A ja już po :)

01.02.06, 08:31
Wszystko wypadło idealnie. To był najszczęśliwszy dzień mojego życia. Razem z
moim mężem cały czas rozpamiętujemy wszystkie chwile, aby nic nie umknęło
naszej pamięci. Teraz z niecierpliwością czekam na zdjęcia od fotografa i
płytę od kamerzysty aby móc wspominać dalej.
A wszystkim przyszłym małżonkom życzę równie udanej zabawy. I aby ten dzień
był dla was najwspanialszym ze wszystkich do tej pory, żeby wszystko
wyglądało tak jak sobie wymarzyliście.
    • bacha1979 Re: A ja już po :) 01.02.06, 08:37
      Szczere gratulacje i wszystkiego naj na nowej drodze życia. Napisz gdzie brałaś
      ślub i kiedy nam pookażesz zdjęcia. smile)
      Pozdrawiam cieplutko.
    • bacha1979 Re: A ja już po :) 01.02.06, 08:39
      PS. Jak stosunki z teściową???
      wink
      • agnes_l25 Re: A ja już po :) 01.02.06, 17:58
        Teściowa rzucała się troszeczkę na początku przy błogosławieństwie, dyrygując
        nie tylko nami ale również moimi rodzicami i świadkami i robiąc z siebie
        gwiazdę wieczoru. Ale szybko została ustawiona do pionu przez mojego ukochanego
        i się skończyło. Po imprezie w niedzielę wieczorem wróciliśmy z powrotem do
        Warszawy bo ja niestety w poniedziałek musiałam iść do pracy sad
    • ladnapanna Re: A ja już po :) 01.02.06, 08:53
      wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, powodzenia i niech wam sie
      wiedzie w szczęściu i zdrowiu smile)
      • askiem Re: A ja już po :) 01.02.06, 08:58
        Więc i ja gratuluję! I wszystkiego naj naj...
        Jakie plany na najbliższe dni? Podróż?
        Pozdrawiam.
    • elinka4 Re: A ja już po :) 01.02.06, 09:32
      Agnes, gratulacje!! Cieszę się waszym szczęściem i życze wiele szczęścia!
    • olaimikolaj Re: A ja już po :) 01.02.06, 18:05
      Serdeczne gratulacje, zazdroszcze Ci, chyba tez juz bym chciala miec to za
      soba, bardzo sie denerwuje, ale czas szybko mija i niedlugo bedzie sierpien.
      Tez sie boje tego, ze tesciowa bedzie chciala grac pierwsze skrzypce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja