hans7887
09.08.05, 18:33
Drogie Panie,
Wszystkie jesteście wyjątkowe i godne miłości, co do tego nie ma cienia
wątpliwości. Problem w tym, że najczęściej same nie wiecie, czego chcecie od
życia i skutki tego odczuwają ci - pozornie - gruboskórniejsi, czyli faceci.
Ja, doświadczony sześcioletnim związkiem z zaręczynami, datą ślubu, kupionymi
zaproszeniami itp., itd., pozwalam sobie zwrócić się do Was z prośbą
(przypuszczam, że podpisze się pod nią każdy facet, niezależnie od jego
aktualnej sytuacji) - zanim odpowiecie TAK na pytanie o zaręczyny czy ślub,
przemyślcie to tak dokładnie, jak tylko potraficie. Dla faceta tak znaczy
tak, a nie znaczy nie, niestety - o czym, przyznaję, zapomniałem - dla Was
tak (/nie) może znaczyć jeszcze tysiąc innych rzeczy. Chyba m.in. stąd biorą
się zdradzani faceci. I to właśnie facetów dobija, nawet w szczęśliwych
związkach.
Wszystkim Paniom życzę szczęścia