Dzieci na weselu :)

22.01.06, 11:42
Własnie przeczytalam ze zgorozą, że większość z Was sobie nie życzysmile Oj przez takie jak Wy to bym w życiu na weselu nie była. Mnie i moje kuzynki dzieli ponad 20 lat różnicy, więc na ostatnie wesele załapałam się w wieku 7 lat. Nie żyję na pustyni, ale nigdy więcej nie dostałam zaproszenia na wesele i co gorsza pewnie już tak się nie zdarzy). Będąc z różnymi sympatiami tak się zdarzało, że nikt ślubu u nich w rodzinie nie nie brał. Mój narzeczony jest jedynakiem, tak jak ja a jego koledzy żenili się, zanim się pozaliśmy. podobnie jak moje koleżanki, z tym że one nie zapraszały nikogo spoza rodzinytongue_outPPPP Sama biorę ślub za kilka tygodni i robię tylko skromne przyjęcie - z wesela zrezygnowałam własnie chyba ze strachu, bo nie wiem, co i jak... nigdy nie miałam okazji przyjrzeć się z bliska, ale gdybym robiła weselisko, dzieci byłyby zaproszone. Nie wiem, skąd u Was taka awersja? Niech ktoś mi wytłumaczy
    • minerwamcg Re: Dzieci na weselu :) 22.01.06, 11:57
      Przeczytaj, co w tej sprawie pisałyśmy, i już będziesz wiedzieć, skąd.
      • minerwamcg Kilka użytecznych linków: 22.01.06, 12:07
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=35372253
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=28967741&a=28967741
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=20138173&a=20138173
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=24918885&a=24918885
    • agnrek Re: Dzieci na weselu :) 22.01.06, 12:42
      Dla mnie dzieci nie są żadnym problemem, ale uważam, że wygodniej i dla ich
      rodziców i dla reszty gości byłoby, gdyby wszystkie poniżej 10-12 roku zostały
      w domu. Które dziecko wytrzyma od 16.30 do rana? Owszem, mozna je połozyć spać
      w samochodzie, tylko po co je tak torturować?
      • anniszka Re: Dzieci na weselu :) 22.01.06, 13:29
        Zapraszam dzieci poniekąd z konieczności. Ale rozumiem stanowisko osób, które
        zaprosić ich nie chcą. Z Twojej wypowiedzi wynika jednoznacznie, ze powinniśmy
        wszyscy czuć się zobowiązani do tego, by z usmiechem na ustach i otwartymi
        ramionami zapraszać dzieci, bo a nóż biedactwu przez resztę życia nie trafi się
        okazja być na weselu, więc niech sobie choćby na nasze popatrzy. Przedziwny
        argument.
        • minerwamcg Re: Dzieci na weselu :) 22.01.06, 16:46
          Ja pierwszy raz w życiu na weselu byłam mając cztery czy pięć lat. I wspominam
          to jako katorgę - posadzili mnie przy stole z daleka od mamy, z jakimiś obcymi
          dziećmi, które doskonale się znały i świetnie bawiły bez mojego towarzystwa,
          kazali jeść coś, czego nie lubiłam (jakieś flaki czy inny salceson, wesele było
          na wsi), no w ogóle porażka. Na szczęście do domu było blisko i miał mnie kto
          odprowadzić smile))))
    • nunia01 Re: Dzieci na weselu :) 22.01.06, 16:19
      U nas w rodzinie jest sporo dzieci i to małych - w dniu naszego ślubu było chyba
      12 w wieku od roku do siedmiu lat na siedemdziesięciosobowe weselesmile
      Znajomych (kilka sztuk) zaprosiliśmy bez dzieci, reszta wiedzieliśmy, że i tak z
      dziećmi by przyszła. Zorganizowaliśmy to tak, żeby wszystkim odpowiadało i
      trochę 'pod dzieci'.
      Sam ślub był wcześnie - na 14. Wesele zaplanowaliśmy do północy - w końcu było
      do trzeciej. Zaczynało się dość wcześnie, mieliśmy salę z wyjściem do dużego
      ogrodu, gdzie dzieci mogły się bezpiecznie bawić. Oczepiny i tort
      zorganizowaliśmy o 21 (żeby już było ciemno - koniec sierpnia). Wszyscy dobrze
      się bawili, goście z dziećmi odjechali koło północy, goście bez dzieci po
      trzeciej - zaczynaliśmy wcześnie, więc wszscy zdążyli się wybawićsmile
      Tylko obsługa była zdiwiona, że takie świetne wesle a tak wcześnie się skończyłosmile
      Wiedzieliśmy, że dzieci nie unikniemy - raczej zrazilibyśmy część gości do
      siebie - a tego nie chieliśmy - było bardzo fajnie.
      Rada - zapraszając dzieci przygotujcie więcej słodyczysmile
      My mieliśmy taka parkę (brat z siostrą), której rodzice nie dają słodyczy -
      rozprawili się chyba z połową dostępnego ciastasmile)))
    • morskafala1 Re: Dzieci na weselu :) 22.01.06, 17:15
      To wszystko wg mnie zależy od charakteru wesela tudzież przyjęcia i pary młodej.
      My np. jak najbardziej zapraszamy z dziećmi. Rodzice jednakż sami będą
      decydować, czy przyjść z dzieckiem, czy nie. Sama mając kilka lat byłam na
      weselu. Bardzo miło to wspominam. Można sobie z tym moim zdaniem poradzić. My
      akurat wynajmujemy pokoje, więc rodzice mogą pójść z dzieckiem na chwilę, by np.
      przewinąć bobaska. Natomiast dla dzieci starszych będzie stolik z zabawkami, a w
      ogrodzie jest malutki plac zabaw dla nich. Także wszystko na dobrą sprawę zależy
      od miejsca w głównej mierze. Robiąc np. wesele w dworze, tudzież pałacu,
      musiałabym się zastanowić, czy zaprosić rodziców z dziećmi. Dla mnie jest
      najważniejsze, by zapewnić gościom komfort na miejscu, w tym dzieciom.
Pełna wersja