Dodaj do ulubionych

Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdaniem..

17.05.05, 12:46
... narzeczonego?

My obejrzelismy chyba z 2 tys sukienek w necie i niestety jemu nie podobaja
sie moje "debesciaki", a mi jego wybory zaledwie na czworkesmile

A zalezy mi zeby to jemu podobac sie najbardziej!
Ogolnie mamy podobny gust, ale przy szczegolach jest nieco gorzej.
A jak u was to przebiega? Narzeczony nie widzi zadniej sukienki az do slubu i
bierzecie go przez zaskoczenie?
Obserwuj wątek
    • monjan Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 12:57
      pól na pól, fason ja ustaliłam- wiedziałam w czym mi najlepiej, a nagięłam sie
      trochę z materiałem...mnie się podobały takie"gniecione" tafty, surówka...ale
      jemu nie-powiedział, że suknia ma być uprasowana, a nie jak"psu z gardła
      wyjęta", wobec czego wybrałam mikado. Ale efekt ogólny pozostaje niespodzianką
      do końca...
      pozdr
    • alfa156 Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 12:57
      Mój sukni nie widział, i będzie miał niespodziankę. podoba się nam to samo,
      więc nie będzie problemu. Co do internetu, to radzę Wam idźcie do salonu i
      pomierzcie. Suknia na eranie a suknia na Tobie to dwie różne rzeczy. Powinnaś
      się podobać i Jemu i sobie. Znajdziecie coś, ale raczej bardziej empiryczniesmile
    • markizza Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 13:04
      Ja wybralam dwa takie 'debesciaki' - i tylko te pokazalam mojemu M.smile Bylam
      sprytna. Nie zastanawialam sie czy go zaskakiwac (chociaz nie wie, jak ta
      suknia bedzie lezala akurat na mnie - wiec moze bedzie zaskoczony), bo przede
      wszystkim chcialam sie pochwalic wyborem. Wydaje mi sie, ze kazda panna mloda
      podoba sie swojemu narzeczonemu - wiec nie przejmuj siesmile
      • mrowkencja Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 13:17
        Dlatego ogladamy razem tylko te w necie bo chce mu jednak jakis niespodzian
        zrobicsmile Ale na mierzenie to wezme siostre (swietny gust) i przyaciolke (na
        pocieche, bo siostra mi bez ogrodek wpali "o w tej jestes brzydka" i sie panie w
        salonie zdegustja!smile)
        Tyle ze wybor mam ograniczony:
        (jego pomysly)
        MUSZA byc ramionka, chocby najciensze
        zadnych firan (tak moj narzeczony nazywa firankopodobne tkaniny)
        zadnych new age'ow (piora, gniecenia, dziwne rozciecia i inne smaczki)
        (a tu juz oboje)
        zadnych bombek bo jestem niska a on wyski
        biala ew. ecru
          • rozalia29 Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 15:11
            Proponuję wybrać garnitur (taki sam jak Twój luby), na pewno będzie zaskoczony,
            ale zachowasz wszystkie jego prośby. Ale na poważnie: Suknia w necie, na
            manekinie w salonie to nie to samo co na osobie. I jednej jest pięknie a innej
            nie. Ja wybierałam suknie z narzeczonym w necie. Wszystkie, które wybraliśmy -
            po przymierzeniu prezentowały się koszmarnie i ja w nich. Wybrałam taką , o
            której nigdy nie powiedziałabym, że jest ciekawa, a ja w niej wygladam tak
            fajnie, ze dopiero później zaczęłam dostrzegać w niej te niuanse, które
            powodują, że akurat ona mnie i ja jej pasuję. Wybierz taką, w której będzie Ci
            naprawdę dobrze, nawet jeśli z łokcia będzie Ci zwisała firanka. Pozdr.
          • aldialdi Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 15:21
            despota jakiś czy coś smile
            My oglądaliśmy rzem w necie, razem chodziliśmy po salonach i razem wybraliśmy.
            A w zasadzie to mój facet wybrał suknie bo zauważył pierwszy nowiutki salon i
            tą suknie tam a ja się w niej zakochałam.
            I tak bedzie miał niespodziankę jak mnie zobaczy.Fryzura, makijaż no i suknia
            idealnie dopasowana , uszyta na mnie a nie jakaś tam wisząca w salonie.
    • asiafirst Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 15:16
      Ja wybierałam suknie razem z moim facetem. U nas sytuacja jest trochę inna , bo
      jesteśmy ze sobą już bardzo długo, mamy sześcioletnią córeczkę i znamy się jak
      łyse konie. Chciałabym, aby suknia jemu się też podobała. Widział mnie w niej,
      ale to przecież nie to samo co w dniu ślubu. Suknia bedzie szyta dokładnie na
      mnie, bedzie welon, rękawiczki, fryzura i makijaż i wtedy będzie efekt.
      Ale to tylko moje zdanie i rozumiem dziewczyny, które nie chcą aby je widzieli
      przyszli mężowie.
      Pozdrawiam wszystkich cieplutko
      asia
    • pepperann Re: Czy przy wyborze sukienki kierujecie sie zdan 17.05.05, 23:12
      Ja chcialam byc tajemnicza az do slubu, ale nie do konca mi to wychodzi. W
      kazdym razie - z projektantka wymyslilysmy moja suknie. Jak dostalam narysowany
      projekt, nie moglam sie powstrzymac, zeby mu nie pokazac. Ale zabronilam
      komentowacwink Potem projekt zreszta ulegl zmianie i koncowego efektu nie
      widzial. Dalam mu tylko probki materialu spodnicy i gorsetu, zeby wiedzial do
      czego dobrac gajer. Tak wiec mniej wiecej wie co to bedzie, ale nie zobaczy az
      do slubu. Oczywiscie, chce mu sie podobac, ale nie kieruje sie jego zdaniem tak
      bardzo. WIerze, ze sama potrafie wybrac, co mu sie spodoba i ze niespodzianka
      spodoba mu sie najbardziej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka