przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie

28.02.06, 13:58
No właśnie. Pomagają, przeszkadzają a może olewają? Bo mój ma zawsze
pełno czasu do ślubu (jakieś dwa lata) gdy w rzeczywistości jest to
5 miesięcy. I wszędzie o wszystko go muszę prosić. Rezerwacja auta ja
rezerwacja fotografa ja, rezerwacja sali ja. A on zawsze ma czas.
Najgorsze jest to że jak zwracam mu uwagę że to już się robi późno
(np. kamerzysta) to on na to... Kochanie to jeszcze tyle czasu...
Jak jest drogie koleżanki u Was?
    • agnrek Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:02
      Witam w klubie.
      • marlena.k1 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:06
        podpisuje sie i ja
      • aleks2539 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:06
        No nie mów. A ja myślałam że muszę go wymienic na lepszy model...
        • agnrek Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:07
          Przecież według facetów to się samo wszystko załatwia... naszymi rękami smile Nie
          wiecie?
          • emciusek Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:10
            Hmm... wychodzi na to, że nawet nie wiem, jak mam dobrze wink Mój narzeczony
            załatwia równolegle ze mną i też się wszystkim przejmuje, czasem nawet bardziej
            niż ja. To i owo mu trzeba przypomnieć, rzecz jasna, ale jak już przypomnę to
            załatwi...wink
        • vicki85 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:09
          Ejj no co wy dziewczyny ....chyba zwiazałam sie z kosmitą
          On bardzo chetnie wszystko załatwia jeżdzi ze mna wybiera sale oglada uknie itd
          choc szczeze mówiac do slubu jeszcze 10 miesiecy i moze to dopiero poczatek...
          ciekawe co potem bedzie
          • marlena.k1 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:10
            moj owszem ze mna wszystko wybiera,ale zaciagnac go na te wybieranie to byla
            masakra...wiec jakby nie patrzec ja i tak sama dokonuje wyboru i poszukiwan,bo
            co by to nie bylo to jemu tez pasuje
          • aleks2539 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:13
            tylko gorzej. Przeciętny facet może wytrzymać wizytę maksymalnie
            w jednym sklepie, mniej normalny w dwóch. Za to 100% wogóle do sklepów
            nie chodzi (tak wynika z moich obserwacji). Czasami mam dosyć. Jak
            dzwoniłam kiedyś o orkiestrę to grajek wprost powiedział "o co mi chodzi
            przecież to facet zawsze kapele załatwia i po co pani dzwoni". Jeszcze
            gorzej na tych targach. Chciałam fajne autko a gościu do mnie że
            trzeba było przyjść pół roku temu. A mój T zawsze ma czas....
          • babel15 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 19:48
            u mnie podobnie razem wszystko wybieramy ostatnio nawet bylismy razem ogladac suknie . u nas slub tez dopiero za 10 miesiecy
    • martka271 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:10
      taaa długo można by na ten temat mówićsmile))))))))
      • aleks2539 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:19
        ja naprawde mam dosyć. ile można z nim się kłócić, negocjować, prosić.
        Tak naprawde to mam czasami wrażenie że on mi wielką łaskę robi że
        na nauki chodzi. Aż sie czasami ryczeć chce
        • marlena.k1 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:26
          powiedz mu ze jak nie chce na nauki chodzic to ty poprosisz swojego kolege i on
          to za niego zrobi,zobaczysz jak ruszy z miejscasmile
          • aleks2539 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:38
            niestety, zostało ostatnie spotkanie więc i tak nie warto. Ale mówie
            Wam dziewczyny. Szok. NAjgorzej na tych targach, to zajęte, tamto
            zajęte. Nie mogę się doczekać jak ON będzie musiał za swoim ubraniem
            chodzić. Pewnie w "dżińsach" do ołtarza pójdzie. Bo ma czas,,,
    • paolka25 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:41
      I ja tez sie pod tym musze niestety podpisacsadMoj ukochany na wszystko ma czas
      i uważa,ze ja za bardzo sie wszystkim przejmuję a gdyby nie to to pewnie nigdy
      nie byłoby slubu...Pozdrawiam
    • silgna Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 14:47
      U mnie jest dokłądnie tak samo.
      O wszystkim muszę myśleć sama. Począwszy od dekoracji sali,fotografa, alkohole
      a także o jego ubraniu.
      Mój ukochany twierdzi, że ze wszystkim zdążymy i jest jeszce kupa czasu( ślub
      12.08)
      A najlepsze jest to,ze całkiem poważnie twierdził, że chce się ze mną ożenić w
      poście, bo wówczas było by prościej, Czytajcie bez orkiwestry, wesela, gości i
      całejj reszty.
    • pantarejka Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 15:04
      Mój narzeczony wykazuje pełne zaangażowanie. Wszystko wybieramy wspólnie
      (oprócz sukienki smile po wstępnej selekcji dostępnych możliwości. Jest super!
    • dafni Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 15:16
      A ja myślałam, że argument "mamy jeszcze czas" to wymysł jedynie mojego
      mężczyznysmile Wciąż słyszałam to podczas przygotowań do ślubu.
    • sweetnice Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 16:03
      Mój narzeczony ocknął sie w momencie kiedy okazało że spośród dwóch restauracji
      które braliśmy pod uwage jedna ma już nasz termin (01.09.2007) zarezerwowany.
      Co się wtedy działo mysza dzwonimy jedziemy do oławy załatwiamy sale, potem za
      ciosem orkiestra i fotograf. Najbardziej zdziwiło mnie jego zadowolenie po
      wyjściu od pana z orkiesty nawet nie sadziłam że facet może sie takimi sprawmi
      cieszyć. Ale wcześniej tez było gadanie że to cięgle dużo czasu i owszem to
      dużo 1,5 roku ale na pewne reczy (czytaj wyżej) był odpowiedni czas. Potem sam
      zaproponował że pójdziemy na nauki i po tym dostałam "szlaban na bużke na temat
      ślubu" do przyszłego roku (bo po nowym roku ruszamy z całą resztasmile ale i tak
      czasem sobie gadam i on tez się wkręca i sam o tym nie wiem.

      dziewczyny sposobem ich trzeba barć smile
    • olaimikolaj Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 17:37
      U nas jest tak, iz pewnymi obowiazkami sie podzielilismy, np. mi wogole nie
      zalezy jakim samochodem pojedziemy, a on ma swoje preferencje co do tego, wiec
      powiedzialam mu "kochanie nawet jesli przyjedziesz po mnie rowerem, to pojade z
      Toba" i on sie zajal samochodem. Ja sie zajmuje pewnymi rzeczami, na ktorych
      wylacznie mi zalezy, np suknia, uslyszalam "kochanie w czymkolwiek bedziesz
      ubrana, bedziesz wygladac przepieknie", dla niego pewnie kazda suknia jest taka
      sama, bo biala i dluga, wiec sama o tym decyduje. To tylko przyklady. O pewnych
      rzeczach dyskutujemy i decydujemy wspolnie, wlasnie podejmujemy ostateczne
      decyzje dotyczace zaproszen i zawiadomien oraz ich tresci, nie moge narzekac
      jest bardzo zaangazowany, z czego sie bardzo ciesze, nie ukrywam wink
      Pozdrowienia
    • malgosiak79 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 18:06
      Oooooo tak mamy duuuuuuzo czasu cale cztery i pol miesiaca... przeciez to szmat
      czasu.
      To bylo wczoraj. Jestesmy w hipermarkecie po rzeczt na basen, przechodzimy obok
      Apartu wiec propomuje zeby zajsc i obejrzec nowe modele obraczek. On na to
      kochanie mamy jeszcze tyle czasu - z naciskiem na tyle - jeszcze zdarzymy
      obejrzec je 100 razy - w tym slepie jestesmy srednio 4 - 5 razy w roku.
      Na wszystko jest zawsze duuuuuzo czasu albo jest jeszcze za wczesniesmile
      Ale widze swiatelko w tunelu. W zeszla srode moj kochany Piotrus zadzwonil i
      umowil sie na wizyte do kamerzysty a w sobote SAM bez mojego namawiamia
      zadzwonil do niego i potwierdzil termin i umowil sie na podpisanie umowybig_grin
      Jestem z niego taka dumnasmile

      Badzcie wytrwale i dajcie im szansebig_grin
    • mariszka72 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 19:13
      Mój Ukochany uczesniczy we wszystkich pomysłach i planach związanych z Naszym
      Ślubem z własnej niewymuszonej woli i z wielkim zaangażowaniem. RAZEM omawiamy
      każdy najdrobniejszy szczegół, RAZEM kupowaliśmy moją sukienkę, RAZEM
      zastanawialiśmy się nad projektem obrączek, dekoracjami, moim bukietem i
      fryzurą. Wczoraj Mój Ukochany towarzyszył mi prawie dwie godziny pod czas
      próbnej fryzury w salonie, ponieważ CHCIAŁ mi towarzyszyć w tym. Do urzędów i
      innych miejsc też dzwonimy razem.

      Czuję się teraz najszczęśliwszą kobietą, bo wreszcie jestem z Osobą, z którą
      dzielimy wszystko! Powiem tylko, że mój pierwszy mąż był dokładnie taki, jaki
      typ mężczyzny opisujecie w swoich komentarzach. Dlatego też rozstaliśmy się...

      • sarabella Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 19:40
        smile)) tos Kobity dobila smile Nie mysle, ze jest az tak zle. Jakby kazdy facet byl
        taki sam byloby nudno smile, a ci ktorzy teraz uwazaja, ze "jest jeszcze tyle
        czasu" wcale nie sa gorsi. Po prostu tacy sa... smile))
      • kiwigirl Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 13:04
        my też RAZEM sie zastanwaiamy, RAZEM oglądamy RAZEM omawiamy, tyle że robie ja,
        a jakis czas temu zauwazyłam, ze w większości kwestii to i tak on nic nie wnosi,
        słucha jednym uchem i sie zgadza na to co wymyśle.

        jak sie okazało ze nasza kapela raczej sie nie nada, powstał problem DJa. ja
        zaczęłam sie rozglądać cośtam wspominałam ze pisałam dzwoniłam rozmawiałam. M.
        miał sprawdzić DJa znajomego tego zespółu. pytam - po chyba miesiacu - czy
        sprawdził. a on mi na to - że on myslał ze ja już DJa załatwiłam!!!!!! wściekłam
        sie jak... mówię nie, nie załatwiłam. TY sie miałeś dowiedzieć.

        jego zaangazowanie jest porażająco niskie...
    • sylwia_sylwia Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 19:27

      to dlatego forum Slub i wesele jest podkategorią forum Kobieta, a nie forum
      Facet smile
    • edycia81 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 19:36
      Ojejku! Dziewczyny, aż mi się smutno zrobiło jak przeczytałam niektóre
      komentarze sad Przecież ślub biorą dwie osoby, a z wielu komentarzy wynika jakby
      była to wyłącznie sprawa kobiety. Nie chcę nikogo urazić, ale naprawdę nasuwa
      mi się taka myśl, że nie wyszłabym za faceta, który nie chciałby dzielić ze mną
      przygotowań do NASZEGO pięknego dnia. Zaraz bym sobie wyobraziła, że gdy na
      świat przyjdą dzieci to będzie postępował tak samo - czyli zostawi mnie ze
      wszystkim bo tak mu będzie wygodniej.
      Nie oczekuję od faceta, że będzie się znał na modzie i dobierze mi sukienkę,
      fryzurę, makijażystkę...ale jest tak wiele rzeczy, którymi możemy zająć się
      wspólnie, że nie wyobrażam sobie aby on to olał, odwlekał, nie miał zamiaru się
      przyłączyć. Dla mnie byłby to naprawdę ważny sygnał o podejściu faceta do życia
      i tego co jest ważne w związku.
      Nawet nie wiedziałam jaką jestem szczęściarą bo mój Tomuś powiedział kiedyś
      żebyśmy "wreszcie przygotowali nasz piękny dzień dla nas i naszych bliskich".
      No i wrszcie się za to zabraliśmy smile
      • kiwigirl Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 11:56
        nie do końca precyzyjnie sprawę ujęłaś. Ślub owszem biorą dwie osoby, i w
        przygotowaniach do ŚLUBU mężczyźni często udział biorą czynnie smile urzędy,
        obrączki, garnitur itp. są zaangażowani.

        ale WESELE to inna bajka. Wesele najczęsciej chce ONA, on się zgadza by ja
        uszczęśliwić, choć dla niego WESELA mogloby nie być.

        zapytałam przy ostatnim kryzysie M. czy on w ogóle chce wesela a on mi odparł ze
        chce skoro ja tego chcę.

        no more comments smile
        • karolata ambicje! 02.03.06, 12:08
          Ja nie chciałam wesela ! Miało być skromnie i kameralnie - jak bedzie nie wiem.
          Po "wstępnych" załatwianiach - sala, orkiestra itp. - mieliśmy dość. Daliśmy
          sobie luzu i ostatnio okazało się że kilka rzeczy którymi miał się zająć nadal
          tkwi nieruszone. Metodą -Nic tylko "wjechać" facetowi na ambicje - w dwa dni
          było załatwione wszystko co stao w martwym punkcie przez 5 miechów.
          smile)
    • mysza_klapsiara Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 21:06
      Pomaga, chociaż jak na razie przygotowań nie jest zbyt wiele!
      • ania_piwowarczyk Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 22:37
        A ja w takim razie teraz dopiero sobie uswiadomilam jaki moj Drogi jest
        swietny. Mieszkamy daleko od siebie i nie ma mozliwosci na wspolne zalatwianie
        spraw dotyczacych slubu, ale sale,orkiestre, kamerzyste udalo nam sie razem
        jeszcze zalatwic zajelo nam to 1 dzien. Po drugie to tak samo mi przypomina te
        najwazniejsze rzeczy, wszystko sobie opowiadamy. Fakt ze ja zalatwiam te
        szczegoly i drobnostki. I jeszcze mnie pochwali, bardzo sie ciesze z niego. to
        to jest moja pochwala jego. On ma tez powazne obowiazki wybieral dla nas
        mieszkanie, albo dom i wszystko mi pokazywal. I jest normalnym facetem, ale sie
        stara znac nawet na tych rzeczach co nie ma pojecia- stroje.
      • siesio1 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 28.02.06, 22:46
        No coś sie zmieniło ostatnimi laty na gorsze dla was miłe panie.Pracuje w
        branży weselnej i 10 lat temu dzwonili do mnie sami faceci w sprawie mojej
        usługi.Teraz 70% telefonów jest od pań ,mimo ,że za tę usługę płacą panowie lub
        ich rodzice.
    • bacha1979 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 08:44
      No ja musze swojego pochwalic. Choć pokłocilimsy sie np. o orkiestrę, to nie
      zostawił mnie samej z organizacją. Zresztą to przecież nie moje tylko NASZE
      wesele. Gdzies wyczytałam, że dziewczyna powiedziała narzeczonemu, że on sie ma
      nie mieszać do wesele, do organizacji. Nie rozumiem takiego podejscia, bo to
      wesle 2 osób a nie tylko narzeczonej. Zreszta mój ma swoje zdanie i nie
      wyobrażam sobie takiej postawy...
      • rozmowy_kontrolowane Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 08:52
        Mój mi bardzo pomaga. Wczoraj zmierzył rozmiar obrączki i na informację, że
        nalezy zmierzyć także w innym salonie, zareagował: "Boże, tyle czasu do ślubu,
        a Ty jak w amoku!".
        Ale dzielnie wybiera zaproszenia i przypomina mi o witaminach oraz
        ćwiczeniach wink
    • azanna Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 09:02
      Mam dobrą wiadomość dla tych, których mężczyźni twierdzą, że przecież to
      jeszcze tak dużo czasu. Mój też tak twierdził. Oczywiście zmuszałam go do
      uczestnictwa w organizacji wszystkiego, ale robił to raczej z przymusu niż
      chęci.
      I nagle dwa tygodnie temu odmieniło mu się zupełnie. Widocznie stwierdził, że
      ten dzień się zbliża i już nie ma aż tak dużo czasusmile I naprawdę mnie
      zaskakuje, bo teraz jest dużo bardziej zaagnażowany ode mnie. Co chwilę wracają
      tematy - żeby sie skontaktować z restauracją i coś tam ustalić, wyciągnał mnie
      na szukanie garnituru, podpisał umowę z DJem, poprawił mój projekt zaproszenia
      (a przedtem całkiem mu było wszystko jedno jakie będzie) itp. Aż mnie zaczęły
      nudzić tematy ślubnesmile)))
      • kajaja2 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 12:21
        u mnie bylo tak ze wwszytko razem szykowalismy wszedzie razem, dekorowanie sali
        rownez sami(plastyk jestem)wiec lubie miec ladnie i gustem.wszystko razem
        oprocz sukni bo gajerek razem
      • aqa11 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 12:30
        Mój też twierdził że jeszcze dużo czasu ale jak cos załatwialiśmy to zawsze
        razem jednak nie angażował się. Teraz sam interesuje się wszystkimsmile
    • kiwigirl Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 12:58
      taaaaaaaaaaaaak
      wszystko ja. ostatnio ja zajęłam sie zaproszeniami, miały byc według naszego
      wzoru sratata... dostałam projekty, M sie raczej szczególnie nie zainteresował,
      a ten "nasz wzór" miał być głównie ze względu n niego - jego "plemienny symbol"
      miał na nich być smile)
      jak wreszcie sie zainteresował po kilku akcjach złośliwej baby z mojej strony to
      poweidział ze nei do końca mu sie podobają. wolałby inne troche, inny kolor.
      pytam jaki?? a on... "nie wiem, inny"!!!

      aż mi sie scyzoryk otworzył - albo ci się nie podoba i podajesz alternatywne
      rozwiązanie (kolor, kształt czy coskolwiek) albo siedzisz cicho i nie
      komentujesz skoro sam sie tym w ogóle nie interesujesz i załatwiam wszystko ja!

      w sumie juz 3 razy chciałam imprezę odwołać, bo wszystko sama mam załatwić i mam
      juz dosyć tego... sad
      • benifka Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 01.03.06, 13:54
        ale za to pierścionek masz podobno najładniejszy ...tongue_out
        • aleks2539 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 11:35
          a ja właśnie znowu sama załatwiłam kamerzystę!!!
        • kajaja2 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 11:37
          przeciez to wasz slub i to wam razem powinno zalezec na tym aby wszytko gralo
          • bacha1979 Zgadzam sie z Toba. 02.03.06, 11:40
            Nie zawsze faceci chcą sie jednka bawić w takie rzeczy. Najbardziej jednak mnie
            śmieszy kiedy dziewczyna wydaje narzeczonemu dyspozycje, ze ma się nie mieszać
            do organizacji ;/. Juz nie wspomne o facecie, który nie ma swojego zdania...
            Moja mam by powiedziała, że to d... wołowa a nie facet. smile)
      • azanna Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 11:54
        Kiwigirl - bo widzisz faceci - IMHO - mają mniejsze zdolności w myśleniu
        abstrakcyjnym - na pewno jeśli bierze się pod uwagę kolory. Myślę, więc, że
        niestety powinnaś pokazać mu kilka np. kartek w róźnych kolorach i niech wtedy
        wybierze. Ja tak robiłam - zrobiłam projekt zaproszenia z kilkoma kolorami
        wstążek i miał wybrać. Wydrukowałam obrazki, które mogą być na zaproszeniach i
        też bez problemu wybrał. Obydwie rzeczy takie jak chciałam, więc scysji nie
        byłosmile A potem już sam z siebie zrobił idealny wzór zaproszenia w komputerze,
        wstawiając obrazki i tekst, bo z tym mnie z kolei gorzej szło, żeby wszystko
        się równiutko i ładnie komponowało.
    • mynameis1980 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 11:57
      A u mnie moj mezczyzna nie dosc ze mi pomaga to wlasciwie wiecej on zalatwia
      niz jasmile Ja mialam znajdowac mu nr tel do fotografow, muzykow i restauracji a
      on wszedzie dzwonil i umawial nas na spotkania. Teraz mamy wlasciwie wszystko
      pozalatwiane choc do slubu jeszcze duzo czasu bo w sierpniu. To chyba kwestia
      osobowosci. Ja osobiscie nie lubie takiego zalatwiania. Nawet jak na wakacje
      mamy jechac ja szukam miejsca, zalatwiam mu telefony a on sie reszta zajmujesmile
      Pod tym wzgledem sie bardzo dobrze dopasowalismysmile
    • maretta11 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 12:10
      u mnie było tak . Byłam drugą żoną wiec miałam ochłapy
      • monia816 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 16:07
        ja ma za to inny problem my wszytsko robimy razem, bo on nie lubi sam, w a wiec
        nawet jesli ja moge cos sama załatwic, a on w tym czasie cos innego , to sie
        nie da, bo on tez przy tym musi byc. Fakt ze od nas tylko samochodem mozna sie
        wydostac, a nie ma sensu dwoma jechac. No lae odkad jest z moim P. wszystko
        robimy razem. Ja zanim poznałam P. byłam niezalezna i sama musiałam sobie
        radzic, nawet jak z kims byłam i czesto narzekałam ze mu wszystko sama. teraz
        rzadko sama jestem.Na tym polega małżeństwo? Chyba upierdliwa jestem. Buźki dla
        wszystkich.
        • monia816 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 16:14
          a tak poza tym moj P. jest bardzo zaangazowany w sprawy ślubne i nawet ze mna
          chodził na nauki przedmałżenskie, choc sam nie musiał, bo miał juz w szkole
          iksiadz mu zaliczył.
        • ellenaia Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 16:53
          My mamy 6 miesiecy do slubu i kupe niezalatwionych spraw. Niezalatwionych bo...
          "to jeszcze 7 miesiecy (czas mu chyba stanął w miejscu), uspokoj sie, nie wpadaj
          w szal organizacyjny, znajomi zorganizowali wszystko w 3 miesiace, bl, bla,
          bla". A co gorsza, sama tez nic nie moge zrobic, bo "przeciez wesele to nasza
          wspolna sprawa, wiec TO sie załatwia razem" :] Szlag mnie trafia tongue_out Ostatnio sie
          obrazil, ze do krawcowej chce jechac sama, a jak mu kilka dni wczesniej
          pokazywalam co sobie upatrzylam, to łaskawie rzucil okiem na pierwsze trzy
          zdjęcia i miał dość! (wstepny model, bo samej sukni nie chce zeby ogladal - i
          tak jest ignorantem - przez 26 lat nie nauczyl sie czym sie rozni spodnica od
          sukienki). Szczerze powiedziawszy jestem bardzo zdziwiona, bo z naszej dwojki to
          on zawsze byl "planista" a ja spontanicznym roztrzepancem, wyznajacym zasade "ze
          wszystko jakos sie ułozy", czym przyprawialam go o bóle glowy... moze sie teraz
          msci ;D
          No nic, i tak znam dalszy scenariusz: gdy uzna "ze juz czas" nie da mi zyc i to
          ON bedzie cierpiec, ze wszystko na jego glowie a nic nie jest zalatwione i same
          klody pod nogi i w ogole...
          Grunt to dystans (tak, tak, latwo mi pisac, jak mnie na biezaco krew zalewa). No
          ale przynajmniej moge sobie troche poironizowac tutaj i zobaczyc ze nie ejstem
          sama z takim klopotem. W koncu juz wybrałysmy tego jedynego i trzeba zagryżć
          zeby, bo skoro tu nasze gorsze połowki dały ciała na całej lini, musi byc cos
          innego czym nas zdobyli smile
    • a1ma Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 20:37
      U mnie podobnie.
      Jak każę gdzieś ze sobą jechać, coś konkrentego załatwic - to jedzie, załatwia.
      Sam z siebie nic.
      • prima1 Re: przygotowania weselne a wasi przyszli mężowie 02.03.06, 21:22
        no coz... dla mnie zaangazowanie w przygotowania do slubu ze strony faceta na prawde nie sa zadnym wyznacznikiem, jest duuuzo innych dzidzin w ktorych facet moze sie wykazac, takze moze nie przesadzajmy z tymi narzekaniami na nich, ja uwazam ze przygotownia do slubu to babska sprawa- dla mnie to wielka frajda ityle!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja