vandikia
23.05.05, 19:21
normalnie jak sobie myślę o ślubie, to ciarki mnie przechodzą. Wszystko mi
się wydaje takie dziwne i nierzeczywiste. Zawsze myślałam, że jak juz poczuję
się szczęśliwa, to coś będzie musiało się spieprzyć. Tak dla równowagi.
Czuję się jakbym lewitowała, jakbym żyła we śnie.
Ślub za 11 dni.