tego to chyba jeszcze nie było... (długie)

28.09.05, 08:54
Mam nietypowy, trochę złożony problem. Postaram się jakoś wypunktować o co
chodzi.
1. W momencie mojego ślubu - moja siostra kończy 17 lat.
2. Mam babcię (osoba bardzo mi bliska), której bardzo zależy, aby moją druhną
była moja siostra.
3. Babcia jest ciężko chora na serce, łatwo się wszystkim przejmuje, więc nie
można jej denerwować.
4. Z narzeczonym chcemy wziąć ślub konkordatowy - więc świadkini musi być
pełnoletnia.
5. Ze swoją siostrą mam raczej kiepskie stosunki, dlatego nie jest osobą,
którą bym wybierała na druhnę nawet jeśli miałaby 18 lat.
6. Babcia upiera się, żebym wzięła ślub kościelny w wyznaczonym terminie, a
cywilny za rok (aby siostra mogła być druhną).
7. Aha - pomysł babci wynika z przesądów. Co jest o tyle dziwne, że babcia
jest osobą wierzącą, wykształconą, ale przesądy ceni bardzo wysoko.
No i sedno sprawy: jak wytłumaczyć delikatnie (aby nie denerwować) babci, że
to nie jest dobry pomysł?
Proszę o jakieś podpowiedzi, bo dla babci to, że my chcemy konkordatowy ślub
(w wyznaczonym terminie!), a siostra jest za młoda, jakoś nie trafia.
Przecież nie powiem jej, że nie życzę sobie siostry w tym dniu za plecami
(mimo,że byłoby to zgodne niestety z prawdą), bo się zdenerwuje i nie
wiadomo, co się może wtedy wydarzyćsad
    • annajustyna Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 08:58
      Slub koscielny mozliwy jest praktycznie tylko po wczesniejszym zawarciu slubu
      cywilnego albo w formie konkordatowej, czyli 2 w 1. Zaden ksiedz nie da Wam
      slubu bez skutkow cywilnych "ze wzgledu na Babcie". Czyli problem rozwiazany:
      Twoja siostra jest za mloda, musisz wziac inna swiadkowa!
      • paula_t Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 09:06
        No proszę jak to dobrze zapytać na forum smile)) Dziękuję za podpowiedź - chyba to
        rzeczywiście załatwi sprawę. I to bez niepotrzebnych nerwów. Dzięki bardzo!!!
        • klerken Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 09:27
          daj znać czy Babcia przyjęła do wiadomosci smile
          Powodzenia!
          • paula_t Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 09:39
            Będę z nią rozmawiać niedługo i po niedzieli napiszę jak poszło. Mam
            nadzieję,że wszystko będzie ok. smile Pozdrawiam
            • viinga Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 10:00
              Jest jeszcze jedno rozwiazanie by nie denerwować babci, dwie pary świadków -
              starostowie- oni mogą być świadkami do podpisu, i młodsza para dróżka i dróżba.
              obie pary stoją w kościele za młodymi. U nas jest tak w tradycji.
              • paula_t Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 11:37
                To rozwiązanie odpada - bo według babci (czyli wg przesądu) liczy się tylko to,
                kto się podpisuje.
                • emiliag A napiszesz, 28.09.05, 11:45
                  na czym ma niby polegać ten babciny przesąd?
                  • paula_t Re: Przesąd 28.09.05, 12:54
                    Chodzi o to, że jak ktoś jest starszą druhną, to na 100% wyjdzie za mąż.
                    • paula_t Re: Przesąd-cd. 28.09.05, 12:58
                      Babcia się martwi,że siostrzyczka za mąż nie wyjdzie. Tylko dziwne - bo uważa
                      ją za wspaniałą osóbkę... Co prawda nie mogę się zgodzić z babcią w tym
                      względzie, ale to akurat nieistotne smile
                      • viinga Re: Przesąd-cd. 10.10.05, 14:40
                        O widzisz, a u nas jest przesąd, że jak ktoś jest za często starszą dróżką to
                        za mąż nie wyjdzie- co kraj to obyczaj. U nas przeważnie starsza drózka nie
                        jest świadkiem w kościele tylko staroscina, ale u mnie było na odwrót.
      • dagny1001 Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 13:03
        Naprawdę? A dlaczego, czym to uzasadniają?
        • xena_music Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 14:42
          Paula spokojnie, nigdzie nie jest powiedziane ze masz mieć jednych świadków
          (druzbów), podpisy składają tylko jedni, pełnoletni, ale druhen mozesz mieś i
          10big_grin
          Moja siostra(miała14 lat) niosła obrączki, a u kumpla, poniewaz brat jego ma
          dziewczynę, a swiadkowa stałego partnera-mieli 2 pary druzbów,podpisał się brat
          i swiadkowa, ale do ołtarza szły prócz młodych 2 pary świadków(jednakowo ubrani
          i było super!
          powodzenia
          • paula_t Re: tego to chyba jeszcze nie było... (długie) 28.09.05, 14:50
            To rozwiązanie babci nie zadowoli - siostra według niej i przesądu musi być
            starszą druhną smile
            Chociaż sam pomysł z taką procesją mi się podoba smile
    • paula_t Zakończenie :) 03.10.05, 10:41
      Zgodnie z obietnicą informuję,co w końcu wynikło. Babci w sumie wystarczyła
      informacja,że niestety ksiądz by nie dał ślubu bez cywilnego. Co prawda nadal
      bardzo ubolewa,że kochana siostrzyczka za mąż z tego powodu nie wyjdzie i jaka
      szkoda,że ślub będzie wtedy, co ona jeszcze za młoda, ale przynajmniej nie ma
      do mnie pretensji i serca sobie nie obciąża smile
      Dziękuję raz jeszcze za wszystkie rady smile
      Pozdrawiam
      • alfika Re: Zakończenie :) 10.10.05, 10:24
        mam wrażenie, że Twoja siostra ma nie lada problem: jak oznajmić za jakiś czas
        babci o swoim własnym ewentualnym ślubie?
        całe zaboboństwo szlag trafi, a to dla osoby chorej i starszej nie jest takie
        łatwe do przyjęcia

        ...i tak człowiek całe życie się uczy smile

        powodzenia Wam życzę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja