Potencjalna Narzeczono/Żono - przeczytaj...

09.08.05, 18:33
Drogie Panie,

Wszystkie jesteście wyjątkowe i godne miłości, co do tego nie ma cienia
wątpliwości. Problem w tym, że najczęściej same nie wiecie, czego chcecie od
życia i skutki tego odczuwają ci - pozornie - gruboskórniejsi, czyli faceci.
Ja, doświadczony sześcioletnim związkiem z zaręczynami, datą ślubu, kupionymi
zaproszeniami itp., itd., pozwalam sobie zwrócić się do Was z prośbą
(przypuszczam, że podpisze się pod nią każdy facet, niezależnie od jego
aktualnej sytuacji) - zanim odpowiecie TAK na pytanie o zaręczyny czy ślub,
przemyślcie to tak dokładnie, jak tylko potraficie. Dla faceta tak znaczy
tak, a nie znaczy nie, niestety - o czym, przyznaję, zapomniałem - dla Was
tak (/nie) może znaczyć jeszcze tysiąc innych rzeczy. Chyba m.in. stąd biorą
się zdradzani faceci. I to właśnie facetów dobija, nawet w szczęśliwych
związkach.
Wszystkim Paniom życzę szczęściasmile
    • epox123 Re: Potencjalna Narzeczono/Żono - przeczytaj... 09.08.05, 18:54
      stąd biorą się również zdradzane kobiety smile

      nie można wrzucać każdej kobiety i męszczyzny do jednego tak zwanego wora

      Pozdrawiam
    • byhanya Re: Potencjalna Narzeczono/Żono - przeczytaj... 09.08.05, 23:03
      i latego wlasnie wy nas tak kochacie =)
      • paola_23 Re: Potencjalna Narzeczono/Żono - przeczytaj... 10.08.05, 09:02
        Ja z moim facetem jestem juz od 6 lat, zresztą on ma już swoje lata...jest 11
        lat starszy ode mnie!!!więc muszę się przyznać, że jestem go pewna i siebie też!
        Za rok mamy ślub i jak narazie czujemy się świetnie. przede wszystkim nie
        przeżywamy tego narazie i nie biegamy po sklepach czy gdziekolwiek. Mamy
        jedynie zarezerwowaną sale i to wszystko! Jest jeszcze czas. myslę, że nie
        każda kobieta jest tak jak opisujesz- niezdecydowana i sama nie wie czego chce!
        Ja wiem - chce męża i dzieci, dom i rodzinę...
        Pozdro
    • annajustyna Re: Potencjalna Narzeczono/Żono - przeczytaj... 10.08.05, 09:27
      A ja nie wiem, o co Ci chodzi? O refleksje zwiazane z porzuceniem przez
      narzeczona lub, nie daj Boze, zone????
Pełna wersja