erieri
26.08.05, 12:13
Wybieramy się na wesele z moim ukochanym do dość odległego miejsca. Wesele
jest u mojej kolezanki ze studiów, z tego samego miasteczka pochodzi inna
kolezanka i akurat jest tam na urlopie. Będziemy nocować u mamy mojego
chłopaka i dalej rano 300 km do celu. O 10 moj m ma jeszcze spotkanie więc
wcześniej jak o 12 pewnie nie wyjedziemy. 300 km to kolo 4,5 h jadac bo droga
calkiem srednia. Slub na 17. Parę tygodni temu rozmawialam z druga kolezanka
ze moze jak ona tam jest to sie spotkamy ale jakos nie zmierzylam sobie
czasu. I teraz mi wychodzi na to ze nie da rady bo ona juz następnego dnia
wyjezdza. MOj ukochany natomiast wymyslil ze w trakcie wesela wydziemy na
godzinkę czy półtorej i spotkamy się z tą drugą koleżanką. Pomysł ja uważam
za niedorzeczny bo raz to niegrzeczne a dwa co to za spotkanie z kimś jak z
góry wiadomo że mam tylko godzinę. Poza tym gdzie? w miasteczku pewnie ze
dwie knajpy (4 tys mieszkańców) może nawet nie. Niby na weselu bedzie 170
osób więc może nikt by nie zauważył ale i tak uważam że to niekulturalnie, i
jakby na moim weselu ktoś tak zrobił to bym się czuła urażona. Mój ukochany
twierdzi że to ja mam dziwny pogląd na tą sprawę. Zrobię oczywiście jak
uważam ale pytam co Wy myślicie?