kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie jak?

22.02.06, 13:15
myślimy nad ozdobieniem auta kwiatami, sami, i sie zastanawiam skąd wziąć
takie "przyssawki" do mocowania bukiecików? mozna toto gdzieś kupić?

i inne pyt. auto najpewniej będzie czarne, ja bym chciała mieć wszędzie
tulipanki. i mysle nad tymjak je ubrać i jakimi tulipankami (i czyms jeszcze?)
może jakies szarfy na masce na nich przyczepione kwiaty?

podzielcie się może "metodami" na dekorację auta. lub linkami do fajnych
rozwiazań. tylko prosze nie wklejajcie po prostu linka do zdjecia ładnego
bukieciku na masce czy przy klamkach. bo mi główie chodzi o to JAK to
przyczepić itp smile
    • mam6lat Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 09:53
      przy klamce...przez nią możesz przeprowadzić wstążkę z tkaniny
      i doczepić do połączonych końców wstęgi np. wianuszek drobnych kwiatów, czy
      upleciony z bluszczu,
      albo przeciągnąc piękną róże
      taj najprosciej
      • kiwigirl Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 10:57
        a co z maską?
        jak do niej przyczepić cokolwiek?
        • mam6lat Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 11:16
          obawiam się,
          ze jesli do tej pory nie układałś kwiatów
          i nic o tym nie wiesz
          zrobienie stroika zabierze Ci dużo nerwów
          i pewnie nie skończy się spodziewanym efektem estetycznym....
          więc albo pozostań tylko przy ozdobionych klamkach - prosto, klarownie i
          elegancko,
          albo daj zarobic pani z kwiaciarni smile
    • azanna Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 11:01
      Zapytaj w kwiaciarni o taką przyssawkę do maski samochodu - jest duża, z
      drugiej strony ma coś w rodzaju gąbki, którą nasączasz wodą i wpychasz w nią
      łodygi kwiatów. Koleżanka kupiła taką przyssawkę w kwiaciarni za 20zł. I
      samochód jest całkowicie bezpieczny - pożyczałam dla koleżanki auto moich
      rodziców, więc trochę o nie drżałam, ale te przyssawki naprawdę są rewelacyjne.

      Napisz coś więcej o swojej wizji strojenia samochodu tulipanami, bo bardzo mnie
      zaciekawiła.
      • azanna Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 11:04
        A przy klamkach właśnie przeciągałam wstążki w środku których przywiązywałam
        róźe (łodygi przyciąłam, aby zostały malutkie - tak, aby było "za co złapać").
        Można również same główki róży(lub innych kwiatów np. margerytek) przykleić
        taśmą klejącą dwustronną do wstążki o ile jest szeroka.
      • kiwigirl Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 11:15
        jeszcze "wizji" do końca nie mam. Mysłałam o czymś takim, zeby pociągnać dwie
        białe szarfy / szerokie wstążki od środka maski na boki (takie V) i na niej
        ponaklejać/przyszyć/przyczepić tulipanki wraz z ich naturalnie przyczepionymi
        listkami. może tak w miarę blisko siebie, na zakładkę na dwie strony jakby w
        "jodełkę"?

        a lamki to chyba najmniejszy problem. bo w kokardkę wmocować kwiatek na grubszej
        łodyżce to chyba mały problem, optem ładnie doczepic i z głowy.

        na pewno nie będzie baloników smile
        • mam6lat Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 12:08
          proponuję dopiąc tulipanki "patrzące na młodych"
          zeby w czasie jazdy ped powietrza bie wyłama kwiatow i lisci - sa bardzo kruche;
          po kupieniu kwiatow podetnij 2-3cm łodugi ułuz tulipanu scisle pzy sobie i
          zawiń w gazete, zeby ci sie nie powyginały
          i niech się napiją duuużo wody
          • marlena.k1 Re: kwiaty na samochodzie - mocowanie, co gdzie j 23.02.06, 12:29
            Kiwi wysle Ci zdjecie samochodu jaki dekorowalam dla mojej znajomej,mocowanie
            bylo na tasmie cignelismy od rogu maski do srodka,podklejalismy te tasme pod
            maske tasma klejaca,takze na samej masce na zewnatrz nie bylo ani grama tasmy
            klejacej,kwiaty do tasmy przyczepilismy tasma dwustronna,z tylu do szyby
            przykleilismy tasmia dwustronnasmile
Pełna wersja