inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:)

08.01.06, 23:13
zdecydowalismy sie zalegalizowac nasz zwiazek smile, mam kilka pytan odnosnie
slubu i wesela. Powiem moze najpierw jakie mamy zalozenia i "ograniczenia",
moze akurat ktoras z Was bedzie mogla podpowiedziec mi jakies rozwiazanie

1. slub bedzie cywilny
- czy wypada (nie bedzie niestosowne)zebym miala sukienke slubna? potem
dokleje linki do tych ktore wychodzily by w gre
- fajnie byloby gdyby to nie bylo w urzedzie, mozecie podpowiedziec jakies
pomysl na ciekawe miejsce?? mieszkamy w bygoszczy
2. nie bedzie typowego wesela
-myslelismy o uroczystym obiedzie w restauracji
-a potem imprezka pod chmurka na lonie natury (namioty w razie deszczu),
grill, zimny bufet - na luzie po prostu
ale marzy mi sie tradycyjny pierwszy romantyczny taniec i nie wiem jak to
wszystko pogodzic
3. mieszkamy w anglii
- jaka jest szansa na powodzenie organizacji "na odleglosc"
oczywiscie w pierwszym rzucie zalatwimy to co trzeba osobiscie, usc, itp. a
reszta (np fotograf)??
4. mam raczej nie za dlugie wlosy (do linii brody mniej wiecej) moze wiecie
co mozna by z nimi zrobic??

ufff to na razie tyle ale jak mi sie przypomni to na pewno dopiszesmile
aha obiad planujemy dla najblizszej rodziny, a potem imprezka pod chmurka
dla rodziny i przyjaciol, sadzicie ze to dobry pomysl??

przepraszam za brak polskich liter

pozdrawiam i czekam na rady
Kasia
    • dalloway Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 08.01.06, 23:29
      1. Nie ma wypada -nie wypada. Jedyne co bym doradzała, to wybrać prostszy
      model - latem miałam przejściowo biuro przy sali ślubów i nie ukrywam, że
      panny młode w tzw. bezach wyglądały czasem w scenerii urzędy (mimo, że to
      piekny pałacyk) dośc śmiesznie. Ale zarazem na więcej mozna sobie pozwolić, bo
      skoro ślub poza kościołe, to odpadaja rygory "przyzwoitości". Mnie się
      najbardziej podobały "cywilne" panny młode w białych sukniach nietypowych jak
      na ślubne - np. krótkich, wąskich do pół łydki, generalnie - oryginalnych.
      2. To ja bym już wszystko zrobiła pod namiotem - może być całkiem wykwintnie,
      jesli wynajmiesz namiot z podłogą i nie stwarza to rónież problemu z tańce, Ja
      marzyłam o weselu z namiotem, ale po pierwsze w kwoetniu za zimno, a po drugie
      nie znalazłam odpowiedniego miejsca na jego rozbicie. Bydgoszczy nie znam.
      Wrzuć sobie w google dom gościnny zalewskich i zobacz, jak może wyglądać namiot.
      3. w branży slubnej panuje niesłychane naciągactwo. często zajmuję sie
      organizacją bankietów, ale nigdy nie widziałam tyle nieuczciwości i prób
      oszwabienia, co przy usługach okołoweselnych. dlatego uważam, że możesz działać
      z zagranicy, ale potrzebujesz miec kogoś w Polsce, kto raz na jakiś czas
      zerknie własnym okiem, czy piękny pałacyk z fotografii nie jest przed obróbką w
      fotoshopie ruderą z prlowskim wystrojem, a zarazem utwierdzi usługodawcę w
      przekonaniu, że trzymasz kontrolę nad całością i odległość nie pomoże mu Ciebie
      naciąć. najciężej jest z pewnością zdalnie wybrać zespoł/dj-a.
      4. o fryzurach nie mam pojęcia
    • mimi764 Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 08.01.06, 23:40
      Ja organizowalam swoj slub "na odleglosc", mieszkajac poza granicami kraju a
      slub odbyl sie w Polsce. Oczywiscie nie obylo sie bez krotkich wizyt w Polsce
      podczas ktorych to latalismy jak szaleni i wszystko organizowalismy(wedlug
      wczesniejszego palnu). Sytuacja byla o tyle truda iz mielismy slub w kosciele,
      nie w mojej parafii,on jest innego wyznania i jeszcze nie mowi po polsku! Udalo
      sie. wiec dobrze sie zorganizuj i dasz rade! Ja przeszukiwalam fora, siostra
      przysylala mi magazyny slubne i jakos sie udalo. Inne fora slubne sa na:
      www.wizaz.pl www.vanilla-cafe.net/,
      www.gimbla.pl/forum/pokoje/index.php?c=7 Powodzenia!
      W razie gdybys miala wiecej pytan pisz na moj mail gazetowy.
    • tuftaj no to doklejam kiecki 09.01.06, 13:18
      www.salonkama.pl/zdjecia/slub/1012.htm

      www.classa.com.pl/galeria3.html
      model C-239

      www.salonvictoria.pl/
      kolekcja agnes model 145 albo 186 tylko w kolorze ecru

      tak na szybko to tyle, jak jeszcze znajdę chwilę to poszukam.
      Co sądzicie??
    • a1ma Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 09.01.06, 13:29
      > zdecydowalismy sie zalegalizowac nasz zwiazek smile, mam kilka pytan odnosnie
      > slubu i wesela.
      Gratuluję smile

      > 1. slub bedzie cywilny
      > - czy wypada (nie bedzie niestosowne)zebym miala sukienke slubna? potem
      > dokleje linki do tych ktore wychodzily by w gre
      > - fajnie byloby gdyby to nie bylo w urzedzie, mozecie podpowiedziec jakies
      > pomysl na ciekawe miejsce?? mieszkamy w bygoszczy
      Co do sukienki - jak najbardziej może być biała. Jakbys się miała przejmować
      wszystkim, co "wypada", to pewnie nie doczekałabyś tego ślubu...
      Z miejscem niestety nie pomogę, nie mój region.

      > 2. nie bedzie typowego wesela
      > -myslelismy o uroczystym obiedzie w restauracji
      > -a potem imprezka pod chmurka na lonie natury (namioty w razie deszczu),
      > grill, zimny bufet - na luzie po prostu
      > ale marzy mi sie tradycyjny pierwszy romantyczny taniec i nie wiem jak to
      > wszystko pogodzic
      Firmy, które zajmują się organizacja takich imprez mają bardzo bogatą ofertę -
      pod takim namiotem mogą Ci spokojnie rozłożyć parkiet, gdzie odtańczycie tego
      walca wink

      > 3. mieszkamy w anglii
      > - jaka jest szansa na powodzenie organizacji "na odleglosc"
      > oczywiscie w pierwszym rzucie zalatwimy to co trzeba osobiscie, usc, itp. a
      > reszta (np fotograf)??
      Masa ludzi załatwia te sprawy na odległość (ja też). W internecie jest masa
      przydatnych informacji, polecam zajrzec na www.gimbla.pl/forum albo
      www.forum.wesele-lodz.pl (regionalne, ale w sprawach uniwersalnych bardzo
      przydatne). Wstępne wybory przez internet, potem wczesniej umówione spotkania z
      2-3 wybranymi firmami - da się.

      > 4. mam raczej nie za dlugie wlosy (do linii brody mniej wiecej) moze wiecie
      > co mozna by z nimi zrobic??
      Zerknij na fora podane powyżej. Jest tam masa propozycji fryzur, również na
      króetkie wlosy.

      Powodzenia smile
    • kiwigirl Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 09.01.06, 13:40
      1. - to tak jak my, cywilny, ale wcale nie zamierzam ezygnowac ze ślubnej, choć
      nieco prostszej sukni.
      takie jak ty pokazałaś ja biorę opd uwagę, gorsecik + prościutka spódnica uważam
      ze wygladają jak najbrdziej ok na cywilny.
      tylko uważaj z classą - ja tez wśród starszych kolekcji wypatrzyłam kilka dla
      siebie i sie okazało ze w salonach ich nie ma... można niby uszyć, ale...
      szyjesz w ciemno. wybierasz z obrazka i liczysz ze na tobie będzie ok. oni szyją
      i tyle. ja osobiście wolę zobaczyc na sobei, chocby przymałą ale jednak...

      co do "poza urzedem" - nie wiem jak jest z załatwianiem zupełnie innych miejsc,
      parków lasów itp. ale ładne palacyki itp jak najbardziej. ale to w W-wie. w
      bydgoszczy - musisz szukać sama, zadzwonić (albo najlepiej niech ktoś osobiście
      pójdzie i się dowie - tak jest w PL lepiej!) szukać.

      2, to prawda niestety co piszą o naciągactwie pt."weselne... cośkolwiek". tu
      przyda ci się ktoś na miejscu do doglądania. niestety wielu naszych usługodawców
      nei chce dawać szczegółów przez mail, chcą sie spotkać. głupie menu z
      restauracji np. = kilak razy kazano mi... zadzwonic. albo przyjść, jakby nei
      można było mailem podesłać...

      a gdzie masz problem z pierwszym tańcem? jak bedzie muzyka dj czy kapela - to
      przeciez zawsze może taki prowadzący początek choćby wesela poprowadzić
      "standardowo" czyli zaprosić wszystkich na parkiet, ale najpier, zgodnie z
      tradycja - młopa parę - piosenkę wybierasz sama, jest super!


    • niemamloginu2 o rety! 09.01.06, 14:26
      Zasadnicze pytanie - czy dwa różne wesela tj obiad i pod chmurką spowodowane są
      ograniczeniami finansowymi?? Bo jeżeli tak to wcale wam taniej nie wyjdzie. I
      cóż to za moda na segregowanie gości?? Ty jesteś z rodziny to zjesz normalny
      obiad i nawet na tort się załapiesz a ty jestes kolega z podwórka to dostaniesz
      mięsko z grila pod namiotem sad((( nie ładnie. Jestem za jednym albo całkiem za
      drugim, takie pośrodkowanie to kicha, pomyśl jak się będa czuli goście. I jak
      to widzisz w kwesti czasowej - ślub , potem obiad dla najbliższych a koledzy
      niech sobie czekają aż rodzinka zje??
      • tuftaj Re: o rety! 09.01.06, 14:52
        Ograniczenia finansowe chyba ma większość osób w dzisiejszych czasach. I fakt,
        jest to jeden z powodów pomysłu na "dzieloną" impreze, podkreślam, jest to
        pomysł, realizacja jeszcze daleko w polu. Poza tym, jakbymsmy chcieli zrobic
        wesele żeby wszystkich ą ę zadowolić to byśmy musieli chyba w totka wygrać. I
        tak planujemy zaprosic najblizsza rodzinę, bez ciotek które widzielismy ostatni
        raz 15 lat temu. I już wiem, że na nas sie z tego powodu gromy posypią.
        Nie mamy jeszcze koncepcji wesela jako takiej, rozwazamy rózne opcje. Wiem na
        pewno że nie chce usilnej posiadówki do 6 rano.
        moze masz i rację że dzielona imprezka nie ma sensu. Może po prostu całość pod
        chmurką?? i wtedy, ponieważ to bardziej na luzie to dłużej. A jak lokal to
        koniec imprezy po torcie o północy??
        • niemamloginu2 Re: o rety! 09.01.06, 18:52
          ma się rozumiec,ze to tylko plany. To co Ci wcześniej napisałam wynika z mojego
          uczestnictwa w takowej uroczystości i dopiero wówczas widać jak dużo minusów ma
          takie dzielone wesele. Zrobicie jak wam się podoba, ale skoro zapytałaś na forum
          to znaczy, ze się chcesz poradzić. Wesele pod chmurką jest fajne, jak nie jest
          upalnie i nie jest chłodno i deszczowo...ale kto Ci zagwarantuje, ze tak nie
          będzie?? O tych dawno niewidzianych ciotkach to wiesz sobie daruj, w sumie to
          wasze wesele. Może warto się zastanowić nad ograniczeniem liczby weselnych
          gości, i tak wszystkim nie dogodzisz. I co jest złego w zakończeniu wesela po
          oczepinach?? Z drugiej strony to wcale nie jest takie złe?
          • tuftaj Re: o rety! 09.01.06, 19:46
            "I co jest złego w zakończeniu wesela po oczepinach?? Z drugiej strony to wcale
            nie jest takie złe? " - nie jest w tym nic złego, aczkolwiek jak o tym gosciom
            powiedziec?? smile oczepin też nie planujemy (bo jak tu zbierac na pieluchy jak
            dziecie z nich już nie korzystasmile??), jak koszt nas nie powali na kolana to
            moze jakies sztuczne ognie o północy...Jak tak po kolei będę wszystko wycinać
            to się okaże że zostanie nam sam ślub i to wszystkosmile

            ale zakładając - ślub o 17tej, powiedzmy ok 19tej docieramy do lokalu, hmm, do
            północy to jest raptem 5-6 godzin... matko jedyna, jak to wszystko urzadzić
            żeby był i wilk syty i owca cała??

            Pytanie na teraz - w kwestii technicznej - jak gosci poinformować o
            przewidywanym koncu imprezy żeby nie urazić/obrazić etc??
            Info o nie przynoszeniu kwiatów a maskotek wpiszemy w zaproszenia, ale tej
            pierwszej kwestii chyba nie bardzo co??

            Jak na początku tyle pytań to strach się bać co będzie później
    • tuftaj kiecki ciąg dalszy 09.01.06, 20:01
      ..a może niekoniecznie ecru...
      www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=5&gr=3&poz=218
      model hirondelle

      albo taka (ale nie biała)
      www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=5&gr=4&poz=195
      albo taka (hmmm ale to bordo trochę za mocne, a co myślicie o fasonie?)
      www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=2&gr=2&poz=130
      lub taka
      www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=2&gr=2&poz=132
      ale mam mętlik..

      za to już wiem że po salonach będę biegać z cyfrówką i w przymierzanych
      sukienkach robić sobie zdjęcia - zdecyduję się na spokojnie w domusmile
      • kiwigirl Re: kiecki ciąg dalszy 10.01.06, 15:06
        i tu się bardzo bardzo rozczarujesz... salony NIE POZWALAJĄ ROBIĆ ZDJEC W
        MIERZONYCH SUKNIACH o ile nie jest to już twoja zaliczkowana sukienka!!!

        tyle ile obeszłam już salonów to w dwóch!!! pozwolono mi robić zdjęcia. A w
        jednym z tych dwóch tylko dlatego ze nie było kierowniczki i pani stwierdziła
        (niby nie, ale jak kierownictwa nie ma...) wiec zrobiliśy dwa szybkie zdjęcia...

        co ciekawe, wiele sukien widziałam takich, których NIE MA ani w katalogach ani
        internecie... i paiętaj tu teraz jak mierzyłaś kilkadziesiąt sad
    • pogo744 Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 10.01.06, 17:59
      Witam.
      W Bydgoszczy lub okolicy poleciałabym Hotel i Restauracje Pałac w Myślęcinku
      lub Lubostroniu. Szczególnie ten w Myślecinku organizuje na swoim terenie
      zarówno przyjecia weselne w swoich pomieszczeniach jak i zabawę w namiocie, a
      jeśli chodzi np. o fotografa to poleciłabym Pana Arka Świtałę z Bydgoszczy. My
      bylismy z niego bardzo zadowoleni, w razie co podaje namiary www.arekswitala.com

      Pozdrawiam.
      Agnieszka.
      • tuftaj Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 11.01.06, 14:53
        Kiwigirl - poważnie nie pozwalają robić zdjęć?! a dlaczego?? nie, no to mnie
        załamałaś... Zresztą i tak pewnie sukienki będę szukać(i mierzyć) tu gdzie
        mieszkam, czyli w Anglii. Może tutejsza obsługa będzie miała inne podejście.

        Pogo - dziękuję za www fotografa, obejrzałam stronkę, fotki bardzo mi się
        podobają. Nie wiesz czy ten fotograf ma duże "wzięcie" - tzn chodzi mi o
        zaklepanie terminu, czy na wrzesień muszę to zrobić już teraz czy az tak się
        nie pali?? Z jakim wyprzedzeniem wy rezerwowaliście??
        Co do Myślęcinka to sceneria piękna, ale słyszałam że i ceny powalają na
        kolana...

        hmmm im dalej w las tym gorzejwink
        pozdrawiam wszystkich
        Kasia
        • magdalenax Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 11.01.06, 15:47
          www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=5&gr=4&poz=195 Mialam prawie
          identyczna sukienke. Pieknie biust podkresla smile Swoja sukienke zamawialam w
          Margarett www.margarett.pl, kolekcja: Arcade, model sukni: correggio. Akurat
          ten model szyli w roznych kolorach. Dwa lata temu kosztowala 1800 zl. Doszyli
          mi do niej szal z tego samego materialu. Nie mialam welonu chociaz to byl slub
          koscielny. Koka tez nie- rozpuszczone ulozone wlosy, dekoracyjny naszyjnik i
          rekawicki do pol lokcia. Jezeli bedziesz chciala to wysle ci fotke na priv.

          W salonach zwykle faktycznie nie pozwalaja robic zdjec. Powiem Ci ze w sumie
          okazalo sie za mi zdjecia nie byly potrzebne bo kiedy przymierzylam swoja
          sukienke wiedzialam od razu ze jest mi przeznaczona. Coz za mistyczne
          przezycie smile


          Jesli chodzi o fotografa to uwazalabym z wrzesniem. To chyba najpopolarniejszy
          miesiac jesli chodzi o sluby, przynajmniej ja wtedy mam najwiecej zamowien na
          uslugi zwiazane ze slubem. Duzo tez zalezy od popularnosci fotografa. Jezeli
          zalatwiasz wszystko z Anglii i jezeli zalezy ci wlasnie na tym fotografie
          ktorego sobie upatrzylas to raczej bym z tym nie czekala do ostatniej chwili.

          koniecznie na wszystko podpisuj umowy, wszystkie zmiany potwierdzaj na pismie,
          mailem lub faksem i bierz numery telefonu od uslugodawcow.

