mary81
11.07.05, 14:05
jak zasugerowac gosciom, by nie kupowali kwiatow, a juz na pewno wielkich
bukietow? niedawno bylam swiadkiem na slubie i bylo az przykro, kiedy dnia
nastepnego, kiedy przebieralysmy kwiaty: niektore powiedly, bo staly w
wiadrach i niesposob bylo wszystkie sprawdzac, czy dosiegaja wody... polamaly sie.
a niektore bukiety byly bardzo wymyslne! a potem glowilismy sie, co z nimi
robic dalej (a mielismy tylko 1/3 wszystkich kwiatow!).
niedlugo bierzemy slub. myslalam, zeby moze jakas dowcipna rymowanke umiescic
w zaproszeniu, zeby jak juz chca to niech po rozy przyniosa, to sie do
kosciola zaniesie... tylko nie wiem, czy ktos tego nie poczyta za
nieeleganckie, czy cos w tym stylu...? co radzicie?
Pozdrawiam, Marysia