lulu20 30.08.05, 11:53 Na allegro sa setki sukien, również z dobrych firm za niewielkie pieniądze, ale w ogole nie ma ofert kupna. Chyba rynek wtorny sukien jest bardzo maly? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dzemowka Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 11:55 ja bym nie kupila. ale znam osoby co takie kupily. Odpowiedz Link Zgłoś
justus007 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 12:07 tak ja bym kupiła ale kiedy szukałam nie byłe tej w której się "zakochałam" więc zamówiłam nową. suknie na allegro moze słabo sie sprzedają bo ciezko znaleźć dziewczynę o podobnym wzroście i rozmiarze. kupujac od kogoś mozna zaoszczędzić połowę i mieć suknię na pamiatkę. ja swoja będę musiała sperzedać bo nie stac mnie na taką pamiątkę Odpowiedz Link Zgłoś
dzemowka Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 12:11 oj to prawda z rozmiarami. ja mam nawet problem z kupnem zwyklych spodni. zawsze za duze w pasie jak dobre to nogawki zle bo jak od mlodszej siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
orinoko82 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 12:12 ja miałam w planach kupno nowej,a w zasadzie szycie na mnie okreslonego kroju na miarę i potem kupno tej kiecki lub jej wypożyczenie, ale jednak kupiłam na ALLEGRO jakos tak wyszło,ze mimo wszystko oglądałam te sukienki i jedna wpadła mi w oko.. ba dziewczyna nawet była tego samewgo wzrostu Takze mam przepiękną sukienke wraz z dodatkami (welon, rękawiczki, ozdoby na włosy i szyję) za niewielkie pieniądze, dodatkowo z salonu, które są 4 w Polsce i w moim miescie akurat go nie ma ) Dałam tylko krawcowej by pomniejszyła gorset, zapłaciłam za to +wymianą zamka w spódnicy 40zł takze łączna kwota jest nieduża, a suknia tego warta Dlatego jesli Wam się cos spodoba, skontaktujcie się z tą osobą, poproście o większą ilość zdjęć, zadawajcie mnóstwo pytań itp. a będziecie pewne,ze zakup się uda Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 12:34 lulu20 napisała: > Na allegro sa setki sukien, również z dobrych firm za niewielkie pieniądze, > ale w ogole nie ma ofert kupna. > Chyba rynek wtorny sukien jest bardzo maly? Mam wrażenie, że wiele z tych transakcji odbywa się poza allegro. W końcu suknię rzadko kupuje sie korespondencyjnie, więc cóż prostszego niż dać komuś pieniądze do ręki, wziąć suknię i nie płacic prowizji. Poza tym może to też wynikać z przyczyn technicznych. Pamiętaj, że jeśli jest ustawiona cena minimalna, musisz znaleźć drugą osobę, która podbije ci cenę tak, żebyś mogła wygrać aukcję. Nawet jeśli zaoferujesz w licytacji 1200 zlotych przy cenie minimalnej 800 zł, to jeśli przebijesz kogoś, kto daje 600 złotych, twoja oferta w licytacji opiewa na 602,50. Jednak będąc już w kontakcie z osobą sprzedającą, możesz się umówić juz po licytacji, zamiast czekać na drugą osobę zainteresowaną suknią. Inna sprawa to to, że jesli jest się lepiej zorientowanym, można kupić nową suknię w cenie używanej (nawet od 500-900 zlotych, rownież na allegro), więc nie wszystkie te oferty są aż tak świetne, jak by się wydawało. Odpowiedz Link Zgłoś
monicx Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 12:55 A ja kupiłam suknię w salonie ale "z wieszaka" czy nie całkiem nową ale i nie całkiem używaną.... po prostu była mierzona.... i zamiast 2000 zł zapłaciłam 1200 zł. Salon przygotuje mi ją odświeży i poprawki jak w nowej są też gratis... Jest to pewien kompromis pomiędzy zupełnie używaną a nową.... Problem jest tylko jeden że w większości salonów sukienki na wieszakach mają rozmiary 36/38 (sama noszę 38/40) i przez zupełny przypadek trafiłam na swój rozmiar i piękną suknię.... Odpowiedz Link Zgłoś
chihuahuaa Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 07.09.05, 08:36 Rozglądałam sie za sukniami na Allegro bo na nową suknię za 4000zł lub więcej zwyczajnie mnie nie stać. Niestety jestem drobna i niska i ciężko mi było znalezc tam coś dla siebie. Poszłam wiec do salonu i kupiłam suknię z komisu, przepiekną za połowę ceny. Bedzie profesjonalnie wyprana a krawcowa dopasuje ją do mojej figury. Wcale nie przeszkadza mi fakt ze była używana. Wkońcu nie wszyscy muszą o tym wiedzieć a napewno nikt sie nie zorientuję ze z komisu. Nie widzę nic złego w kupowaniu uzywanych sukien bo prawda jest taka ze goście i tak nie zauważą róznicy wiec po co przepłacać. pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
lulu20 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 12:58 Masz racje. Ale prawie przy zadnej z nich nie ma ani jednej oferty kupna. dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 13:03 Dlatego właśnie myślę, że część transakcji jest zawierana poza allegro. Ale na pewno wiele tych ofert nie kończy się żadną transakcją. Odpowiedz Link Zgłoś
literka_m Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 16:58 > Masz racje. Ale prawie przy zadnej z nich nie ma ani jednej oferty kupna. > dziwne... a co w tym dziwnego ? kupilabys sukienke nie ogladajac jej dokladnie, nie mowiac o przymierzeniu ? Allegro to tylko katalog, potem wyslesz maila/zadzwonisz pojedziesz przymierzysz, zaplacisz (bez prowizji) Odpowiedz Link Zgłoś
parsnip Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 17:41 Nie! Ale swoja z checia sprzedam za rok Odpowiedz Link Zgłoś
orinoko82 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 30.08.05, 20:52 nie przesadzajcie... ja kupiłam tę sukienke całkowicie korespondencyjnie.. nie widziałm jej na oczy, nie mierzyłam jej. miasto było z drugiego końca Polski, więc nie opłacałoby mi się jechac. W każdym razie mówicie,co chcecie ja zadowolona jestem )) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_ba Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 31.08.05, 11:37 A ja niestety kupowałam suknię w salonie - już gdzieś o tym pisałam, ale na dwa dni przed ślubem odbierałam suknię i jak ją zobaczyłam, to byłam zrozpaczona - w salonie włożono świeżo odprasowaną suknię do platikowego pokrowca i cała koronka była wygnieciona - suknia wyglądała koszmarnie. Na szczęście udało się paniom w salonie przywrócić jej jako taki wygląd, ale prawdę mówiąc dopiero po ślubie po praniu chemicznym suknia wyglądała naprawdę ślicznie Przed ślubem nie sądziłam, że suknia jeden raz używana jest praktycznie jak nowa (tyle że można ja kupić dwa razy taniej) I jakbym miała jeszcze raz kupować suknię, to kupiłabym używaną... Największym problemem przy kupowaniu używanej sukni jest chyba jednak znalezienie sukni, która by idealnie leżała (a na to trzeba poświęcić trochę czasu), dobrze jest też znać krawcową, która podjęłaby się drobnych poprawek i dopasowania sukni do figury... Odpowiedz Link Zgłoś
kajabak Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 31.08.05, 11:59 Ja kupiłam oryginalną francuską suknię z komisu. Chciałam szyć identyczną, ale w pracowniach ceny były podobne, jak za oryginalną. A wiem, że identycznej bym nie miała - inne materiały jednak.... A w salonie miałam wszystkie poprawki, suknia po profesjonalnym czyszczeniu. Idealnie na mnie dopasowana i moja na własność Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 03.09.05, 20:38 Raczej nie ) Ale nie dlatego, żebym koniecznie musiała mieć nową, tylko jestem hobbit size i w dodatku miejscami okrągła. Krawcowa wykonała świetny kawałek roboty, suknia jest rewelacyjna i dokładnie taka, jaką chciałam. Odpowiedz Link Zgłoś
madee1 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 03.09.05, 21:25 Tak, kupiłabym, mam taki zamiar. Wydawanie ok. 5000zł na niektóre sukienki jest, krótko mówiąc, głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias11 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 06.09.05, 15:07 ja tez. Albo odkupie albo wypozycze. Chyba ze trafie na jakies obnizki Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowazocha Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 06.09.05, 21:04 ja znalazłam na allegro, ale kupiłam "poza", tzn. bez prowizji - dziewczyna była z mojego miasta, przymierzyłam i zapłaciłam sukienka kosztowała 300 zł (nowa - 1200), nie wymagała żadnych poprawek, po czyszczeniu byłam baaardzo zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
monias11 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 07.09.05, 08:47 A znacie jakis dobry komis w W-wie?? Odpowiedz Link Zgłoś
chihuahuaa Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 07.09.05, 09:38 Ja kupowałam na Wilczej w Pronoviasie. Mają tam także suknie komisowe a do tego panie idą bardzo na rękę - możesz zarezerwować sobie suknię wpłacając zaliczkę a odebrać ją np za pół roku. Oczywiście ich krawcowa robi za darmo wszystkie poprawki tak zeby suknia idealnie na tobie leżała. Tylko pralnia jest dodatkowo płatna. Polecam bo suknia komisowa ktorą tam kupiłam kosztowała 1700zł a taki sam model tylko nowy kosztował 3800zł. Róznica olbrzymia. Za komisową biorą 50% ceny nowej. Odpowiedz Link Zgłoś
beata132 Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 07.09.05, 15:58 Swoją wymarzoną suknie wypożyczyłam. Mogłam ją kupić cena - 3.900, a wypożyczenie nowej - 1.200 z dodatkami. Gdybym wyraziła zgodę, żeby ktoś przede mną mógł ją wypożyczyć cena wyniosłaby 600. Jako, że chciałam mieć nową suknię, a nie stać było mnie na kupno, zdecydowałam się wypożyczyć. Pomimo, że od ślubu minęły już ponad 3 lata (22.06.2002) to nadal uważam, ze miałam śliczną, elegancką suknię. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
niuniab Re: czy kupilybyscie uzywana sukienke? 07.09.05, 22:17 Ja chciałam kupić używaną, ale niestety nie znalazłam tej jedynej w moim rozmiarze, więc zamówiłam nową w salonie. I teraz widzę, że moja suknia użyta jeden raz, wygląda nadal jak nowa. Odpowiedz Link Zgłoś