          Magda
        • kiwigirl Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 13.01.06, 12:58
          teoretycznie, jak sie opstrykasz ze wszystkich stron w salonie, to mozesz potem
          iść z tym do krawcowej i ci uszyje taką samą za pół ceny. chyba tego się boją,
          cho faktycznie, to większość sukni i tak jest w internecie, na idealnych
          modelkach pokazane, wiec w czym problem? no ale tak jest i nie przeskoczysz.

          a głupio, bo mie się w prewnym momencie już wszystie pomiesały. A te
          "obfotografowaną" jakoś zapamiętałam i jestem najbilższa kupienia własnie jej.
          zdjęcia pomagają, widzisz sie z jakimśtam modelu "z boku" mozesz sobie pooglądać
          to czego w lustrze nie zobaczysz.

          co do "przeżyć mistycznych" to ja ich miłam wiele - głoweni w sukniach które
          były mi do pół łydki albo sie nie dopinały w biuście, miały pas pod biustem
          itp... niestety większość tego co jest "do mierzenia" to suknie dla przecietnej
          kowalskiej, od której rózni mnie miara w kilku miejscach smile i aby "zobaczyć"
          jak będę w danej suknii wygladała jak już bedzie dopasowana, odp. długa itp -
          muszę nieźle wytęzać wyobraźnie...

          będąc "w przykucnieciu" i przytrzymując sobie to i owo niespecjalnie mozna sie
          obejrzec dokładnie, i w pamięci rózne rzeczy zostają... a na fotce widać jakby
          "obraz ogólny" i łatwiej potem do niej wrócić i zdecydować.
    • ulan23 fotograf 17.01.06, 20:39
      Jezeli zalezy Tobie na ciekawych i niebanalnych zdjeciach, to przeslij swoja
      emalie na moj adres uli@poczta.fm Wysle Wam pare moich prac- typowych
      fotoreportazy slubnych. Na co dzien fotografuje dla ogolnopolskich dziennikow i
      tygodnikow.
      Piotr Ulanowski
      uli@poczta.fm
    • ewamalami Myślęcinek 31.01.06, 16:04
      trzy lata temu na Wielkanoc mój wujek brał ślub cywilny w pałacyku (??) - pewna
      nazwy na 100% nie jestem, ale blisko jakichs stawów czy innej wody byłosmile
      chłodno trochę było jeszcze, więc na tarasie lokalu rozstawiony był zamknięty
      namiotsmile jednocześnie było jeszcze drugie wesele, w samym budynku. goście mieli
      zaklepane spanie też na miejscu, w rzeczonym pałacykusmile ogólnie bardzo miło
      było, polceam - ale w cenach sie nie orientujęsmile

      pozdrawiam
    • kajaja2 Re: inny slub, inne wesele - prosze o pomoc:) 31.01.06, 22:02
      czesc powiem ci jak moi znjomi zrobili ktorzy od 3lat mieszkaj w anglii
      zrobili wszystko w gorach w zakopanym.gdy tu przyjechali do polski pozalatwiali
      wszytkie papiery u ksiedza co nie bylo latwo bo on jest z innej miejscowosc i
      ona z innej.jego rodzice poprzesylali paiery do jej rodzicow apozniej gdy byli
      drugi raz(przyjezdzaja dwa razy w roku)to pojecahli do zakopanego i atam
      wszytko zalatwili.slub byl w zabytkowym kosciolku bryczka pojechali.byli tylko
      rodzice mlodej i mlodego rodzenstwo,a swiadkami byli rodzice.wszyscy dojechali
      na swoj koszt natomiast mlodzi tam zarezerwowali pokoje restauracje wktorej
      jedli obiad,pozniej pojechali na gubalowke tam porobili zdjecia i wypili
      szampana natomiast na torta zjechli do restauracji a pozniej przebrali sie na
      sportowo i bylo ognicho tance itp.a romantyczny taniec mieli na gubalowce o 12
      w nocy.tam w zakopanym spedzili tydzien z rodzina tymi najblizszymi.mi sie
      wydaje ze lepiej nie moglo byc.a prezenty kazali zabrac do swej mejscowosci
      gdzie mieszka pani mloda.a oni szczesliwi wrocili do anglii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja