Jakie pieśni w kościele????

02.06.05, 14:25
no wlasnie-jak w tytule watku. Chodzi mi o takie piesni, ktore wszyscy znaja.
Wg mnie "Pod Twa obrone Ojcze na niebie...".
Prosze o Wasze propozycje
    • a_weasley Re: Jakie pieśni w kościele???? 02.06.05, 15:28
      aagatha napisała:

      > no wlasnie-jak w tytule watku. Chodzi mi o takie piesni, ktore wszyscy znaja.

      A to jak w której parafii (a na ślubie, jeśli to nie wieś, będzie każdy z
      innej).

      > Wg mnie "Pod Twa obrone Ojcze na niebie...".

      Hmm... mnie to jakoś bardziej się kojarzy z sytuacją zagrożenia, wywołując
      niezamierzony efekt komiczny.
      Poza tym na ogół jest rzutnik, a i tak większość ludzi nie śpiewa.

      > Prosze o Wasze propozycje

      Bba. To bardzo zależy od tego, jacy ludzie.
      My przewidujemy na wejście "Pasterzem moim jest pan", po kulminacji "Oto jest
      dzień", na zakończenie "Wszystkich świętych" (Gdy kiedyś Pan powróci znów), na
      Komunię jeszcze nie zdecydowaliśmy. Ale u nas jest większość gości
      postharcerska i podobna, a i tak ku wygodzie tych, co zapomnieli, wydrukujemy
      teksty.
    • arpschnitger Re: Jakie pieśni w kościele???? 02.06.05, 15:41
      Nie polecam pieśni w czasie mszy ślubnej. Zazwyczaj nikt ich nie śpiewa poza
      organistą, czy wynajętym ew. zespołem.
    • marmar1906 Re: Jakie pieśni w kościele???? 02.06.05, 17:40
      Niedawno napisalam na ten temat w watku "jakie czytania wybieracie", ale nie
      bede teraz szukac. Ja tez wybralam piesni religijne, a nie skrzypka i utwory
      instrumentalne itp, aby podkreslic religijny charakter uroczystosci, no i ze to
      msza swieta (liturgia), a nie wystep. Nie musza byc to bardzo znane piesni, bo
      ludzie albo nie spiewaja albo raczej nie slychac malej ilosci osob w przecietnym
      kosciele. Wazne zebyscie wy je znali! (moze macie jakies ulubione). zawsze jesli
      wam zalezy mozna wyswietlic tekst albo rozdac teksty.
      Wazne zeby piesni byly radosne, odzwierciedlajace charakter wydarzenia. "Pod twa
      obrone.." jest zbyt smetne. Zwlaszcza piesn na wejscie wydaje mi sie powinna byc
      radosna.
      Ja mialam powiazania oazowo-akademickie, stad wybor moze nie zawsze "powaznych"
      piesni i nie kazdemu to odpowiada (no i moze wszystkie nie byly w tym samym
      stylu). My na wejscie mielismy "Jezus oblubiencem naszym jest", na ofiarowanie
      "Dzis moj Panie", na Komunie "O Panie Ty nam dajesz", na uwielbienie kanon z
      Taize "Pan jest moca", na wyjscie nie bylo piesni tylko "Ave Maria".
      Ogolnie to wszystkie piesni poza ta na wejscie nie powinny byc zbyt dlugie. Na
      wejscie np. "Gdzie milosc wzajemna i dobroc", "Radosna swiatlosci", "Oto sa
      baranki mlode", "Oto jest dzien ktory dal nam Pan", na ofiarowanie "Ofiaruje
      Tobie Panie moj" albo "Wspanialy Dawco milosci", nie chcialabym "Jeden chleb co
      zmienia sie w Chrystusa Cialo", na Komunie oprocz "O Panie Ty nam dajesz" dobre
      byloby "Lud Twoj Panie lud pielgrzymi" albo "Dzieki Ci Panie za cialo Twe i
      krew" albo "Ojcze spraw" albo "Skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan", na
      uwielbienie "Laudate Dominum", "Wielbic Pana chce", "Uwielbiajcie Pana ludzkich
      serc bijace dzwony" - tu akurat uwazam ze powinno byc cos krotkiego (malo osob,
      rozdawanie komunii krotko trwa), albo "Ciebie Boze wyslawiamy", a moja ulubiona
      jest "Niech zabrzmi Panu chwala w niebiosach" (ale chyba sie nie nadaje na taka
      okazje). Na wyjscie najlepiej piesn maryjna, jesli nie to "Oto jest dzien"
      (zamiast na wejscie).
      Jesli bedziesz miec schole a nie tylko organiste to masz duze pole do popisu,
      wtedy wierni moga spiewac tylko refren, i mozna wykonac piesni na glosy.
    • callja Re: Jakie pieśni w kościele???? 03.06.05, 16:35
      Zgadzam się z jednym z przedmówców - pieśni są na mszach co niedzielę, a slub
      raz w życiu! A goscie z przejęcia i... niepewności i tak zwykle nie śpiewają.
      Jeśli ma byc religijnie, a nie tylko "ładnie" (tzn. modlitwa ma być z tekstem,
      a nie tylko przerodzic się w miłą melodyjkę - vide "Ave Maria" na skrzypcach),
      to może poproście profesjonalnego wokalistę/-tkę?? Jakby co - doradzę konkretne
      utwory. Jest ich tyle, i w tak różnych stylach, że nie ma mowy o sztampie!!
      A klimaty oazowe czasem lepiej spawdzają się na studenckich ogniskach, niż w
      czasie wzruszającej uroczystości... ale - "de gustibus non disputandum est".
      Pozdrawiam
Pełna wersja