belavia 04.12.05, 22:08 Byliśmy ze sobą 7 lat. Czy zaprosić ją teraz na mój ślub z inną kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nelium Re: Czy zaprosić ją na ślub? 04.12.05, 22:19 Nie łatwa decyzja Ale wg mnie jeśli Ona jest teraz szczęśliwa, ma kogoś, to pewnie chętnie przyjmie Twoje zaproszenie. Gorzej jeśli wasze rozstanie ciągle ją boli. Nie ma więc gotowej recepty, Ty wiesz najlepiej w jakich teraz relacjach jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Czy zaprosić ją na ślub? 04.12.05, 22:22 Jasne. Długo była częścią Twojego życia. Najwyżej nie przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Czy zaprosić ją na ślub? 04.12.05, 22:45 Nie. Chyba ze tworzycie uklad kumpelski i sie widujecie po przyjacielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
fanta-girl Re: Czy zaprosić ją na ślub? 04.12.05, 23:25 ja bylego nie zapraszam, choc razem bylismy lat 10 i rozstanie bylo pokojowe. moj "maz" tez bylej nie zaprasza. to nasze wydarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
rlena Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 01:56 Przede wszystkim zapytaj swojej przyszlej zony, czy ona czuje sie z tym komfortowo. Odpowiedz Link Zgłoś
reszka.ja Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 08:38 wlasnie.... zapytaj swojej przyszlej zony czy nie bedzie sie dziwnie czula Odpowiedz Link Zgłoś
orangewhatever Bzdura...w żadnym wypadku 05.12.05, 09:00 nie pytaj narzeczonej, jeżeli ona nie wie, że ciągle utrzymujesz kontakty, albo wciąż myślisz o swojej byłej. gdyby Wasze stosunki były od czasu rozstania na stopie koleżeńskiej, spotykalibyście się otwarcie (również z obecną narzeczoną), to jak najbardziej zaprosić. ale jeżeli narzeczona nie wie, że nadal masz kontakt z byłą - to nawet tego nie próbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
sowasan Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 09:44 Raczej nie, emocje, które towarzyszą temu wydarzeniu, mogą wywołać dodatkowo niepotrzebne napięcia między Wami, tym bardziej, jeśli Twoja przyszła żona nie jest przekonana, że to zaproszenie jest konieczne. Ja ze swoim "ex" byłam 7 lat, stanowi ważną część mojego życia, ale wiadmość o moim ślubie bardzo go rozdrażniła. Zaproszenia nie przyjął. Przyszła za to była dziewczyna mojego męża i ... pokłóciła się ze swoim obecnym partnerem, bo to właśnie on nie wytrzymał napięcia. Jej obecność nikomu nie przeszkadzała i nikogo specjalnie nie zdziwiła. Powiem nawet, że w trakcie ślubu i wesela nie zwróciłam na nią szczególnej uwagi, ale na filmie zauważyliśmy, że oni jednak niezbyt dobrze się bawili. Miłość i zazdrość zawsze idą w parze Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 12:02 Oczywiście, że zaprosić. Tak jak już tu zostało napisane: najwyżej nie przyjdzie. I nie jest to uważane za żadne "utrzymywania kontaktów" z którym by się było trzeba ukrywać przed współmałżonkiem - to nie brazylijska telenowela, gdzie panna młoda na środku kościoła rzuca się z pazurami do oczu przegranej rywalce(albo przegrana rywalka jej). Było, skończyło się, ale nadal się traktuje osobę, z którą się zerwało jak bliskiego znajomego/bliską znajomą, i w związku z tym na ślub zaprasza. W moim kręgu znajomych nie było niczym niezwykłym, że facet zaprosił swoją eks i jej chłopaka już nie tylko na ślub, ale na wesele. Na naszym weselu bawiły się w najlepsze (wraz ze swymi aktualnymi życiowymi partnerami) dwie dziewczyny, którymi kiedyś był bardzo zajęty mój miły, a tylko wyjazd przeszkodził przyjść jeszcze trzeciej. Moich eks nie było, bo jednego zatrzymała praca, drugi mieszka w Norwegii. Z drugiej strony: jeżeli osoba z którą się rozstało pocieszyła się, wylizała miłosne rany, a zwłaszcza związała się z kimś innym - oczywiście sytuacja jest jak wyżej, można zaprosić na ślub, można i na wesele. Jeżeli jednak wiemy, że nasz były/była wciąż chlipie w poduszkę, wystarczy zaproszenie na ślub, i to bardzo dyskretne. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar8 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 12:09 ja zapraszam swojego ex wraz z jego nowa partnerka. Bylismy razem 8 lat. Obecnie wszyscy w czworke utrzymujemy super kontakty i lubimy sie wzajemnie. Razem bedziemy sie bawic rowniez na naszym weselu. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 12:38 cieżka sprawa, zależy od tego w jakim jesteście kontakcie i co na to twoja przyszła żona, ale myślę że powinieneś zaprosic ale tylko za zgodą obecnej Odpowiedz Link Zgłoś
najeli_1980 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 13:26 A jakie utrzymujecie stosunki? Jesli przyjacielskie - to nalezy potraktowac ja jak przyjeciela.... No i - jak slusznie zauwazono - uwzglednic uczucia narzeczonej Czy ona wie, kim byla dla Ciebie ta kobieta? Co ona na ten temat mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
natalicja Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 21:57 mój nawet swoeje wieloletiej ukochanej - nawet nie byłej, bo to miłośc nieszcęśliwa była, choć bardzo rozwijająca da niego, nie zaprasza. Wysłał jej tylko zawiadomienie, blizesze kontakty zerwał na moje wyraźne żądanie. Ja na miejscu twoje narzeczonej nie chciałabym widziec twojej byłej na swoim ślubie. Ale ja zawsze wredna baba byłam Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 22:08 ZDECYDOWANIE NIE!Pomysl, ze takie zaproszenie moze byc bardzo nieprzyjemne nie tylko dla Twojej przyszlej zony, ale i dla Ciebie rowniez.Bo co zrobisz, jezeli ona zacznie sie mizdrzyc do Ciebie, jezeli nie bardzo dotrze do niej to co dzieje sie miedzy Toba a Twoja zona?Pisze z punktu widzenia zony, ktorej maz wyznal milosc swojej eks wlasnie w takiej sytuacji.To bolalo i bylo za przeproszeniem wku..ajace, ale raz ze alkohol robi swoje a dwa ze niektore kobiety nie potrafia przegrywac i to ze Ty jestes teraz z inna moze nie powtrzymac jej od zrobienia cegos glupiego. to razy sie zastanow, zanim wreczysz bylej zaproszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Czy zaprosić ją na ślub? 05.12.05, 22:25 > ZDECYDOWANIE NIE!Pomysl, ze takie zaproszenie moze byc bardzo nieprzyjemne > nie tylko dla Twojej przyszlej zony, ale i dla Ciebie rowniez. Bo co zrobisz, > jezeli ona zacznie sie mizdrzyc do Ciebie, jezeli nie bardzo dotrze do niej > to co dzieje sie miedzy Toba a Twoja zona? O Boże. A ja myślałam, że żenią się ludzie dorośli. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Nie rób z tata wariata... 05.12.05, 22:28 akinom29 napisała: > co zrobisz, jezeli ona zacznie sie mizdrzyc do Ciebie, > jezeli nie bardzo dotrze do niej to co dzieje sie miedzy Toba a Twoja zona? Czekaj. Na jakiej właściwie podstawie sugerujesz, że autor wątku jest kretynem, który przez parę lat był z idiotką? Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Nie rób z tata wariata... 06.12.05, 08:09 on nie, ale niestety kobiety sa rozne.Niektore to idiotki, dla ktorych nie liczy sie nic, tylko one same niestety, a facet jest tylko facetem...Czasem poddaje sie takiej malpie zupelnie bezwiednie. Z reszta mowia ze okazja czyni zlodzieja, wiec po jaka cholere swiadomie doprowadzac do okazji?! Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Nie rób z tata wariata... 06.12.05, 10:05 akinom29 napisała: > on nie, ale niestety kobiety sa rozne.Niektore to idiotki, dla ktorych nie > liczy sie nic, tylko one same niestety, Czyli krótko mówiąc wiele tu zależy od tego, jaka to jest kobieta. On ją chyba trochę zna, a nie ma powodu być w niej cielęco zakochany, wszak się z nią rozstał i właśnie się żeni z inną. a facet jest tylko facetem...Czasem > poddaje sie takiej malpie zupelnie bezwiednie. Z reszta mowia ze okazja czyni > zlodzieja, wiec po jaka cholere swiadomie doprowadzac do okazji?! Idąc tropem tych dwóch mądrości ludowych, należałoby pilnować, żeby mąż broń Boże nie został na godzinę sam na sam z inną kobietą w wieku od lat 16 do 60 (nie mówiąc już o puszczeniu samopas do knajpy). Tak też niektóre kobiety robią... Odpowiedz Link Zgłoś
landri83 Re: Nie rób z tata wariata... 07.12.05, 16:02 dziewczyno, zastanow sie chwile nad tym, co piszesz! jakimi ty stereotypami myslisz! facet to tylko facet, a kobiety to idiotki, ktore tylko sie mizdrza... o sobie tez tak myslisz? ja zamierzam zaprosic jedna byla mojego chlopaka, jesli on sobie tego bedzie zyczyl. byli ze soba 8 lat, to kawal zycia. drugiej nie, bo nie utrzymujemy dobrych kontaktow. prosta spraw. i nie sadze, ze gdy zostana sami w pokoju do czegos miedzy nimi dojdzie, tak samo nie podejrzewam o to swiadkowej, moich i jego przyjaciolek i innych kobiet, ktore zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes_l25 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 06.12.05, 09:20 Zaprosić można, pytanie tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
agacciam Re: Czy zaprosić ją na ślub? 06.12.05, 10:00 Ja bym nie zapraszała. To jest Wasze wydarzenie i skoro nie chcesz być ze swoją byłą to po co ją w to wciącać? Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Czy zaprosić ją na ślub? 06.12.05, 11:10 > skoro nie chcesz być ze swoją > byłą to po co ją w to wciągać? Gdyby "chciał z nią być" nie żeniłby się z inną )) Rzecz nie w tym, czy chce z nią być czy nie, tylko czy po rozstaniu są sobie w stanie ułożyć wzajemne stosunki jak cywilizowani ludzie w środku Europy, czy będą odgrywać głupią komedię na wzór brazylijskich seriali. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 06.12.05, 18:45 Uważam, że nie powinieneś Jej zapraszać na swoje wesele ani ślub, chyba że utrzymujecie nadal kontakt i Wasza relacja jest przyjacielska. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iza3108 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 11.12.05, 21:10 a pomyslales jak Twoja zona bedzie sie czula ? bo ja chyba bym sie zle czula w towarzystwie bylej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko151 Re: Czy zaprosić ją na ślub? 26.12.05, 18:36 na naszym slubie będą dwie byłe dziewczyny mojego męza )) Ale to jest MOJ mąż ) Odpowiedz Link Zgłoś