umowa z salą - problemy?

31.01.06, 23:48
Poradżcie, co robić. Podpisaliśmy już umowę na organizację wesela, ale
popełniliśmy fatalny błąd - zobowiązaliśmy się w umowie wpłacić całą należność
na tydzień przed weselem. Teraz "plujemy sobie w brodę". Załatwialiśmy
wszystko na wariata i nie przygotowaliśmy się poprostu do tego odpowiednio.
Nie wiemy teraz co robić, czy próbować się dogadać - wątpię w ustępstwa ze
strony restauratorów. Czy postawić sprawę na ostrzu i nie płacić 50% do czasu
wesela? Inaczej nie będziemy mieli żadnych argumentów żeby wyegekwować
ewentualną poprawę usług w trakcie wesela... Co myślicie?
    • enamorada2 Re: umowa z salą - problemy? 31.01.06, 23:52
      próbujcie się dogadać na te 50%. całość przed jest dośc ryzykowna, poza tym
      pierwsze słyszę, by płacić całośc przed usługą. tego sie nie praktykuje! albo
      bardzo rzadko.
      • kiwigirl Re: umowa z salą - problemy? 01.02.06, 09:49
        O! to ja poprosze o uświadomienie mnie w tej kwestii. w kilku lokalach już nam
        poweidziano ze owszem płacimy "po kawałku" ale ostatni "kawałek" jest przed
        weselem.

        ja bym najchętniej jakąś, nawet nieweilką część zostawiła na po weselu, zęby
        własnie "zmotywowac" ich do rzetelnego wykonania usługi czy też dać sobie
        "poparte dobrym argumentem" prawo do ewentualnego ponaglenia kelnerek, czy
        egzekwowania innych poprawek w trakcie imprezy.

        Jak najczęsciej macie podzielone płatności za salę?
        • mmraz Re: umowa z salą - problemy? 01.02.06, 09:52
          na początku zaliczka 1.000 zł, reszta w ciągu kilku dni po weselu.
    • a1ma Re: umowa z salą - problemy? 01.02.06, 10:04
      Zazwyczaj jednak w tej branży płaci się całość przed, albo przynajmniej tak
      oczekują restauratorzy. My dłuuugo negocjowaliśmy, żeby zapłacić część po i
      udało się, ale na koniecznie następnego dnia rano - i OK, nie chodziło nam o
      zwlekanie z zapłatą, ale właśńie o ten "argument" w trakcie wesela, na wszelki
      wypadek.
      Cóż, próbujcie negocjować - ale szanse na sukces raczej marne. Nie radziłabym
      stawiać sprawy na ostrzu noża, bo to Wy możecie więcej stracić. Jeśłi nie
      wywiążecie się z umowy (termin płatności) to restaurator może zwyczjnie nie
      zorganizwać przyjęcia i co wtedy? Pozostaje Wam mieć nadzieję, że trafiliście n
      uczciwą, rzetelną firmę i wszystko będzie jak trzeba...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja