teściowa

22.08.05, 11:36
piszę do was aby ktoś odpisał czy ma może podobny problem.
Ślubuję dopiero za rok ale już zaczynamy wszystko powoli załatwiać.Dodam że
ślub wyprawiamy sobie sami. Teściowa jak usłyszała że ma być DJ u nas na
ślubie a nie orkiestra oszalała. zaczęła nas straszyć że taki ślub jest bez
sensu i ona odwoła swoją rodzinę. Ja jestem nieugięta i zdania nie zmienię.
Przez takie jej głupie hasła zaczynam jej coraz bardziej nie lubić.
macie też problemy ze swoimi teściami? jeżeli tak to jak dajecie radę bo ja
już nie mogę wytrzymać.
    • olimpia01 Re: teściowa 22.08.05, 11:45
      To zależy czy teściowa partycypuje w kosztach wesela? Bo jeśli tak to ma prawo
      do swoich sugestii, jeśli nie - to rób swoje. A na "straszenie" bądź odporna.
      To wy zapraszacie gości , dajecie zaproszenia więc teściowa raczej nie ma
      takiej władzy żeby odwoływać , niby z jakiej racji?
      Powodzenia
      • new_woman Re: teściowa 22.08.05, 11:50
        Odwołać może; wystarczy, że powie, że za nich nie zapłaci.
        • dominiczka11 Re: teściowa 22.08.05, 12:00
          zaznaczam że całe wesele my płacimy a tesciowa chce nam dac 2500 ale chyba
          jej ,,podziękuję,, potem będzie gadać że dała mi na orkiestrę a ja zrobiłam po
          swojemu.Ona nie może zrozumiec ze czasy sie zmieniają.
          Jest mi po prostu przykro że ważniejsza jest dla niej głupia orkiestra a nie
          nasze szczęście.
          • new_woman Re: teściowa 22.08.05, 12:09
            Jeżeli sami płacicie to sami decydujecie o wszystkim. Szkoda tylko, że zawsze
            znajdzie się ktoś, kto ma jakieś "dobre" rady. Skoro jest to mama Twojego
            narzeczonego to może on jakoś ją spróbuje przekonać?
            Życzę, aby wszystko potoczyło się po Waszej myślismile
    • althea35 Re: teściowa 22.08.05, 12:00

      moja tesciowa generalnie zlota kobieta jest... ale przed slubem mialam z nia
      niezla jazde. Ja strasznie nie lubie jak mi sie ktos wchrzania... a ona chciala
      wszystko nam ustalac.
      Jak jej powiedzielismy, ze na slubie beda dwie piesni + dwie solowe, to
      stwierdzila: "Ale My chceilismy trzy" - tylko kto to byl "My"?
      No i bylo jeszcze pare takich kwiatkow... kiedys jak sie juz tym wszystkim
      zdenerwowalam, bo chciala nam wybierac marsz na wejscie i wyjscie...
      powiedziala mojemu wtedy jeszcze narzeczonemu, ze wybral nieodpowiednia osobe.
      Doslownie sie zagotowalam jak mi to powiedzial. Wygarnelam jej co mysle o
      takiej formi okazywania milosci synowi i troche przystopowala.
      Nie dawaj sie! To wasz slub i napewno bedzie najcudowniejszy na swiecie taki
      jak wy go sobie zaplanujecie!
      U naszych znajomych na weselu byc DJ i byla swietna zabawa!
    • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 12:00
      jesli rodzice płaca za wesele powinniście brać pod uwagę również ich znanie a
      moze nawet przede wszystkim. rozważcie to wszystko spokojnie. orkiestry w
      dzisiejszych czasach graja fajnie i bawią zarówno starsze pokolenie jak i
      młodzież. zdobądź kasetę z wesela gdzie był DJ i pokaż przyszłym rodzicom jak
      fajnie gra moze ich przekonasz. u nas DJ będzie na poprawinach bo orkiestra
      krzykneła 1500zł za poprawiny a wesele swoją drogą
    • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 12:12
      moja przyszła teściowa np wymysliła ze będą dwie świadkowe bo skoro się nie
      zgodziłam aby śwaidkowa była siostra narzeczonego to narzeczony nie będzie
      miała śwaidka tylko też swiadkowa. do dziś nie wiem kto będzie świadkiem i boję
      się ze dowiem sie pare dni przed ze faktycznie bedę miała dwie śwaidkowe.
      narzeczony ze mną rozmawiał i widze ze sam nie wie co robić
      • pumka10 Re: teściowa 22.08.05, 12:19
        choc został podad rok do mjego slubu- moja przyszła tesciowa juz sie martwi,
        jak ona wytrzyma ta całą impreze. dla niej mogłoby nie byc wesela.
        ostanio "pochwaliłam" sie, ze chciałbym miec suknie koloru ecri. mogłam sobie
        darowac- bo usłyszałam tylko,ze jej sie taki kolor zupełnie nie podoba.
        puszczam takie uwagi koło uszu, ale one mimo wszytsko bola.
        • dominiczka11 Re: teściowa 22.08.05, 12:26
          dokładnie słowa mojej teściowej strasznie bolą.znam ją już od 6 lat i wiem że
          niestety dobrze nigdy nie będzie. już nie raz usłyszałam z jej ust takie słowa
          że wstyd opowiadać.
        • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 12:26
          moja teściowa pod tym względem jest "kochana" wiem ze podobaja jej się suknie
          białe i z lekkiego materiału. moja jest śmietankowa z satyny a mimo wszystko
          powiedział ze jest piękna smile
          • pumka10 Re: teściowa 22.08.05, 12:37
            juz sie tyle nasłuchałam na temat mojej sukni-choc jej jeszcze nie
            ma smile..wszytskie panny młode juz miały, maja albo będa miec ładniejsze suknie
            od mnie- bo biale.
            • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 12:45
              ja tez chciałam bialą suknię ale zdanie zmieniłam gdy zaczełam suknie
              przymierzac i okazało się ze ładniej mi w ecru. nawet o dziwo moja mama to
              powiedziałą smile a też zawsze widziała pannę młodą tylko w bieli. to amo może być
              z towją teściową. zobaczy jak pięknie wyglądasz i zdanie zmieni
              • pumka10 Re: teściowa 22.08.05, 12:55
                chciałabym miec nadzieje, ze masz racje. obawiam sie jednak, z czystej przekory
                i tak nie bedzie sie tesciowej podobac. ale to i tak tylko mój wybór.
        • med1ard Re: teściowa 22.08.05, 15:16
          u mnie będzie już 5 latek po ślubie, miałam kupić sukienkę od koleżanki - moja
          teściowa jest krawcową, miała ją ocenić, może przerobić i powiedziała, że za
          bardzo wydekoltowana - to była jej jedyna uwaga, bo po tym co usłyszałam i po
          tym jak na mnie wtedy patrzyła uszyłam sobie inną (płacił Pan Młody) odkrywała
          jeszcze więcej (ale oczywiście wszystko z umierem). Po ślubie powiedziała, że
          sukienka była cudna.
          • pumka10 Re: teściowa 22.08.05, 15:18
            az sie usmiechnęłam, jak to przeczytałam smile dzieki!
            • med1ard Re: teściowa 22.08.05, 15:34
              nie ma sprawy, bawcie się dobrze i powodzenia!
      • sol_bianca Re: teściowa 22.08.05, 12:33
        No to co z tego, że będziesz mie dwie świadkowe? Ja mam dwóch świadków (z
        własnej woli) i nie widzę w tym nic złego.
        Inna sprawa, że wybór świadków powinien zależec od młodych, teściowa nie powinna
        się wtrącac.
        • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 12:36
          widziałam na ślubie dwóch śwaidków i było ok. ale jedna z moich jest strasznie
          roztrzepana i niedorosła do takiej funkcji i o to tu głównie chodzi
          • sol_bianca Re: teściowa 22.08.05, 12:40
            Rozumiem, że chodzi o siostrę narzeczonego suspicious
            • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 12:44
              dokłądnie tak. poprostu nie chciałam tej dziewczyny jako świadkową choć ją
              lubie uważam ze się nie nadaje
              • sol_bianca Re: teściowa 22.08.05, 12:49
                Jeśli ją lubisz, to może warto się zgodzic dla świętego spokoju. To w końcu od
                was zalezy, iloma obowiązkami obarczycie świadków, jeśli uważasz, że jest zbyt
                roztrzepana to po prostu nie dawajcie jej odpowiedzialnych zadań. Podpisac się
                chyba umie, podac obrączki w kościele i odebrac kwiaty od gości? Albo dyskretnie
                szepnijcie słowko drugiej świadkowej, żeby miała na nią oko (oczywiście nie
                mówiąc że uważasz ją za nieodpowiedzialną, tylko np. że ma tremę, nigdy nie
                występowała w takiej roli i trzeba ją podnieśc na duchu).
                • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 13:05
                  tu nie chodzi o obowiązki bo nawet nie mam zamiaru obarczać nimi świadkow
                  (oprócz oczywiscie tych kwiatków wink) chodzi raczej o to że jest nieskromną
                  osobą. cały czas mówi o tym swaidkowaniu i nie rozumie jakie to dla mie wazne
                  aby była to moja przyjaciółka. a to ja mam być w końcu gwiazda a nie ona i to
                  ja mam być tego dnia zadowolona. nie należe do osób upartych i złośliwych ale z
                  tym świadkowaniem to już mi ręce opadają. nie zgadzam się i tyle.
      • nowakaga5 Re: teściowa 22.08.05, 13:44
        Generalnie decyzja należy do narzeczonego, kto ma mu świadkować, ale uważam, że
        wcale nie musi być świadek i świadkowa. Na ślubie mojej kuzynce świadkował jej
        brat - więc było 2 świadków. Uważam, że każdy ze świadków jest jakby połączony
        z osobą, której świadkuje, a świadkowie wcale nie muszą mieć z sobą nic
        wspólnego i nie musi to być para. Denerwują mnie zdjęcia pozowane, na których
        świadek obejmuje świadkową, jakby była jego dziewczyną. Co on ma do
        niej???????????
        • justus007 Re: teściowa 22.08.05, 14:08
          a ja myslę ze mimo tego iż każdy z młodych małzonków wybiara sam osobę któa
          będzie śwaidkować powinny być z tego zadowolone obydwie strony. mimo wsystko
      • caysee Re: teściowa 22.12.05, 10:14
        Mam dokladnie ten sam problemsmile))
        Tzn. ja swiadkowa mam wybrana od lat, to moja zaprzyjazniona kuzynka. Moj
        narzeczony nie ma w rodzinie odpowiedniego kandydata na swiadka, wiec chcielismy
        go wziac z jego strony. Jednak kiedy jego rodzice dowiedzieli sie o tym, zrobili
        wielka afere, ze jak mozna tak jego rodzine marginalizowac. I dlatego drugim
        swiadkiem bedzie chyba siostra mojego narzeczonego.
        Ale mnie to jakos szczegolnie nie przeszkadza, bedzie przynajmniej oryginalnie ;}
        • caysee Re: teściowa 22.12.05, 10:16
          tfuu, poprawka:
          wiec chcielismy go wziac z mojej strony (rodziny)
    • agapp78 Re: teściowa 22.08.05, 12:55
      hej. mojej tesciowej nie spodobala sie godzina naszego slubu. mial sie
      rozpoczac ok 20 w czerwcu 2006. najpierw nie chcialam slyszec o zadnych
      zmianach, ale widzialam jak moj przyszly maz sie z tym gryzie (tesciowie
      wpolfinansuja impreze) i ze mimo ze probuje nie moze jej przekonac bo to
      przeciez brak szcunku dla gosci itp. w koncu ustalilismy nowa date i slub na
      18:30. mam za to zapewnienie ze do reszty nie beda nam sie wtracac. ustapilam w
      tym jednym ale wcale nie zaluje. zmiana nie jest az tak duza, konfliktu udalo
      sie nam uniknac i mam gwarancje ze slub i wesele beda wygladaly tak jak my tego
      chcemy.
    • agako78 Re: teściowa 22.08.05, 13:08
      w zaleznosci od tego kto finansuje wesele ten ma cos do powiedzenia dzieki bogu
      u nas tesciowa nie moze odezwac sie slowem
    • olimpia01 Re: teściowa 22.08.05, 13:24
      Też miałam przygody z teściami!!! Najpierw doradzali zeby wogóle nie robić
      wesela - bo szkoda wydawać pieniądze (dodam że nie finasowali wesela). Potem
      żeby alkoholu nie kupować bo oni wódki nie piją (skoncentrowani na sobie nie
      zakonotowali że pozostałe 50 osób pije). Potem teściowa obmówiła mnie przed
      rodziną, że niepraktyczną suknię kupiłam bo tylko raz założę (dziwne żeby
      suknię ślubną zakładać na każda okazję) smile))) Ubawiło mnie to do łez!

      Nie przejmujcie się negatywnymi opiniami teściów i innych osób bo wszystkim nie
      dogodzicie! Nie wszyscy muszą być zadowoleni, ważne żebyście wy byli!
    • dorcik_wk Re: teściowa 22.08.05, 13:35
      Moja teściowa (jesteśmy 2 miechy po ślubie) jak zobaczyła naszego pieska to
      powiedziała ..." a jak wam się znudzi to go oddacie?..." HORROR
      • annajustyna Re: teściowa 22.08.05, 13:49
        Trzeba bylo powiedziec, ze ubijecie, bo oddaje to sie tesciowa do
        hospicjumsmile))). Grunt to sie nie przejmowac!!! Wazne, ze mezowie/narzeczeni
        stoja za Wami. Gorzej, jak sa rozdarci miedzy Wami a mamusia...
        • dorcik_wk Re: teściowa 22.08.05, 14:02
          Dobre smile
          Ja jej nie cierpię jak widać, ale to matka mojego męża więc muszę ścierpieć te
          uwagi.
    • ka1311 A może spróbujcie tak... 22.08.05, 14:59
      Tak mi przyszło do głowy, że być może któraś z Waszych teściowych zwyczajnie
      nie zdaje sobie sprawy, że jest wyjątkowo wredna wtrącając się w ten sposób i
      przyszła mi taka myśl do głowy: może wydrukujcie to co tu zostało napisane i
      anonimowo lub jawnie dajcie teściowej do przeczytania. Może im się odrobinkę
      oczy otworzą, tak choć na milimetr? Co Wy na to?
    • monikaa13 Re: teściowa 22.08.05, 16:31
      ja nie miałam i nie mam żadnego problemu, moja mama ani teściowa do ślubu w
      ogóle sie nei wtrącały, do dnia ślubu nie widziały mojej sukni, nie mówiąc już
      o zespole itp.
      Jeżeli zalezy ci na dj, to olej teściową i się nią nie przejmuj, na wesele
      napewno przyjdzie i się będzie dobtrze bawic, teraz tylkoitak gada, bo chce
      postawic na swoim, tylko się nie daj.
      A tak poza tym to ma rację zespół jest lepszy
    • niebieskadziewczyna Re: teściowa 22.12.05, 03:10
      Ja mam okropna tesciowa, Jestesmy juz ponad rok po slubie. Gdy planowalismy
      nasze wesele, za ktore placilismy sami, (moi rodzice troche sie dorzucili) ona
      non stop probowala nami dyrygowac, cokolowiek jej sie nie podobalo, to
      mowila :robcie jak chcecie, ale jesli tak zrobicie, to ja nie przychodze!!!
      Koszmar. Wesele glownie planowalam ja z moimi rodzicami, (tesciowa mieszka w
      innym kraju, w sumie nie mogla pomoc) to tesciwa stwerdzila, ze ja dla swojej
      rodziny wesele planuje... no wiec chcialam, zeby byla jakos zaangazowana,
      wybralam sie z nia ogladac sukienki dla druzek, juz dawno mialam upatrzony taki
      lawendowy kolor z srebrnym polyskiem, jak tesciowa je zobaczyla to powiedziala
      tylko "brzydki kolor, wez zolty" (!!!!!) zolty???? czy ktos widzial kiedys
      druzki na zolto?? i tak bylo ze wszytkim. Kazala nam zaplacic za hotele dla
      gosci ze strony meza, a pozniej nikt sie nie pojawil i pokoje puste byly...

      Od tamtego czasu nic sie nie zmienilo. Wyjezdzamy na swieta do mojej rodziny do
      Polski, drogo nas to kosztuje z przelotem i w ogole. Tesciowa przed swietami
      powiedziala do meza, ze moze nie robmy sobie w tym roku prezentow skoro mamy
      sobie tylko pieniadze nawzajem dac. Nie ma sie co wymieniac... No wiec Maz
      porozmawial z rodzenstwem i ustalili, ze nie wymieniamy sie pdarkami na swieta.
      I dzis tesciowa dzwoni i powiedziala : czemu ty nam prezentow nie robisz??? jej
      rodzinie to pewnie wieziecie prezenty, a swoim nie dasz?

      I takie mam z nia zycie!!! Po 3 latach prawie juz sie nauczylam ja olewac. Jest
      niezrownowazona psychicznie.
      Od czasu do czasu jeszcze mnie zrani do zywego, ale pracuje nad tym. Nie dam
      sie!!!
    • pink75 U mnie teść :-))) 22.12.05, 03:50
      Generalnie, to mój teść złoty człowiek jest i do rany przyłóż.
      Ale jak się dowiedział o ślubie i weselu, to zabrał się za "organizację" -
      "organizacja" w wydaniu mojego teścia to "wszystko jak najtaniej" smile))))
      [Tzn. generalnie dotyczy to wszystkiego, nie chodzi o to, że chciał akurat na
      nas zaoszczędzić, ostatnio jak kupował nowy telewizor to też wziął ze sklepu
      najtańszy i nic innego go nie interesowało. Teściowa pomstowała na niego przez
      tydzień smile))]
      A że ta koncepcja mi się nie spodobała, to udałam się na skargę do przyszłego
      męża. Przyszły wysłuchał i przejął pałeczkę (a raczej słuchawkę telefonu, bo
      mieszkamy 300km od moich i jego rodziców).
      Stanowczo i taktownie wytłumaczył teściowi, że Pink organizuje wszystko, bo ma
      doświadczenie w organizowaniu dużych imprez i że jak będziemy chcieli to
      poprosimy o pomoc. Jakoś przetłumaczył smile))
      Zobaczymy, co będzie bliżej czerwca smile)))
    • adzi25 Re: teściowa 22.12.05, 09:37
      Moj ślub w lipcu, czekam na wtrącanie się bo takie na pewno bedzie..tylko ze w
      moim przypadku tesciowa nie powie nic mi, tylko szpącic bedzie do
      narzeczonego.Na razie ogranicza sie do stwierdzen, że bede zła żoną i że nie
      powinniśmy się żenic-słowa skierowane do jej synka:/na razie nie mówię jej o
      kosztach,zwłaszcza sukni, bo ona może przełknąc tylko kwote do ok 1 tys zł.
      Dodam, że oni planuja zrobić takie coś, że jakby pożyczą kasę na wesele od
      narzeczonego, żeby było, że niby oni płacą za to-heheheehhe
    • monia76 Re: teściowa 22.12.05, 10:18
      u mnie to moja spokojna zazwyczaj mama odstawiala szopki zwiazane z muzyka na
      weselu. od poczatku ustalilismy ze napewno bedzie dj, a ona jak to uslyszala
      dostala jakiegos swira , bo 'wesele musi byc z zespolem' i 'co powie rodzina?'.
      po kilku powaznych 'dyskusjach' udalo nam sie postawic na swoim, ale taki
      zgrzyt z wlasna matka nie nalezy do przyjemnosci. aha, wesele finansujemy sami.
    • agnes_l25 Re: teściowa 22.12.05, 16:14
      A mnie teściowa powiedziała, że dlatego bierzemy ślub że moi rodzice chcą mnie
      szybko wydać za mąż, bo nie mam pracy jak na razie a oni nie chcą mnie
      utrzymywać więc chcą wszystko zwalić na mojego przyszłego męża. Powiedziała
      również mojemu narzeczonemu, żeby się zastanowił, czy chce takiego życia, że on
      będzie harował całymi dniami a ja będę się opieprzała. To przeze mnie, podobno,
      oddala się od rodziny. Zamówiła nam obrączki ślubne, dekorację w kościele i
      wiele innych rzeczy takich jak ona chciała, całkowicie nie licząc się z naszym
      zdaniem. A ostatnio naopowiadała swoim znajomym, że jestem w ciąży (a nie
      jestem).
      Konflikty przy organizacji ślubu są znane chyba od wieków. W takiej sytuacji
      nawet najwspanialsza teściowa potrafi nieźle człowieka wykończyć. Najlepsza
      rada trzymać się razem i nie dać się zbić z tropu. Bo sama na tą sytuację nie
      poradzisz, musi ci pomóc twój narzeczony.
    • oskarkowy Re: teściowa 23.12.05, 10:24
      Generalnie zasada jest jedna: nie ma dobrych teściowych. Jedne są wredne i
      jędzowate już przed ślubem (tak jak u Ciebie), inne zaczynają swoje występy
      tydzień po ślubie (tak jak u mnie).
      Najważniejsze jest, żebyście oboje z narzeczonym widzieli niedoskonałości
      "mamuś" z obu stron. Bo pewnie za jakiś czas wyjdzie, że Twoja mama też nie
      będzie idealna. Jeśli nikt nie będzie w stanie wepchnąć się z buciorami i
      beretem między Ciebie i narzeczonego, to możecie wszystko zrobić tak, jak Wam
      się podoba. W końcu to Wasz dzień i Wasze wesele. Szczególnie, że jak piszesz -
      Wy za to płacicie.
      I jeszcze takie spostrzeżenie z punktu widzenia doświadczenia (7lat): jak raz
      ustąpisz, to będziesz ustępowała cały czas. Nie daj się. Powodzenia.
    • aloska11 Re: teściowa 24.12.05, 20:22
      Coz, tesciowa zawsze jest pewnym problemem. Moja dopiero niedawno zaczela mnie
      tolerowac jako przyszla synowa. Tesc jest rekoma i nogami za mna.
      Uwazam, ze powinnas trwac przy swoim zdaniu. W koncu to wasz slub.
      • twitti Re: teściowa 24.12.05, 21:44
        A moja przyszla tesciowa jest fajna kobieta, mieszkamy razem juz przed slubem,
        wiec po mysle ze nic sie nie zmienismile Wszyscy chyba sie boja tesciowych tak od
        zasady, albo ja mam fartasmile nie wiem, ale moze starajcie sie je polubic,
        zwlaszcza w swietasmile
    • sloneczko151 Re: teściowa 26.12.05, 18:30
      a moja teściowa to jest anioł kobita smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja