jak jest naprawdę??????

30.12.05, 17:21
hej.
mam pytanie. czy księża na kursach przedmałżeńskich pytają pary o to, czy już
współżyli, czy pytają o to dopiero na spowiedzi przed ślubem??? i
najważniejsze.. jakie są ich reakcje, jeśli tak???? wiadomo jakie jest
oficjalne stanowisko Kościoła na ten temat, ale chcę wiedzieć, jak to naprawdę
wygląda....jesli ktoś coś wie, to piszcie.....
    • twitti Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 17:28
      Nikt na naukach o to nie pyta! a na spowiedzi sama powinnas o tym powiedziec..
      z reszta jak nie powiesz to pewnie i tak sie zapyta, a wtedy mozesz nie dostac
      rozgrzeszenia..lepiej o tym pomyslec wczesniej!
    • madi1 Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 18:35
      Nauki przedmałżeńskie obejmują kilka spotkań i są grupowe - przynajniej u nas,
      ale sądzę że tak jest wszędzie. Nie ma więc możliwości zapytać o takie sprawy.
      Co do spowiedzi, to faktycznie sama powinnaś o tym powiedzieć księdzu, w końcu
      spowiedź to spowiedź!
    • lilly82 Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 20:38
      z tym rozgrzeszeniem chyba nie jest aż tak źle. ostatnio czytałam, że tylko 6%
      par czeka z tym do ślubu. A cała reszta? gdyby nie dawali rozgrzeszenia to by
      prawie ślubów nie było....A może się mylę...?
      • vanilla4 Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 22:10
        jesli chodzi o rozgrzeszenie - podczas spisywania protokołu przyznalismy się
        zgodnie z prawdą, że razem mieszkamy - więc ksiądz podpisał nam kartkę do
        spowiedzi I przedmałżeńskiej i powiedział, że nie musimy przychodzić bo i tak
        nie dostalibyśmy rozgrzeszenia - szlismy więc tylko do II spowiedzi
        przedmałżeńskiej dzień przed slubem.
    • wegierka111 Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 22:55
      jest jeszcze jedna, bardzo ważna, a jak widze na tym forum, bardzo zapomnina
      instytucja, ktora sie nazywa SUMIENIE - podobno kazdy ma wlasne
    • wegierka111 Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 22:55
      jest jeszcze jedna, bardzo ważna, a jak widze na tym forum, bardzo zapomnina
      instytucja, ktora sie nazywa SUMIENIE - podobno kazdy ma wlasne
    • vanilla4 Re: jak jest naprawdę?????? 30.12.05, 23:29
      a ja akurat w tym wątku nie widzę braku sumienia. To że dziewczyna nie chce przy
      całej hałastrze na naukach wyznawać czy spała z narzeczonym czy nie to chyba nic
      dziwnego. Nikt nie napisał że nie wyzna tego na spowiedzi?
    • koma22 Re: jak jest naprawdę?????? 31.12.05, 11:32
      vanilla4- dzieki za info i poparcie. nie zamierzam niczego na spowiedzi
      ukrywać!!! chcialam tylko wiedziec jakie są reakcje księży... a pewnie spotykają
      się z taką sytuacją często, bo dzis chyba rzadko która para czeka z tym do
      ślubu. i nie zamierzam się wcale usprawiedliwiać. i jeszcze jedno: czy spowiedz
      przedślubna moze być w innej parafii niż ślub? wszystkich życzliwych pozdrawiam smile
      • minerwamcg Re: jak jest naprawdę?????? 01.01.06, 18:30
        Reakcje powinny być normalne, bo to w końcu dość "popularny" grzech. Czasem
        niestety trafia się na księdza, który czuje się w obowiązku wykazać grzeznicy,
        że zrobiła coś, od czego zawalił się świat a w niebie zrobiła się dziura i
        wszyscy aniołowie zeszli przez nią na złą drogę. Dla innych jest to po prostu
        grzech wynikły z ludzkiej słabości, z tego, że czasem drugiego człowieka kocha
        się bardziej niż Boga.
        Kryterium rozgrzeszenia bądź jego braku jest kwestią, jak już to zostało
        napisane, żalu za grzechy i mocnego postanowienia poprawy. Jeżeli zamierza się
        dalej robić to samo, rzeczywiście warto iść do spowiedzi dopiero w przeddzień
        ślubu. I tę ostatnią noc jakoś wytrzymać smile))
    • lavender_b Re: jak jest naprawdę?????? 31.12.05, 19:45
      Reakcje księży są różne- zależy na jakiego trafisz. Trzeba mieć szczęście, żeby
      trafić na dobrego spowiednika ( nie mówię pobłażliwego, ale mądrego). Ksiądz
      nie może nie dać rozgrzeszenia, jeśli będziesz żałować za grzechy i postanowisz
      poprawę (warunki dobrej spowiedzi). Z tym że też różnie bywa, jedni księża są
      bardziej dociekliwi inni mniej. A spowiadać się można u każdego księdza,
      niekoniecznie w swojej parafii.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja