jaga112
20.06.05, 11:21
Ojciec mojego narzeczonego dał nam "fajny" prezent ślubny. Dodam że ojciec
mieszka oddzielnie i nigdy specjalnie nie zajmował się swoimi dziećmi. A więc
ojciec dał nam zepsutą i używaną maszynkę do mięsa oraz nóż finkę. Myślałam
że padnę! Nie spodziwałam sie wiele od niego ale prezent mnie powalił. Nie
wiemy jak zaregować. Moja pierwsza reakcja to nie przyjecie go ale prezent
został zostawiony w domu pod naszą nieobecność u mamy narzeczonego.
Narzeczony nie chce sprawic ojcu przykrosci ale ja sie wścieklam bo on co raz
to przynosi nam "takie fajne prezenty". Przyznam że wolałabym dostać fajną
książkę. Tata ma własną firmę wiec na brak kasy chyba nie cierpi. Ale taki
prezent dla jedynego syna...? Co o tym myslicie?