jak przekonac koleżankę?

23.11.05, 11:04
    • ra81 Re: jak przekonac koleżankę? 23.11.05, 11:07
      do czego? do slubu? najlepiej sie oswiadczycwink
      zartuje oczywiscie, pewnie za wczesnie zostal wcisniety enter, co czesto sie
      zdarza...
      • gracuuja Re: jak przekonac koleżankę? 23.11.05, 11:12
        do nie brania ślubu..??
        eee aż tak źle..?? smile

        to zaczyna być ciekawe.. smile
        do czego można chciec przekonac koleżankę...

        do świadkowania..?? do tego to chyba nikogo przekonywać nie trzeba.. smile
    • milla785 Re: jak przekonac koleżankę? 23.11.05, 11:11
      ups-za szybko dałam enter W zeszłym roku moja najlepsza koleżanka z którą znamy się z piaskownicy wyszła za mąż - slub cywilny byłam jej świadkową, ale w gruncie rzeczy nie czułam się dobrze. Moja koleżanka ma 155 wzrostu, jej mąż cos koło 170 a ja aż 175. Koleżanka mówiła, że świadek, czyli brat jej męża jest wyższy ,ale okazało się w dniu ślubu, ze sięga mi tak mniej więcej do ramienia... W Urzędzie Stanu Cywilnego czułam się jak żyrafa, mimo, że nie ubrałam butów na superwysokim obcasie; Bardzo lubię moją koleżankę i cieszyłam się z tego wyróżnienia - ale mówiąc prawde dopóki nie ujrzałam drugiego świadka. Na ten rok zapowiada się ślub kościelny i - chyba sytuacja się powtórzy , tzn. moja koleżanka poprosi mnie.. wydaje mi się jednak, że powinna poprosic kogoś niższego, żeby to wszystko ładnie pasowało...? jak uważacie?
      • gracuuja Re: jak przekonac koleżankę? 23.11.05, 11:16
        oo... w tą strone to nie pomyślałam...

        ammm... myślę, że przekonywac to nie bardzo jest do czego...
        możesz tylko dać jej do zrozumienia, że nie będziesz się gniewać obrażać,
        jeżeli ona wybierze kogoś innego
        bo do mnie argument, ze wszystko ma ładnie wyglądac, pasować a moja najlepsza
        koleżanka "niby" do tego nie pasuje, by nie trafił...
        no chyba, ze poweisz, ze głupio sie czujesz, i wolałabyś nie... ale to znowu...
        mało przyjemne...

        może ona też ma wątpliwości, ale wstydzi się ci powiedzieć..??

        uważam, ze nie powinnas odmawiać... ale wybadac sytuację...
        jeżeli waszym wspólnym zdaniem będzie że lepiej jak kto inny będzie świadkował,
        to ok.
        ale nie odmawiałabym tak poprostu...

        pozdr,!!
      • przytomna Re: jak przekonac koleżankę? 23.11.05, 13:34
        Dziewczyno, co Ty w ogóle opowiadasz??? Idziesz na ten ślub by pięknie wyglądać
        i być gwiazdą wieczoru czy dlatego, że cenisz sobie Waszą przyjaźń? Gdyby moja
        świadkowa odmówiła z powodu "zbyt wysokiego wzrostu" albo "zbyt niskiego
        świadka i panny Młodej" to na pewno nie byłoby mi miło. Chyba za bardzo się tym
        przejmujesz. A tak na marginesie to nie jedna dziewczyna chciałaby mieć taki
        wzrost jak Ty smile
    • ra81 Re: jak przekonac koleżankę? 23.11.05, 11:26
      to zalezy czy slub ma byc dokladnie zaplanowany: kwiaty tylko dlugie, w
      okreslonym odcieniu, panowie tylko w krawatach w danym kolorze, wszystkie
      samochody udekorowane tymi samymi balonikami, zastawa na weselu pod kolor oczu
      siostry pana mlodego, serwetki zielone, bo slub w maju i tak dalej... bo jesli
      rzeczywiscie tak jest, to zwroc uwage kolezance, ze rzeczywiscie Twoj wzrost
      nie pasuje i maci tak starannie zaplanowana i wypracowana harmonie uroczysosci!

      sadze jednak, ze kolezanka poprosila Cie o bycie swiadkiem dlatego, że jestes
      dla niej kims waznym, kims, kogo ona potrzebuje blikso w tak waznym dniu
      przeciez nie jestes jej kolezanka/przyjaciolka dlatego, ze jestes wysoka, czy
      niska, tylko dlatego, ze lacza Was pewne uczucia, tak? Wiec uszy do gory, nie
      przesadzaj z obcasami i baw sie dobrze!

      wiem co pisze, tez zazwyczaj jestem wyzsza od kolezanek, a moja siostra, ktora
      bedzie swiadkiem u mnie, jest jeszcze 5 cm wyzsza ode mnie!
      pozdrawiam
Pełna wersja