sowizdrza 17.05.05, 14:52 jw. czy wszystko na gębe biorąc pod uwagę że to nie jest z reguły mało kaski wypadałoby sie raczej jakoś zabezpieczyć jak jest w Waszym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rozalia29 Re: sala/restauracja - podpisujecie umowy? 17.05.05, 15:00 W poprzednich wątkach poruszano ten problem. Wniosek: podpisywać. Ja również( nie ukrywam po przeczytaniu odpowiedzi innych) zadzwoniłam do swojej restauracji i poprosiłam o przygotowanie umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dafni Re: sala/restauracja - podpisujecie umowy? 17.05.05, 15:44 Jasne, że podpisywać. To za poważna sprawa, żeby ją załatwiać na gębę. Poza tym bez umowy nie masz żadnej gwarancji, że firma wywiąże się ze swoich obietnic. Odpowiedz Link Zgłoś
alek444 A fotograf,kamerzysta- podpisujecie umowy? 17.05.05, 19:56 Zadam podobne pytanie. Co z fotografem i kamerzystą? czy podpisywanie umów jest standardem? Skąd wziąć wzór takiej umowy? Odpowiedz Link Zgłoś
podtenadres Re: sala/restauracja - podpisujecie umowy? 17.05.05, 23:14 ja ma umowe z wlascicielami sali weselnej i z zespolem-to bylo oczywiste,tzn.nie musialam o to prosic. w umowie jest napisane co wchodzi w sklad "talerzyka" i co jeszcze obejmuje oplata.. ...i w jakich godzinach zespol bedzie gral Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: sala/restauracja - podpisujecie umowy? 17.05.05, 23:46 Wg mnie w obecnych czasach bez umowy ani rusz, obie strony powinny miec bata nad soba i swiadomosc, ze sie do czegos zobowiazaly. Ktorakolwiek ze stron jak nawali bedzie to ze szkoda dla drugiej i umowa jest zwyklym zabezpieczeniem w takiej sytuacji. Poza tym pan od sali naopowiada Ci co to nie wchodzi w cene, a za rok albo ja podniesie (bo cos tam zdrozalo) albo zaoferuje mniej przekasek na przyklad. U mnie Pan rozkosznie wyjal taki bloczek na pokwitowania i niby na nim wymienil co trzeba, ale poszlismy w zaparte i obiecal umowe przygotowac. Czekamy wiec spokojnie, ale jak bedzie za dlugo zwlekal to sie do niego wybiore i juz nie bede taka mila Co do fotografow i kamerzysty to jeszcze nie szukalam, ale juz niejeden "artysta" ludzi wykiwal (mozna poczytac na forum) wiec wg mnie umowa jak najbardziej. Potem Ci wcisnie, np. mniej zdjec albo kaze sobie dopalac za plener itp. Slyszalam nawet, ze w niektorych parafiach (mojej, na szczescie tu slubu brac nie bede ) ksiadz pobiera zaliczke 200zl za zaklepanie terminu. Bez tego ani rusz, odda termin pierwszej chetnej osobie... Odpowiedz Link Zgłoś