magdalena_daria
12.06.05, 20:53
Pan młody w prezencie ślubnym dostał syna, a wesele odbyło się bez panny
młodej, która została w szpitalu z dzieckiem
Niecodzienny ślub odbył się w sobotę w drawskim szpitalu
(Zachodniopomorskie). Panna młoda (Beata, studentka) w zaawansowanej już
ciąży, ale jeszcze miesiąc przed wyznaczonym terminem porodu, przygotowywała
się właśnie do ślubu z Pawłem. Uroczystość miała się odbyć o godz. 19 w
kościele w Złocieńcu, a wesele - w szkolnym internacie. Ale około godz. 17
panna młoda zaczęła rodzić. - Karetka na sygnale zawiozła ją do szpitala w
Drawsku - opowiada Krzysztof, znajomy młodych.
- Ściągnęliśmy do szpitala księdza z Drawska, żeby dał ślub przed narodzinami
dziecka, ale nie udało się - opowiada pan Jarek, brat pana młodego. Kiedy
panna młoda doszła do siebie, na ceremonii oprócz młodych i księdza byli
rodzice i świadkowie. Panna młoda powiedziała "tak" w ślubnej sukni. A po
ślubie wszyscy oprócz niej... pojechali na wesele. - To ci historia, pierwszy
raz byłem na weselu bez panny młodej - śmieje się Krzysztof. - Wszystko się
dobrze skończyło. Syn zdrowy, a panna młoda słuchała przez telefon, jak się
bawiliśmy na weselu.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2762777.html
Co o tym myslicie? Moim zdaniem, straszny samolub z tego pana mlodego.
Straaaasznie wspolczuje pannie mlodej. Mam tylko nadzieje, ze w tym przypadku
zrezygnowano z nocy poslubnej...