krótka refleksja na temat fryzjerki

07.06.05, 14:07
Chciałam się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z wczorajszej wizyty u
pani fryzjerki, która miała na mnie wypróbować fryzurkę do ślubu. Osobiście
lubię proste włosy i prostuję je odkąd pamiętam, ale do ślubu wymyśliłam
sobie łagodne fale - ale nie loki. Pani fryzjerka najpierw się przestraszyła,
że nie chcę koczka, a potem zaczęła mi nawijać włosy na wąziutkie wałki. Znam
swoje włosy więc powiedziałam - będzie baran. Na co pani f. - ależ skąd, ja
pani tak ułożę, że będą fale. A ja i tak wiedziałam swoje. Efekt wyglądał
porażająco - baran na głowie, nawet nieułożony,spryskany jedynie
nabłyszczaczem i moje wielkie niezadowolenie. O przepraszam, wściekłość.I w
ten sposób obraziłam się na panią f. do końca życia a do ślubu uczeszę się
sama. Życzę Wam bardziej rozgarniętych fryzjerek.
    • annajustyna Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 14:16
      Przypomiona mi to sytuacje odwrotna (akurat ja mam gladkie wlosy i zawsze
      marzylam o lokach): po sciagnieciu walkow do trwalej pani f. sie uparla, ze po
      co jeszcze dodatkowo nawijac na grube walki. Efekt: okropny, przyklapniety
      baran na glowie do pierwszego mycia po trwalej (czyli ok. tygodnia). Ach te
      panie f...
    • hanna100 Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 14:35
      tak to jest, najlepiej zmień fryzjera
      ja byłam na dwóch próbnych kokach, nie pomogły opisy i zdjęcia mego wymażonego
      koka! wreszcie poszłam do innej fryzjerki i bez próbnej fryzury wszystko wyszło
      ok!
    • popaga Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 14:50
      no to świetnie- a co powiecie na to: poszłam do jednej f. do ktorej chodziłam
      dość czesto na strzyżenie. Ostatnio mnie podkorciło: prosze obciąć grzywkę,
      ale tak, aby była wycieniowana ale nie jak końska grzywka"...efekt: mam super
      końską grzywkę, na tyle któtką,że nie da się tego poprawić ani wyciąć " na
      skos". A ślub mamy w pażdzierniku więc nic nie da się z tym zrobić i mam
      problem ze znalezieniem odpowiedniej fryzurki. I co ja mam zrobićcrying(((
      • kate_78 Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 14:58
        No tak to jest z tymi paniami, że one zawsze mają własną koncepcję i żeby
        człowiek nie wiem, jak tłumaczył i nie wiem ile zdjęć pokazywał to one i tak
        zawsze zrobią po swojemu. Szok.
      • epox123 DO popaga 07.06.05, 15:17
        popaga,a czy możesz podesłać mi na maila Twoje aktualne zdjęcie z tą grzywką???
        może ja Ci pomogę znależ jakieś rozwiązanie i może mam gdzieś jakąś fotkę z
        uczesaniem.
        Pozdrawiam
        • popaga Re: DO popaga 07.06.05, 15:21
          Ok, do jutra czegoś poszukam! Z góry dziękujęwink
          Pozdrawiam
        • popaga Re: DO popaga 08.06.05, 09:47
          Witaj pox123!
          odnalazłam zdjęcie i mogę ci je przesłać na mail'a- jak tylko mi go
          udostępniszwink

          Pozdrawiam



          • epox123 Re: DO popaga 08.06.05, 11:28
            epox123@gazeta.pl smile
            • popaga Re: DO popaga 08.06.05, 11:49
              poszłowink i mam nadzieję, że dotrze...
              • epox123 Re: DO popaga 08.06.05, 12:14
                hmm mail doszedł ale bez Twojego zdjęcia
                może prześlesz jeszcze raz,tylko ze zdjęciem proszę smile
                • epox123 Re: DO popaga 08.06.05, 12:24
                  Doszło smile
                  • epox123 Re: DO popaga 08.06.05, 22:57
                    popaga,mail już poszedł do Ciebie smile
                    Pozdrawiam
                    • popaga Re: DO popaga 09.06.05, 08:41
                      WITAJ epox123smile

                      jesteś kochana i super z Ciebie expert!!!! bardzo Ci dziękuję za zdjęcia, sa
                      naprawdę dobre - wybrałam 4 z przesłanych ( 2, 9, 10, 11) i na 100 % na jedną
                      z nich się zdecydujęsmile)

                      Pozdrawiam,
                      Miłego dnia!
                      Aga

    • vanilla4 Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 14:57
      Idę jutro do fryzjerki, ale nie mam fryzury do zaproponowania - zdam się na jej
      inwencję. Mam nadzieję, że nie będę wyglądała jak matrona uncertain
    • yskyerka Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 20:17
      Dziewczyny, dlaczego pozwalacie, żeby fryzjerka zrobiła wam tylko jedną fryzurę
      próbną? Ja miałam swoją wizję, fryzjerka, która mnie czesała - jeszcze inną, a
      ta, u której się normalnie strzygę (bo ona nie czesze fryzur upinanych) -
      jeszcze inną. W efekcie, jak poszłam na próbną, dziewczyna wypróbowała na mnie
      cztery różne uczesania, razem zdecydowałyśmy, w których mi najlepiej, a potem
      przed samym ślubem, miałam zdecydować, którą z tych dwóch najciekawszych chcę.
      Nie dajcie się wrobić w wizję pani fryzjerki, bo to wasz dzień i wasze włosy!
      • kate_78 Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 22:14
        Yskyerko, oczywiście masz rację. Dlatego to się nazywa fryzura próbna. Ja wcale
        nie wykluczam kilku podejść do tej właściwej fryzury, ale chyba każda kobieta
        odróżnia delikatne fale od fryzury zwanej potocznie afro ( bez urazy). A co
        dopiero fryzjerka. Gorące pozdrowienia dla przyszłych i nie tylko mężatek.
        • yskyerka Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 07.06.05, 22:32
          Kate, ja tylko nawołuję do tego, żeby więcej wymagać od fryzjerek, a nie zdawać
          się potulnie na ich wizje. Przecież nic złego się nie stanie, jak dziewczyna
          powie: ta fryzura mi się nie podoba, spróbujmy czegoś innego. To my mamy być
          zadowolone, fryzjerki nie muszą. wink
    • ailija Re: krótka refleksja na temat fryzjerki 08.06.05, 12:48
      A ja podzielę się moimi doświadczeniami. Próbna fryzura bardzo mi się podobała
      i na ślub chciałam identyczną tylko z kilkoma pasemkami bordo zrobionymi
      maskarą i bardziej utrwaloną. Wszystko było uzgodnione i dogadane. W dzień
      ślubu u tej samej fryzjerki czesała się moja siostra i szwagierka. Obie miały
      prawie identyczne fryzury co moja próbna. To było pierwsze przerażenie. Drugie
      było gdy zobaczyłam, że moja fryzura jest nieco inna niż próbna, np. loczki
      zamiast luźno wypadających pasemek. Zgroza! Na koniec fryzjerka próbowała
      przekonywać mnie, że pasemka bordo wyszły z mody, a po moim upieraniu się
      oświadczyła, że nie posiadają bordowej maskary. Na domiar wszystkiego skończył
      im się lakier do włosów więc fryzurę utrwalałam sobie sama w domu. Ale nie ma
      tego złego co by na dobre nie wyszło. Rozprostowałam owe loczki i dopiero
      utrwaliłam lakierem, przypiełam welon i diadem, i było super. Dodam tylko, że
      za fryzurę nie zapłaciłam, bo nie byłam z niej zadowolona. Szkoda mi tylko tych
      nerwów w tym szczególnym dniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja