kiedy wyjść za mąż???

01.02.06, 20:17
witam wszystkich
mam takie małe pytanko ile lat mieliście kiedy powiedzieliście sobie "tak" na
ślubnym kobiercu??? ja mam 22 a moj narzeczony 26 ja studiuje,obecnie szukam
pracy narzeczony dorabia. Nie mieszkamy ze sobą ale bardzo byśmy chcieli jak
tylko znjade prace Mamy możliwosc zamieszkania u jego rodziców Wierze ze jakos
sobie poradzimy tyko chodzi o moich rodziców oni mówia ze jest za wczesnie na
ślub zebym skonczyła studia najpierw z czego bedziemy sie utrzymywac a co jak
bedzie dziecko i wogole
czy wy tez mieliscie takie dylematy ???? ja wam sie ułożyło w życiu ????
    • polkap2006 Re: kiedy wyjść za mąż??? 01.02.06, 23:42
      Wcale nie za wcześnie.... ja mam juz 30-kę na karku, a we wrześniu brałem ślub
      i uważam, ze to za późno. Tylko zapomnij o życiu z rodzicami po ślubie.
      Wszystko popsujecie... i u was w życiu małeńskim i w życiu rodziny. Generalnie
      gdy się ożenicie może i mieszkanie się znajdzie jakoś - rodzina pomoże w końcu
      będzie większa smile
      Pozdraiwam
      Paweł
      www.spa-prestige.pl
      • enamorada2 Re: kiedy wyjść za mąż??? 01.02.06, 23:48
        skończyć studia najpierw
        • daisy761 Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 09:25
          oboje ja i prawie-mążwink mamy po 29 lat, ślub 3 czerwca, jesteśm ze sobą od
          października 2004. Oboje uważam, że to odpowiedni wiek na małżeństwo...to jest
          nasza osobista opinia...każdy ma swoje zdanie na ten temat, ale my uważam, ze
          dojrzeliśmy do takiej decyzji...niektórm to chba dłużej zajmujewink Jesteśmy
          dorośli, neizależni finansowo, wykształceni...mam oboje swoje własne
          mieszkania...ale od roku meiskzamy arzem w jednym z nich, co według mnie ejst
          OBOWIĄZKOWE przed rozpoczęciem wspólnego ZALEGALIZOWANEGO związku...trzeba się
          najpierw dobrze poznać, a wspólne meiskzanie do doskonała okazja ku
          temu...Mieszkanie z rodzicami to chyba najgorsze z wyjść...aale czasem nie ma
          chyba innego wjścia..
          Poza tym w wieku 29 lat osoiągnęliśmy już jakąś pozycję zawodową, finansową
          itp....i wyszaleliśmy sięwink...i teraz chcemy świadomie przejść do kolejnego
          etapu naszego życia...co jest chyba jednym z ważniejszych aspektów..
          Ale tak jak pisałam wcześniej...każd dojrzewa do deczji o małżeństwie w innm
          wieku...nie ma reguły,
          pozdrawiam,
          daisy
          • daisy761 Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 09:26
            przepraszam za brak "y"....ale klawiatura odmawia posłuszeństwawink
        • askiem Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 09:28
          Skończyć studia, lub na ostatnim roku studiów...
          To dobry okres smile
      • daisy761 Re: kiedy wyjść za mąż??? 03.02.06, 10:07
        a może by sie tak usamodzielnić najpierw troszkę a nie wiecznie liczyć na
        wsparcie rodziców???
        daisy
    • agacciam Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 12:15
      u mnie było tak, że zaręczyliśmy się po drugim roku studiów. w tym roku
      kończymy i w sierpniu bierzemy ślub. Uważam, że powinno się najpierw skończyć
      studia, bo różne rzeczy mogą się jeszcze zdarzyć...
    • lorna.doone Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 12:29
      A wlasciwie dlaczego radzicie najpierw skonczyc studia? Kurcze, moj maz studiow
      jeszcze nie skonczyl (ma 28lat) i co, mialabym czekac az zechce mu sie napisac
      te prace magisterska? Kocham go czy magister czy nie. Ja z kolei jestem po
      studiach ale nie mialo zo W OGOLE wplywu na decyzje o slubie. To dwie zupelnie
      odrebne sprawy. U mnie na roku bylo bardzo duzo mezatek i jakos nic im to nie
      przeszkodzilo w skonczeniu studiow. Tak wiec ja radze wziac slub wtedy kiedy wy
      CZUJECIE ze moment jest odpowiedni a nie kiedy bedzie magister, dobra praca,
      mieszkanie itp itd.
    • zanahorka Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 12:40
      Moim zdaniem wcale nie jest za wcześnie jeżeli chodi o kwestię wieku ale za
      wcześnie jeżeli chodzi o kwestię materialną. I wcale nie jestem zwolenniczką
      przedkładania kariery nad ślub i teorii "najpierw się dorobić a późnie myśleć o
      ślubie" bo co jak ktoś się nigdy nie dorobi smile - murowane staropanieństwo smile
      Uważam jednak, że pobieranie się a później wegetowanie na garnuszku rodziców to
      tylko zabawa w dorosłość. Nie mam nic przeciwko ślubom nawet nastolatków,
      jeżeli tylko są w stanie zapracować na swoje utrzymanie.
      Pozdrawiam wszystkie forumki smile
      • martyna1985 Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 15:48
        Kiedy Ciebie poprosi, Ja mam 21 lat, za maz wychodze za rok.
    • golinda Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 16:18
      wszytsko po kolei:
      po pierwsze własne (albo wspólnie wynajęte) mieszkanie-na pewno nie z
      rodzicami!!!
      po drugie skończ studia
      po trzecie znajdzcie oboje porządną pracę

      pomieszkajcie ze sobą najpierw, poznajcie się do końca, żeby potem nie było
      nieprzyjemnych niespodzianek...
      jeśli wasza miłość przetrwa wszytskie te próby-wtedy możecie mieć pewność, że
      jesteście dla siebie stworzeni

      nic na żywioł!
      • kajaja2 Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 18:55
        czesc ja jak wyszlam za maz mialam 24 lata zareczyna 23 a po slubie 2lata
        niecale.z tesciami radze ci nie mieszkac jak jeszcze nie zarabiacie tak jak
        trzeba bo oni sa tacy zwe potrafia wypomniec.
    • dalloway Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 17:19
      Ja nie wyszłabym za mąż nie zarabiając własnych pieniędzy. Jeśli nie pracuję,
      od razu dostaje kota. Gdybym miała jeszcze do tego dołożyć "bycie na utrzymaniu
      męża" - zniszczyłabym pewnie związek napadami furii i depresji. Poza tym nie
      sądzę, że ukończenie studiów jest konieczne - choć w tym czasie dużo sie w
      głowie zmienia i może warto zaczekać, aż się ostatecznie ułoży. Mieszkanie z
      rodzicami jest trudne i trzeba mieć na pewno wiele samozaparcia o dobrej woli,
      ale nie uważam, że zawsze kończy się rozwodem albo innym rozstaniem. Znam wiele
      par, kóre świetnie funkcjonują z rodzicami, znam i takie, które mają zatrute
      życie. Generalnie raczej bym poczekała, ale nie uważam, że z gruntu i na 100%
      jest za wcześnie.
    • vanilla4 Re: kiedy wyjść za mąż??? 02.02.06, 20:00
      Wyszłam za mąż rok temu - mając 31 lat - jak dla mnei to w sam raz. Oboje
      jesteśmy po studiach, mamy swoje mieszkanie i pracę. Ale nie ma reguły według
      mnie. Jesli ktoś wie, że będzie mu dobrze w wieku 20 paru lat i wie jakie ma
      cele - czemu nie. smile
      • martyna1985 chyba czegoś nie rozumiem??? 02.02.06, 20:09
        dlaczego niektore dziewczyny stawiają na to, ze wyjsc za maz nalezy po
        studiach?? W czym one przeszkadzaja milosci? Dla mnie to jest takie starodawne,
        bo mama nakazuje najpierw skonczyc studia, ustatkowac sie i dopiero ozenic sie
        czy wyjsc za maz. Ja, jak wyjde za maz bede na 3 roku i nie wierze, ze studia w
        tym czasie mi sie znudza, czy cos mi odbije i juz nie bede studiowala. Dziecko
        planujemy zaraz po naszym slubie i nie widze ni w tym dziwnego czy
        nadzwyczajnego. Jesli ktos sie kocha to nie ma zadnej przeszkody.
        • vanilla4 Re: chyba czegoś nie rozumiem??? 03.02.06, 09:41
          ale nikt nikomu nic nie każe. Ja wiem, że studia pozwoliły mi znaleźc lepszą
          pracę a tym samym zapewnic sobie lepszy byt a co za tym idzie nie muszę nikogo
          prosic o pieniądze. Tyle. Nie ma co się tak podniecać od razu.
        • nionczka Re: chyba czegoś nie rozumiem??? 06.02.06, 14:45
          A mozna wiedziec co i gdzie studiujesz?
          Suida to nie tylko zaliczenia. To caly etap w zyciu, ktorego nie nalzey
          przeskakiwac.
          A jesli Ci sie maz znudzi czy cos Ci odbije i rzucisz go? Albo on Ciebie?
    • ladybird4 Re: kiedy wyjść za mąż??? 03.02.06, 09:36
      moim skromnym zdaniem za maz wychodzimy wtedy, gdy jestesmy w stanie
      SAMODZIELNIE zaplacic za wlasne jedzenie, ubranie, rachunki,mieszkanie, a
      najlepiej i za cale wesele!!
      malzenstwo to nie zabawa dla dzieci, ktore maja kaprys pobawic sie w dom!
      • daisy761 Re: kiedy wyjść za mąż??? 03.02.06, 09:51
        świetnie to ujęłaś...wink, podpisuję się pod tym jak najbardziej....do
        małżeństwa trzeba dojrzeć....
        pozdr.
        daisy
        • martyna1985 Re: kiedy wyjść za mąż??? 03.02.06, 09:57
          Po pierwsze nikt sie nie podnieca. Za wesele zapłacą rodzice, bo ta chcą i taka
          jest ich wola. Nikt im nie powiedzial: "wychodze z mąż, dajcie kase". Pieniadze
          tez zbieramy, bo chcemy im dołożyć, na co się nie zgadzają, ale taka tez jest
          nasza wola.
          W dom bawiłam sie jak bylam mala dziewczynka, teraz uwazam ze dojrzalam do
          tego, by zostac zona, matka, a sprawa pieniedzy, utrzyania sie to juz jest
          kazdego indywidualna sprawa. Jesli rodzice oferuja swa pomoc, to czemu jej nie
          przyjac?? Bo ktos to uzna za zabawe? Niepowazne?
          • misiaczyca1 no kiedy...... 03.02.06, 10:39
            Też znam takie 20 latki co koniecznie chciały zostac zonami bo mozna sie tym
            pochwalic.Bo ładna suknia i mozna z nim zamieszkac,bo "jestesmy dla siebie
            stworzeni" i "jak fajnie bedzie sie koło niego połozyc i wstac razem"."bo ja
            tak go kocham..." i świeciły sarnimi oczami przed rodzicami."Ja jestem
            dorosła",'bedziemy szczesliwym małżeństwiem" a znają sie od roku i spotykali
            sie w parku."bedziemy mieszkac u jego rodziców,pomoga nam"."bedzie pieknie".
            Ale jak poznały co to znaczy mieszanie z mezczyzna i zajmować sie domem to
            płakaly przed przyjaciółkami,ze 'on odbiera mi wolnosc"."myslałam ze bedzie to
            wygladało inaczej"."nudzi mi sie". "On chce zebym gotowala.On che zebym zrobiła
            mu o 6 rano sniadanie do pracy.
            A przyszedł taki duzy rachunek za prąd i co teraz?!"
            Albo te co chciały dziecko "bo ja go tak kocham" i to
            "cementuje nasz zwiazek","jestem juz dorosła","jak sie jest w małzeństwie to
            naturalne ze sie ma dzieci", "mama popilnuje mi dziecka jak bede na uczelni".
            .....
            (wypowiedzi autentyczne)
            koleżanka dzis jest w trakcie rozwodu po 1,5 roku małzeństwa.
            szaleje na dyskotekach w minispódniczce (urlop dziekański) a on tyra na
            alimenty.Wyrzuca sobie ze pozwolił sie "jej oczarowac" i zgodził sie na
            małzeństwo z 20 latka.Zartuje ze penis go prowadził.Zal tylko dziecka.


            pozdrawiam i uprzedzam,ze wypowiedz nie jest kierowana do konkretnej osoby.
            opisałam bliski mi przykład.

            wydaje mi sie ze za mąż nie mozna wychodzic w tym pierwszym "zakochaniu".ja
            dałam sobie czas na ochłoniecie i realne spojrzenie na sprawe.było ciagłe za i
            przeciw.jak wyobraziłam sobie,ze to własnie z nim chce siedziec za 10 lat w
            ogrodzie i miło rozmawiać to podjełam decyzje o slubie.
            ..........
            jak sie jest zakochanym to "wszystko jest takie PIĘKNE i wieczne"
            • monia816 Re: no kiedy...... 03.02.06, 11:15
              własnie z tym ślubem i małzenstwem to nie jest takie proste. Zareczona byłam
              juz dwa razy , w tym raz z obcokrajowem, z miłosci nawet wyjechałam za nim do
              Niemiec. Znaliśmy sie juz rok i ustalilismy, że ja zaraz po uzyskaniu magistra
              wyjeżdam do niego i z nim zamieszkam. Tęsknota za rodzina, jego cięzki
              charakter i mentalność niemiecka to wszytsko sprawiło, ze po 3 miesiacach sie
              wyprowadziłam od niego. Palec Boży mówie wam. Od tego czasu minęło juz 5 lat.
              Po różnych zawirowaniach z mężczyznami kilka miesiecy temu poznałam w
              końcu "tego jedynego". Może nie fruwamy ze szczęscia, ale jest z nam ze soba
              bardzo dobrze, a największa próba było wspólne zamieszkanie, Dziewczyny mówie
              wam, nie ładujcie sie w małzenstwo dopóki nie zamieszkacie ze swoim wybrankiem.
              Miłość miłościa, ale uwierzcie, po pewnym czasie opócz chemii liczy sie
              charakter, podobne podejscie do różnych rzeczy, troskliwość partnera, wsparcie
              z jego strony w trudnych chwilach i bezkonfliktowośc. Nam wystarczylo kilka
              miesiecy, by stwierdzić, ze chcemy spedzic razem zycie, ale każdy z nas ma za
              sobą kilka długich związków i wie czego oczekuje od partnera i co może sam
              zaoferować.Mamy oboje 30 lat. Ślub będziemy brali po roku znajomości w sumie.
              Pozdrawiam
              • monia816 Re: no kiedy...... 03.02.06, 11:21
                no i kasa tez jest ważna . Kosmtyki, ciuchy, fitness.... Kazdy z nas ma prace i
                własne mieszkanie.
            • golinda Re: no kiedy...... 03.02.06, 11:21
              święta racja misiaczyca

              ja znam parę, która jest ze sobą od roku, w maju biorą ślub, nie mieszkają ze
              sobą, przypuszczam, że również nie sypiają, bo ona jest z bardzo katolickiej
              rodziny
              on ma swoje mieszkanie, ale po ślubie będą mieszkać u niej, z jej mamą (!), bo
              ona nie wyobraża sobie, żeby z mamą nie mieszkać!!!
              są w siebie zapatrzeni (czyli jeszcze działa chemia)
              ja im dobrze życzę, ale jak myślicie jak długo przetrwa to małżeństwo?!?
            • martyna1985 Re: no kiedy...... 03.02.06, 12:00
              No jasne, ze sa takie zwiaki, ze po roku sie hajtaja i jest dobrze, a sa takie
              ktore znaja sie kilka lub kilkanascie lat i po slubie dochodza do wniosku, ze
              jednak do siebie nie pasuja.
              Ja mimo 21 lat, jestem ze swoim Narzeczonym ponad 5 lat, 1,5 roku mieszkamy ze
              soba, od pol jestesmy Narzeczenswem. Wiem jaki jestm znam jego wady i zalety,
              wiem, czego moge sie po nim spodziewac. Jestem zdecydowana za niego wyjsc,
              urodzic nam dziecko itp. Gotuje mu obiady, lub on mnie i jest dobrze.
              Podzielilismy sie obowiazkami, z ktorych kazdy sie sumiennie wywiazuje. Nie ma
              kłótni, typu: nie mozesz wyjsc z kolegami/kolezankami, bo zostane sam/a i bede
              sie nudzil, czy skoro juz jestesmy prawie w stalym zwiazku, to koniec
              wolnosci.Rachunki tez sami oplacamy, kosmetykow i ciuchow rodzice dawno mi nie
              kupuja. Pierwsze zakochania przeszlam majac 15 lat.
              • misiaczyca1 "walnij w stół a nożyce same sie odezwią....." 03.02.06, 14:14
                nie wiem dlaczego sie tłumaczysz.bo widze,ze teraz to robisz.

                "juz jestesmy prawie w stalym zwiazku" ---> nie rozumiem tego zdania!!!to
                jesteś z nim czy nie?? bo jak sie na serio planuje ślub i sie mieszka ze soba
                to jest sie JUŻ w stałym związku.


                ....

                róbcie dzieci i wierzcie w Ewangelie.
                • martyna1985 Re: "walnij w stół a nożyce same sie odezwią..... 03.02.06, 16:13
                  nie tlumacze sie bo nie mam z czego, bo to moja sprawa czy rodzice nas beda
                  utrzymywac czy nie. A to "Prawie" to chodziło mi o ślub, o związek formalny.
          • vanilla4 Re: kiedy wyjść za mąż??? 03.02.06, 13:45
            no więc o tym piszę - jesli ktos chce byc na garnuszku rodziców i czuje się z
            tym dobrze - to jego sprawa - ja się cieszę, ze jestem niezależna - ale jak to
            ujęłaś - sprawa indywidualna każdej z nas
    • mynia_pynia Re: kiedy wyjść za mąż??? 03.02.06, 10:55
      Jak będziecie już samodzielni finansowo.
      I nie ważne czy macie po 20 lat czy 50, byle nie siedzieć na garnuszku u mamy,
      bo to psuje wszystkie więzi.
      Ponoć kasa szczęścia nie daje, ja jestem odmiennego zdania. Jak kasy brakuje to
      zaczynają się prawdziwe kłopoty.
    • joasia84 Re: kiedy wyjść za mąż??? 05.02.06, 21:26
      Przeczytałam wasze wszystkie wypowiedzi i sama zastanawiam się czy jest wiek
      odpowiedni do wychodzenia za mąż W przyszłym roku planuje ślub, będę mieć wtedy
      23 lata mój narzeczony jest 4 lata starszy ode mnie. Ja /mam nadzieję/ będę
      wtedy po 4 roku studiów zaocznych. Pracuję, ale mimo to nie stać mnie na
      całkowite sfinansowanie sobie wesela, wiem że rodzice mi pomogą. Mój narzeczony
      ma dobrą pracę i nie będziemy na garnuszku u rodziców.
      Zgadzam się że nie jest dokońca ważny wiek tylko odpowiedzialność za siebie i
      drugą osobę a do tego wliczam samodzielność finansową.
    • monica.d6 Re: kiedy wyjść za mąż??? 06.02.06, 13:02
      Moim zdaniem to kazdy czuje czy chce wychodzic za maz czy nie i wiek sie nie
      liczy.I nie podoba mi sie takie podejscie do malzenstwa, ze najpierw
      szkola,potem mieszkanie, potem dobrze platna praca,itp.A co jesli dobra prace
      znajde majac lat 40???? A kiedy czas na dziecko wedlug ludzi,ktorzy maja takie
      podejscie do zycia. Wszystko mozna doskonale laczyc.Nawet dziecko,dom i studia.
      Zalezy to tylko od podejscia jednostki.
      • vanilla4 Re: kiedy wyjść za mąż??? 06.02.06, 14:10
        tylko jeszcze nalezy się zastanowić czy nie mając pracy będzie za co wykarmic to
        dziecko...
Pełna wersja