ddevilka
23.12.05, 17:23
pojutrze mam oficjalne zorganizowane pod duza presja otoczenia.jak to na
swietach oprocz moich rodzicow i jego beda dzadkowie i reszta najblizszej
rodzinie(ok. 20) i jest pewien problem.najchetniej przespalabym ten dzien.Moj
narzeczony oswiadczyl mi sie w romantycznym miejscu kilka miesiecy temu i to
mi wystarczy a to co ma sie wydarzyc pojutrze to dla mnie jakas
pomylka.wszystko takie na sile.wcale nie mam ochoty zemy on klekal przedemna
przy calej rodzonie i prosil o moja reke moich rodzicow.mysl o tym wieczorze
psuje mi swieta.caly czas chodze nie zadowolona.nie wiem o co t u chodzi-czy
ja jestem egoistka, moze przesadzam??nie oczekuje waszych rad, poprostu
musilam sie gdzies wyzalic.Zycze wam wesolych Świąt