Mam dylemat - proszę o opinie

31.08.05, 17:46
W przyszłym roku syn mojego narzeczonego z pierwszego małżeństwa będzie miał
wesele. Już dziś wiadomo, że mnie nie zaprosi (wiadomo, jestem ta „zła“ – bo
druga). Kłócę się z narzeczonym, bo on twardo się tam wybiera, nie tylko do
kościoła, ale i na ślub (będzie tam cała jego rodzina, dodatkowo pierwsza
żona). Dla mnie to będzie koniec świata i ewidentny (kolejny) dowód na
nieliczenie się z moimi uczuciami. O ile zaakceptowałabym samo pójście do
kościoła, to wizja jego samego na weselu, tańczenia z pierwszą żoną,
podziękowań dla rodziców itp. jest dla mnie nie do zniesienia. Powiedzcie,
czy ja przesadzam? Jak wy byście zareagowały?
    • danon5 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 31.08.05, 18:07
      Jak to, Ty nie pójdziesz? Nawet jeśli Cię nie zaprosi - to powinnaś pójść. Twój
      narzeczony powinien jasno powiedzieć synowi, że przyjdzie z Tobą.
      Powinnaś tam być i dobrze się bawić.
      • niunia1981 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 31.08.05, 18:13
        Wiesz, ja nie jestem osobą, która pcha się na siłę, tam gdzie jej nie chcą. Od
        narzeczonego wymagam jedynie, żeby nie zostawiał mnie samej w takiej sytuacji,
        tzn.: albo wywalczył wreszcie szacunek dla mnie u swojej części rodziny i
        doprowadził do zaproszenia nas razem albo nie szedł na zabawę sam. Idąc tam
        solo zachowa się tak, jakbym była dla niego przelotną , nieważną znajomością,
        jednoznacznie mnie / nas przekreśli. Takie jest moje zdanie, ale on myśli
        niestety inaczej...
    • bubster Re: Mam dylemat - proszę o opinie 31.08.05, 18:10
      Według mnie jesteś samolubna.
      TO JEST PRZECIEŻ JEGO SYN!!!
    • morphea1 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 31.08.05, 18:11
      Idzie w charakterze OJCA! Więc nie rozumiem problemu. to chyba naturalne ze
      chcialby byc na ślubie syna?
      Domyślam się ze stosunki z jego synem masz raczej niepoukładane skoro nie
      zapraszają Cie na swój ślub. Weż pod uwagę może uczucia matki chłopca, jej
      rodziców... Może nie akceptują takiego układu...
      Przykre jest wszystko co sie dzieje po rozwodzie. Moi rodzice tez sie rozwiedli
      i nie akceptuja nowych związków. Ale oboje zostali zaproszeni z ew. partnerami.
      Ale potrafie zrozumiec zdanie chłopaka. Nie jestes dla niego najważniejsza i o
      ile nie uczastniczysz w jego zyciu na co dzien to wcale nie ma obowiazku
      zapraszania Ciebie.
    • czuszkaa Re: Mam dylemat - proszę o opinie 31.08.05, 19:49
      uważam ze nie powinnaś myslec w ten sposób. tak się akurat składa ze moi rozice
      sa po rozwodzie a ojciec jest drugi raz zonaty. na swoj ślub w tym roku
      zapraszma jego samego. nie dlatego ze nie akceptuje związku ale wazniejsze są
      uczucia mamy i reszty rodziny która jak juz ktoś napisał, nie akceptuje takiego
      układu. gdyby okazało się ze moj ojciec miałby nie przyjść bo jego druga robi
      mu wyrzuty podobne do Twoich to byłabym zdziwiona. rodziną jest on a nie ona i
      wychodząc za maż za człowieka z wczesniejszymi zobowiązaniami raczej trzeba być
      przygotowanym na tego typu sytuacje.
      • rootka Re: Mam dylemat - proszę o opinie 31.08.05, 21:29
        czuszka, wyjelas mi te slowa z ust. Dla niuni nie bedzie mily wieczor, jesli
        spedzi go sama w domu wyobrazajac sobie jak sie bawi jej narzeczony, ale tego
        wieczoru dobrze bawic ma sie mloda para.. niektorzy nie chca ryzykowac scen
        zazdrosci pomiedzy swoimi rozwiedzinymi rodzicami. Moi tesciowie tez sa
        rozwiedzeni i ona ma kogos drugiego, ale sama zdecydowala ze go nie zabierze ze
        soba, bo stworzyloby to niezdrowa atmosfere i tesc na pewno bylby wsciekly.

        A poza tym, poczytaj sobie tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=28264465
    • dakota77 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 09:33
      Przykro mi, ale przesadzasz. To jest jego syn, ma prawo iśc i na ślub, i na
      wesele. To, że spotka sie tam z byłą zoną jest naturalne i nieuknione. A
      dlaczego syn mialby nie dziekoać obojgu rodzicom? Dlaczego twoj facet mialby
      nie zatanczyć z byla zona?
      Wiesz, moj ojciec na druga zone. Ale na swoj slub i przyjecie zaprosilam go
      samego. I jakos jego obecna zona musiala przezyc, ze chcialam miec na slubie
      oboje rodzicom razem, bez niej. Ona jest dla mnie obca osoba, i tyle.
    • dakota77 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 09:46
      Poza tym, kiedy si.e z nim zwiazywalas, wiedzialas przeciez chyba, ze ma
      dziecko i obowiazki wobec niego? Pojscie na slub i wesele syna nie sa
      podtsawowym obowiazkiem ojca, ale ma pewno z tych obowiazkow wynikaja. twoja
      postawa jest bardzo samolubna i nie dziwie sie,ze narzeczony nie potrafi jej
      zaakceptoac. powinnas sie powaznie zastanoiwc nad relacjami z nim, bo taka
      postawa moze zniszczyc wasz zwiazek. i pozostanie ci na przyszlosc wybierac
      mezczyzn, ktorzy nie maja bylych zon i dzieci na glowie...
    • deczko Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 10:17
      Jesli nick zdradza Twoj wiek, to nie dziwie sie temu postowi.
      To jest jego syn, SYN! Czy Ty bys nie poszla na wesele swojej corki, bo Twoj
      narzeczony by sobie tego nie zyczyl?!
      • taclar Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 10:36
        Ja na miejscu jego syna i byłej zony nie wyobrażałabym sobie tego, że ojciec
        wpadnie na wesele z jakąś siksą (w pozytywnym tego słowa znaczeniuwink) która
        jest zapewne w wieku zbliżonym do Pana Młodego. Racę mają Ci którzy piszą, że
        wiążąc się z mężczyzną z przeszłością należy brać takie rzeczy pod uwagę... To
        jest ślub SYNA. SYNA a nie kogoś innego z jakiejś dalszej rodziny. Straszliwą
        egoistką jesteś.
    • sowizdrza Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 10:45
      o rany chyba jesteś razem z tym facetem dla kasy skoro piszesz takie bzdury
      • krakowianka76 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 10:53
        Oj, jakby była dla kasy, to by jej przecież było obojętne, z kim jej facet się
        spotyka... To moje zdanie, ale może się mylę…
    • dafni Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 11:19
      Rany, dlaczego aż tak surowo oceniacie niunię? Zgadzam się z Wami, że powinna
      była wziąć pod uwagę możliwość zaistnienia takich sytuacji, ale naprawdę trzeba
      od razu insynuować, że wiąże się z facetem dla kasy i w ogóle tak łatwo ferować
      wyroki, sugerować, że zniszczy swój związek? Przecież nic o niej nie wiecie,
      nic oprócz tego, że źle się czuje w tej konkretnej sytuacji i poprosiła o radę.

      Niunia, myślę, że ta sytuacja wymaga od Ciebie ogromnej dojrzałości. Wiem, że
      to pewnie nie jest lekkie, ale spróbuj to jakoś przepracować, bo Twój
      narzeczony jest ojcem, musi spełniać swoją rolę. Nie utrudniaj mu tego.
      A przede wszystkim powinnaś być zadowolona, że jesteś z odpowiedzialnym
      facetem, który pomimo odejścia od rodziny nie zaniedbuje jej.
      • zetina Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 11:42
        Też się zgadzam z przedmówczynią,no i co z tego że to SYN,przede wszystkim syn
        źle wychowany,o ile się nie myle to jego ojciec jest dorosły i ma prawo do
        swojego życia a decyzje które podejmuje powinno się szanować(w tym także
        wybrankę życia)i nie wiem dlaczego nazywacie niunię siksą,bo jak dla mnie to
        gó..arzem jest jego SYN.
        • emiliag Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 11:50
          zetina napisała:

          > Też się zgadzam z przedmówczynią,no i co z tego że to SYN,przede wszystkim
          syn
          > źle wychowany,o ile się nie myle to jego ojciec jest dorosły i ma prawo do
          > swojego życia a decyzje które podejmuje powinno się szanować(w tym także
          > wybrankę życia)i nie wiem dlaczego nazywacie niunię siksą,bo jak dla mnie to
          > gó..arzem jest jego SYN.

          Skarbie, wybranką życia o ile się nie mylę miała być matka tego syna, a niunia
          to tzw. "narzeczona".
          A co do szacunku - to, że nie zapraszam na swój ślub i wesele ludzi, których
          tam nie chcę widzieć jest wg ciebie brakiem szacunku?? Mnie wydaje się to
          normalną koleją rzeczy.
          • zetina Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 12:17
            Tak skarbie,matka jak sama napisałaś miała być wybranką życia,ale nie była,
            nikt niestety nie jest nie omylny.Skoro ojciec związał się z inną kobietą to
            albo zapraszam oboje,albo biorę poprawkę że nie przyjdą wogóle.Mój przyszły
            teść ma druga żonę, młodszą od siebie o 25 lat i jakoś do głowy by mi nie
            przyszło ani mojemu przyszłemu zaprosić tylko jego,mimo że teściowa jest osobą
            samotną.Ale to kwestia wychowania i szcunku dla innych.A Tobie emiliag życzę
            bezbłędnych wyborów na całe życie.
            • emiliag Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 13:13
              zetina napisała:

              > Tak skarbie,matka jak sama napisałaś miała być wybranką życia,ale nie była,
              > nikt niestety nie jest nie omylny.Skoro ojciec związał się z inną kobietą to
              > albo zapraszam oboje,albo biorę poprawkę że nie przyjdą wogóle.Mój przyszły
              > teść ma druga żonę, młodszą od siebie o 25 lat i jakoś do głowy by mi nie
              > przyszło ani mojemu przyszłemu zaprosić tylko jego,mimo że teściowa jest
              osobą
              > samotną.Ale to kwestia wychowania i szcunku dla innych.

              Nie, to nie jest kwestia wychowania i szacunku dla innych. Jest to w większej
              części wynik relacji zachodzących między osobami uwikłanymi w sytuację. Twój
              narzeczony pogodził się z sytuacją rodziców - ok. A skąd wiesz, jak przebiegło
              rozstanie "narzeczonego" niuni z jego żoną? Jeżeli ich syn niuni wcale nie
              szanuje, postrzega ją jako małą zdzirę, nie chce, żeby jego matka cierpiała
              widząc swego byłego z 24-letnią kochanicą, to ma ją zapraszać?
            • deczko Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 23:08
              .Mój przyszły
              > teść ma druga żonę, młodszą od siebie o 25 lat i jakoś do głowy by mi nie
              > przyszło ani mojemu przyszłemu zaprosić tylko jego,mimo że teściowa jest osobą
              > samotną.Ale to kwestia wychowania i szcunku dla innych.

              Bylam na takim slubie. Ba druga zona wziela na slub swoje malutkie dziecko. A
              matka pana mlodego, byla sama i nie siedziala razem z bylym mezem i w ogole mine
              miala jakas niewyrazna. Ja jej sie nie dziwie.

              Rozumiem, ze partnerki chca uczestniczyc w tego typu uroczystosciach, ale moim
              zdaniem powinny sobie darowac.
        • lulu20 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 12:45
          no wybacz, ale nie wiesz jakie sa miedzy nimi uklady. Skad wiesz czy to przez
          niunie nie rozpadlo sie to malzenstwo? A moze jej narzeczony porzucil pierwsza
          zone dla ze4szcze innej kobiety? Nie oceniaj tak pochopnie syna. Nic nie wiemy
          o tej sytuacji!
          • lulu20 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 12:48
            to bylo do zetiny
          • zetina Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 12:57
            lulu20 napisała:

            > no wybacz, ale nie wiesz jakie sa miedzy nimi uklady. Skad wiesz czy to przez
            > niunie nie rozpadlo sie to malzenstwo? A moze jej narzeczony porzucil
            pierwsza
            > zone dla ze4szcze innej kobiety? Nie oceniaj tak pochopnie syna. Nic nie
            wiemy
            > o tej sytuacji!
            Tu masz rację, ale sadzę że gdyby niunia była powodem rozpadu małżeństwa
            swojego partnera, to nie miała by odwagi ,towarzyszyć na tak rodzinnej
            uroczystości.Mam nadzieję.
            • lulu20 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 13:08
              nie wiem. Niech napisze jakie sa jej relacje z tym synem, to bedzie mozna cos
              wiecej doradzic, bo tak sprawa jest nnieco mętna...
    • civi1 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 12:11
      sory ale skoro twój wybranek ejst 20 lat starszy od ciebie, to syna ma moze 4-5
      lat mlodszego od ciebie bo wyglada mi ze ten 1981 to twoj rocznik. postaw sie
      na miejscu chłopaka, nbo ja bym Cie tez nie zaprosiła. poza tym z niektórych
      Twoich postów wychodzi to, ze lubisz patzrec na niektorych z gory (na mlodszych
      np na dzieczyne od makijarzu) skoro tak patzrysz na syna narzeczonego to mu sie
      wcale nie dziwie... ja tez nie luybie ludzi od siebie ciut starszych dających
      mi do zrozumienia ze gó.. (za przeproszeniem) wiem o zyciu
    • irlaaa Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 12:22
      Niunia
      Są dwa rozwiązania - albo się musisz pogodzić z przeszłością swojego
      narzeczonego albo jeżeli jest to niemożliwe..... znajdź sobie innego
      narzeczonego bez takiej przeszłości. Obawiam się, że innego rozwiązania
      niestety nie ma.

      Nie można być z kimś kto ma dawne zobowiązania i mieć do niego pretensje, że ma
      te zobowiązania. To tak jakby chcieć bruneta, mieć blondyna i jeszcze mieć do
      niego pretensje, że tym blondynem jest.
    • nie.migotka Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 13:13
      Moim skromnym zdaniem PRZESADZASZ!
    • lulu20 Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 13:14
      A gdyby Cie zaprosil na to wesele, to jak zareagujesz na podziekowania i tance
      z pierwsza zone? Bo npisalas:
      > ile zaakceptowałabym samo pójście do
      > kościoła, to wizja jego samego na weselu, tańczenia z pierwszą żoną,
      > podziękowań dla rodziców itp. jest dla mnie nie do zniesienia.

      Moze syn nie chce Cie zaprosic bo spodziewa sie awantur, lub innych zachowan
      nie na poziomie?
    • viinga Re: Mam dylemat - proszę o opinie 01.09.05, 13:16
      To zależy. jesli ty byłaś przyczyną rozbicia związku jego rodziców to trudno
      się dziwić, że cie nie zaprosi.
      Jeśli nojciec odszedł os zony wczesniej to syn mógłbyu cie zaprosic ale wcale
      nie musi. Syn wychowywał się przy matce i nie chce jej robić przykrości.
      Mój ojciec odszedł od nas juz dawno temu, o co mam żal do niego,bo było nam
      ciężko, zaprosiłam go oczywiście na moje wesele, ale wcale nie miałam zamiaru
      prosic go z osoba towarzyszacą.
    • stanislaw_z Re: Mam dylemat - proszę o opinie 02.09.05, 10:15
      Sytuacja niczym z klasycznej tragedii antycznej. Cokolwiek by się nie zrobiło,
      w każdym przypadku będzie ktoś poszkodowany...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja