misia.a
26.05.05, 19:35
Witam. Wiem, że był już chyba podobny wątek i nawet sama zabierałam głos, a
teraz sama mam problem

. Zawsze zarzekałam się, że w życiu nie założę
welonu, bo jakoś nigdy nie podobały mi się i byłam przekonana, że
wyglądałabym komicznie. Do czasu, gdy przy braniu miary(mimo moich protestów)
sprzedawczyni założyła mi welon. I wtedy stwierdziłam: no nie,... welon musi
być! Przyznam, że od strony estetycznej wszystko jest bardzo OK, super
wygląda i pasuje do sukni. W dodatku w końcu wyglądam jak panna młoda -jestem
drobna i (mimo push-upów) mam figurę 11-latki, więc wydaje mi się, że w samej
sukni(skromna, z krótkim rękawkiem, na jednym małym kole) wyglądam
zbyt "komunijnie". Mam problem jak w temacie. Ślub bierzemy w małej
miejscowości. Nie obchodzi mnie tzw. "co ludzie powiedzą", ale nie chciałabym
aby moich przyszłych teściów (b. fajni ludzie) spotkały za strony sąsiadów,
czy rodziny (jak się zorientowałam część jest raczej tradycyjna religijnie i
obyczajowo)jakieś komentarze czy przykrości. Pytałam narzeczonego, ale
obruszył się, że robię z jego miejscowości jakąś "wieś Głuchą Dolną"-
rozumiecie, lokalny patiotyzm. Jak myślicie, jak zostałoby to odebrane?