agne1 Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 10:41 ja też wychodze za mąż 20 sierpnia ale bardziej mnie to na dzień dzisiejszy zacyzna przerażać - yeraz mam tyle biegania że aż głowa boli no ale warto warto - i też troszeczkę jestem juz podekscytowana Odpowiedz Link Zgłoś
yasec Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 11:04 Ja też 20 sierpnia! Godz. 17.00 Mam nadzieję, ze nie będzie za gorąco! Już bym chciał być "po"! Mam już dosyć tego, że od pół roku mam praktycznie każdy weekend zajęty! Odpowiedz Link Zgłoś
griss Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 11:16 ja też 20 sierpnia. ale narazie jakoś bez gorączki i pośpiechu wszystko się udaje załatwić. Tak naprawdę to zacznę się denerwować pewnie tydzień przed ślubem Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka_70 Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 11:38 O matko! naprawdę tylko tyle???? Tak, ja też 20 sierpnia Dziewczynki jak Wasze zapowiedzi, protokół i ewentualnie licencja? To wszystko jeszcze przede mną bo czekamy na bierzmowanie mojego lubego które jakoś się ślimaczy... A jak zaproszenia? Rozdane? Bo moje nawet jeszcze nie wydrukowane... Choć już wybrane... I garnitur jeszcze nie kupiony Mam nadzieję, część z tych spraw popchnąć jeszcze w tym tygodniu W ubiegłym, zebrałam się w sobie, skupiłam i wybrałam czytania Mam nadzieję, że ksiądz się zastosuje??? pozdrawiam, i cieszę się, że powstał ten wątek, powinnyśmy się wspierać, bo emocje rosną, w każdym razie moje na pewno! Sny miewam jakieś dziwne, no rozumiecie same F. Odpowiedz Link Zgłoś
yasec Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 13:39 Pewna jesteś, że masz 20 sierpnia tego roku? Może 2006? Powiem Ci, że malutko Ci czasu zostało... Zero zaproszeń, zero ubrań... Moja kobieta by mnie zabiła jak bym nie maiał jeszcze nic... Wszystko w zasadzie mamy już dogadane to ona ciąga mnie np. do fotografa upewniać się czy wszystko jest ok i przypomnieć się... paranoja! Wy też tak robicie dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka_70 Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 14:26 Pewna jestem, pewna I jakie zero ubrań? Moja sukienka już gotowa, mojej siostry, która jest moim świadkiem też i moja mama kupiła super komplet z czekoladowego lnu... A mój miły, jako wyjątkowo wymiarowy ma zamiar kupić garnitur najdalej w weekend a jutro się wybieramy na pierwsze łowy Problemem wydaje mi się raczej wydruk zaproszeń, choć wszyscy już zaproszeni i nawet potwierdzili te ustne zaproszenia i przede wszystkim zapowiedzi, bo jesli muszą być przez 3 tygodnie to faktycznie będzie prawie na styk... Fotografom się nie przypominamy bo to nasi dobrzy znajomi i w ogóle dajemy na wielki luz bo obydwoje jesteśmy jedną wielką improwizacją na dodatek ślub w miejscu oddalonym o 160km od naszego miasta i nikogutko tam na miejscu, więc wszystko załatwiane przez telefon, fax i mail i tylko czasem dopada mnie lęk, najczęściej o drobiazgi albo jakieś straszne sny mnie prześladuja a podczas naszej ostatniej wizyty w wybranym kościele, dostrzegłam, że na kutym, metalowym żyrandolu zwieszającym się z sufitu umieszczona jest, nie uwierzycie: wypchana głowa jelenia wraz z porożem!!!! A od tyłu tzn tam gdzie kończy się ta głowa, na desce do której jest przytwierdzona jest jakiś malunek. Z wrażenia nie pamiętam czy to jakaś scenka rodzajowa, pejzażyk czy Święta Panienka... ciekawa jestem jak wyjdą zdjęcia robione od strony ołtarza... Na pierwszym planie my a nad naszymi głowami łeb jelenia z porożem O mało się nie popłakałam ze śmiechu jak to zobaczyłam, że też wcześniej tego nie dostrzegłam? I co to za pomysł w ogóle!!! pozdrawiam, F. Odpowiedz Link Zgłoś
pepperann Re: jeszcze tylko 45 dni 07.07.05, 12:02 Ja mojego narzeczonego trochę naciskałam w sprawach ważnych (typu DJ), ale on jest facetem, który wszystko robi na ostatnią chwilę. Co do jego stroju - stwierdziłam, że nie będę się zniżać do roli poganiacza. Jak go znam, będzie kupował wszystko tydzień przed (i tak optymistycznie patrząc). Trudno. Najwyżej będę lepiej wyglądać na jego tle . Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo26 Re: jeszcze tylko 45 dni 10.07.05, 00:04 Hmmm... ja sie zaczelam stresowac formalnosciami koscielnymi.. I na dodaek protokol... Jestem nim przerazona... nie wiem jakie sa "wlasciwe" odpowiedzi na niektore pytania. Jestem niewierzaca i martwie sie wszelkimi koscielnymi sprawami... Moze ktoras z Was wie jak to jest w takim przypadku jak moj? Odpowiedz Link Zgłoś
gaapcia Re: jeszcze tylko 45 dni 10.07.05, 15:08 hahahahah ja 27 i jestem na tym samym etapie co Ty. hahaha ja sie niczym nie stresuje, ciekawe do miedy hiihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo26 Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 13:48 ja tez 20 sierpnia. spokojnie. u nas jest tak: sukienka dopiero zaczyna sie szyc, na garnitur jeszcze nawet nie ma zdjetej miary (odchudzanko...), buty kupione przedwczoraj, rowniez przedwczoraj zamowiony dj, kosciol poza naukami i "seksem" w polu... catering umowiony na piatek, zaproszenia rozdane i potwierdzone, "doproszenia" w trakcie rozdawania, zawiadomienia bedziemy obic jakos w najblizszych dniach. hmmm... no i nie mam ciagle wizazystki. chyba przyszly tydzien pod zankiem formalnosci koscielnych i wizazu. Odpowiedz Link Zgłoś
annasi23 Re: jeszcze tylko 45 dni 06.07.05, 19:40 Uff, czyli nie jest z nami tak źle. My też 20 sierpnia a ja cała w nerwach bo dużo jeszcze mamy do zrobienia. Najbardziej martwi mnie brak garnituru i poradni rodzinnej... Ale lepiej się nie nakręcać. Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
majasia Re: jeszcze tylko 45 dni 09.07.05, 23:51 Ja też szykuję wszystkie siły i siebie na 20 sierpnia. I jakoś ciągle wydaje mi się,że nie zdążę ze wszystkim. Jeste tyle spraw do załatwienia... I powoli zaczynam się denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
karo_so Re: jeszcze tylko 45 dni 10.07.05, 00:20 My również.......})i({........20sierpnia........})i({............ Dużo rzeczy jeszcze nie mamy )))) pewnie wpanikę wpadne niedługo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yasec Re: jeszcze tylko 45 dni 11.07.05, 08:36 Ja właśnie kupiłem buty w ten weekend, zamówiliśmy obrączki (Kruk) i jeśli chodzi o strój to mam wszystko, moje przyszła - też. W środę dogadujemy repertuar z DJ-em. Jak na razie nie stresuję się wcale... Spowiedź! To jest to co mnie... raczej wkurza bo koło 20 kwietnia byłem i teraz mam znowu iść - k..a dwa razy! Niedługo będzie wymagane 5 razy! A najlepiej było na zapowiedziach... ksiądz mówi od razu: "to kosztuje 50zł". Chciałem dać te 50zł na ofiarę, miałem naszykowane w kieszeni... ale po takich słowach - "to kosztuje" zrobiło mi się jakoś tak niesmacznie... Skoro jest oficjalny cennik to niech faktury wypisują! Jakoś piękno ślubu kościelnego zanika... tak jakoś w moich oczach kościół duuużo starcił... Chocby tym, że robią człowiekowi same problemy ze ślubem... (( Nauki, poradnie, zaświadczenia, normalne prosto z mostu - to tyle, to tyle... Gdzie w tym wszystkim piękno, wiara, dobro, powołanie, misja? Sorry ale jakoś nie widzę... Zgodziłem się na to tylko dla mojej przyszłej żony... Sam jestem wierzący ale coraz bardziej antyklerykalny! Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo26 Re: jeszcze tylko 45 dni 11.07.05, 08:56 rozumiem Cie od A do Z! mnie tez na widok kancelarii parafialnej ciarki po plecach przechodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
yasec Re: jeszcze tylko 45 dni 11.07.05, 09:40 A jeśli chodzi o kancelarię to w moim kościele tak się ściąłem z babą (bo inaczej jej nie można nazwać) że mało na k... nie poszło! Szok. Chciałem dać na zapowiedzi bez zaświadczenia z parafii młodej (nie miałem pojęcia, ze trzeba mieć zaświadczenie - kolejne - że mam zamiar dać na zapowiedzi). A baba się na mnie wydarła, że "na jakie zapowiedzi, co pan ksiądz jest..." i takie teksty. To ja: co się pani na mnie wydziera, nie jestm jakimś gnojkiem by się pani na mnie wydzierała" - no szok, szkoda gadać! Nigdy, w żadnym urzędzie - ZUSie, Skarbówce, Celnym - nigdzie, nidy się tak nie pokłóciłem z nikim jak w moim kościele! Powiedziałem, ze po ślubie moja noga tam już nie postanie! Ale to taki folklor kościelny... Będzie co wspominać! Ale to chyba norma w moim kościele (Łódź - Parafia Najświętszego Serca Jezusowego). Kilka lat tem jak miałem zostać chrzestnym to było to samo! Sąsiadce umarł mąż - to samo! K...a, wolał bym w ZUSie dawać na zapowiedzi - nie potraktują Cię jak pentaka i nie zbesztają na czym świat stoi. POZDRO DLA WYTRWAŁYCH! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena5 Re: jeszcze tylko 45 dni 12.07.05, 18:19 wiecie co po tym wszystkim jak na się razem uda przetrwac ta całą "szopkę" z załatwianiem to.. będziemy mogli sobie powiedziec to dla ciebie kochanie ...nie przejmujcie sie nie ma co sie denerwowac ..bo to i tak niczego nie zmienia ..a ślub tak jak i wesele to jeden wielki biznes.... a niektózy się dziwią że młodzi nie chca się żenić i wolą życ na kocią łapę jeszcze tylko 39 dni... bedzie dobrza..mam nadzieje oby pogoda była a czy ktoś nie słyszał jaka pogoda ma być w tym naszym WIELKIM dniu?? Odpowiedz Link Zgłoś
bagatricks Re: jeszcze tylko 45 dni 12.07.05, 19:43 w sumie to za wczesnie zeby pogode przewidywac,ja tylko mam nadzieje ze bedzie ladnie bo u mnie tylko ceremonia zaslubin bedzie w kosciele a cala reszta na powietrzu.Baaaardzo chcialam zeby slub rowniez byl na zewnatrz ale niestety w kosciele katolickim jest to zakazane,a przynajmniej w stanach gdzie odbedzie sle slub.Ja tez slubuje 20 sierpnia i szczerze to nawet na polmetku zalatwiania nie jestesmy,no ale tutaj jest duuuzo latwiej.Jak czytam dziewczyny o waszych zlych doswiadczeniach z ksiezmi,licencjach,poradniach,zapowiedziach...co to kurde jest???? cyrk doslownie....u mnie pierwsze spotkanie z ksiedzem bylooficjalne wiadomo..musielismy sie poznac,opowiedziec cos o sobie,o naszym zyciu zeby ksiadz mial pojecie z kim wogole rozmawia.Drugie spotkanie- wypelnilismy test 160 pytan,i musze zaznaczyc ze nie byly to pytania ingerujace w nasze prywatne zycie tylko ogolne czy sobie potrafimy bezgranicznie zaufac czy obie rodziny nas akceptuja czy potrafimy rozwiazywac problemy.Teraz tylko czeka nas 3 spotkanie na ktorym ksiadz przeanalizuje nasze wypowiedzi i bedziemy dyskutowac o tym w czym sie nie zgadzamy.Apropos nauk-tutaj odbywaja sie one raz w roku-zima.Jezeli ktos nie zdazy to niestety musi na ogol czekac rok.U nas odbylo sie to tak fajnie ze poszlismy do ksiedza i powiedzielismy ze chcemy sie pobrac ale nie bardzo nam na reke czekanie az rok....no i ksiadz indywidualnie nam te spotkania organizuje....ja mam baaardzo mile wposmnienia i utwierdzilo mnie to w przekonaniu ze jednak sa dobrzy ksieza na swiecie)) pozdrowki dla wszystkich 20 sierpniowcow)) Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo26 Re: jeszcze tylko 45 dni 12.07.05, 22:03 i to jest właśnie amerykański sen... Odpowiedz Link Zgłoś