najpierw obiecuje, zaraz po tym ucieka...

02.06.05, 15:44
Juz nic nie rozumiem, mój facet najpierw zaproponował ślub, a po kilku dniach
sie wycofał i na dodatek "zaginął w akcji" Bylismy ze sobą kilka lat z
przerwami, myslałam, ze slub zmieni nasze zycie, ze bedzie ok, bo bywało
róznie. A on zwiał, chociaz niczego od niego nie oczekiwałam. Cholera!!!
tydzień temu mieliśmy wyznaczona datę a dziś jestem sama i nie wiem, co o tym
myśleć...
    • rozalia29 Re: najpierw obiecuje, zaraz po tym ucieka... 02.06.05, 15:47
      Jak to zaginął w akcji ?
      • koko-szanel Re: najpierw obiecuje, zaraz po tym ucieka... 02.06.05, 15:54
        Ja tez jestem ciekawa,o jaka "akcję" chodzi. Skoro zaginął,to moze i dobrze,ze
        teraz a nie po slubie.Widac,ze ma takie skłonnosci
        • dziubdziub10 Re: najpierw obiecuje, zaraz po tym ucieka... 03.06.05, 22:28
          pewnie nie był taki chetny do żeniaczki,moze sie rozmyslił. To powinno byc
          jakims sygnałem dla Ciebie
          • boby-peru Re: najpierw obiecuje, zaraz po tym ucieka... 03.06.05, 22:43
            A ty bys sie czasem nie rozmyslil (ila)? Nie p... farmazonow tylko wspolczuj dziewczynie. Pa, pa.
    • ardzuna Re: najpierw obiecuje, zaraz po tym ucieka... 03.06.05, 22:40
      Może pomyśl, że dobrze, ze zwiał teraz - lepiej to, nioż gdyby miał ci
      zmarnować kilka lat życia, zanimby uciekł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja