zaręczyny :))

30.08.05, 16:35
Dziewczyny było już o wyborze pierścionka,to teraz napiszcie jak wyglądały
wasze zaręczyny,ja sama już wybrałam mój pierścionek,a teraz czekam na ,,tą "
chwilę.Umilcie mi to oczekiwanie.Pozdrawiam.S.
    • chemmini Re: zaręczyny :)) 31.08.05, 09:42
      no ja tez czekam, bo moj M. powiedzial ze trzeba pomyslec o tym, a jak sie
      zapytalam czy ma jakas date konkretna na mysli to powiedzial ze jak wymysli to
      zobacze, czyli czekam, no i juz sie nie moge doczekac, tylko poprosilam go zeby
      to nie bylo przy calej rodzienie bo jestem strasznie uczuciowa i na pewno lezka
      poplynie smile
      o pierscionku nic nie mowil jeszcze, istnieje mozliwosc ze sam wybierze
      pierscionek (az sie o to boje)
      • civi1 Re: zaręczyny :)) 31.08.05, 10:30
        moj wyciagnął mnie do krawkowa, twierdzac uppracie ze on nadal nie wie kiedy
        mnie poprosi o reke. wyjazd byl planowany na tydzien w ramach naszego urlopu.
        na krakowskim rynku najpier sie pokłucilismy bo byłam głodna aon zbracji
        ze "nasza"knajpka była nie czynna po porzarze nie mógł się zdecydować. zrobiłam
        mu awanture wszybko znalazł knajpe i zanim zdąrzyłam sie najeść (oj ryzykował
        bo u mnie człowiek człogny człowiek wściekły) poprosił o rekę najpier
        zyryczałam sie ja potem on znaczy norma... cierpliwosci
    • emib3 na Małyszu!! 31.08.05, 16:18
      Mój narzeczony oświadczył mi się pod skocznią w Zakopanem, kiedy Małysz
      wygrywał konkurs!!!Było chyba z minus 20, my i wszyscy znajomi ubrani i
      wymalowani na biało czerwono, więc oprawa ciekawa. Atmosfera była naprawdę
      gorąca, oświetlona skocznia i super widowisko. Szkoda tylko, że nie mogłam za
      długo nacieszyć się pierścionkiem, bo chyba ręka by mi zamarzła na tym
      mrozie.Trzeba było założyć rękawiczkęsmile Cieszę się bardzo, że były to takie
      wyjątkowe zaręczyny i co najważniejsze pełne zaskoczenie. Kto by wymyślił coś
      takiego???? Tylko Mój Grzesio!!!
      • chemmini Re: na Małyszu!! 01.09.05, 13:22
        fajnie, ale jednak ja bym wolala w miejscu gdzie jest spokojniej, przy jakiejs
        romantycznej kolacji na przyklad
        • emib3 Re: na Małyszu!! 01.09.05, 15:11
          wiesz, też tak myślałam i takich oświadczyn się spodziewałam, a tak pełne
          zaskoczenie i kupa śmiechu. A i tak to jak wyglądały oświadczyny nie jest
          najważniejsze winkPoza tym będzie o czym dzieciom i wnukom opowiadaćwink
          Pozdrawiam
          PS. A cha i wiesz co było w tym wszystkim niesamowite: jak Mój Grzesio klęknął
          to przysięgam nie widziałam tam nikogo poza nim, chociaż były tam tysiące ludzi!
    • peeska Re: zaręczyny :)) 05.09.05, 15:12
      Ja nic nie wiedziałam o zamiarach. W ogóle nie przychodziła mi do głowy myśl o
      ślubie. Nie bylo mnie miesiąc w Polsce i jeszcze podczas wyjazdu dowiedziałam
      się, że trzy dni po moim powrocie idziemy do opery. Poszliśmy... I mój Miły
      naciskał na kolację - to był poroniony pomysł bo było b. późno wink WIĘC... On w
      czasie antraktu pobiegł do szatni i wrócił z pierścionkiem wink 5 numerów za
      dużym wink
      • reszka.ja Re: zaręczyny :)) 05.09.05, 15:58
        dla mnie zaręczyny były TOTALNYM zaskoczeniem. Nie rozmawialismy wczesniej o
        zadnym slubie aż......... w Wiedniu na spacerze po parku w Schonbrunn zapytał
        się mnie czy wyjdę za niego smile
        ślub planujemy na 13 maja 2006 smile
    • marzena5555 Re: zaręczyny :)) 05.09.05, 18:05
      Cześć. Ja zaręczyłem się z moją dziewczyną na Gubałówce w Zakopanem 05.maja
      2005 ponieważ 5 to moja szczęśliwa cyfra. Na gubałówce z zakopanem na szczycie
      jest taka śliczna drewniana hatka w której nikyt nie mieszka, z serduszkami
      wyciętymi w oknach. W czasie spaceru po góbałówce zobaczyłem ten mały drewniany
      opuszczony domek i pomyślałem że zrobię to tutaj. Moja dziweczyna oniemiała z
      wrażenia. Potem jak się jej pytałem czy pamięta jak było to powiedziała że nic
      nie pamięta, a była naturalnia trzeźwiutka i ja teżwink. Pozatym byliśmy 4 dni w
      Zakopanem , a moja dziweczyna była tam 1 raz. Było SUPPPPPER, nie da się opisać.

      Ale mam pytanie:
      Czy zaręczyny nie powinny przypadkiem być przy rodzicach obu narzeczonych, bo
      tak mi się wydaje. A jeśli nie tokiedy mam prosić przyszłą teściową o rękę jej
      córki.
    • marzena5555 Re: zaręczyny :)) 05.09.05, 18:07
      P.S. Sorki za błędy, ale nie umiem pisać patrząc na monitor, tylko na
      klawiaturę i stąd te omyłki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja