qwi
14.09.05, 22:16
Zaręczyłam się na wiosnę i od tego czasu niechęć(?) ze strony moich koleżanek.
Nagle przestały ze mną rozmawiać o swoich problemach z facetami, o romansach,
flirtach itp. Nie dzwonią do żeby umówić się na wieczorny wypad na miasto, nie
umawiają się na pogaduchy. Nagle stwierdziły, że nie mają ze mną o czym gadać…
Przed zaręczynami miałam z koleżankami świetny kontakt.! Nigdy nie byłam
wylewna i nie opowiadałam o swoich relacjach z narzeczonym, ale zawsze byłam
tą osobą, której ONE się zwierzały! Nagle milkną, kiedy pojawiam się w
pobliżu. Co jest?? Chodzi o zazdrość?
Nie mam pojęcia co się zmieniło? Ja?? Od 3 lat mieszkam z moim narzeczonym i
zaręczyny nie zmieniły nic w moim zachowaniu, wobec koleżanek również. Też
miałam różne perypetie z moim (już) narzeczonym, tylko wydaje mi się, że
wtedy byłam dla nich bardziej atrakcyjna. Natomiast teraz dla odmiany czuję
nagły przypływ wyjątkowej serdeczności ze strony mężatek.
Czy tak już jest wśród nas kobiet, że małżeństwo/narzeczeństwo nas dzieli??
Co o tym sądzicie? Macie podobne doświadczenia? Czy u mnie jest coś nie tak??