paula_t
28.09.05, 08:54
Mam nietypowy, trochę złożony problem. Postaram się jakoś wypunktować o co
chodzi.
1. W momencie mojego ślubu - moja siostra kończy 17 lat.
2. Mam babcię (osoba bardzo mi bliska), której bardzo zależy, aby moją druhną
była moja siostra.
3. Babcia jest ciężko chora na serce, łatwo się wszystkim przejmuje, więc nie
można jej denerwować.
4. Z narzeczonym chcemy wziąć ślub konkordatowy - więc świadkini musi być
pełnoletnia.
5. Ze swoją siostrą mam raczej kiepskie stosunki, dlatego nie jest osobą,
którą bym wybierała na druhnę nawet jeśli miałaby 18 lat.
6. Babcia upiera się, żebym wzięła ślub kościelny w wyznaczonym terminie, a
cywilny za rok (aby siostra mogła być druhną).
7. Aha - pomysł babci wynika z przesądów. Co jest o tyle dziwne, że babcia
jest osobą wierzącą, wykształconą, ale przesądy ceni bardzo wysoko.
No i sedno sprawy: jak wytłumaczyć delikatnie (aby nie denerwować) babci, że
to nie jest dobry pomysł?
Proszę o jakieś podpowiedzi, bo dla babci to, że my chcemy konkordatowy ślub
(w wyznaczonym terminie!), a siostra jest za młoda, jakoś nie trafia.
Przecież nie powiem jej, że nie życzę sobie siostry w tym dniu za plecami
(mimo,że byłoby to zgodne niestety z prawdą), bo się zdenerwuje i nie
wiadomo, co się może wtedy wydarzyć