Jak pomóc siostrze?

19.08.05, 11:29
Mam pewien problem. Wiem, że na tym forum panuje radość, podekscytowanie,
cieszycie się i dzielicie swoim szczęściem. A ja z innej beczki. Moja siostra
chodzi z chłopakiem już ponad 8 lat. Chcą się pobrać, 2 lata już po
zaręczynach no i jest problem. Rodzice mojego przyszłego szwagra nie chcą im
pomóc. Zwykle jest tak, że rodzice dzielą się i finansują wesele dzieciom. A
jego rodzice uwzięli się, że im nie pomogą, bo są zdania, że im też nikt nie
pomógł i oni nie pomogą.Nie jest to kwestia pieniędzy bo mają na nowy
samochód a dziecku nie pomogą, tym bardziej, że z ich strony byłoby tylko ok.
20 osób. Tomka nie stać, żeby sam pokrył wszystkie koszty bo zarabia tylko
800 zł, część oddaje na opłaty i nic mu rodzice nie pomagają, sam musi
wszystko sobie kupić. Mogliby nie robić wesela, ale marzą jak chyba każdy o
orkiestrze i przyjęciu weselnym. Moich rodziców znowu nie stać, żęby pokryć
wszystkie koszty, a zresztą dlaczego mieliby płacić za nich?Już myślałam,
żeby po prostu ich nie prosić, ale to głupio. Albo zaprosić tylko ich i naszą
rodzinę. Nie wiem co robić, pierwszy raz spotkałam się z taką
postawą "rodziców". Mają jeszcze dwóch młodszych synów, ciekawe co z nimi
zrobią. Bardzo szkoda mi mojej siostry a jeszcze bardziej Tomka, bo jest mu
bardzo przykro. Co robić? poradzcie proszę. Z góry dziękuję.Pa
    • mariankaa Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 11:46
      Nie rozumiem jak można wymagać od kogoś żeby płacił za nasze marzenia! I
      jeszcze oceniać ludzi, którzy nie robią tego jako niedobrych rodziców!!! Oni
      nie mają ŻADNEGO obowiązku dołożyć się do wesela. To są ich pieniądze i ich
      prawo rozporządzać nimi jak im się podoba...

      Jeśli Twoja siotra pragnie ślubu to nic nie stoi na przeszkodzie. Do tego
      pieniądze nie są potrzebne (można to zorganizować za bardzo małą sumę). Jest
      dorosła.

      Rodzina mojego narzeczonego nie dokłada ani grosza do naszego wesela i nie
      przyszło by mi do głowy powiedzieć o nich złego słowa!

      Najlepsze co możesz zrobić dla swojej siostry to nie udzielać jej takich rad!
      Tylko niepotrzebnie skłócisz ją z przyszłymi teściami!
      • dafni Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 11:58
        Myślę bardzo poodbnie. Pewnie, że najlepsza sytuacja to taka, kiedy rodzice
        chcą pomóc, bo wiadomo, że ślub i wesele to spory wydatek. Ale jeśli nie chcą
        tego robić, to nie ma co psów na nich wieszać. Twoja siostra i jej narzeczony
        muszą sami poradzić sobie jakoś z tą sytuacją.

        Moi znajomi, którzy też nie mieli pieniędzy, a bardzo chcieli wziąć ślub
        najpierw wzięli skromny cywilny, a po pewnym czasie kościelny z weselem.
    • emiliag Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 12:34
      No, cóż... wiadomo, że każdy ma jakieś marzenia co do tego dnia, ale każdy z
      reguły robi takie wesele, na jakie go stać albo się zaporzycza i przez resztę
      życia spłaca długi.
      Nie rozumiem tylko: "Już myślałam,
      > żeby po prostu ich nie prosić, ale to głupio. Albo zaprosić tylko ich i naszą
      > rodzinę."
      To kto tu zaprasza? Ty czy twoja siostra?
      I niby dlaczego miałoby być głupio? W końcu to twoi rodzice robiliby wesele dla
      twojej siostry - swojego dziecka. Dlaczego mieliby jeszcze finansować gości
      szwagra?
      • mada1979 Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 13:07
        sprawa jest bardzo delikatna. Ja uważam,że nie ma co psów wieszać po teściach-
        tylko samemu pomyśleć o zdobyciu kasy. Mój narzeczony nie ma obojga rodziców
        (zmarli) i zaraiając 700,00 zł nie miał wogóle na kogo liczyć. Dlatego też w
        październiku zeszłego roku podjęliśmy razem decyzję,że wyjedzie do pracy
        zagranicę.Do dzisiejszego dnia był w kraju 4 x po 2 tygodnie-ale w przyszłą
        niedzielę wraca na stałe do kraju. Zarobił na wesele (80 osób) i prawie na 3/4
        mieszkania,które zamierzamy kupić. To prawda,że tęsknimy za sobą cholernie-ale
        bardzo scementowało w sumie to nasz związek. I jesteśmy teraz najszczęśliwsi
        pod słońcem-a 1 października nasz ślub!!! Zastanówcie się nad takim
        rozwiązaniem-my stwierdziliśmy,ze lepiej jakon wyjedzie w okresie narzeczeństwa
        niż po ślubie. A za tydzień będziemy się już sobą cieszyć na zawsze! Pozdrawiam.
    • callja Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 13:09
      Cóż, nie wszyscy rodzice marzą o hucznym weselu dziecka. Skoro sami ciężko
      pracowali całe życie... Rozumiem, że żal Ci siostry, rozumiem jej i jej
      narzeczonego rozczarowanie, ale niestety - nic na siłę! Forsowanie swoich
      decyzji może popsuć stosunki rodzinne raz na zawsze. I jeszcze - słusznie
      napisała jedna z forumowiczek, że NIKT, nawet rodzice, nie mają obowiązku
      opłacac czyichś marzeń!! Bo to egoizm w postaci czystej!! Poglądy drugiej
      strony zawsze należy uszanować, choćbyśmy ich nie podzielali - zwłaszcza, jeśli
      to poglądy Rodziców!!
      Spójrz na to z innej strony - może sprawdzi się pomysł popularny wśród młodych
      par o niedużych dochodach?? Po ślubie Młoda Para wraz z nabliższą rodziną (do
      10 osób) idzie na skromny obiad, gdy tymczasem młodzi znajomi Nowożeńców
      zbierają się u kogoś z nich, kto ma najwięcej miejsca. Młoda Para po ślubno-
      rodzinnym obiedzie żegna gości i dołącza do "młodej gwardii" przyjaciół i
      krewnych, z którymi na składkowym "prywatkowym weselu" szaleje do rana. Nie ma
      wprawdzie orkiestry i restauracji, za to jest sympatyczna atmosfera i hulanki
      do rana, a koszty nieporównanie mniejsze. Jeśli do tego dodać skromna sukienkę
      i brak "koła od malucha" w ręce PannyMłodej, to na pewno jej ślubne marzenia
      choć częściowo się spełnią. Moja koleżanka i jej świeżo poślubiony mąż, po
      skromnym przyjęciu weselnym poszła z grupą młodych przyjaciół do pubu
      irlandzkiego - tak jak stali, w ślubnych strojach!! I szaleli do rana,
      podejmowani na koszt firmy!! Dziś hulanie w pubie wspominają z więksym
      sentymentem niż samo przyjęcie weselne wink Które finansowali samodzielnie, bo do
      głowy by im nie przyszło, by obarczać takim ciężartem rodziców.
      Życie wymusza po prostu pewne kompromisy, a naszym zadanie jest, by jakoś
      podołać sytuacji. I to tak, by wilk by syty, i owca cała. Zmuszanie teściów
      Twojej siostry do czegokolwiek nic nie da, a tylko popsuje atmosferę.
      Organizacje wesela dla jednej rodziny byłaby grubym nietatktem. Trudno tez
      jednak wymagać od Twojej siostry, by pogodziła się z tym, ze jej ślub odbędzie
      się "w przerwie obiadowej w środę". Rozważ to, co napisałam i co napisały inne
      dziewczyny. Może coś postanowicie. Uwierz, każda z forumowiczek z chęcią
      posłuży radą na każdy temat. Jakby co pytaj śmiało.
      Pozdrawiam.
    • zu_a Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 13:42
      coz, w takim wypadku konieczne sa kompromisy
      np. skromniejsze wesele, na mniejsza liczbe osob, dj zamiast orkiestry,
      skromniejsze menu, tansza suknia
      pomoc znajomych i rodziny moze byc tez zbawienna finansowo, mozna samodzielnie
      wykonac dekoracje, zdjecia, poszukac wsrod znajomych pojazdu itd.
      jezeli to nie pomoze obnizyc kosztow do moliwosci finansowych, mysle, ze trzeba
      by pieniadze pozyczyc lub po prostu zaczekac ze slubem np. jeszcze rok i
      postarac sie jakos odlozyc troche

      pzdr Zu
      ---------------
      Zaproszenia na Slub, Chrzest, Komunie i inne okazje
      drukarenkazu.w.interia.pl
      • monicx Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 14:39
        Ja w ogóle nie rozumiem w czym jest problem.... Ani moi rodzice ani rodzice
        mojego narzeczonego nie dają nam złotówki na wesele i nie mam do nich o to
        pretensji.... tak po prostu jest i tyle.... Zwlekaliśmy ze ślubem bardzo długo
        (jestśmy już raze niemal 11 lat) głównie z powodów finansowych a oboje
        pragnęliśmy wesele (może nie bardzo dużego.... ale jednak) i w końcu się
        udało.... więc niech Twoja siostra z narzeczonych ostro odkłada pieniążki i
        tyle.... będzie bardziej cenić to na co zapracuje sama.... wiem to z
        doświadczenia
    • eva_walter Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 16:50
      czytając post odniosłam wrażenie ze temat powienien brzmiec jak pomoc sobie.
      "Zwykle jest tak, że rodzice dzielą się i finansują wesele dzieciom." ostatanio
      namnożyło sie wesel wsrod moich znajomych i "zwykle" było tak ze finansowali je
      sobie sami.
      >Nie jest to kwestia pieniędzy bo mają na nowy samochód >
      hmmmm samochod moze kosztowac mniej od wesela...poza tym skoro kupuja samochod
      za np oszczednosci zycia (na ktore moze b ciezko pracowali) to na wesele juz
      miec nie beda. proste. ich pieniadze ich wybor.
      jesli syn czuje sie na tyle dorosly ze chce zakladac rodzine, to niech jest na
      tyle dorosly i odpowiedzialny, i niech nie wymaga by pomagali mu w tym rodzice.
      >część oddaje na opłaty i nic mu rodzice nie pomagają, sam musi
      > wszystko sobie kupić<
      biedactwo...dorosly facet i nic a nic mu rodzice nie pomagaja...buuuu i sam
      sobie wszystko musi kupic....
      tez musze sobie sama wszystko kupic i zaplacic za swoje rachunki, i to ja mamie
      pomagam, i bardzo mnie to cieszy.
      >Nie wiem co robić, pierwszy raz spotkałam się z taką
      > postawą "rodziców". <
      dlaczego rodzicow wzielas w cudzyslow????? ze nie sa dojnymi krowami to juz nie
      moga byc Rodzicami? ktorym nalezy sie szacunek??????
      zupelnie nie rozumiem waszej roszczeniowej postawy (bo zakladam ze w realu Ty i
      Tomek to para a nie tomek i twoja siostra, ale niewazne) i zupelnie rozumiem
      postawe rodzicow. niech sobie kupia nowy samochod i niech im sluzy.
      pozdrawiam.
    • magdalena-a2 Re: Jak pomóc siostrze? 19.08.05, 17:02
      u mnie jest troche podobna sytuacja. Moi rodzice powiedzieli ze
      sfinansuja "naszą" cześć rodziny a teściowie mieli sfinansowac swoja rodzinę,
      ale poniewaz u teściów się nie przelewa i nie wyrywaja się z zapewnieniami że
      się dołozą,razem z narzeczonym doszlismy do wniosku, że nie dopuścimy do
      sytacji kiedy jedna strona finansuje, a druga nie. Ale do glowy by mi nie
      przyszlo nawet sie pytac tesciów czy zapłąca za wesele. Moi rodzice od razu
      sami z siebie się zadeklarowali, tesć cos przy zareczynach wspomnial, że on tez
      zapłaci, ale poniewaz teraz nic o tym nie mówi byłoby mi głupio sie pytać czy
      zapłaci. Więc doszlismy do wniosku, ze jakoś sami sfinansujemy nasze wesle, a
      najwyzej to co moi rodzice przeznaczyli na moje weslele dadzą nam jako prezent
      slubny. I już. Uwazam że rodzice nie mają obowiazku finansowania wesel swoich
      dzieci, które sa w dodatku samodzielne, i same zarabiają - dużo czy malo, nie
      ważne. Jeśli chca, to bardzo proszę, jeśli nie, to też jest OK
Pełna wersja