co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wesela?

07.07.05, 21:50
Dziewczyny Drogie!
W ramach wizji tragicznych stanęła mi przed oczami sytuacja, w której zalewam
sobie (bądź ktoś mi zalewa) w czasie przyjęcia suknię np. czerwonym winem- CO
WTEDY? Czy macie "na wszelki wypadek" cos do przebrania?
    • nonloso Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 07.07.05, 22:22
      Jak zaplamię się, to odwołam wesele, wyproszę gości do domu i będę płakała.
    • elld Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 09:01
      najlepszy taki środek ma AmWay lub może zwykły Vanish w sprayu
      ale ja bym o tym nie myślała, jeszcze nigdy nie widziałam zaplamionej panny
      młodejsmile
    • jaga112 Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 09:19
      nie pij czerwonego wina i nie jedz barszczyku!! A tak poważnie to jak mawiają
      lekarze "lepiej zapobiegać niż leczyć" więc podczas jedzenia i picia proponuję
      rozłożyć na kolana dużą serwetę i wzmóc swoją czujność!!
    • aldialdi Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 10:38
      oleje to brzydko mówiąc. Plama nie jest w stanie zniszczyć mi tego dnia.
    • leeloo26 Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 10:57
      Dobra, to znaczy, ze moge wrzucic to do kosza raze z innymi absurdami typu "DJ
      bedzie mial wypadek w drodze na nasze przyjecie".

      Jeju... moja wyobraznia plata mi takie figle.. Oprocz wymyslania "na jawie"
      dochodza jeszcze absurdalne sny. Ostatnio mi sie snilo, ze pomalowalam
      Narzeczonemu paznokcie na wieczor kawalerski "nie tak jak wypada". Ze smiechu az
      sie obudzilam...

      Czy Wy tez macie takie absurdalne wizje?
      • popaga Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 12:51
        rany- ja też chyba wariujęcrying( Wczoraj sniło mi się, że do mojego stroju
        założyłam czarne rajstopy i szukałam panicznie awaryjnych- były we wszystkich
        kolorach, ale swoich nie znalazłam. Do tego doszła fryzura, którą "układała"
        mi moja sąsiadka: koszmar, bo robiłam to wszystko na 15 minut przed slubem
        stojąc na korytarzu. Po prostu głupieję;/
        • olik35 Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 14:39
          Hi,hi... amyslama ze tylko mi tak odwala z nerwow. Tez mam rozne glupie sny, az
          sie rano dziwie skad mi sie takie glupie mysli biora.
          • amalita Re: co jeśli zaplamisz sobie suknię w czasie wese 08.07.05, 14:43
            Jak sie zaleje... to sie zalejesmile))
            Jestem juz 3 lata po slubie, i to co najwazniejsze, to pamiatki: zdjecia, film.
            A na nich wygladam OK i bez plamsmile)

            Na weselu juz bedziesz tak wyluzowana, ze nawet jak sie poplamisz, jak Ci
            wszyscy zdepcza suknie, to bedziesz miala to juz gdzies. Mnie zdeptali,
            poplamilam sie sosem (na szczescie nie za mocno) i nikt oprocz mnie o tym nie
            pamietasmile
            • minerwamcg No i bingo! 08.07.05, 17:27
              Rzeczy są z gatunku takich, których później literalnie nikt nie pamięta, a w
              danej chwili nikt poza samą zainteresowaną się tym nie przejmuje. Tak trzymać.

              Do cywilnego miałam biały kostium. Podczas rodzinnego obiadu aż się zdziwiłam,
              bo wbrew mojemu w tych sprawach pechowi nie kapnęła mi na niego najmniejsza
              kropelka. Prawda też, że nie było barszczu smile
              Upaprałam się dopiero późnym wieczorem, na imprezie dla przyjaciół - czym?
              Oczywiście barszczem. Przeprosiłam towarzystwo, pomaszerowałam do łazienki i po
              pięciu minutach manewrów z gorącą wodą i ręcznikiem z czerwonej plamy zrobiła
              się mokra plama, która po następnych piętnastu minutach wyschła. Dlatego nie ma
              co robić tragedii, barszczyk jest zdradliwy, ale łatwo puszcza. Czerwone wino
              też smile A nawet gdyby nie - plama nie zniknie od tego, że się nią będziemy
              przejmować. Dobry humor - może, więc nie warto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja