Problem ze świadkiem

03.01.06, 14:47
Na świadka wybraliśmy naszego wspólnego kolegę ze studiów jakieś 4 miesiące
temu i od razu go o tym poinformowaliśmy. On się zgodził i zapewnił, że
oczywiście będzie na naszym ślubie. Na początku grudnia zadzwonił, że może
mieć problem z przyjazdem bo może się okazać, że wyjedzie za granicę. Wtedy
wydawało mi się, że w porządku postawił sprawę, bo poinformował nas o tym
wsześniej.
Teraz jednak nie wiem co mam robić, bo zostało 3 tygodnie do ślubu a on
ciągle nie wie czy będzie czy nie. Nie wiem czy czekać dalej czy szukać
jakiegoś innego świadka. Myślicie, że niegrzecznie będzie jak poprosimy kogoś
innego zanim on sie określi czy będzie mógł być na naszym ślubie?
    • monia76 Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 14:49
      niegrzecznie to chyba raczej z jego strony, ze was tak dlugo trzyma w
      niepewnosci. ja bym porozmawiala z nim najpierw i spytala (retorycznie wink czy
      mu nie przeszkadza jesli jednak wezmiecie kogos innego - pewnego. i jednak
      zmienila swiadka. co jesli was 'wystawi' w ostatniej chwili? zastepczy swiadek
      tez nie bedzie sie czul dobrze wiedzac, ze zostal/zostala poproszony bo ktos
      inny odmowil
      • agnes_l25 Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 15:04
        Zastępczy świadek i tak będzie wiedział, że jest zastępczy bo przecież
        zaproszenia już dawno rozdane i wszystkim mówiliśmy kto ma być świadkiem.
    • agnrek Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 14:49
      Myślę, że on stawia Was w krępującej sytuacji, powinien sam zachować się
      grzecznie i powiedzieć: "przepraszam, nie chcę robić kłopotu, może lepiej
      wybierzcie kogoś innego, bo nie wiadomo, czy będę mógł być tego dnia".
      • agnieszka5661 Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 15:04
        ja też tak myślę, szczególnie, że czasu już b. mało zostało
        • agnes_l25 Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 15:06
          No właśnie, najwyższy czas podać księdzu dane świadków, podpisać dokumenty itd.
          Zawsze myślałam, że to poważny człowiek a tą sprawę traktuje tak luźno, że nie
          wiem co mam z nim zrobić.
          • fuczka Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 15:11
            Miał miesiąc na zastanowienie, więc chyba czas już zażądać jakiejś odpowiedzi.
    • b.londynka Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 15:29
      Moja przyjaciolka miala podobny problem, moglabym wlasciwie napisac taki sam,
      bo jej swiadkowa tez nie mogla sie zdecydowac czy wyjezdza za granice czy nie.
      M-c przed slubem dziewczyna sie zdenerwowala i zaproponowala te funkcje mi...
      Nie wiem co powiedziala tamtej, ale chyba nie czekala do samego slubu, po
      prostu grzecznie podziekowala niedoszlej swiadkowej. Ja bym zrobila to samo na
      Twoim miejscuwinkpowodzenia i zycze niestresujacych przygotowanbig_grin
    • greeneyes27 Re: Problem ze świadkiem 03.01.06, 18:55
      Ten kolega nie jest wobec Was szczery i na Twoim miejscu poprosilabym kogos
      innego, zeby uniknac problemow.
      Mialam podobna sytuacje: poprosilam bardzo dobra kolezanke, zeby byla moja
      druhna. Na poczatku zgodzila sie, potem zaczela krecic... Dwa dni przed slubem
      poinformowala mnie, ze nie przyjezdza, bo akurat dostala zatrucia pokarmowego...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja