Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlugie)

30.05.05, 00:46
Ale sie dzisiaj wkurzylam! I do tej pory mną rzuca sad
Od pół roku jestem zaręczona, ślub zaplanowany na 1 pażdziernika br,
oczywiście przeżywam te wszystkie przygotowania i cała rodzina ze mną,
zwłaszcza, że to pierwszy ślub w mojej rodzinie od 8 lat. Wszyscy wypytują,
pomagają, ogólnie bardzo milo.
I co?
Wczoraj moja własna siostra przy rodzinnym obiedzie ogłasza "radosną"
wiadomość: "jestem w ciąży, pobieramy się". Rodzice osłupieli, ale gdy się
ocknęli to nawet przychylnie do tego podeszli-lubią chłopaka mojej siostry i
nie mają nic przeciwko ich związkowi.
I w trakcie omawiania szczegółów okazało się:
1. moja siostra jest w drugim miesiącu i chce ślub jak najszybciej, żeby nie
było widać dużego brzucha
2. w zeszlym tygodniu byli juz u księdza i okazalo sie, że slub może być pod
koniec sierpnia, albo we wrzesniu, bo wczesniej są terminy pozajmowane, a oni
nie chca innego kosciola
3. oczywiscie ma byc wesele
4. za wesele zaplaca rodzice, bo tak jest przyjete w naszej rodzinie (za moje
tez placa, po polowie z rodzicami mojego narzeczonego)
5. sala, ktora moja siostra sobie upatrzyla jedyny wolny termin ma 17
wrzesnia, dokladnie DWA TYGODNIE PRZED MOIM ŚLUBEM!!! Trzeba przyznac, ze
duzego wyboru sal w mojej okolicy nie ma i terminy sa pozajmowane duzo
wczesniej
6. I w zwiazku z tym rodzice maja do oplacenia DWA WESELA w ciagu 2 tygodni!
I tata mi tak potem mowi: "...wiesz, sama rozumiesz, ze troche glupio wyszlo,
ale Ilona (moja siostra) nie moze dlugo czekac i trzeba sie pospieszyc z tym
jej slubem. Ona teraz musi wszystko na szybko pozalatwiac, pewnie trzeba
bedzie wiecej zaplacic za zorganizowanie calej imprezy, bo czasu malo i w
zwiazku z tym twoje wesele bedzie troche skromniejsze, niz chcialas. Bo my
(tzn. rodzice) nie bylismy przygotowani na podwojne wydatki i dlatego teraz
trzeba bedzie zacisnac pasa. Suknie chyba bedziesz musiala szyc, bo to taniej
wyjdzie niz kupic gotowa, i moze troche zaoszczedzimy na oprawie slubu i
wesela... "

I dzisiaj sie dowiedzialam, co ustalili wspolne moi rodzice: suknie mam szyc,
bo krawcowa uszyje za 800 zl, a ja mialam juz upatrzona i wymarzona suknie za
2600 sad Nie bedziemy wynajmowac samochodu, tylko pozyczy sie od znajomych
toyote avensis. Nie bedzie profesjonalnej dekoracji sali (wynajeta firma),
tylko sami ustroimy balonami w piatek. Zadnej spiewaczki ani skrzypaczki w
kosciele, bo to dodatkowe 500 zl. I jak sie jeszcze bedzie dalo cos taniej
zalatwic, to jeszcze sie obetnie koszty...
Dobrze, ze sale mamy juz zadatkowana i zespol oplacony, bo jeszcze rodzice
kazali by nam poszukac remizy, bo to najtaniej i znalezc grajkow po
sasiedzku, zeby zagrali za pol ceny...

Az mnie trzepie ze zlosci, jak sobie pomysle o tym wszystkim... Zamiast
wymarzonego przyjecia, wesela, ktore sie pamieta przez lata, dogranego w
szczegolach, bede miala cala impreze zorganizowana jak najtaniej, bo
siostrunia wpadla sad

A my z narzeczonym nie mozemy sobie oplacic kosztow wesela, bo niewiele
zarabiamy i nie mamy oszczzednosci. Teraz to juz mi sie odechciewa calego
tego wesela "byle taniej"...

Co byscie zrobily w takiej sytuacji?

    • ulakoszula Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 07:13
      Masz jeszcze czas żeby zajść w ciążę i przyspieszyć wesele! Na przykład na początek sierpnia wink
    • bimm Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 07:30
      hmmm troche z jednej strony nie rozumiem twoich rodzicow..a nie mozna obu wesel
      zrobic w podobnym stylu na takie jakie ich stac??
      Ja akurat jestem w lepszej sytuacji bo za wszystko sam place, ale rozumiem ze
      moglas sie wkurzyc.
      Nie wiem czy na trwoich naukach przedmalzenskich ksiadz powiedzial, ze ciaza nie
      wymaga od razu slubu.
      • kartoffeln_salat Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 08.06.05, 12:58
        apropos takich sytuacji, to na piewszej nauce przedslubnej dowiedzielismy się
        od księdza, że jestesmy ohydnymi grzesznikami, bo stosujemy antykoncepcję, a
        para obok nas (z brzuchem) są zbłakanymi owieczkami, które przyszły pojednać
        sie z Bogiem.
        Jak widzisz, jest w naszym społeczeństwie hipokryzja, mnie też to wkurzyło, i
        wierze ci że jesteś zła.
        Wniosek: lepiej było wpaść i dostać krzyzyk na droge od księdza oraz nagrode od
        rodzicow.
        Aha dodam także, że ludzie podchodzą do sprawy podobnie: nasłuchalismy sie juz
        latami, dlaczego nie mamy dzieci i kiedy slub, ble ble. A to że czlowiek
        skonczyl studia, znalazł prace i robi wszystko "po kolei i z głową", to jest
        niedoceniane.
    • magdalena_daria dwia rady 30.05.05, 07:59
      podejrzewam, jak sie czujesz, chociaz czegos takiego osobiscie nie przezylam
      (wspolczuje). Sa dwie rady: ale rodzice ogranicza wydatki na weselu siostry, i
      uda sie Wam jakos uswietnic Wasza uroczystosc, albo - trudno - przelozycie.
      Moze na przyszle lato, albo wiosne? Do tego czasu jest wieksza szansa, ze
      zarobicie swoje pieniadze i nie bedziecie musieli byc w 100% zalezni od
      rodzicow. O ile sami nie planujecie dzidziusia, to pomysl moim zdaniem wart
      rozwazenia. Poza tym, wez pod uwage predyspozycje finansowe rodziny i
      znajomych, z ktorych jak podejrzewam wieksza czesc pojawi sie na obu slubach.
      Dwa wesela w odstepie dwoch tygodni to nie tylko klopot finansowy (prezenty,
      nowe ubiory, kwiaty, itp), ale i bardzo meczace dla przyjezdnych. Zycze Ci,
      zebys podjela wlasciwa decyzje, najgorsze co moze byc to frustracja na wlasnym
      weselu.

      I jeszcze cos: jezeli zdecydujesz sie na termin pozniejszy, to nie bedziesz
      nieswiadomie powielac pomyslow (tych udanych i mniej udanych) wlasnej siostry.
      Z dystansu duzo rzeczy widzi sie lepiej.
    • vandikia czy to aby nie prowokacja? 30.05.05, 07:59
      bo czytam i nie wierzę.

      nie będzie skrzypaczki, a ni firmy, która powiesi balony...ojej
      • graid Re: czy to aby nie prowokacja? 30.05.05, 08:33
        A to zle, ze dziewczyna ma swoje plany i marzenia, ktore chce zrealizowac????
        Po co ten sarkazm??
        • vandikia Re: czy to aby nie prowokacja? 30.05.05, 08:41
          ale czy ja krytykuje marzenia? nie! tylko podejście...

          kolejny raz piszę i zdania nie zmienię, szopka, szopka

          ciesz się, że rodzice mają ci w ogóle za co wyprawić wesele, bo znam wiele par,
          które będą miały obiad - i wiecej mają radosci z tego, niz pannice z
          wygorowanymi wymaganiami.

          na idiotyzm - zawsze sarkazm
          • graid Re: czy to aby nie prowokacja? 30.05.05, 08:51
            sorry, ale ma prawo dziewczyna byc rozzalona. Slub planowala dlugo, rodzice
            zgodzili sie na pewne wydatki a teraz sie z tego wycofuja.

            tia..., dokladnie, na glupote i zawisc innych - zawsze sarkazm
            • vandikia tiaa tylko gdzie ta zawiść... 30.05.05, 09:07
              bo chyba to nie do mnie
    • brunet1974 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 08:19
      wpełni Ciebie rozumiem,ze sie wkurzyłaś.....jezeli rodzice chcą ograniczać
      koszty to po połowie a nie to Ty masz cierpieć bo siostra z macieżyństwem sie
      pospieszyła....coś tu nie tak.......
      co prawda łatwo jest tak pisac jak nie dotyczy to własnej osoby.....
      ja nie mialem tego problemu zapłacilem i praktycznie wszystko załatwiłem
      sam...ale i tak wyniknęły problemy i niezadowolenie z obu stron
      ale i tak jest to Twój dzien i nikt nie powinien go zepsuć
      • ellaella1 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 08:44
        Wypadek losowy. Nie powinnaś sie wkurzac na siostre,ze pospieszyła sie z
        dzieciakiem. Moze i głupio postapiła,ze wpadła,ale juz tego nie zmienisz.Stało
        sie. Teraz tylko mozesz zastanowic sie ,co zrobić na własnym weselu aby było
        wspaniale a nie koncentrować sie na złoszczeniu sie na siostre czy
        rodziców,którzy musza za wszystko płacić.
        • adrian4u Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 18:24
          "Moze i głupio postapiła,ze wpadła"

          no i się wydało - kobiety wpadają świadomie...

          Panowie, nie wiem jak wy, ale ja swoją chyba zacznę sprawdzać, czy aby na pewno
          bierze pigułki, tak jak mówismilesmilesmile
          I nie to, że nie chcę się żenić, ale niekoniecznie chcę żenić się "bo muszę" wink
          • pepperann Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 18:58
            Jak to "sie wydalo, kobiety wpadaja swiadomie"???? Co Ty wypisujesz??? Zastanow
            sie chwile.

            Osoba, ktora napisala "glupio postapila , ze wpadla" moze sie rzeczywiscie
            glupio wyrazila i niezrecznie. Ale czy Ty musisz od razu takie komentarze walic?

            Wielu mezczyzn prezentuje poglad sredniowieczny typu "kobieta zawsze zachodzi w
            ciaze bo tego chce". Dowodem na to jest chyba to, ze mezczyzna jakos w ciaze
            niechciana nigdy nie zaszedl.

            Twoja dziewczyna bierze pigulki, co nie jest obojetne dla jej zdrowia, po to,
            zebyscie oboje mieli kontrole nad wlasnym zyciem. Wiec moze okaz jej wiecej
            szacunku. Moze zainteresuj sie rzeczywiscie, pytaj, czy nie zapomniala
            tabletki, ale nie mow ze musisz "zaczac sprawdzac"!!! Czy gdybys Ty bral
            tabletki (gdyby takie dla facetow istnialy), jestes pewien , ze bys nie
            zapomnial? Na 100 %? A gdybys zapomnial, to chcialbys , zeby ktos
            pisal ,ze "wiadoo, faceci zawsze tak robia, zeby oszukac kobiety"????

            Adrian, zawsze piszesz mile i fajne posty, ale tym bardzo mnie wkurzyles. Moze
            nie zastawnowiles sie nad tym, ze takie szowinistyczne zarciki moga kogos
            urazic.
            • adrian4u Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 07.06.05, 10:37
              smile
              żarcik nie był szowinistycznysmile
              dziewczyna jest cudoena i cenię ją za to, kim jestsmile
              kobiety nie wpadają nieświadomie - chyba, że moje koleżanki oszukuja, bo każda
              z pięciu - posiadająca piękne dziecko - zrobiła to świadomie...
              I nie obrażaj się Peperkusmile A tekst z cyklu "zapomniałam ci powiedzieć
              kochanie, że od 3 miesięcy nie biorę proszków" to cytat... właśnie takim
              tekstem kuleżanka uraczyła mocno zdziwionego chłopakasmilesmilesmile

              No dobra - bo nie o tym mowa... Dziewczynka ma może i trochę pod górkę, ale
              domyślasz się Peperku, że nie będę płakał razem z nią, że nie będzie
              wymarzonego ślubu? Zaplanowała, to mogła i pozbierać parę grosików - i
              przybliżyłaby się do upragnionych skrzypiec, dekoracji itp...

              A na koniec - szanuję ciebie, szanuję wszystkie tu dziewczynysmile
              Wykaż się odrobinką dystansu, bo chyba zbyt osobiście poleciałaś, a wcale do
              ciebie tego nie pisałemsmile

              buziaksmile

              Ardian.. adrian, darien.... kurcze - jak to było? smile
    • pepperann Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 09:16
      Rozumiem, ze jestes zla na siostre, ale jesli opgolnie jestescie w dobrych
      stosunkach pewnym wyjsciem moze byc tez podwojne wesele. Wtedy tylko raz ponosi
      sie koszty wielu rzeczy: orkiestry, jedzenia, sali, a tym samym zostaje wiecej
      na suknie, samochod, dekoracje. Poza tym, jak ktos tez slusznie napisal - duza
      czesc gosci bedzie sie pokrywac na Twoim weselu i siostry, wiec dla nich to tez
      bedzie wygodniejsze. Inaczej na to durgie wesele (czyli Twoje) - wszyscy beda
      zmeczeni weselami, kupowaniem prezentow, szykowaniem kreacji.
      • j.lisowska Mam podobną sytuację 30.05.05, 20:29
        Planujemy ślub już od ponad pół roku, i mój brat też niedawno oznajmił rodzinie
        że z przyczyn oczywistych będą musieli ze swoją dziewczyną zawrzeć zwiazek
        małżeński...
        Też mnie to trochę rozżaliło i zdenerwowało bo też miesiąc przed naszym
        zaplanowanym ślubem

        Ale nie wyobrażam sobie wypisywać takich tekstów ( nie będzie dekoracji nie
        będzie skrzypaczki itp itd) Dziewczyno ciesz się ze wogóle będzie. Czasy są
        takie że nie każdego stać na ślub i wesele...
        Poza tym gdyby siostra wychodziła rok po Tobie za mąż tak naprawdę nie miałaby
        żadnej pewności że rodzice będą w stanie sfinansować wesele
        a może nie będzie ich już wśród nas...
        Pomyśl o tym i nie narzekaj, a te balony i skrzypce odpuść sobie i nie miej
        żalu do życia...zobaczysz że za rok czy dwa przekonasz się z perspektywy czasu
        że los miał rację że tak się stało

        Moim zdaniem to lepiej jest czasem wykonać kilka spraw cieżkich hurtem
    • leeloo26 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 10:00
      Rzeczywiście- sytuacja niezbyt komfortowa. Bez wzgledu na to, czy ktos uwaza
      dekoracje i skrzypaczke za fanaberie- tak to sobie wymarzylas i przekonana
      bylas, ze tak bedzie. Popieram Twoja wscieklosc, ze tak powiem...
      Natomiast pomysl z podwojnym slubem i weselem jest super. W koncu siostra
      nabroila i nawet jesli nie zawsze marzyla o takim rozwiazaniu (no, prawdopodobne
      wielce, ze Ty tez nie), to moze bedzie to jednak rozwiazanie optymalne dla Was
      obydwu? Koszty wzrosna, ale nie tak radykalnie jak przy dwoch slubach i
      weselach. A przeciez i tak wszyscy beda wiedzieli, ze jest w ciazy, a brzuch jej
      znaczaco nie urosnie przez dwa tygodnie. Może taki kompromis pozwoli na
      nieskłócenie Wasze?
      • rysek Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 10:29
        przecierz najważniejsze jes to że się pobieracie a nie wesele. Owszem cała
        oprawa też jest ważna,ale powinnaś jakoś zrozumieć cięcia budzetowe. Ja tez
        musiałam zrezygnować z kilku rzeczy np. fotografa, bo nam by pieniędzy nie
        straczyło. A siostra przecież nie zrobiła tego specjalnie by popsuć twój ślub,
        przecież to nie była planowana ciąza tylko "wpadka" - jak ktoś to określił (brr
        nie lubie takich określeń).
        Podwójne wesele to z jednej strony wygoda dla rodziców (finansowa) i dla gości
        (czasowa). Ja jednak woałabym skromniejsze przyjęcie i ślub ale jednak osobno.
        • misia.a Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 10:59
          Popieram pomysł podwójnego wesela. Jeżeli rozważysz wszystkie za i przeciw sama
          uznasz, że to najlepsze rozwiązanie. Skoro rzeczywiście aż tak bardzo marzysz o
          skrzypaczce i innych ozdobnikach, że ich brak mógłby popsuć Ci stosunki z
          siostrą (co moim zdaniem -z góry przepraszam Ciebie i inne ewentualnie urażone
          forumki-świadczy jednak o Twoim braku dojrzałości), zróbcie wesele razem, a
          będziesz miała to, o czym marzysz. Z tego, co piszesz część spraw jest już
          zamówiona, więc unikniecie podwójnego załatwiania i bieganiny a i goście będą
          zadowoleni. A zamiast złościć się na rodziców powinnaś docenić, że są gotowi
          pomóc w finansowaniu (a wręcz finansować, bo jak rozumiem wasz wkład jest
          niewielki)wesela wam obu.
    • iknes Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 10:59
      hmmm moim zdaniem powinnas podejsc do etgo troszke inaczej, odpuscic, bo
      wsciekaniem sie i tak nic nie zmienisz. uwazam ze to dla twoich rodzicow i tak
      nizle ciecie po kieszeniach, dwa wesela na raz, ale co mozna poradzic na to,
      widac w waszej rodzinie ciaza oznacza slub i nie da sie przelozyc slubu
      siostry,ty jak masz zrobiona rezerwacje i sprawy juz zalatwione to tez chyba
      przelozyc slubu juz nie mozesz, ale mozesz podejsc do tego w ten sposo, ze
      zrobicie sklromne wesele, ale piekne bo wasze winkja tez z wielu marzen musialam
      zrezygnowac,bo przyszli tescie pewnych rzeczy nie chcielio uznac, ale... co z
      tego, i tak bedzie pieknie, a co do sukni, to moze krawcowa uszyje ci taka
      suknie ze sama bedzies zzdziwiona wink i tak bedziesz najp[iekniejsza osoba w tym
      dniu wink nie stresuj sie i nie martw!! pozdrawiam i zycze powodzenia!!
    • reirei Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 11:04
      Myślę, że fajnym pomysłem jest podwójny ślub-jak już wspomniano wczesniej:
      mniejsze koszta niż przy dwóch osobnych weselach i mniej kłopotu dla gości.
      Ewentualnie przełozyć wesele; rozumiem twoje rozżalenie bo ty już sobie
      wszystko zaplanowałaś i wymarzyłaś, wiadomo, że nie skrzypaczka i baloniki są
      najważniejsze ale każda z nas marzy aby ten dzień był wyjątkowy. Więc może
      przełozycie wesele na wiosnę lub lato przyszłego roku, faktycznie trochę grosza
      się uzbiera i będziesz mogła zrealizować swoje marzenia. A jakbyś się na to
      zdecydowała to opłaconą salę i zespół możesz oddać siostrze smile Wiem, że zapewne
      teraz jesteś na nią wściekła ale nie ma powodu się kłócić tylko najlepiej
      usiądźcie spokojnie z narzeczonym, siostrą i rodzicami i spróbujcie dojść do
      jakiegoś kompromisu. A jak przełozysz ślub to będziesz mogła się dłużej
      nacieszyć stanem narzeczeńskim wink
      powodzenia i głowa do góry, będzie dobrze! smile
    • londranka Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 11:05
      Mam dosyc... wszystkiego..
      Nie da sie zrobic dwoch wesel w jednym z kilku powodow:
      1. moja siostra kategorycznie nie chce wspolnego wesela, zreszta ja tez nie
      bardzo. Bylyby problemy organizacyjne, typu kto pierwszy wchodzi do kosciola,
      do kogo pierwszego podejsc z zyczeniami, gdzie ma siedziec mloda para i ktora
      jest wazniejsza, itp. raczej odpada. jak twierdzi moja siostra, na wlasnym
      weselu ona chce byc "najwazniejsza panna mloda"
      2. na podwojne wesele, nawet liczac, ze nasza czesc rodziny liczebnie sie nie
      zmieni, to dochodzi rodzina narzeczonego siostry, a to dodatkowe 50 osob.
      Znajomych i przyjaciol tez mamy roznych, wiec wypada jeszcze jakies 60-65 osob,
      ktore dolaczylyby do wesela. A tyle wiecej po prostu nie wejdzie do zadnej sali
      w okolicy. Moje wesele mialo byc na 110 osob, a w sali miesci sie maksymalnie
      130. W restauracji, ktora ja mam zamowiona nie mozna zrobic przyjecia na 180
      osob, ani nigdzie indziej w promieniu 50 km tez nie. Chyba ze remiza sad
      3. My z narzeczonym nie chcemy przesuwac slubu. Kochamy sie, mamy gdzie
      mieszkac po slubie, obydwoje mamy prace (fakt, ze na razie slabo platna, ale z
      perspektywami awansow w przyszlosci) i po prostu chcemy juz byc na zawsze
      razem. Na ten slub w pazdzierniku czekamy od dawna, wszystko z radoscia
      planowalismy i teraz mamy rezygnowac z wielu marzen przez wpadke siostry...
      4. Siostra koniecznie chce swoj slub przed porodem. Rodzice tez raczej sa za
      tym, juz zwlaszcza nalegaja na to rodzice chlopka siostry, wiec ona nie
      przelozy slubu na po-urodzeniu-dziecka
      5. Moi rodzice tez nie czuja sie komfortowo w takiej sytuacji. Wiedza o moim
      rozzaleniu, ale po prostu nie stac ich na dwa wystawne wesela w tak krotkim
      czasie. Powiedzieli, ze nie moga zrobic mi imprezy marzen, a siostrze skromnego
      obiadu, bo nie chca, zeby ona poczula sie mniej kochana, wiec musza poobcinac
      wydatki nam obu. Ilona tez ma miec skromna suknie i pojechac pozyczonym
      autkiem.

      To nie jest tak, ze ja teraz palam nienawiscia do mojej siostry i mysle tylko o
      tym, ze mi ukradla umpreze. Dobrze nam sie uklada(lo), rozumialysmy sie...
      Tylko ze to wszystko inaczej by wygladalo, gdybysmy od poczatku wiedzieli, ze
      nie stac na na duze wesele i mamy miec skromne. Teraz, gdy mamy duza czesc
      rzeczy przygotowanych i zadatkowanych, wycofywanie sie z umow, albo ich zmiana
      stawia nas (mnie i narzeczonego) w glupiej sytuacji. Na przyklad sprawa
      zespolu: dlugo szukalismy dobrze grajacej kapeli, moi rodzice tez nalegali na
      dobry zespol i mowili, ze na muzyce sie nie oszczedza, bo od zespolu duzo
      zalezy, czy wesele bedzie udane. I znalezlismy zespol swietnie grajacy za 3000
      (5 osob). Rodzice zlego slowa nie powiedzieli na temat ceny. A teraz mama mi
      mowi, ze wlasciwie to 2-3 osoby tez dobrze zagra, a gosciom nie sprawi roznicy,
      czy przygrywaja im 2 osoby czy 5, a jak wiecej osob, to trzeba wiecej zaplacic.
      Wiec moze poszukamy duetu...
      Wszystko inaczej by wygladalo, gdybysmy z gory zalozyli wszystko skromne, ale
      tak nie bylo. Powiedziano nam, ze lepiej zaplacic wiecej i miec wszystko dobrej
      jakosci i super przygotowane, niz sepic kazdy grosz. I w zwiazku z tym mielismy
      inna wizje wesela... Moi rodzice to nie sa jacys bogacze, co to rzucaja
      pieniedzmi na prawo i lewo, ale nie musieli brac kredytow i sprzedawac
      samochodu na wesele corki! To nei jest mentalnosc "zastaw sie a postaw" i
      pierwsze wesele od 8 lat, to niech rodzina zzielenieje z zazdrosci,
      bo "mloda ....owna" wychodzi za maz i tatuncio musi rodzice uczczic! NIe
      zrozumnie mnie zle! Tylko jest roznica, czy sie wydaje pieniadze na jedna
      impreze na srednim poziomie, czy na dwie tansze, z ktorych jedna miala byc
      drozsza. Pewnej czesci wydadtkow slubny nie da sie uniknac niezaleznie od tego,
      czy impreza jest skromna, czy wystawna.
      • dagny1001 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 11:18
        Dziewczyno, opamiętaj się! Niewiele zarabiasz, a chcesz suknię za 2600 i firmę
        dekorującą salę?!! (co mnie tym bardziej dziwi, że wesele ma być w restauracji,
        a nie w stołówce szkolnej)? Nigdy nie śmiałabym stawiać takich wymagań
        rodzicom. Nagłe zamieszanie przed ślubem rzeczywiście może być stresujące, ale
        spójrz na to z innej strony. Ludziom zdarzają się prawdziwe tragedie. Głowa do
        góry, skrzypaczka nie jest najważniejsza
      • chipsi Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 11:49
        Przyznam że rozumiem twoje rozżalenie i złość, jednak kilku spraw nie pojmuję.
        Piszesz że niewiele zarabiacie i wesele robia wam rodzice ale jeżeli planowałaś
        wesele od tak dawna to chyba mogliście cosik odłożyć na skrzypaczkę i wystruj
        sali jaki tam chcesz. Moi rodzice i rodzice narzeczonego też płacą za gości ale
        reszte płacimy sami z tego co zarobi narzeczony a naprawdę jest tego niewiele.
        Planujemy jednak wesele od dawna i dlatego kazdy grosz odkładaliśmy na tę
        okazję. Jednak suknię szyję u krawcowej (tez taką jak chcę), lokalu dodatkowo
        nie stroję, mam DJ zamiast kapeli i jak wystarczy to wtedy pomyslę o
        śpiewaczce. Pomyśl, czasem tanie rozwiązania nie muszą byc wcale gorsze,
        przeciwnie -orginalne i ciekawe. Zastanówcie się dobrze na czym zaoszczędzić
        lub nawet zrezygnować byle by był to wasz i tylko wasz dzień!
        • mysz1978 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 12:00
          Nie dziwie sie ze jestes wkurzona...Znajac siebie to ja pewnie bym zrezygnowala
          ze wszystkiego i wolala w ogole nie wychodzic za maz (na razie) niz byc "ta
          druga"... Wiem ze takie rozwiazanie jest bez sensu, ale w ogole sobie nie
          wyobrazam czego takiego...
          Mnie nie wkurzaloby to, ze bedzie skromniej niz zamierzalam (sama tez mam
          skrome przyjecie), ale fakt ze siostra ma zaledwie dwa tygodnie przede mna i to
          Twoje juz nie bedzie w rodzinie tak bardzo przezywane, bo to ona pierwsza
          wychodzi za maz. Twoja reakcja jest normalna, bo w sumie to siostra popsula Ci
          cala radosc...
      • leeloo26 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 12:02
        Ojej, to biedna jestes ze podwojne nie da rady.
        Moze w takim razie rzeczywiscie niech wezma slub cywilny, a na koscielny niech
        zaczekaja. To prawda- na drugie wesele, ktore bedzie dwa tygodnie po pierwszym
        moze przyjsc znacznie mniej osob...
        I tak spokojna jestes, ja bym sie wsciekla znacznie bardziej.
    • agnieszka_111 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 11:54
      hmmm... ja to troche rozumiem londrankę.

      Juz pomijając sprawy oprawy, orkiestry i itp. to jest też kwestia gości (jak
      już ktoś wcześniej wspomniał).
      Jeśli było planowane wesele za zgodą i chęcią wszystkich i dwa tygodnie
      wcześniej będzie inne wesele w tej samej rodzinie to liczba gości na tym drugim
      drastycznie sie zmniejszy (w skajmym przypadku: uczestniczyłam w weselu na
      którym liczba gości z podobnego powodu spadła ze 120 do 60 osób) - i to może
      być, choć nie musi..., problem - organizacyjny, finansowy ( bo często za wesele
      płaci sie od osoby, a jak wiele osób nie przyjdzie...itd.)i wreszcie może
      ucierpieć na tym sama zabawa.

      w mojej rodzinie też kiedyś był podobny problem: starsza siostra planyje ślub,
      młodszy brat "wpada" ze swoją dziewczyną.
      Ponieważ u nas jest taka tradycja, że wesele robią rodzice (nawet jeżeli
      młodych stać na pokrycie wszystkich kosztów) a ślub córki był już prawie
      przygotowany, brat musiał poczekać.
      Wzieli więc ślub cywilny, urodziło się dziecko i za rok też mieli weselicho.

      Trudno Ci coś poradzić, bo z tego co piszesz wszystkie możliwości zmiany
      czegokolwiek odpadają.

      pozdrawiam i życzę Ci Londranko, żeby się mimo wszystko wesele udało.

    • loorien Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 12:44
      Unieś sie dumą i powiedz że w takim razie nie chcecie wesela tylko całą kasę
      niech wam dadzą. Weźcie ślub zjedzcie obiad z najbliższymi i w samolot lećcie
      sobie gdzieś daleko. Ulżycie sobie i rodziniesmile
    • ariakan Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 13:41
      Doskonale rozumiem londranke za to wcale nie rozumiem jej siostry. Wiem że się
      uparła i chce ślub teraz a nie później.. ale dlaczego ?!? Moim zdaniem są dwa
      wyjścia. Pierwsze i najuczciwsze.. siostra rodzi i ślub robi w przyszłym roku.
      Lodranka była pierwsza, wszystko sobie wymarzyła zaplanowała i.. nie "wpadła".
      Siostra jeśli jest mądra i wyrozumiała, zrozumie i poczeka. Druga opcja
      zakładająca że siostra ma gdzieś wymarzony ślub Lodranki i chce teraz i już !
      Lodranka przekłada swój ślub na rok przyszły.. rok to nie tragedia.. będziecie
      mieli jeszcze całe życie a ślub i wesele będą wymarzone tak jak miało być bo
      przez rok i wy i rodzice staniecie na nogi. I tyle.. oczywiście są i inne
      wyjście ale te są moim zdaniem najrozsądniejsze i najmniej krzywdzące zarówno
      dla jednej jak i drugiej siostry.
      • kasiakasia33 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 14:11
        Mysle, ze bylabym tam samo wsciekla i rozzalona jak Ty. Dziwna jest postawa
        Twojej siostry, to od niej powinna wyjsc decyzja o przesunieciu slubu, zeby nie
        psuc Ci planow i wesela. Albo siostra powinna sie zdecydowac na skromny obiad i
        nic poza tym. Twoi rodzice sa w ciezkiej sytuacji bo nie chca skrzywdzic ani
        Ciebie ani jej, ale mysle, ze w zwiazku z zaawansowaniem przygotowan, to Ty
        masz pierwszenstwo. Nie wiem co Ci radzic: nie wiem czy nie zrobilabym skromnej
        uroczystosci dla rodziny, potem imprezy dla znajomych a za reszte kasy nie
        pojechalabym gdzies daleko, daleko....
    • agamaks Wyluzuj, będzie ok! 30.05.05, 14:28
      Spróbuję w punktach, żeby zachować jako taką klarowność.

      Twoja siostra przecież nie zaszła w ciążę na złość Tobie (no chyba...), przy
      całym fakcie uśmiechając się złowrogo, że jak mała planowała, to Ilonka będzie
      chytra i już. Zdarzyło się i tyle. Tak samo jak wiele, wiele innych rzeczy,
      które mogły się wydarzyć, powiedzmy z zewnątrz. Co powiessz o ludziach, którym
      w trakcie planowanego przez 2 lata wesela umarł papież? Sami państwo młodzi sa
      niewierzący, ale większość gości ewakuowała im się o 22. A co bardziej
      prawdopodobne - może zdarzyć się choroba, jakaś tragedia w rodzinie, a może po
      protu zatrucie za weselu i też będzie smętnie, tyle że po fakcie. Niezależnei
      od tego, jak planujemy, nie jeteśmy w stanie wzystkiego przewidzieć i
      wszystkiemu zapobiec. W sumie jak dwa tygodnie wcześniej ma być wesele, a nie
      pogrzeb, to naprawdę się ciesz. Za jakiś czas jako mężatki z podobnym stażem
      będziecie miały więcej wpólnych tematów niż gdybyś postanowiła przez rok
      pielęgnować zaawiść.Poza tym za rok Twoja siostra będzie miała małe dziecko i
      dopiero wzystko stanie na głowie - to tak na okolicznośc, gdybyś chciała
      przekładać wesele. Pierwszy maluszek, a drugie wesele, hmmm....

      Co do zepsucia najszczęśliwszego dnia, ostatnio słyszałam rewelacyjne kazanie,
      dominikanina z Poznania. Właśnie życzył młodym, żeby to nie był z peerspektywy
      lat jeden najszczęśliwszy dzień, lecz początek pewnej epoki. Po weselu siostry
      wszyscy sobie odpoczną, będą w dobrych humorach, poprawiny się udają, a tu
      będzie dla wyluzowanego towarzystwa wiele więcej - Twoje wesele! Myślę, że po
      latach to będzie jedna z anegdot rodzinnych, jak to siostry prawie razem
      wychodziły za mąż. Sympatyczna anegdota.
      Pewnie obie dostaniecie trochę mniej w prezentach, więc w sumei można zrozumieć
      rodziców, że jak nie napadną na bank, to będą musieli ściąć koszty. To co
      najważniejsze, czyli muzykę, macie. Co o sukni, to jeśli oboje jeteście
      dorośli, a różnica wynosi ok. 1,5 tys, to może możecie pożyczyć brakującą kwotę
      i ją spłacać, choćby przez rok? W końcu głupio mieć przez całe życie pretensje
      do rodziców, że nie zapłacili dorosłym dzieciom za zachcianki. Owszem,
      niewygodne rozwiązanie, lepiej mieć wzystko podane - no ale pokażecie sobie
      sami, że jestecie dorośli i sami potraficie zarobić na swoje marzenia. Śpiew w
      kościele - może spróbujecie z siostrą przekonać skrzypaczkę, że dotanie 2
      zlecenia, ale trochę Wam spuści z ceny. Chyba, że zamierzacie zrecygnować ze
      ślubu z braku skrzyaczki, to też by o czymś świadczyło.

      Glowa do góry, nie zamartwiaj się, tylko róbcie swoje! Macie się potem
      nasłuchać o pechu przekładanych ślubów? A dla rodziny Twojego narzeczonego i
      Waszych znajomych to i tak będzie pierwsze wesele.

      pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że nie puciłam tyrady
      a.





      • malena_b Re: Wyluzuj, będzie ok! 30.05.05, 15:35
        Bardzo mądrze napisane!!!! W zasadzie zgadzam się z każdym słowem agamaks smile
        Czytam ten wątek i mam wrażenie, że każdy myśli, że siostra autorki wątku
        zaszła w ciąże na złość, żeby pokrzyżować plany swojej siostrze. Przecież to
        jakaś paranoja!
        Może pomyśl też troszkę o tym jak czuję się Twoja siostra, na pewno nie jest
        przeszczęśliwa i chyba troszkę inaczej widziała swoją przyszłość, ślub,
        dziecko. Spróbujcie się jakoś porozumieć, przecież nie śpiewaczka jest
        najważniejsza w tym wszystkim!
        • ariakan Re: Wyluzuj, będzie ok! 30.05.05, 15:49
          Nie o to chodzi że zaszła w ciąże na złość.. chodzi o to żeby zaczekała ze
          ślubem tak jak i jej siostra czekała i czeka na swoją uroczystość. Dlaczego
          musi teraz zaraz krzyżując bądź dezorganizując wszystkim plany. Zaczeka rok i
          wszystkim wyjdzie to na dobre.. prawda ? smile
    • alrisa Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 14:45
      Tak czytam i zastawia mnie jedno - dlaczego to, że ktoś zachodzi w ciążę jest
      powodem do natychmiastowego ślubu? Przecież chyba każda baba chce w takim dniu
      wyglądać rewelacyjnie a nie zamartwiać się czy brzuch jest większy czy
      mniejszy... Rodzice nalegają na ślub? No ludzie, przecież to dwie dorosłw
      osoby decydują się na bycie razem a nie rodzina... A co do względów religijnych
      to to też nie rozumiem - albo przestrzega się wszystkiego albo nie i w tym
      momencie takie usprawiedliwienie jest trochę dziwne ..
      • megan.megan Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 15:09
        Masz prawo być rozżalona, współczuję Ci, ale jednak wpadła i jako siostra
        powinna zrozumieć i wziąć cichy śluc cywilny goście czyli rodzice rodzeństwo
        dziadkowie na obiad, a kościelny powinna wziąć po porodzie, nie dośc że będzie
        wyglądać "Normalnie" to i Ty nie będziesz musiala tym samym rezygnować z tego
        na co tak długo czekałaś, jeżeli siostra mysli inaczej to wspólczuję siostry.

    • ula1978 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:05
      a dlaczego ty musisz ponosić konsekwencje wpadki siostry? twoje wesele było
      zaplanowane wcześniej, przecież to ona może mieć wszystko skromne, a ty takie
      jak miało byc, przecież to logiczne !pozdrawiam
      • zagep Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:18
        Po pierwsze - jak ktoś wcześniej zauważył "wpadła" to mało eleganckie słowo
        przecierz na świecie pojawi się nowa istota. I już ją nazywają wpadką. Zaszła w
        ciąże i już.

        Po drugie - swiat Ci się zawali bo będziesz ieć skromniejsze wesele, rozumiem
        gdybyś choć troche partycepowała w kosztach, ale nie chcesz miec wszystko na
        tacy, później w życiu też tak będzie?

        Po trzecie - Chcesz aby maleństwo które się urodzi usłyszało kiedyś że Urodziło
        się przed ślubem rodziców bo musieli poczekać aby ccicia miała wystawne wesele?

        Po czwarte - rodzice mają rację że dzielą wszystko na dwa skromniejsze przyjęcia
        to ze siostra spodziewa się dziecka nie znaczy że jest gorsza i ma brac ślub
        ukratkiem a dwa tygodnie później siostrunia ma wystawne weselicho, jak już
        myśliśz co ludzie powiedzą pomyśl jak zjadą twoich rodziców: no tak Ilonce to
        skroniutko a ... to zobacz jak wyprawili, tej ilonki to się chyba wstydzą "

        po piąte - co byś zrobiła gdybe stuacja była odwrotna? ty zachodzisz w ciążę a
        siostra właśnie planuje wesele? Tylko SZCZERZE? jak ty byś się czuła???
        • aniutkabj Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 09.06.05, 14:54
          Wiesz, dziecko rodzi się w określoym terminie dlatego ,że 9mies. wcześniej para
          ludzi się bzykała, niewiele ma to wspólnego z faktem że siostra jednej z tych
          osób planowała sobie wymarzoną uroczystość...wink))Żal, to może mieć dziecko do
          beztroskich rodziców,że nie pomyśleli we właściwej kolejności.
      • dagny1001 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:18
        Słabo mi się robi jak to czytam. Rozumiem autorkę wątku, która jeszcze nie
        ochłonęła z zaskoczenia, ale te rady innych forumowiczek, żeby olać siostrę i
        domagać się jak najbardziej wystawnego wesela, które jej się należy jak psu
        buda, to już przekracza moje wyobrażenie. Jak można mieć tak dziecinne
        podejście do małżeństwa i kłócić się z siostrą, jakby jej lepszą zabawkę
        zabrała.
        • zagep i anielka nie pomoże 30.05.05, 16:29
          no właśnie, jak? też nie mogę tego pojąć. jekb ta cala oprawa była najważniejsza
    • sara06 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:17
      Moja mama zapewne kazałaby nam robić razem wesele i ślub. jej siostry miały tak
      i są szczęśliwe juz od 25 lat.

      Ale moja mama dzieli równo na pół, co moze.
    • makumbala biedni rodzice 30.05.05, 16:24
      Przykre jest to,ze w najtrudniejszej sytuacji sa stawiani rodzice. Skoro
      zdecydowaliscie sie na małzeństwo,to znaczy,ze jestescie dorosłymi ludxmi i w
      duzej mierze sami powinniscie finansowac to swoje wesele. A teraz masz
      pretensje do mamy,ze nie bedziesz mogła kupic drozszej sukienki... bo siostra
      wpadła i ci biedni rodzice musza sobie odmawiac wszsytkiego,zeby i jej
      sfinansowac wesele... Do końca zycia sie nie wypłacą z długów,bo beda chcieli
      uszczesliwic córeczki kochaniutkie
    • nonloso Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:27
      Moim zdaniem najrozsądniej by było odstąpić swój termin siostrze (tym bardziej,
      zae wszystko jest porezerwowane), a własne wesele przełożyć na następny rok. Ja
      bym tak zrobiła.
      • zagep Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:35
        pomys ł dobry, ale myślisz że dziewczyna która się martwi o kieckę i śpiewaczkę
        zdobędzie się na coś takiego? Wiem że to były jej marzenia i nie krytkuję ich
        chodzi mi o to, że zawierając związek małżenski trzeba być osobą dorosłą,
        dojrzałą a na taką autorka wątku mi iestety nie wygląda
        • pepperann Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 19:10
          Moim zdaniem wcale niekoniecznie chodzi tutaj doslownie o "spiewaczke i
          kiecke". Bardziej o to, ze kazda panna mloda chcialaby byc w centrum
          zainteresowania, chcialaby, zeby to byl JEJ dzien i wokol niej cale
          zamieszanie. A nie nagle wychodzic za maz 2 tygodnie po siostrze.

          Poza tym, spiewaczka i kiecka nie najwazniejsza, ale kiedy juz mialas to miec,
          a nagle to tracisz - zawsze jest przykro. Tobie by nie bylo?

          Jesli nie da sie zrobic podwojnego wesela, ani sioatra nie bedzie chciala
          zrobic skromnijeszego przyjecia - trzeba postapic jak napisala agamaks. Trudno.
          Siostra w koncu nie zaszla w ciaze naumyslnie, zeby Ci zepsuc slub. Nie ma co
          sie obrazac i uciekac brac cichy slub na Bahamach. Siostra w koncu i tak bedzie
          Ci kiedys wdzieczna, ze dobrze znioslas taka sytuacje. To tez jest wazne.
        • ewka100 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 08.06.05, 23:09
          Na poczatek zeby nie było nieporozumień: ja nie bardzo rozumiem problem
          skrzypaczki i firmy do dekorowania sali - mam dosyć luźne podejście do takich
          imprez, ale rozumiem, ze dla kogos to moze byc wazne. Oburza mnie natomiast
          takie podejście - panna zaszla w ciąże - konsekwencje niech ponosi siostra. Bo
          ma zrozumiec, wczuc sie w sytuacje itp. Siostra jest dorosla kobieta i nawet
          jezeli sie zabezpieczala to musiala wziac pod uwage ewnetualna ciaze. Jezeli
          chciala miec 100 proc. pewnosci ze nie zajdzie, to mogla nie uprawiac seksu! Bo
          tylko wtedy mialaby gwarancje. Ludzie - kazdy ma wybor! Nie krytykuje siostry -
          nie widze nic zdroznego w zajsciu w ciaze przed slubem - sama mam dziecko, a
          slub dopiero planuje. Bo nie mialam ochoty dopasowywac co miesiac sukienki do
          rosnacego brzucha i zalatwiac wszystkich formalnosci bo mysli mialam
          zaprzatniete czyms innym. Ale kazdy ma swoj pomysl (dla niego najlepszy).
          Chodzi mi tylko o tym, ze jezeli ktos ma ten pomysl, podejmuje jakies decyzje
          (i to dotyczy zarowno autorki postu jak i siostry) to musi byc przygotowany na
          to, ze sam powinien ponosic konsekwencje. Obojetnie czy chodzi o sfinansowanie
          slubu czy o wybor terminu.Oczywiscie czym innym sa obietnice (w tym przypadku
          rodzicow) i ich dotrzymywanie. Dlatego ja zwyklam liczyc na siebie smile
          Polecam smile
    • yskyerka Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 16:48
      Jedno wspólne wesele, za to takie, jak sobie obie wymarzycie.
      Do kościoła pierwsza wchodzi ta, która jest starsza. Ona też pierwsza wygłasza
      przysięgę.
      Jeżeli nie ma większej sali, to niestety, listę gości trzeba trochę okroić.
      Podwójne wesela są naprawdę fajne i nie ma się co unosić, ani przekładać ślubu
      na za rok albo jeszcze później. Po ślubie stajecie przed kościołem po obu
      stronach wejścia, a goście dzielą się na dwie kolejki i naprawdę nikt nie
      zwraca uwagi na to, do kogo najpierw staje.
      Głowa do góry! Będzie dobrze.
      • aknee Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 30.05.05, 21:22
        Bardzo ci wspolczuje, naprawde. Rozumiem, ze jest Ci przykro z powodu sukni i
        spiewaczki - takie byly twoje marzenia i nie nam tu komentowac, czy one maja
        sens czy nie. Ale troszke nie rozumiem jednego - ze niczego sobie nie
        uzbieraliscie, nic nie odlozyliscie na ten slub. Ja czekalam ze swoim siedem
        lat. Najpierw studia magisterskie, potem podyplomowka. Teraz ja koncze i
        zaczynamy ostro zbierac pieniazki, date ustalilismy za rok. Rodzice owszem,
        pomoga nam, ale my chcemy uzbierac absolutnie cala sume, by pokryc koszt
        45osobowego wesela. CAŁĄ. Nawet jesli rodzice pomoga - super, ale jesli wydarzy
        sie wlasnie jakis losowy wypadek, nic nam tez nie stanie na przeszkodzie.
        zrobilismy kosztorys mocno zawyzajac wszystkie ceny, podzielilismy na pol, i
        zabralismy sie do oszczedzania. Napomkne tylko, ze pracuje na panstwowej
        posadzie (wiec mozesz wiedziec, jak wiele zarabiam) zas moj przyszly malzonek
        zarabia dokladnie tyle co ja. Wesele bedzie bardzo skromne, ale NASZE, my
        bedziemy miec satysfakcje ze je zorganizowalismy, bo jestesmy dorosli i jak
        ktos madrze napisal podejmujemy przemyslane decyzje, na miare tej doroslosci.
        Ale rozumiem co czujesz i ... bardzo mocno wielu punktach patepiam zachowanie
        Twojej siostry. Tez mam dorosle rodzeństwo i wiem, ze nigdy by sie w ten sposob
        nie zachowala. Wzielabym skromny slub cywilny, poczekala na narodziny dziecka,
        potem wyprawila weselisko. To JEJ życie, nie może go ukladac kosztem Twoich
        marzeń. A jesli ty godzisz sie na wspolne weselisko szczytem egoizmu i nietaktu
        z jej strony jest krecic na nie nosem, demonstrowac swoje niezadowolenie. Jest
        niestety zalosna malolata, ktora - przykro mi to stwierdzic - postarala sie o
        dziecko, a teraz sama niczym dziecko wykloca sie o "pierwszenstwo" na slubie, o
        to, ze to ona ma byc najwazniejsza w tym dniu, i ze z siostra nie bedzie sie
        dzielic. Nie wiem, ile ona ma lat, ale zachowuje sie jak przedszkolak. To
        smutne, gdy dzieci maja miec dzieci. A ponadto uwazam, ze hipokryzja jest taka
        sytuacja: dorosla kobieta idzie do lozka z mezczyzna (wiedzac chyba, jakie moga
        byc konsekwencje), daleka jest przy tym od bogobojnosci, a gdy zdarzy
        sie "wpadka" nagle wszyna bieg do oltarza, nagle robi sie tak nieslychanie
        pobozna. Przy czym ta poboznosc wiaze sie ścisle z plaskim brzuszkiem pod
        sukienka slubna. Gdyby brzuszek byl widoczny, cala poboznosc diabli biora i
        panna juz za maz nie idzie. Nie rozumiem tego. Po prostu nie rozumiem. Dorosla
        kobieta, dojrzala, madra, jesli juz zaszła w ciąze przed slubem, to przed
        Bogiem tej ciązy wstydzic sie nie powinna. Problem w tym, ze dla Boga slubu ona
        nie bierze, a jedynie dla gosci bacznie obserwujacych jej talie. Zenujace. Tym
        bardziej, ze w biegu do ołtarza depcze marzenia siostry i wykorzystuje rodzicow.
        • aniutkabj Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 10.06.05, 12:57
          Chciałabym w tym miejscu zaznaczyć,że to najmądrzejsze - w mojej ocenie-
          podejście do problemu londranki-wyważone, subtelne i oddające dokładnie te same
          odczucia, jakie się w wielu osobach po lekturze wątku londranki obudziły.
    • martuccia1 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 31.05.05, 09:22
      Witam,

      w pełni Cię rozmumiem, ja byłam w podobnej sytuacji rok temu. Tak jak Ty planowałam ślub na październik, z rocznym wyprzedzeniem. Wszystko było dograne gdy w styczniu młodszy brat mojego narzeczonego zakomunikował, że on też chce wziąć ślub ze swoją narzeczoną ( był z nią 5 lat i ona nie była w ciąży także nie musiał się spieszyć ) w sierpniu, czyli praktycznie miesiąc przed nami.
      ( fakt, że zarówno mój narzeczony jak i on sami sobie finansowali ślub i wesele)

      Oczywiście strasznie się wkurzyłam, bo wg mnie był to przejaw niedojrzałości i chęc zwrócenia uwagi na siebie. Ale co zrobić, takie jest życie smile nie wszystko układa się tak jak sobie tego życzymy... smile Po pewnym czasie ochłonęłam, z tymże poprosiliśmy ich aby zrobili ślub w trochę wcześniejszym terminie. I tak ich ślub odbył się w czerwcu.

      Rada dia Ciebie, ja zrobiłam w ten sposób. Nie masz dużego pola manewru, ale zaplanuj wszelkie szczegóły, bo to one dadzą Ci "przewagę" i wyróżnią Twój ślub i wesele. Kosciół wcale nie musi dekorować firma, Ty kup kwiaty na giełdzie kwiatowej i skontaktuj się z kimś kto ma trochę doświadczenia, u mnie była to kościelna. Nie zapomnił o dekoracji sali, jeżeli siostra będzie miała balony to Ty udekoruj salę w kwiatach i np. girlandach. itp itd. Z suknią też nie jest problem, musisz znaleźć tylko dobrą krawcową i ładne materiały. Wybierz sobie model sukni jaki Ci się podoba, a za połowę ceny uszyjesz ją u krawcowej...

      Dla pocieszenia... moja koleżanka planowała ślub, okazało się, że siostra jej narzeczonego była w takiej samej syt. co Twoja czyli w ciąży i weźnie ślub przed nimi. Ok, koleżanka stwierdziła, trudno. Gdy się wybrały do salonu z sukniami ślubnymi moja koleżanka pokazała suknię którą ona chciała sobie kupić i zgadnij... jej przyszła szwagierka właśnie kupiła dla siebie tę suknię. smile))
      To jest dopiero tupet ...

      No cóż, nie wszyscy ludzie przejmują się innymi... A siostra to siostra, wiem jak to jest są gorsze i lepsze chwile, a rodzina to rodzina czyli podstawa. Pamiętaj o tym, a także uświadom swoją siostrę - porozmawiaj z nią, żeby i Ciebie doceniła i szanowała...

      Powodzenia!!!
    • raszefka Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 31.05.05, 10:28
      Nie zazdroszczę. Sama nie mam zapędów gwiazdorskich i chyba nie byłoby dla mnie
      problemem, gdyby mój brat brał ślub tydzień przed, dwa albo i ze mną (nie grozi
      mi, ślub w najbliższą sobotę). Dla mnie, zaznaczam. Bo jakoś umknęło mi w tej
      całej opowieści stanowisko narzeczonego i jego rodziców. Moi teściowie nie
      przełknęliby chyba konieczności zrobienia skromnego wesela jedynemu synowi z
      powodu wpadki jego przyszłego szwagra. uncertain
    • misia_pysia79 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 31.05.05, 12:16
      Pdwójne wesele to naprawdę dobry pomysł! Może tylko trzebe będzie ograniczyć
      liczbę gości zeby się wszyscy zmieścili.

      W innym wypadku siostra, skoro postawiła rodziców w takiej sytuacji (finansowej)
      to powinna się zdecydować na skromny obiad a nie wesele.
      Dlaczego niby masz coś stracić tylko przez niedpowiedzialność siostry i jej
      chłopaka. Myślę ze kompromis jest naprawdę możliwy, dlatego też nie warto się
      upierać przy wszystkich elementach. Baloniki na pewno ktoś zawiesi za darmo, ale
      suknię powinnaś mieć tą wymarzoną!!!!!!!
      • elwirka26 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 31.05.05, 13:08
        Podwójne wesele to niedobry pomysł. Co prawda wszyscy goście przyjdą, ale
        większość z nich zamiast jednego dużego prezentu da wam dwa mniejsze, albo
        zamiast większej kwoty w kopercie (która miałaby byc dla jednej z was) podzieli
        tę samą kwotę do 2 kopert. Niestety większośc ludzi tak myśli - no bo przecież
        to jedno wesele!
        • raszefka Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 31.05.05, 15:39
          W dodatku to nie jest ślub tylko dwóch sióstr. Mają one chyba jakichś
          narzeczonych, którzy nie muszą być zachwyceni połączaniem się pod kogokolwiek.
          No i podzieć trzy rodziny w tym wszystkim jest trudniej niż dwie
          • carolin0905 Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! 06.06.05, 18:50
            i wcale sie nie dziwię- moja rada bo o taka prosisz= przełóż wesele, jak ktos
            tu napisał z bedziesz wiedziała czego uniknąć co poprawić. A swoja droga w
            mojej rodzinie była troche podobna sytuacja - mieliśmu w ciągu 2 miesiecy
            4 wesela jako goście, poszliśmy na jedno= na więcej nie było na stać- nowa
            kiecka....
            co prawda powiadomiliśmy o tym ale wiemy że wielu gości nie i były pustki na
            sali
    • monkamaj Re: Do jasnej anielki! ALE SIE WKURZYLAM!!! (dlug 07.06.05, 08:53
      witaj
      moim zdaniem taka historia uczy i pewnej pokory i umiejetności stawiania czoła
      trudnym sytuacjom zyciowym, moim zdaniem, rzeczy nie dzieją sie ot tak, może ta
      ciąza i nagły slub Twojej siostry są po to własnie żebyś inaczej spojrzała na
      ceremonię ślubu, ze nie chodzi tu tylko o piękną salę itd, wiem że sobie to
      wymarzyłas, ale tak jak ktos wczesniej wspomniał - skoro planowaliscie ślub od
      dawna na dodatki mogliście nazbierać, to mozliwe nawet przy skromnej pensji, a
      może chodzi o przełozenie, może to wcale nie jest jeszcze czas na Was?
      ale rozumiem , ze mozesz być zła tylko spróbuj na to spojrzec inaczej, jak na
      lekcję życiową a nie jak na złosliwość losu
      pozdrawiam i mimo wszystko - udanego ślubu i wesela!!!
Pełna wersja