oliwka781
22.01.06, 11:42
Własnie przeczytalam ze zgorozą, że większość z Was sobie nie życzy

Oj przez takie jak Wy to bym w życiu na weselu nie była. Mnie i moje kuzynki dzieli ponad 20 lat różnicy, więc na ostatnie wesele załapałam się w wieku 7 lat. Nie żyję na pustyni, ale nigdy więcej nie dostałam zaproszenia na wesele i co gorsza pewnie już tak się nie zdarzy). Będąc z różnymi sympatiami tak się zdarzało, że nikt ślubu u nich w rodzinie nie nie brał. Mój narzeczony jest jedynakiem, tak jak ja a jego koledzy żenili się, zanim się pozaliśmy. podobnie jak moje koleżanki, z tym że one nie zapraszały nikogo spoza rodziny

PPPP Sama biorę ślub za kilka tygodni i robię tylko skromne przyjęcie - z wesela zrezygnowałam własnie chyba ze strachu, bo nie wiem, co i jak... nigdy nie miałam okazji przyjrzeć się z bliska, ale gdybym robiła weselisko, dzieci byłyby zaproszone. Nie wiem, skąd u Was taka awersja? Niech ktoś mi wytłumaczy