eeenika
19.09.05, 22:58
Hej. Chyba sie pogubiłam jestesmy razem 8 lat, mieszkamy razem, żyjemy jak
małżeństwo. A jednak nawet nie było zaręczyn. A o ślubie nie ma mowy nie
teraz. Kiedys nie miało to dla mnie wiekszego znaczenia , teraz wiem że
potrzebuje juz tego by stworzyć rodzinę ( nawet nie myslę w tym momencie o
dzieciach ale o planowaniu przyszłości,o planowaniu dzieci itd. )Chcialabym
aby on w końcu obudził się rano i powiedział że chce żebym została jego zoną,
żeby po prostu tego chciał. Rozmawialiśmy juz wiele razy ( on nie czuje
takiej potrzeby, uważa że jest nam dobrze, kochamy się i po co nam papierek,
oczywiście chce wziąć ślub ale kiedyś )Ja nieche go do niczego zmuszac, ale z
drugiej strony nie chce tak zyć. To skomplikowane i chyba juz sama siebie nie
rozumiem. A kiedys myslalam że wystarczy tylko kochać, teraz myslę ze zbyt
wiele rzeczy mi brakuje i nie jestem juz tak szczęsliwa jak kiedyś... Tylko
dlaczego to stało sie tak ważne? sama nie wiem. Jak to było u was ? Kiedy
zapadła decyzja że czas na połaczenie sie na dobre i na złe!