O spowiedzi raz jeszcze

26.07.05, 10:21
Mam wątpliwości dotyczące spowiedzi przedślubnych.
Podobno ta pierwsza powinna być kompleksową spowiedzią z całego życia (tak
słyszałam)i tutaj nie bardzo rozumiem o co chodzi. Bo przecież jeśli ktoś
systematycznie przez całe życie się spowiadał, to przecież te grzechy które
wyznawał były mu odpuszczone, tak? Chyba nie chodzi o to, aby powtarzać
grzechy z których się już spowiadało? Dlatego nie bardzo rozumiem czym
powinna się ona różnić od zwykłej spowiedzi.
I jeszcze jedno mam pytanie: kiedy obie te spowiedzi powinny się odbyć (aby
nie było zbyt małego/dużego odstępu czasu między nimi?
Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości i pozdrawiam forumowiczów.
    • annajustyna Re: O spowiedzi raz jeszcze 26.07.05, 10:28
      Wazne jest, aby rachunek sumienia przed spowiedzia przedslubna byl bardzo
      szczegolowy, ale niektorzy tak robia przed kazda... !. spowiedz : jak
      najszybciej po daniu na zapowiedzi (spisaniu protokolu), 2.: dzien przed albo w
      dniu slubu. POzdrawiam. Aha, moja 1. spowiedz trwala 5 minut!!! A rachunek
      sumienia robilam przez pare m-cy codziennie, ale ja uwazam za najwazniejszy
      element spowiedzi nie samo spotkanie w konfesjonale tylko tzw. zal doskonaly +
      zmiana w zyciu.
      • kasienka80 Re: O spowiedzi raz jeszcze 26.07.05, 10:31
        Zal za grzechy i postanowienie poprawy....u mnie przez to spowiedz trwala chyba
        z pol godziny !!!
        Bo ja niektorych grzechow uznanych przez kosciol nie uwazam za grzechy !!!
        No i dyskusja poszlaaaaaaaaaa....ale trafilam na genialnego ksiedza, wiec bylo
        spoko.
    • kasienka80 Re: O spowiedzi raz jeszcze 26.07.05, 10:30
      Nie ma reguly.
      Ja na pierwszej spowiedzi bylam tydzien temu, a na druga ide dzisiaj. Slub w
      sobote, a o spowiedziach po prostu zapomnialam wink)
      Nie moge isc pozniej do spowiedzi, bo nie mam czasu wink))
    • mariankaa Re: O spowiedzi raz jeszcze 26.07.05, 15:15
      Spowiedz z całego życia jest to spowiedz generalna. Wielku kapłanów zaleca ją
      młodym ponieważ taka spowiedz ma być z założenia okazją do spojrzenia na swoje
      życie całościowo i okazją do wdzięczności za działanie w naszym życiu Pana
      Boga. Najlepiej spowiadać się u mądrego spowiednika, który będzie umiał cię
      pokierować i wyłumaczyć sens i cel takiego sakramentu. dobrze jest się z nim
      porozmawiać wcześniej i umówić się na jakiś spokojny dzień, najlepiej gdzieś
      poza konfesjonałem. Takie spowiedzi długo trawają a klęczenie 40 min może być
      bolesne...

      To nie jest obowiązek, ale polecam wszytskim, którzy poważniej podchodzą do
      ślubu kościelnego. Dla mnie taka spowiedz była przeżyciem, które kojarzy mi sie
      z katharsis.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja