jak podziękować księdzu?

07.09.05, 10:30
był kiedyś taki wątek, ale kiepsko mi idzie szukanie i może ktoś ma nowe
pomysły?
pobłogosławi nam ojciec dominikanin, który przyjdzie specjalnie na nasz ślub,
tzn ślub odbędzie się nie w bazylice dominikanów. jest to zaprzyjaźniony
kapłan więc kasa jako podziękowanie odpada. pamiętam pomysł z grawerowanym
piórem, podoba mi się, ale może są inne pomysły? jest to człowiek "
wyluzowany i w porządku", więc alkohol nie jest wykluczony, ale chciałabym
coś bardziej oryginalnego.
aha, i kiedy podziękować? zaprosiliśmy go na przyjęcie, tylko nie wiadomo jak
dużo będzie miał czasu. ale nawet jeśli zostanie długo, to chyba lepiej nie w
czasie przyjęcia, prawda?
czekam na pomysły smile
    • monjan Re: jak podziękować księdzu? 07.09.05, 11:56
      hej!masz maila!
    • civi1 Re: jak podziękować księdzu? 07.09.05, 19:48
      ja tez bym chciała wiedzieć sad
    • a_weasley Jasne, że przy ludziach 07.09.05, 22:06
      paula.anna napisała:

      > i kiedy podziękować? zaprosiliśmy go na przyjęcie, tylko nie wiadomo jak
      > dużo będzie miał czasu. ale nawet jeśli zostanie długo, to chyba lepiej nie w
      > czasie przyjęcia, prawda?

      A pewnie, że w czasie przyjęcia, niby kiedy? I tak na początku jest jakaś
      oficjałka, toasty i tak dalej, skoro już go prosicie na wesele, to jak
      najbardziej. Może ewentualny prezent jakoś na boku, ale uwzględnić go w
      podziękowaniach jak najbardziej, osobliwie że, jak sama piszesz,

      > przyjdzie specjalnie na nasz ślub,
      • paula.anna chyba jednak nie przy ludziach 07.09.05, 22:38
        chyba nie uważam oficjalnego podziękowania za najlepszy pomysł. żadne z nas nie
        jest dobre w "przemawianiu", a poza tym nie o to przecież chodzi, żeby wszyscy
        słyszeli. nawet nie wiemy jeszcze, czy będą podziękowania dla rodziców w czasie
        imprezy. po prostu nie lubimy takich szopek.
        na szczęście ojciec jest z naszego miasta, a klasztor jest bardzo blisko
        kościoła, w którym bierzemy ślub, więc nie będzie miał daleko, tzn nie musi
        jechać wiele kilometrów specjalnie dla nas, co oczywiście nie znaczy, że nie ma
        mu za co dziękować. podziękujemy mu z serca ale chyba jednak na osobności.
        nadal myślimy nad prezentem
        • marmar1906 Re: chyba jednak nie przy ludziach 08.09.05, 12:47
          Skoro jest w waszego miasta, to moze zaproscie go do domu na kolacje, np. w
          niedziele badz poniedzialek, albo jakis czas po slubie, gdy bedziecie juz mogli
          pochwalic sie zdjeciami? No i oprocz prezentu podarujecie mu zdjecie ze slubu,
          na ktorym bedziecie wy i on?
          • paula.anna Re: chyba jednak nie przy ludziach 08.09.05, 13:31
            pomysł świetny, ale jest kilka ale. po pierwsze jeszcze nie mamy własnego kąta
            i nie wiemy kiedy znajdziemy mieszkanie. po drugie prawdopodobnie będziemy
            mieszkać w mieście narzeczonego- niby tylko 30 km, ale ... po trzecie on jest
            super zajęty, koleżanka też zaprosiła go z mężem na kolacje po ślubie, ale nie
            zdążył zjeść smile
            ale o zdjęciach nie pomyśleliśmy, a warto. dzięki
Pełna wersja