SLUB I CO DALEJ????? POMOCY

07.02.06, 17:20
NO WLASNIE
mam pytanko nie mam kasy na wesele i nie wiem co mozna zrobic w zamian
moze ktos mi cos doradzi
bo tak jakos nie wyobrazam sobie wyjsc z kosciola i do domu jak by nigdy nic
pomozcie moze tez tak ktoras z was miala i moze cos zaproponowac
dodam ze jestem z warszawy
    • marlena.k1 Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 07.02.06, 17:24
      zawsze jakis obiadek dla rodziny po zaslubinach(tej najblizszej rodziny)
      przeciez nie wsztscy robia przyjecia na 200 osobsmile
      • askiem Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 07.02.06, 17:43
        Zrób skromną uroczystość (na 20 osób). Po kościele: obiad w restauracji, lub w
        domu, drinki, cos słodkiego... Taniej (ponoć) wychodzi też "szwedzki stół" a na
        stole tylko kawa+ciasto. Dużo osób robi grila na swieżym powietrzu (jeżeli
        oczywiscie masz ku temu warunki).
        Przecież nie musi to być nie wiadomo co - po prostu forma spotkania rodzinno-
        przyjacielskiego.
    • joanna.marta JUTRO!!!!! 07.02.06, 22:55
      napiszę ci coś jutro, bo teraz spaaaćcćć....
    • ladnapanna Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 08:20
      to zalezy czy nie masz kasy wogóle czy tylko na wesele...bo jezeli wogóle to
      zostaje ci przygotowanie obiadku np.w domu dla najblizszych, a później np.w
      knajpie ze znajomymi, albo w drugiej opcji obiad ale w restauracji z
      grillem...mozliwosci jest kilka trzeba sie tylko dłuzej zastanowic....
    • joanna.marta Już jest to "JUTRO" 08.02.06, 09:22
      U nas było tak...
      Ślub był w przepięknym kościółku wśród zieleni. Było cudownie. To był NASZ
      ślub, ale podobał się wszystkim. Potem pojechaliśmy do restauracji na obiad z
      deserkirm smile dla najbliższych (rodzice, rodzeństwo, świadkowie, chrzestni; tak
      mniej więcej). Ja nie chciałam wesela. I chociaż to się wielu osobom nie
      podobało (nasze mamy to za naszymi plecami chciały coś organizować), to
      postawiliśmy z mężem na swoim. Też nie mieliśmy za dużo kasy, bo uparliśmy się,
      że od rodziców nie weźmiemy ani grosza na ślub (i wszystko, co jest z tym
      związane). Mamy się burzyły, ale na burzeniu się skończyło. Po obiedzie
      (+ciasto i kawa) wsiedliśmy do naszego ślubnego auta (bo postanowiliśmy że do
      ślubu pojedziemy naszym samochodem; i w ramach oszczędności, i w ramach
      romantyzmu...) i tak, jak byliśmy ubrani, pojechaliśmy przed siebie. Plecaki
      były już wcześniej zapakowane. I tak zaczęła sie nasza podróż: ja w sukience i
      w welonie do ziemii, mój mąż w garniturze i muszce (zmienił tylko buty na
      adidaski, żeby było wygodniej prowadzić auto) i samochód z wiązanką na masce.
      Jeżdziliśmy przed siebie bez szczególnego planu. Nocowaliśmy w przypadkowych
      hotelach, motelach czy np. chacie góralskiej. Pojechaliśmy przez Karpacz i
      szklarską Porębę, zwiedziliśmy Pragę, troszkę Wiednia, Bratysławy i wracaliśmy
      do domu przez Zakopane. Jesteśmy z Gdańka.
      Było cudownie. Nie żałujemy takiego ślubu a już w ogóle tego, że nie było
      wesela. Ślub był NASZ i to co po nim, też! Nie myśleliśmy o gościach, zmęczeniu
      weselnym (bo chyba jest skoro tuż przed ślubem jest zawsze najwieksza
      bieganina), oczepinach, stołach (czy niczego nie brakuje)... Cieszyliśmy się
      sobą. Pojechaliśmy w podróż poślubną taką, jak nam pozwoliły pieniążki "z
      kopert" (tzn. zabraliśmy ze sobą to, co dostaliśmy w prezencie). W momencie
      wyjazdu nie wiedzieliśmy, ile tego. Ale było super. Do końca życia będę to
      wspominać i tęsknić...
      • twitti Re: Już jest to "JUTRO" 08.02.06, 10:10
        cudownesmile na prawde romantyczniesmile pozdrawiam i zycze szczesciasmile
      • madzik751 Re: Już jest to "JUTRO" 09.02.06, 14:55
        swietna sprawa taki wyjazd
        tylko ze u nas jest troche gorzej z takim wyjazdem bo mamy dziecko wiec wyjazd
        w nieznane nie wchodzi w gre
        no chyba ze zafundujemy sobie konkretne wczasy w konkretnym miejscu bo jakos
        nie wyobrazam sobie zostawic mojego malenstwa samego na kilka dni
        • joanna.marta Re: Już jest to "JUTRO" 09.02.06, 15:01
          Nam się też dzidzia urodziła smile. Ma pół roczku a w wakacje kupujemy nosidełko
          na stelażu i wyruszamy w podróż, i też nie zaplanowaną; chociaż nie tak
          szaloną, jak po ślubie. Chcemy sobie odbić ubiegłoroczne lato, kiedy z powodu
          dużego brzuszka, nie pojechaliśmy nigdzie.
    • azanna Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 10:06
      Już kiedyś o tym pisałam.
      Raz byłam na weselu, które miało miejsce w domu. Po ślubie poszliśmy do domu
      Panny Młodej gdzie był obiad i ciasto. Było niezwykle sympatycznie, nawet tańce
      były.
      Moi znajomi zrobili wesele w pubie - takie fajne klimatyczne miejsce. A
      ponieważ nigdy takie imprezy się tam nie odbywały to ksozt obiadu, dwóch dań
      ciepłych, zimnej płyty i ciast (bez tortu i alloholu) wyniósł 60zł na osobę.
      Bardzo fajnei wspominam to wesele, bo było inne i atmosfera była fantastyczna.
      • miss_migotka Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 10:29
        cudowna, cudowna ta historia z podóża w sukni, gajerku i adidasach!!!!
        gdybym już nie miała prawie wszystkiego załatwionego to sama bym się zastanowiła
        nad czymś takim... najbardziej mi się podoba że pojechaliście w ciemno - rewelacja

        co do pomysłów azanny- uważam że bardzo dobre. Nie wiem czy macie warunki w domu
        na przyjęcie gości ale jeżeli tak - to imprezka w domu jest niezłą alternatywą
        (jeżeli nie chcesz/nie umiesz gotować to zatrudnij kucharkę - koszt nie powinien
        być powalający).
        byłam też kiedyś na weselu gdzie o północy zgasło światło (niby tak przypadkowo
        prądu zabrakło hehe) i impreza się skończyła - może taka opcję też warto
        przemyśleć? Chociaż mi się nie bardzo podoba
        • twitti Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 10:36
          dlatego my bysmy chcieli jakims akcentem zakonczyc, albo wlasnie fajerwerkami
          (tylko te ceny..) albo chociaz tortem z racamismile mozna gosci uprzedzic ze
          impreza zostanie zakonczona niespodziankasmile
    • karolina.g Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 11:12
      Hej, my po ślubie organizujemu obiad na 17 osób w restautacji. Aż tak dużo nas
      to nie uczyni. No wlaśnie, ile godzin trwały u was te obiady???
    • k_magdalena Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 11:41
      Kiedys uslyszalam pomysl, zeby zamiast przyjecia zorganizowac piknik w parku -
      oczywiscie u nas nigdy nie wiadomo jaka bedzie pogoda i jest to troche
      ryzykowne. Ale sam pomysl uwazam za bardzo fajny, szczegolnie ze mozecie umowic
      sie z waszymi goscmi zeby zamiast wydawania pieniedzy na nikomu niepotrzebne
      kwiaty kazdy przyniosl np. jakas salatke itp. Wystarczy znalezc jakies ladne
      miejsce - park lub lasek, czasami sa nawet takie miejsca typowo piknikowe ze
      stolikami oraz laweczkami - moze nawet uda wam sie zrobic jakiego grilla czy
      male ognisko. Pozdrawiam!
      • ann_jazon Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 11:47
        my po ślubie robimy obiadek z deserem i tortem na ok. 20 osób w knajpce
    • nionczka Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 08.02.06, 12:46
      Moja siostra byla na "weselu" w klubie. Mlodzi wynajeli jakis warszawski klub,
      postawili piwo, wino etc. I swietnie sie bawili. Zdaje sie, ze tez mieli
      katering (jak na firmowa impreze) i wszystkim sie podobalo.
    • madzik751 Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 09.02.06, 14:52
      fajne te Wasze pomysly
      mam jeszcze pytanko czy na takim obiadku w knajpie czy grillu w pubie
      zamawiacie jakas muzyke?
      ile wogule trwa taki obiad a ile grill?
      • joanna.marta Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 09.02.06, 14:58
        My o muzyce w ogóle zapomnieliśmy. Obiad traktowaliśmy jako coś, co ma się
        szybko skończyć, bo my chcemy wyjechać. Właściciel restauracji sam pomyślał o
        muzyce a my mogliśmy nawet zatańczyć jako Młoda Para. Myślę, że warto spytać o
        muzykę, bo było z nią po prostu przyjemnie. A może nie każdy właściciel (lub
        obsługa) pomyśli...
    • madzik751 CZEKAM NA DALSZE WASZE POMYSLY :)) 09.02.06, 14:55
      • twitti Re: CZEKAM NA DALSZE WASZE POMYSLY :)) 09.02.06, 15:14
        U nas obiad bedzie pewnie ok. 17 i bedziee trwal ok. godziny. Pozniej (jesli
        bedzie ladna pogoda) bedzie plener w ogrodzie i a potem grill do nocy! chyba ze
        goscie wczesniej pojdasmile
    • madzik751 Re: SLUB I CO DALEJ????? POMOCY 17.02.06, 12:08
      poniewaz temat uwazam za otwarty to mam do was takie pytanko
      wczoraj bylam w knajpie dowiedziec sie o pare rzeczy i miedzy innymi wlasciciel
      powiedzial mi ze za wynajem calej knajpy jest dodatkowa oplata 3 tys. i wtedy
      nikt obcy nie wejdzie
      ale stwierdzil ze obcy ludzie na imprezie to fajna sprawa bo czasem zdazaja sie
      zabawne sytuacje.
      co o tym myslicie czy takie przyjecie z ludzmi nieweselnymi to dobra sprawa czy
      raczej nie?
      czekam na wasze opinie
      • heather4 Re: 14.03.06, 19:20
        podbijam, może pojawią się świeże pomysły
    • sokol7 Re:SLUB 14.03.06, 22:54
      My też nie mamy za dużo kasy do wydania więc robimy tylko obiad z tortem na
      deser bez tańców i alkoholu w małym miłym gronie rodzinnym
    • kasia_kar Obiadek 14.03.06, 23:25
      Brat mojej mamy robi obiad na 30 osób w zajeździe, ma trwać kilka godzin, będą
      dwa dania + deser i wino do picia. Nie planują żadnych tańców. Myślę, że będzie
      super bo miejsce jest bardzo przytulne - sala w drewnie z kominkiem.
    • ankas_7 Re: Ślub i co dalej !!!! Pomocy 15.03.06, 09:40
      My mamy ślub w Pałacyku Szustra - tam jest sala w której można podać szampana,
      jest pianino, wieć jeżeli znasz kogoś, kto umie ładnie grać, możesz go poprosć
      o przysługę.
      Jaki jest koszt ślubu i takiego "mini przyjęcia" musiałabyś się skontaktować z
      Pałacykiem Szustra - ale możesz zrobić też tak: pałacyk jest położony w parku,
      jeżeli ślub jest w lecie, to szampana możesz podać "prosto z szamochodu" w
      zwykłych plastikowych kubeczkach i też będzie fajnie, bo liczy się przecież sam
      gest, a nie gdzie i za ile - my tak właśnie planujemy zrobić, bo na ślub
      przyjdzie mnóstwo osób i nie mamy kasy aby zaprosić wszystkich na wesele.

      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja