ogrodnik75
19.08.05, 11:29
Mam pewien problem. Wiem, że na tym forum panuje radość, podekscytowanie,
cieszycie się i dzielicie swoim szczęściem. A ja z innej beczki. Moja siostra
chodzi z chłopakiem już ponad 8 lat. Chcą się pobrać, 2 lata już po
zaręczynach no i jest problem. Rodzice mojego przyszłego szwagra nie chcą im
pomóc. Zwykle jest tak, że rodzice dzielą się i finansują wesele dzieciom. A
jego rodzice uwzięli się, że im nie pomogą, bo są zdania, że im też nikt nie
pomógł i oni nie pomogą.Nie jest to kwestia pieniędzy bo mają na nowy
samochód a dziecku nie pomogą, tym bardziej, że z ich strony byłoby tylko ok.
20 osób. Tomka nie stać, żeby sam pokrył wszystkie koszty bo zarabia tylko
800 zł, część oddaje na opłaty i nic mu rodzice nie pomagają, sam musi
wszystko sobie kupić. Mogliby nie robić wesela, ale marzą jak chyba każdy o
orkiestrze i przyjęciu weselnym. Moich rodziców znowu nie stać, żęby pokryć
wszystkie koszty, a zresztą dlaczego mieliby płacić za nich?Już myślałam,
żeby po prostu ich nie prosić, ale to głupio. Albo zaprosić tylko ich i naszą
rodzinę. Nie wiem co robić, pierwszy raz spotkałam się z taką
postawą "rodziców". Mają jeszcze dwóch młodszych synów, ciekawe co z nimi
zrobią. Bardzo szkoda mi mojej siostry a jeszcze bardziej Tomka, bo jest mu
bardzo przykro. Co robić? poradzcie proszę. Z góry dziękuję.Pa