agus5
20.06.05, 15:42
własnie sie załamałam i cała moja radość związana ze ślubem (chwilowo mam
nadzieję) uleciała. Razem z narzeczonym zaplanowaliśmy ślub na październik
przyszłego roku, termin dość odległy ponieważ zależało nam na konkretnej
sali, zespole muzycznym i co najważniejsze poniewaz sami za wszystko płacimy
to zwyczajnie musimy mieć trochę czasu na zgromadzenie pieniędzy. Hmm co
ogromnie istotne (zdaniem niektórych) ja mam 33 lata a ukochany 34. W sobote
oznajmiliśmy rodzinie dobrą (jak nam się wydawało) wiadomość. Jego rodzina
zareagowała super, brat którego zapytaliśmy czy zgodzi się byc naszym
świadkiem podziękował i powiedział że oczywiście z przyjemnością i że w razie
czego to oferuje pomoc. A moja rodzina.... szkoda gadać. Awanturę wszczęła
moja rodzona siostra (młodsza) która miała wesele, rodzice sponsorowali
itd... stwierdziła że po pierwsze nie odpowie nam czy będzie świadkową bo nie
wie czy będzie miała na to ochotę! że to bezsens robić wesele, że nikt do nas
na wesele nie przyjdzie, bo większość rodziny musiałaby dojechać (ok 120 km
ci co mają najdalej!) i na koniec rzuciła - zachciało się starej babie
wesela! No i od soboty ryczę, jest mi tak strasznie przykro że nawet nie
umiem tego wyrazić.Ojciec się ucieszył. Natomiast mama stanęła po stronie
siostry (którą zawsze faworyzowała) i najpierw powiedziała że mamy nie liczyć
na pomoc z ich strony (mimo że lubi mojego narzeczonego i że zwyczajnie stać
ją na to) ale na to byłam przygotowana, i dlatego m.in. sama zapłacę, potem
stwierdziła że powinnam ją zapytac czy ona chce żebym robiła wesele w tej
sali, potem powiedziała że połowa rodziny umrze do tej pory a druga połowa
będzie miała małe dzieci i nie przyjdzie (nie wiem skąd ta wiedza?????) i na
koniec że jak będzie 3 miesiące przed weselem no to sobie kupią ubrania i
przyjdą.... powiem wam tylko tyle, nie wiem dlaczego tak zareagowały i nie ma
to znaczenia ale pamiętajcie wszyscy rodzice, rodzeństwo i inna bliska
rodzino, że taka chwila i taka decyzja jest dla tych przyszłych nowożeńców
bardzo ważna, wyjątkowa i jest cholernie przykro jak się słyszy takie czy
podobne słowa, one naprawde zapadają w serce.... i ta chwila już nigdy się
nie powtórzy i już nigdy nie będzie taka jak być powinna...