Panny "naturalne" uważajcie:)

01.03.06, 12:02
Widzę, że sporo dziewczyn stawia tutaj na naturalność i nie zamierza nakładać sobie tapety na twarz.. No cóż- ja też tak myślałam.. i teraz mam skutek na zdjęciach - wyglądam blado jak trzy ćwierci do śmierci. Polecam jednak przełamanie się w tym tak ważnym dniu i oddaniu się w ręce specjalisty. Niestety na zdjęciach "naturalność" bardzo mocno się mści. Moja fryzura też miała być naturalna, czyli 0 koków a tylko lekko podniesione półdługie włosy. Już po godzinie miałam oklapnięte smętne zwisające kłaczkisad((((((((((((((((((((
P.S. Ponieważ w związku z moim ślubem porobiłam mase błędów - obiecuję, że będę na bieżąco przestrzegać.
    • agnrek Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 12:03
      Zgadzam się w 100% smile Naturalność jest dobra na plażę, ale nie do zdjęć.
      • ema.cz Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 12:23
        Ja również podpisuję się pod powyższymi stwierdzeniami.

        Nie oszczędzać na wizażystce. Przecież po wyjściu od kosmetyczki nie musicie
        wyglądać jak z tapetą na twarzy. Dobra wizażystka zrobi makijaż, który przetrwa
        ślub i wesele, a zarazem będzie wyglądał naturalnie (o ile może tak wyglądać).
    • azanna Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 12:30
      Ja właśnie się głowię nad włosami. Umiem sobie zrobić "burzę loków" na głowie,
      ale niestety po kilku godzinach wyglądaja one na oklapnięte, smętne loki. Nie
      mam pojęcia jak by je utrwalić. Może jeszcze coś wymyślę. Oczywiście można
      poprawić fryzurę podczas wesela, ale wydaje mi się to całkiem głupim pomysłem.
      • monia76 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 12:36
        azanno, w salonach jean louis david sprzedaja taki fajowy spray w butelce
        (zielony plyn), ktory znakomicie utrwala wlosy. mozna nim spryskac mokre wlosy
        i poprawic jeszcze po wysuszeniu. trzyma lepiej niz niejeden lakier i nie
        tworzy chelmu. swietna rzecz.
        • azanna Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 13:48
          Dzięki wielkie za radę. Na pewno wypróbuję. Bo lakierami jakoś nie umiem nic
          sensownego wskórać. A pianki za krótko trzymają.
          • monias11 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 14:47
            niby tak ale jak tu taka dobra znalezc????? Macie jakies namiary na sprawdzona
            wizazystke?
            • gonio74 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 17:17
              Dziewczyny więcej odwagi, nie wyobrażam sobie wyjścia bez makijażu. Naprawdę
              znam mało dzieczyn, które go nie potrzebują i nie chodzi mi tu o tapetę, bo
              sama tego nie znoszę. Wystarczy mała kreska, trochę tuszu czy delikatnej
              pomadki, a twarz wygląda dużżżżo lepiej. W mojej pracy mało która dziewczyna
              się maluje i jak czasami na nie patrzę to poprostu jest mi ich żal, bo rano
              wyglądają jak blade twarze, a po południu jak z krzyża zdjęte. No jeśli taki
              naturalizm ma być piękny to ja dziękuję. Co innego plaża...
              Kochane popatrzcie na to w ten sposób, jak kupujecie na święta choinkę to jest
              ona śliczna, pachnaca, wszystkim się podoba. Ale do pełni blasku brakuje jej
              jedna trochę bombek i włosia anielskiego, bo wtedy dopiero w pełni widać jej
              urok i blask i wszyscy się zachwycają!! Ja jeszcze nie widziałam u nikogo nie
              przystrojonej choinki.....
              • azanna Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 10:04
                Oczywiście delikatny makijaż jest potrzebny. Ale nie podobają mi się Panny
                Młode, które nie malują się na codzień lub maluja delikatnie a tu nagle w dniu
                swego ślubu wyglądają na zupełnie inne osoby, bo mają "tapetę" na twarzy. Ja
                bym poszła do kosmetyczki, gdybym widziała jedną dziewczynę ładnie umalowana
                przez nią. W ostatnich latach wsród moich znajomych obfitowało w śluby, więc
                się trochę napatrzyłam na makijaże Panien Młodych. I wiesz co? Najpiękniejszą
                Panną Młodą, którą widziałam była moja koleżanka, która się sama umalowała i
                uczesała do ślubu.
                • aiczka Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 10:17
                  > Oczywiście delikatny makijaż jest potrzebny. Ale nie podobają mi się Panny
                  > Młode, które nie malują się na codzień lub maluja delikatnie a tu nagle w dniu
                  > swego ślubu wyglądają na zupełnie inne osoby, bo mają "tapetę" na twarzy.
                  To rzeczywiście wyglądać mozę śmiesznie (podobne efekty występują na studiówkach
                  i przy innych okazjach). Ale gdybyś nie oglądała panny na co dzień,
                  niepomalowanej, to by Cię to tak nie uderzało. A ona będzie miałą przyzwoite
                  zdjęcia na resztę życia ^_^.

                  > Ja
                  > bym poszła do kosmetyczki, gdybym widziała jedną dziewczynę ładnie umalowana
                  > przez nią.
                  Ja przyznam, że z jedną moją znajomą kosmetyczka cudu dokonała.

                  > Najpiękniejszą
                  > Panną Młodą, którą widziałam była moja koleżanka, która się sama umalowała i
                  > uczesała do ślubu.
                  A wierzę, wierzę. Ale ostatecznie to zrobiła, prawda?
              • aiczka Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 10:13
                > Dziewczyny więcej odwagi, nie wyobrażam sobie wyjścia bez makijażu. Naprawdę
                > znam mało dzieczyn, które go nie potrzebują i nie chodzi mi tu o tapetę, bo
                > sama tego nie znoszę. Wystarczy mała kreska, trochę tuszu czy delikatnej
                > pomadki, a twarz wygląda dużżżżo lepiej.
                Ja co dzień rano patrzę w lustro i oceniam, czy się malować, czy nie. W lecie
                dość częśto stwierdzam, że "a, może nie trzeba", ale w zimie ten czerwony nosek
                nie kwalifikuje się do prezentacji...
      • jolcia1 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 11:23
        witam-moje włosy tez nie maja tendencji do kręcenia. Jedna fryzjerka rozwiązała
        mój problem. Zakręciła mi piękne falujące loki(mam włosy do pasa-dość ciężkie)
        nawijajac je pasmami na palec, wcześniej lakierowała pasmo, taki precelek
        wkładała w kieszonkę z folii aluminiowej (jak przy farbowaniu pasemek) poczym
        zgrzewała ją prostownicą do włosów. Uważała żebym się nie oparzyła gorącym
        sreberkiem (ręcznik na kark), gdy miałam już całą czuprynę w srebrze od razu
        ściągała sreberko z włosów w kolejności jak je zakładała. Palcami od razu
        układała włosy tak żeby skręt był regularny a nie każdy w inna stronę. Jak
        skończyła wpięła mi storczyk za prawym uchem. Wyglądałam jak hawajka. Loczki
        wyszły o średniczy 2 palców i trzymały się nie 2-3 godz jak po lokówce - ale 2
        dni! (zrobiłam to w domu przyjaciółki córeczce - tylko że mała spała w tych
        sreberkach bo nie miałam prostownicy (trzeba nia zgrzewać każde sreberko z
        suchymi włosami przez ok 10sek) wyglądała jak aniołek... przez 5 dni!
        Spróbujcie w domu albo poproście swoje fryzjerki.
    • vanilla4 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 01.03.06, 18:48
      mam odmienne zdanie - po wizycie u wizazystki (polecanej) - wyglądałam
      tragicznie - jak staruszka, która założyła za dużo pudru wink) Zrobiłam zdjęcie
      żeby przesłac ten makijaż znajomej - i na zdjęciu tragedia. Do słubu malowałam
      się sama i na zdjęciach wygląda to ok - więc nie ma reguły wink))
      A fryzura też nie musi oznaczac kupy loków na głowie, żeby było ok. Gdybym drugi
      raz wychodziła za mąż (tfu, tfu) nie poszłabym do wizazystki
    • doart Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 09:55
      Zgadzam sie w takim przypadku fryzurei makijaz powinien robic specjalista. Jest
      to zupełnie iny efekt. Moja koleżanka chciała zaoszczędzić i czesała ją druga
      przyjaciólka miala dokladnie to co ty na głowie...
      • aiczka Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 10:21
        > Zgadzam sie w takim przypadku fryzurei makijaz powinien robic specjalista. Jest
        > to zupełnie iny efekt. Moja koleżanka chciała zaoszczędzić i czesała ją druga
        > przyjaciólka miala dokladnie to co ty na głowie...
        To wszystko zależy po prostu od jakości specjalisty albo własnych umiejętności
        czy rozsądku i doświadczenia. Jak się wie, że zrobione włąsnoręcznie loki
        "klapią", to się ich nie robi i tyle. Trzeba sobie znaleźć praktyczną fryzurę,
        która jest prosta do zrobienia/naprawienia i nie rozpada się. Albo rozpada się
        ładnie - np. początkowo mocno ściągnięte włosy odrobinę wysuwają się ze spinki,
        przestają ściśle przylegać do głowy i fryzura zaczyna nawet wyglądać ładniej.
    • sandraa3 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 11:06
      Na codzień sie maluje, nie wyobrazam sobie wyjscia bez makijazu z domu. Ale
      slub będę miała na świezym powietrzu, w lato, w słońce. Nie chce mieć makijazu,
      który na zdjeciach wyglada super, a na żywo go widać. TEGO DNIA mam wglądac
      super, a nie na fotkach.
      Oczywiscie ideałem byłoby, gdybym wyglądała super i tak i tak wink
      Dlatego zastanaiam sie nad malowaniem sie samej. Wizazsytka robi to lepiej, ale
      żadna mnie jeszcze nie zachwyciła w 100%.
      • ema.cz Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 11:33
        Grunt to to, aby fryzura pasowała do całości (osoba, sukienka). Tragicznie w
        wielkim koku będzie wyglądać drobna niezbyt wysoka osóbka. Również do sukienki
        trzeba dobrać odpowiednią fryzurę.
    • roma45 Re: Panny "naturalne" uważajcie:) 02.03.06, 11:34
      Tak to prawda.Natura naturą, a zdjęcia są naszą pamiątką,więc warto wyglądać na
      nich wyjątkowo.natura to na plaże się nadajesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja