Pogadajmy - 02.03.2006 :)

02.03.06, 07:49
Witajcie Kochani smile Szef dziś na budowie, mnie para trochę zeszła, wczoraj
został stary pajac sam i projekt składał - chyba do północy big_grin bo wszyscy
poszli sobie z biura. Wypłaty nadal nie ma, dziś go nie ma, jutro będzie, a
potem tydzień w Rosji... zaczniemy molestować jego żonę :]
    • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:18
      MAm jesczze jeden dowcip do dowcipów o facetach:
      Co ma wspólnego macho z dużą literką "Q" ?
      Jedno i drugie to wielkie zero z małym k utasikiem
    • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:23
      Witam wszystkich!
      Moja dyrektorka dzisiaj jest do 10tej, później jedzie na konferencję - więc
      przez jakieś dwie godzinki będzie spokój. Po południu lecę dowiedzieć się
      czegoś o nowej pracy i do fryzjera smile
      A jutro i w poniedziałek planuję wolne, bo muszę polatać, pozałatwiać i
      pokupować smile (tylko ciekawe czy nie będzie marudziła)...
      • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:34
        Cześć Asiu smile
        a ja widzę, że pomimo nieobecności szefa atmosfera w naszym biurze napięta
        niczym baranie jajca wink oczywiście wszyscy wściekli o wypłatę, szef nie poczuwa
        sie w obowiązku do wyciągnięcia kasy, a wymagania wobec nas ma coraz większe uncertain
        Znów spadnie nam morale do poziomu podłogi i będziemy robić co będzie nam się
        chciało - czyli grać, czytać, siedziec z nogami na biurkach
        • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:37
          No tak... szef nie pomyśli, że zadowolony pracownik - to bardziej wydajny
          pracownik... Ale wiem o co chodzi - najgorzej to prosić się o swoje.
          • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:44
            my już nawet nie prosimy, bo u nas to jest tak, że szefuńcio nauczył się być
            chamski, a my nie jesteśmy bandą gó..erzy (tak nas traktuje) i rozmowa wygląda
            tak: "szefie, gdzie kasa?" "a skąd ja wam kase wezmę?" "to niech pan idzie do
            banku" "nie mam na koncie" "to niech pan wyciągnie zaskórniaki ze skarpety i
            nam przyniesie" "skarpeta też pusta" "szefie, niech se pan z nas jaj nie
            robi" "nie robie" "to niech pan idzie po kase" i. t. d... aż w końcu idziemy
            sobie do domu ... bez kasy uncertain
        • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:39
          Witam wszystkich serecznie,

          na szczęście już dzisiaj czwartek, muszę się zająć WNT (Wewnątrzwspólnotowym
          nabyciem towarów). Fascynujące smile) ale cały zdień zleci
          Wczoraj byłam u laryngologa i mam zrobic wymazik, robi się ciekawie. O 23
          zmusiłam Olka do rozmowy, później Wam opiszę. Dzisiaj może na narty, na
          wiieczorną jazdę, ale to zależy czy nie padnę na przysłowiowy pysk po 8
          godzinach. Nie mogłam spać. Chiciałam wziąć jutro urlop, ale niestety gebelsy
          przyjechali i robią szkolenie, tzreba będzie wziąć mocną kawę smile)

          Ok, ale zaszalałam smile Miłego dnia smile)
          • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:42
            Hej Zuza! Mam nadzieję, że wszystko dobrze a rozmowa owocna... smile

            Narty? U nas śnieg można tylko pod drzewkami znależć. Wyszło słonko i wiosna
            jakby zagląda...
          • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:45
            Cześć dziewczynki,
            jak humorki? Zuz, mam nadzieję, że ta rozmowa z Olem ruszyła coś z miejsca?
            Trzymam kciuki. A co do odpuszczania sobie przez facetów, to chyba każda z nas
            to trochę zna, niestety. Z moim to jeszcze jest ten problem, że on jest
            monogamistą i długodystansowcem jak słoń co najmniej; "przejęłam" go po
            10letnim związku. Więc właściwie nie miał się kiedy wyszkolić wpodrywaniu,
            adorowaniu kobiet. Moje oczekiwania w tym względzie sa dla niego zazwyczaj
            bardzo dziwne. Ale jest już lepiej, trochę go przeszkoliłam i już kuma czacze
            chociaż trzeba troche przypominać.
            • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:50
              Mój przez ostatnie 7 lat wogóle baby nie miał (tzn. takiej stałej, bo o
              abstynencję taką zupełną to go nie podejrzewam, zresztą sama też bym nie
              wytrzymała wink)) i on wogóle nie "kuma czaczy" - bo to jego praktycznie pierwszy
              związek na stałe i dłużej niż pare miesięcy :] Trzeba go szkolić od podstaw,
              ale przynajmniej mało z nim kłopotów wink
              • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 08:58
                Przynajmniej nie jest skrzywiony złymi nawykami, tylko "tabula raza".
                A w ogóle to wczoraj wkurzyła mnie jedna baba w salonie z sukniami.
                Wybrałam z katalogu dwie do zmierzenia. Pani pyta kiedy ślub. Ja na to: we
                wrześniu. Ona: O! to jeszcze za wczesnie na mierzenie. Ja: jednak chciałabym
                zmierzyć. Babon: A zamówi pani u mnie dzisiaj suknię? Na to ja się wpieniłam i
                powiedziałam, że dziękuję, jak ma mi robić łaskę, to żegnam.
                Nie wiem, czy oni mają za dużo klientów że muszą wypłaszać? No a w ogóle co jej
                do tego kiedy ja chcę kieckę kupować???
                • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:03
                  Wredy babsztyl... mogłaś powiedzieć, że ślub w sobotę wink
                  Mnie przeraża to latanie po salonach.
                  A byłam w jednej wypożyczalni i znalazłam nawe ciekawą suknię (za wypożyczenie
                  900zł!) - ale jak zobaczyłam ŻÓŁTE zacieki pod pachami, to mnie odrzyciło. Ble
                  ble ble... i pytam się baby czy to są suknie do prania, czy już do
                  wypożyczenia... a ona też do mnie z mordą, więc powiedziałam co myślę i już
                  nigdy przenigdy tam nie pójdę...
                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:09
                    Mój też za bardzo w związkach się nie poudzielał i nie miał gdzie podstaw
                    dbania o kobietę i jej pielęgnacji wink się nauczyć. Taki był z niego wolny
                    ptaszek a za "babami" nie przepadał i żadnej nie ufał, bo wszystkie uważał za
                    takie same... Taki miał dziwny tok myślenia. Jego związki (jeśli były) były
                    krótkie.
                    No więc teraz go szkolę i próbuję "uczyć" tego czy tamtego. Ale to też nie do
                    końca jest tak łatwo, bo taki nie ma za bardzo punktu odniesienia... Pewne
                    rzeczy wałkujemy i wałkujemy...
                    Na szczęście jednak, jest dość pojętnym uczniem (patrząc na ogół i prawie
                    siedmio letnie) osiągnięcia. smile
                    • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:27
                      ja to mojego leczyć muszę z przyzwyczajeń bratersko-kawalerskich o których Wam
                      pisałam, natomiast jeżeli chodzi o nawyki damsko - męskie, to szybciej martwi
                      mnie nie to co doświadczył w tamtych krótkich związkach, a to na co napatrzył
                      się w domu. Mówił mi, że matkę to pamięta zawsze stojacą przy garach i
                      starającą się, a reszta "królewiczów" (Czytaj: wiecznie narąbany i awanturujący
                      się "tatuś", on i brat) miała to w dupie i mówił mi, że ja mam jak najmniej
                      czasu w kuchni spędzać. JEdnak widzę, że coraz mniej protestuje kiedy ja robie
                      obiadki. Wczoraj trochę go podpuściłam jeżeli chodzi o te "gary", bo całe
                      święta zimowe przygotowywałam sama, starałam sie jak wariatka, a nikt potem
                      jeść nie chciał (fakt, że chyba trochę pzesadziłam z ilością). Więc się go
                      pytam - co robimy na wielkanoc? a on - nic. Oczywiście standardowo zjawi się
                      jego braciszek, a mój "ukochany szwagier", który oczywiście od siebie nic nie
                      dorzuci (a mógłby chociaż zamówić gdzieś w piekarni choćby kawałek ciasta albo
                      chociaż butelkę wina). Więc mówię Krzysiowi - "wiesz kochanie, nie chce mi się
                      nic robić na święta. Nie mam ani chęci ani siły." Więc on mówi - "no to nie
                      będziemy nic robić, zrobimy tylko jakiś obiadek". Więc ja mu mówię - "tylko tym
                      razem mi pomożesz, żeby nie było jak ostatnio" bo prawie talerze latały jak
                      sama siedziałąm w kuchni,a 2 królewiczów siedziało i w TV sie gapiło. Wiec
                      oczywiście obiecał pomoc - i tym razem mam zamiar go zagonić do roboty!
                      • kinnga1 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:35
                        Czesc dziewczynki , pojawiam sie dzis na chwile bo wczoraj zostalam skarcona
                        przez Kiare ze sie nie pojawiam. Od razu musze sie wytlumaczyc ...naprawde nie
                        mialam czasu. A widze ze duzo mnie ominelo. Zuzia co sie tam podzialo z tym
                        Twoim Sloncem?? Nabroil strasznie?? Nie zdaze przeczytac wszystkich postow z
                        tych dni kiedy mnie nie bylo , ale obiecuje sie poprawic kiss
                      • kinnga1 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:36
                        Czesc Aneczko kiss***
                        • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:57
                          Cześć Kinguś! smile) Fajnie, że jesteś z nami już smile kiss****
                          • kinnga1 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:01
                            Aniu , dzis jeszcze przelotnie ale wracam smile I nie opuszcze wiecej bo tyle mnie
                            ominelo sad
                            • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:02
                              Spoko, spoko, wszystko nadrobisz wink
                            • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:11
                              CZeść Kinguś, miło Cię widzieć smile
                      • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:39
                        Tak trzymać. Ja tez po ostatnich świętach (pierwszy raz gościliśmy naszych
                        rodziców) zreflektowałam się że jeszcze trochę i wyhoduję sobie garba na
                        plecach. Kiedy Darek ostatnio robił obiad i zadawał mi pytania: Kochanie, a
                        gdzie TRZYMASZ cośtam? Gdzie CHOWASZ to?, albo prosi mnie żebym mu dała czysty
                        ręcznik bo on nie wie gdzie jest, to stwierdziłam że jest to dość alarmujący
                        sygnał. Fakt że przez ostatniemiesiące rył jak wół i ja mając więcej czasu
                        wyręczałam go, ale teraz zarządziłam powrót do normalności. A poza tym myślimy
                        o dzieciach i w tej perspektywie koniecznie musze go wciągnąć w domowe sprawy.
                        • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:02
                          Bogusia, zdecydowanie musisz smile Przypomniała mi się taka sytuacja u moich
                          znajomych jednych - urodziło się dziecko, a tatuś 2 lewe rączki do dziecka. No
                          i raz został z córeczką sam (chyba miała ze 3 miesiące już, wiec nie taka już
                          zupełnie malutka), a żona pojechała z koleżanką po coś do sklepu. Oni w Gdyni
                          mieszkają, a pojechały do Gdańska, czyli jakieś 30 km miała do domu, gdy
                          zadzwonił małżonek, bo stała się tragedia - "kupa!!!" Biedna kobieta leciała
                          na czerwonych światłach niemal, bo mąż dziecka przewinąć nie potrafił
                          • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:03
                            No nie! To już przegięcie. Swoją drogą my kobitki mamy taką tendencję żeby
                            facetów rozpieszczać. A za bardzo nie wolno, trze basię od tego powstrzymywać,
                            bo potem samie pijemy piwo które sobie naważymy.
                            • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:10
                              tak tak... wprawdzie Krzysiu sam z siebie gary zmywa, a nawet nauczył się po
                              wizycie w kiblu używać szczotki klozetowej (bo mu powiedziałąm do czego
                              służy "to srebrne co koło kibla stoi", ale do poodkurzania to muszę go gonić
                              już. A jaką instrukcję musiałam mu napisać zeby włączył pralkę - pokrętła były
                              ustawione bo je ustawiłam wcześniej, proszek wsypany, pralka załadowana i
                              zamknięta, miał tylko nacisnąć guzik "start" wink)) dał radę big_grin
                              • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:17
                                Problem zmywania garów rozwiązaliśmy iście w salomonowy sposób: kupiliśmy
                                zmywarkę! Jest prawie jak członek rodziny, bo zawdzięczamy jej uniknięcie
                                wiecznych sporów oraz epidemii. A z odkurzaniem jest tak samo: sam nie poczuje
                                że zgrzyta pod nogami, trzeba go oświecić.
                                • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:19
                                  No, wczoraj to mnie zaskoczył - pyta mnie w kuchni - daj miotełkę i szufelkę,
                                  zmiotę z dywanu bo jak jedliśmy to pod stołem narozwalaliśmy
                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:22
                                    Brawo!
                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:09
                    No, to jest zadziwiające jak w niektórych salonach wygląda obsługa. po
                    wczorajszej rundce zaczyna mi się klarować wybór i chyba skończy się na
                    pierwszej sukience jaką mierzyłam. A w dodatku pani była tam urzekająco miła i
                    cierpliwa jak anioł, to dodatkowy plus, bo wredna obsługa akurat przy wyborze
                    sukni na Ten dzień może zostawić niesmak.
                    Ja też myślałam o wypożyczeniu (koszty) ale właśnie boję się takiej sytuacji że
                    mimo zapewnień dostanę jakąś przepoconą, sfatygowaną kieckę. Więc chyba skńczy
                    się na szyciu. Przynajmniej będe miała dokładnie to co chcę a potem spróbuję
                    sprzedać za pół czy 1/3 ceny i tak będzie ok.
                    • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:20
                      Ja też z suknią nie będę wydziwiała. Zerknęłam kiedyś do salonu w moim mieście
                      i za 1600zł widziałam full-wypas, piękną suknię nie odbiegającą za bardzo od
                      tych z "górnej półki". Na dodatek w tym salonie przyjmują później "w komis" i
                      mogę swoją suknie oddać za 1/2 ceny. Więc i tak się opłaca.
                      A na pewno nie wydam 3000zł, bo po prostu mi szkoda...

                      A co do Pań sprzedających - to właśnie jest takie dbanie o klienta... wrrr
                • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:21
                  Narty Asiu smile godzina, półtorej jazdy autkiem i można się już upajać białym
                  szaleństwem smile

                  A więc rozmowa:
                  -Pogadasz ze mną czy będziesz dalej udawał, że nic sie nie stało?
                  -Jak przestaniesz mówić do mnie dzień dobry i przecież nic się nie stało.

                  Dalej już nie pamiętam jak to się toczyło po kolei. Oczywiście cała kamienica
                  nas słyszała. Po raz pierwszy walnełam ręką w stół i powiedziałem, zę nie życzę
                  sobie, żeby na mnie krzyczał. W sumie wyszło na jego. Według niego nie było
                  żadnego kłamstwa, ta baba nic nie znaczy, powiedział jej, ale nadal pisze, a
                  opisuje jej z grzeczności. Powiedział, ze jak chce to napiszę do niej jutro
                  maila z kopia do mnie, a ja chcę jeszcze otrzymać jej odpowiedz. Oczywiście
                  zazucał mi, ze nie rozumiem, ze on pracuje po 17 godzin nie dla własnej
                  przyjemności. A ja powiedziłam , ze ja mam drugi etat w domu. On że wie,i
                  docenia to,ale faktycznie mi tego nie okazuje bo nie ma czasu. Ta rozmowa nie
                  przebiegła tak jak chciałam, mam niedosyt. Może ją jeszcze dokończymy, ale
                  zastrzegł, że w sobotę. Ma do mnie dzwonić każdego wieczora o której wróci z
                  pracy. A najważniejsze, ze jak powiedziałam mu o moich uczuciach to usłyszałam,
                  ze to przesada, fanaberia i przegięcie i nie było żadnego kłamstwa. Po tym
                  powiedziałam, ze odchodzę, zaczął wszystkim rzucać, jeśli nie pogada ze mną bez
                  krzyków i przekleństw, nawet założyłam płaszcz. Wyszło na jego, mam neidosyt i
                  skończymy tą rozmowę w sobotę, ale z drugiej strony nie mam już siły, ochoty i
                  nerwów. Poszłam spać o drugiej, o której zasnełąm nie wiem, chociaż dzisiaj
                  jestem jak zombi, podpuchnięte oczy, ból głowy. Rozmawiamy ze sobą, ale
                  stonowanie. W zasadzie wczoraj to była przekrzykiwanka, nie rozmowa.
                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:33
                    Oj, Filarku...
                    Najpierw się zasmuciłam, bo pomyślałam że nie udało wam się porozmawiać
                    rzeczowo i spokojnie i wiele z naszych rad wzięło w łeb. Ale potem pomyślałam,
                    że to ma swoją dobrą stronę. Wykrzyczeliście się, wywaliliście z siebie masę
                    skumulowanych emocji i nastąpiło przynajmniej częściowe oczyszczenie. Poza tym
                    jak się człowiek zmęczy taką awanturą, to już nawet nie ma siły na więcej
                    nerwów i zaczyna rozmawiać spokojnie.
                    A inna sprawa która mi się nasuwa: czy wasza sytuacja jest taka że naprawdę on
                    musi tyle harować? Może zastanówcie się nad tym, bo to też może bardzo wpływać
                    na wasz związek.
                    Cóż więcej, Zuziu, współczuję, takie konfrontacje pozostawiają okropnego
                    moralniaka. Mam nadzieję że do soboty oboje ochłoniecie i poukładacie sobie w
                    głowach. A dziś jedź na narty, ruch wypędza smutki! Ściskam
                    • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:51
                      Oboje zarabiamy nieźle, ale on jako kierownik magazynu ma więcej obowiązków i
                      wczoraj wykrzyczał, że system nie działa dobrze i zgineło mu części na iles tam
                      dzieisątków tysięcy złotych a on jest materialnie odpowiedzialny sad i dlatego
                      siedzi i szuka. Moralniak jest, do tego zdjełam wczoraj w nocy pierścionek i
                      nie założyłam go znowu. Wasze rady i moje przemyślenia poszły się rypać, więc
                      dlatego mam taki niedusyt.

                      A Ty nie przejmuj się babą z salonu, pójdziesz do innego. Masz ochotę pomierzyć
                      sukienki dzisiaj i nikt nie może Ci tego zabronić.
                      • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:56
                        No tak, odpowiedzialność za kasę może nerwowo wykończyć. Mój darek też ostatnio
                        miał z tego powodu stresy, aż się o niego bałam był w takim stanie.
                        Co do rozumienia naszych(babskich) uczuć, to "przesadzasz" jest chyba
                        najczęstszą reakcją. Moja siostra usłyszała kiedyś od swojego (już byłego)
                        męża: te twoje pieprzone uczucia...
                        Wystarczający powód do rozwodu, nie?
                        A długo jesteście ze sobą?
                        • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:05
                          poznaliśmy się w marcu 2003, jesteśmy razem od sierpnia, w listopadzie
                          zamieszkaliśmy juz razem, ponad dwa lata.
                          • kiara80 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:09
                            Cześć wszystkimsmile Ja dzisiaj w lepszym stanie ale zza papierów mnie nie widaćsad
                            Śniegu napadało i jestem wściekła brrrrrr. Poza tym muszę w końcu popracowaćwink W
                            związku z tym będę obecna - dochodzącasmile Trzymajcie się gadułki - pozdrawiam
                            Wszystkich!!!
                          • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:13
                            Prawie identyko jak my! Też zamieszkaliśmy razem w listopadzie, jedynie
                            poznaliśmy się trochę później, w lipcu.
                            • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:21
                              Z każdym postem, z każdą osobą odnajdujemy pokrewieństwo duszyczek smile

                              Co do zmywania, to raz on, raz ja, kto ma ochotę, mi to nie sprawia problemu. Z
                              odkurzaniem jest gorzej bo on leci rynek, a ja dostaję szału, a ostatni raz jak
                              mieli przyjechać jego rodzice to zrobił salon, kuchnie, bo sa połączone i
                              przedpokój, a sypialni już nie bo nie będą wchodzili,a le łązienki gdzie jest
                              najwiecej włosów itp to już nie, bo po co smile
                              • kasiababik Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:26
                                Eh.. to ja nie mam co narzekać na swojegosmile sam bierze się i zmywa po obiedzie,
                                jak trzeba gotuje, sprząta, wie jak pracuje odkurzacz i co znim się robi (nie
                                to co nasze "współlokatorki" a to juz inna historia) lubi porządek i o niego
                                dbasmile
                                • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:32
                                  ja kiedyś walnełam "Jak tobie nie przeszkadza, to Twoim rodzicom też nie
                                  powinno". Zadziałało smile

                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:34
                                    Dobre, zapamiętam.
                                    • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 10:46
                                      użyczam Ci prawa autorskie smile
                                      • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 11:03
                                        ufff... wróciłam smile była u nas jakaś awaria netu i myślałam, że się zapłaczę wink

                                        Co do porządków - to mój się strasznie rozpieścił i rozleniwił. Oczywiście duży
                                        w tym mój udział, bo zawsze myślałam "a, zrobię to szybciej, lepiej, po
                                        swojemu" - i tu był błąd! Ale teraz staram się go "szkolić". I nie mam co
                                        narzekać, bo posprząta, poodkurza... tylko czasem marudzi, że zawsze on musi
                                        łóżko ścielić...
                                        I wiecie co? Łapię się na tym, że za bardzo mu w dupkę wchodzę. Pytania
                                        typu: "Misiu chcesz...", "Misiu, podać ci..." --> czasem można, ale czasem
                                        wiem, że przeginam i uczę się to hamować, bo jeszcze trochę to będę jego mamą a
                                        nie żoną wink
                                        • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 11:18
                                          ale garów to u nas nikt nie lubi zmywać... najgorsze co może być. I dlatego
                                          myślimy o zmywarce.
                                          • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 11:24
                                            Właśnie, oboje mieliśmy do tego wstręt, a ponieważ zabieraliśmy się za
                                            gruntowne urządzenie kuchni (zabudowa na wymiar) trzeba było się decydować czy
                                            kupić zmywarę. Polecam, jestem zadowolona z tego ustrojstwa.
                                        • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 11:34
                                          o tak, tak, nie ma to jak włażenie w dupkę chłopu... same na siebie kręcimy
                                          bata ;] ja niestety też... cóż, najwyżej potem trzeba będzie tego bata użyć
                                          jakimś zbójeckim sposobem do tresury naszych panów - czyli uczłowieczania w
                                          krestii prac domowych wink
                                          • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 11:59
                                            My to robimy z miłości a chłopczykom różki rosną i dupki przyrastają do
                                            fotelików... Mój to czasem sam do mnie krzyczy i mówi, żebym go nie matkowała wink
                                            teraz baaardzo to kontrolję i czasem wykorzystuję udając słabą, nieporadną
                                            kobietkę... wink
                                            • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:06
                                              tiaaa.... mamy im nie matkować - ale obiadku pod ryjek podstawionego to się im
                                              chce, posprzątane i poprane też miło widziane - i weź tu im dogódź! ;]
                                              • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:08
                                                ;D d o k ł a d n i e
                                              • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:11
                                                Ale też przyznacie same że jest coś w tym, że my jako kobiety dosyć się w tym
                                                realizujemy. Oczywiście nie mówię o przegięciach, kiedy facet przychodzi do
                                                domu po upolowaniu mamuta (czyt. po pracy) i uważa że już na tym jego rola się
                                                kończy, a babka skacze koło niego. Ale chyba lubimy też tą naszą krzątaninkę
                                                przy chłopcach.
                                                • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:15
                                                  Bogusiu,

                                                  ale jak nas wkurzą, albo mamy zły dzień to wypominamy i sobie i im tą
                                                  krzątaninę.
                                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:18
                                                    Oj tak, a czasem "wykrzyczamy" a nie wypominamy
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:27
                                                    Oj, dobrze smile to miałam na myśli, ale później wracamy
                                            • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:08
                                              Tak, czasem trzeba trochę aktorstwa i poudawania że sobie z czymś nie radzimy.
                                              A przy okazji skojarzylo mi się ze sprawą Ani i brata-pijawki. Pisałaś, że
                                              uniesiesz się honorem i weźmiesz pożyczkę jak będzie trzeba. Z takimi
                                              posunięciami też trzeba uważać. Honor honorem, ale potem facet może się
                                              przyzwyczaić i wykorzystywać taką cechę. Nie mówię że świadomie, nie, ale
                                              wiecie że do wygody człowiek łatwiutko przywyka.
                                              • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:38
                                                chyba nie rozumiem za bardzo... co ma kedyt do wygody? Krzysiu dobrze wie, że
                                                kredyt to niedobra sprawa, bo bankowi trzeba procenty oddać (dlatego pieprzy o
                                                tej "pożyczce" od pijawki). Natomiast tego kredytu ja nie odbieram jako honor,
                                                raczej jako zwykłą babską złośliwość i przekorę, na zasadzie "NIE BO NIE" i "NO
                                                BO TAK". I tak: nie zamierzam "pożyczać" kasy od pijawki, bo Krzysiek gada
                                                głupoty w sprawie jej własności i oddania - więc NIE BO NIE! I dlatego za
                                                stosowne uważam wzięcie pożyczki z banku, bo od tego jest bank jak się kasy nie
                                                ma - NO BO TAK! I ma być po mojemu! wink))))))
                                                • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:46
                                                  Nie wiem jak to u was jest z podziałem kasy, ale miałam na myśli, że to TY
                                                  weźmiesz na siebie pożyczkę. Jeśli jest inaczej - znaczy że nie do końca
                                                  zrozumiałam.
                                                  P.S. Ale ty bojowa jesteś...wink
                                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:56
                                                    bojowa to ja jestem, zwłaszcza jeżeli chodzi o takie cwane pijawy jak
                                                    szwagier ;]a co do kredytu to u nas z kasa jest tak: i ja i on dostajemy kasę
                                                    do ręki od szefów. Ja mam konto w banku, na które co jakiś czas wpłacam jakieś
                                                    tam "nadwyżki" - konto jest wyłącznie moje. Krzysiu oddaje mi do łapy zawsze
                                                    całą wypłatę jaką zarobi (ma tygodniówki, więc łatwo policzyć ile powinno być -
                                                    i tyle zawsze jest - nie oszukuje wink sobie zostawia jakieś 20 zł. My ten
                                                    ewentualny kredyt (bo mam nadzieję, że jednak da się tyle odłożyć co trzeba)
                                                    bralibyśmy przed ślubem kościelnym w lipcu, więc już jako małżeństwo - bo
                                                    cywilny w maju - więc o podział co do spłaty nie boję się, bo kasa i tak jest
                                                    wspólna - ale pod moi nadzorem wink (i tak zarabiam więcej od niego)
                                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:06
                                                    No tak, to zmienia postać (na poleżeć) rzeczy
                                                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:57
                                                    Ale przecież nie chodzi tu o pożyczkę, czy honor, bo sprawa Ani była inna...
                                                    Wydaje mi się, że kasa zbierana razem - jest kasą którą powinno się podzielić
                                                    na równo i tu nie ma co dyskutować.
                                                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:02
                                                    to ja zmienię temat i spytam czy po ślubie macie jakieś super-plany?
                                                    kupno mieszkania, remonty, podróż marzeń...?

                                                    My zbieramy na nasze mieszkanko, więc za tym będziemy się rozglądać, ale marzy
                                                    mi się jeszcze wycieczka do Grecji...
                                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:13
                                                    Dobre pytanie Asiu o te plany i marzenia. Ja to bym do Francji chciała
                                                    pojechać, wogóle jestem świata ciekawa... Natomiast to co mnie dziwi, a wręcz
                                                    irytuje u Krzyśka, to brak marzeń. Owszem - chciałby być bogaty, mieć
                                                    mieszkanko - i na tym się marzenia kończą uncertain Do bogactwa to nam baaardzo daleko
                                                    jak na dwa gołodupce pzystało, natomiast jemu do szczęścia wystarcza pełny
                                                    brzuch, Ania przy boku, wyspać się - i to wszystko. Po ślubie chcę chociaż w
                                                    góry pojechać, bo nas na więcej nie stać, to mi powiedział, że zrobimy tak jak
                                                    ja chcę, co jemu obojętne...wrrrr
                                                    Natomiast koleją rzeczy jest to, żeby zdobyć jakieś mieszkanko (póki co staram
                                                    się o TBS-y z urzędu miejskiego - zawsze to lepsze niż wynajmowane mieszkanie i
                                                    jest legalny meldunek, a spokojnie można zbierać na swoje własne). No i autko
                                                    chciałabym jakieś kupić (znów KRzysiowi autko obojętne, bo on nie ma prawka)

                                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:44
                                                    Nasz super-plan to dziecko! Ale nie tylko. My mamy to szczęście, że każde znas
                                                    zostało przez swoich rodziców wyposażone w mieszkanie. Teraz mieszkamy u Darka,
                                                    bo wygodniejsze. Ale ponieważ daruś pozostawał długo w stanie wolnym, więc jego
                                                    mieszkanie niewiele zmieniło się od chwili gdy je odebrał od developera. Jak
                                                    się do niego sprowadzilam to miał tylko to co niezbędne: łóżko, kibel,
                                                    prysznic, lodówkę, nawet kuchenki którą kupił przez 5 lat nie podłączył. Tak
                                                    więc będziemy napewno wykańczać mieszkanko i to pewnie pd kątem maluszka. Mam
                                                    nadzieję że podróż też jeszcze zdążymy odbyć. Mnie się marzy do Hiszpanii, bo
                                                    ten kraj to mój konik, ale może być byle gdzie.
                                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:47
                                                    A kiedyś to by nam się domek marzył... Z kawałkiem ziemi, w której mogłabym się
                                                    grzebać. Wspominałam Wam już o mojej ogrodniczej przeszłości.
                                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:48
                                                    tak Bogusiu, pisałaś już o grzebaniu w ziemi wink)) bez skojarzeń big_grin
                                                  • bogui Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 14:06
                                                    Hehe, sie uśmiałam
                                                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 14:11
                                                    Aniu - te nasze chłopy to takie podobne... Mojemu też wszystko jedno i na mojej
                                                    propozycje najczęściej słyszę jedną odpowiedź: "jak chcesz". No, chybaże już
                                                    nas na coś baaaardzo nie stać.
                                                    Mojemu Robusiowi do szczęścia potrzebne jest mieszkanko i dobry sprzęt
                                                    grający... hehe - poważnie!

                                                    Ale nr 1 - to mieszkanko takie właśniutkie smile
                                                    no i ta wycieczka... ach, znalazłam taką Grecję 7+7 --> byczenie i zwiedzanie
                                                    wszystkiego - normalnie się zakochałam w tej ofercie wink
                                                    Autko - to kiedyś...

                                                    Dzidziusia na razie nie planujemy...
                                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 14:20
                                                    No widzisz Asiu jak łatwo Robercika i KRzysia uszczęśliwić? Normalnie byle
                                                    najedzony, wyspany, we własnym domciu, z dobrymi "zabaweczkami" (znaczy się
                                                    sprzętem grającym i konsolkąwink i już najszczęśliwsi na świecie big_grin - jak to już
                                                    któraś z dziecząt napisała - dać jeść, dać pograć, dac pospać - i wystarczy.
                                                    Tylko my takie pazerne na wszystko jesteśmy wink)))))))
                                                    Ja też narazie dzidziusia nie planuję pomimo że wiek już wskazuje, że czas
                                                    najwyższy - ale trudno wink

                                                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 14:43
                                                    Byle mieli pełne brzuszki i zabawki pod ręką... heheh
                                                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 17:48
                                                    hop hoooop?! ja już po pracy big_grin byłam też u fryzjera iteraz obiadek robię -
                                                    kotleciki mielone (może mało oryginalne, ale mniamu mniamu)...
                                                    a wy co? pracujecie? odpowczywacie?
                                                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 18:28
                                                    hej dziewczyny ja jak zwykle zagladam,gdy nikogo nie ma,wrocilam wlasnie przed
                                                    chwilka i zaraz zmykam znowusadmoze ktos wieczorkiem bedzie?
                                                  • siesio1 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 21:01
                                                    Marlenka ,Ty nam sie wykończyszsad.Jak wrócisz to daj znać napisze Ci pare
                                                    waznych rzeczy przy na które trzeba zwrócic uwagę przy podpisaniu umowy z
                                                    kamerzystą....
                                                  • askiem Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 21:42
                                                    Facet wraca z lotniska taksówka i mówi do kierowcy:
                                                    - Panie, moja stara pewnie lezy teraz z gachem. Tu jest stówa, chodz pan na
                                                    góre, bedziesz swiadkiem.
                                                    Auto zajezdza pod dom i obaj mezczyeni ida do sypialni. Tam, pod kocem, lezy
                                                    piekna kobieta. Maz podbiega do lózka, sciaga koc i miedzy nogami kobiety
                                                    widzi skulonego kochanka.
                                                    - Mam was! - wrzeszczy facet.
                                                    Wyciaga pistolet i przystawia go do glowy nieszczesnika.
                                                    - Nie zabijaj go - jeczy zona. - On daje mi kupe kasy.
                                                    Pamietasz nasze nowe auto? To on zaplacil.
                                                    Pamietasz nowa wanne i dywan? To tez on.
                                                    Nasz nowy jacht to takze za jego pieniadze...
                                                    Facet oglada sie na taksówkarza i pyta:
                                                    - Co by pan zrobil na moim miejscu?
                                                    - Ja? - mówi szofer - naciagnalbym na faceta koc, bo sie jeszcze
                                                    przeziebi...

                                                    ***

                                                    Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej, wychylającej się oknem na
                                                    czwartym piętrze:
                                                    - Urodziło się?
                                                    - Urodziło.
                                                    - A co: chłopiec czy dziewczynka?
                                                    - Chłopiec.
                                                    - A do kogo podobny ?
                                                    Ona macha ręką:
                                                    - Nie znasz...

                                                    ***

                                                    Dobry Wieczór wszystkim! (jeżeli jeszcze ktoś tu jest...)
                                                  • siesio1 Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 21:54
                                                    jasne ,że jest!Ja tu nawet jak sie nie udzielam -jestem...Z tym detoksem
                                                    forumowym to trzeba pomyśleć...
                                                  • joasia84 Siesio jak wymyślisz detoks to daj znać!!! 02.03.06, 21:57
                                                  • askiem Re: Siesio jak wymyślisz detoks to daj znać!!! 02.03.06, 22:01
                                                    Musimy założyć nowy wątek...
                                                    "porozmawiajmy o detoksie", lub po prostu "DETOKS" wink
                                                  • siesio1 Re: Siesio jak wymyślisz detoks to daj znać!!! 02.03.06, 22:08
                                                    ale tak naprawde to czy my tego chcemy?wink.Fajnie nam tu nam i jest to jeden
                                                    z fajniejszych nałogów...
                                                  • joasia84 Re: Siesio jak wymyślisz detoks to daj znać!!! 02.03.06, 22:11
                                                    Tyle, że moje studia na tym cierpiąsad Bo ja zamiast pisać prace to siedze na
                                                    forumsmile)
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:09
                                                    Marlenki też nie widać i nie słychać.
                                                    Ja nie wiem, czy z tą jej pracą to był taki dobry pomysł? wink

                                                    Sesio, dobrze, że Ty jesteś stale obecny, od razu lepiej. Samotność na Forum -
                                                    to bardzo dziwne uczucie...
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:11
                                                    Żaden nałogowiec nie chce być z nałogu wyciągany... to przecież nie będziemy
                                                    się wyłamywać wink

                                                    --
                                                    19.08.2006r.
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:14
                                                    U mnie wszystko cierpi: praca - bo jestem mniej efektywna, dom - no bo troszkę
                                                    się obijam, studia - też (bo dwie prace muszę napisać: studia+podyplomówka)...
                                                    dobrze, że jeszcze mojego chłopka nie zaniedbuję.
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:17
                                                    Ale ostatnio tak sobie pomyślałam, że wcześniej było tylko Forum Ślubne --> ok,
                                                    zajrzałam, poczytałam, przyjęłam pewne informacje... ale teraz nie dość, że
                                                    Ślubne, to jeszcze "pogadajm" - to jak "podnaług" --> uzależnienie dwa w
                                                    jednym wink takie jakby gratisowe... smile)
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:18
                                                    ja myślę że to nauka jest przerywnikiem w bywaniu na forumsmile)
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:19
                                                    a ja narazie mam luz .Mam Spokojną pracę...do kwietnia .A potem to niemam czasu
                                                    piwa wypićsad
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:20
                                                    mam nadzieję ze do kwietnia wyleczę sie z forum...wink
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:21
                                                    joasia -zmień proporcjewink
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:22
                                                    Zrobie pół na półsmile
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:21
                                                    czyżby to przez nas Panny Mlode bo cos mi sie kojarzy... ale nie wiem czy dobrze
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:22
                                                    nie przez was -dzięki wamsmile))
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:24
                                                    NIe dziękuj - to się zdarza raz w życiu Nam oczywiściesmile)
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:25
                                                    niestety...smile)))
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:25
                                                    Ale i mamonka wpadnie...
                                                    Pewnie, że nie przez nas - bo my dajemy Sieiowi motywację, informacje i chęć
                                                    zaglądania tu wink))
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:26
                                                    Siesio miałeś dać dobre rady co do kamerzysty. Podziel się choć troszke z nami??
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:27
                                                    Siesio, a ile siedzisz już na Forum?
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:37
                                                    Chyba jestem jedyny co przeczytał wszystkie postysmileSiedze od czasu do czasu i
                                                    czytam.Jak widzę że mogę na jakiś temat sie wypowiedzieć i wnieść cos do
                                                    dyskusji to to robiesmileJeśli chodzi o umowę z kamerzystą to w tym temacie mam
                                                    dużo do powiedzenia....Fajnie tu sie gada i nie pucowałem się ztym ,że robię
                                                    reportaże z uroczystości ślubnych i weselnych ,bo zaraz podniosły by się
                                                    głosy ,że reklama itd.Ale ponieważ widze ,że generalnie prawie nie ma dziewczyn
                                                    z mojego regionu to nie będzie źle..A zawsze coś przktycznego mogę doradzić...
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:39
                                                    Na to liczymy.
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:39
                                                    zaraz przyjdzie marlenka, to pare rzeczy napiszę.No chyba ,że jest
                                                    padnięta ,albo godzi się ze swoimwink
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:40
                                                    to piszę jużsmile
                                                  • askiem Re: ... 02.03.06, 22:40
                                                    Chętnie poczytamy... smile Ja niestety dopiero jutro, bo na dziś mam dosyć... Idę
                                                    do łóżeczka. Do zobaczenia!
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:41
                                                    no hej..smile
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:44
                                                    ja jeszcze mam przed sobą pakowanie i posprzątanie artystycznego nie ładu w
                                                    moim pokoju.
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 22:44
                                                    A na forum będę dopiero w niedziele bo od jutra mam zjazdsad(
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:06
                                                    przedewszystkim jak oglądacie płytki demo i wam się spodoba to dopiero pierwszy
                                                    krok.Poproście o ile jest to mozliwe by pokazał wam jakieś ostatnie wesele
                                                    (najlepiej ze dwa w całości).Jeśli dalej wam się podoba,zaznaczcie w umowie,że
                                                    u was ma filmować ten sam kamerzysta co film który oglądaliście. Niestety
                                                    niektóre firmy biorą zleceń ile wlezie,potem podnajmują jakiś przypadkowych
                                                    ludzi którzy mają średnie pojęcię o filmowaniu,kolesie spierniczą film ,firma
                                                    zmontuje i zainkasuje kase(częsty proceder).To nie piekarnia ,że jak bułka tam
                                                    kupiona nie smakuje to jutro już tam nie kupicie.Na jutro to oni mają kolejnych
                                                    naiwniaków..Dalej...Zaznaczyć w umowie ,że film ma byc nagrywany minimum kamerą
                                                    3CCD,jak już to powiecie to będą wiedzieć ,że nie maja doczynienia z
                                                    laikami.Następnie zaznaczyć w umowie w jakich godzinach jest do waszej
                                                    dyspozycji.Ważną rzeczą jest ustalić termin realizacji usługi...Myślę ,że dwa
                                                    miesiące to jest góra .Jeśli jednak film jest super ,a zleceniobiorca sam
                                                    powie ,że sie nie wyrobi(są takie przypadki)bo cos tam ,można iść na
                                                    ustępstwo..Napisać w umowie jak najwięcej o jego obowiązkach jakby
                                                    co...Acha.Najlepiej jak ma zapasową kamerę (nie musi juz być tak wypasiona ale
                                                    żeby miał)na wszelki wypadek.Jeśli macie jakieś pytania ,bardzo proszę służę
                                                    radą .Oczywiscie większość firm jest ,żetelna i nie neguje ich
                                                    profesjonalizmu.uczulam na przypadki z którymi się zetknąłem...
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:08
                                                    marlenka nam padłasmile
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:10
                                                    musicie wziąć namiar ,że to co wam pokazują to jest najlepsze co stworzyli w
                                                    życiusmile
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:11
                                                    no tak sadpewnie i tak nikt tego nie przeczyta ,a ja tak sie produkowałem...
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 23:25
                                                    JA przeczytałam i mam pytanie laika jak to 3CCD się czyta po polsku czy z
                                                    angielskiego?
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:32
                                                    spokojnie możesz po polsku.Jak zrobisz to po angielsku moga nie
                                                    zrozumieć.Możesz powiedzieć kamera z trzema przetwornikami i tez
                                                    zkumają.Najprościej spytać jaką kamerą będzie rejestrowany obraz...
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:36
                                                    Są juz modele HDD,o lepszej jakości obrazu ,ale nie dajcie sie zwariować
                                                    sprzętem,film musi się podobac ,sam sprzęt nie nagrywa .Do tego potrzebny jest
                                                    człowiek który ma pojęcie...
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:38
                                                    i tak najlepiej!Z uwzględnieniem tego co pisałem wczesniej...
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 23:38
                                                    Siesio dzięki za radysmile Idę spać bo jutro o 5.30 pobudka no i weekend na
                                                    uczelni ble. Miłego weekendu już teraz życzę. Dobrej nocki.
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:39
                                                    dobranoc...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:41
                                                    jestemsmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:41
                                                    dopiero wrocilamsmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:45
                                                    Siesio,nie wiem czy juz nie poszedles spac,ale wlasnie przeczytalam Twoje radysmile
                                                    w sumie to mam teraz problem ,bo chyba w ogole zrezygnujemy z kamerzyty
                                                    dlatego,bo i tak w kraju bede dopiero dwa tygodnie przezd slubem ,wiec nawet
                                                    nie bede w stanie zobaczyc jakiegokolwiek chocby demo,nie mowiac o
                                                    reszczcie,najwyzej wezme moja kamerke tez cyfrowa,moze nie 3ccd,ale wszyscy po
                                                    kolei beda krecic i moze co z tego wyjdziesmile)
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:48
                                                    nie sądze żeby wyszłosadJak masz jakąś zaufana osobę w Polsce niech sie
                                                    rozejrzy...To będzie fajna pamiątka dla potomnych....
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:50
                                                    jak w nowej pracy ,jak stosunki(wink)z "mężem"?
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:51
                                                    no i spoznilam sie tylko dwie minuty i siesia juz nie masad
                                                    Co do mnie to daje rade i nawet cieszez sie z tego bo w koncu troche ruszam ten
                                                    tylek z miejsca,dodatkowo dzis mialam jeszcze kurs jezykowy wiec ogolnie mialam
                                                    mocno wesolosmilez tym ze cierpie na ogromny brak forum i niestety jak widac praca
                                                    jest najlepszym "detoksem forumowym",ale jutro juz tu zajze kolo 12tejsmile))wiec
                                                    w koncu z kims pogadam ,a nie tylko monolog...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:52
                                                    O witaj Grzesiu jednak jestessmileZ "mezem"dobrze ,bo malo go widzesmile
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:53
                                                    jestem przecież!Ustaw od najnowszego...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:54
                                                    mam ustawionesmiletylko,ze balam sie ,ze zniknales nim wyslalam tamtego posta
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:54
                                                    czytałaś wcześniejsze posty?Martwiłem sie o Ciebie...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:56
                                                    pewnie ,ze czytalam,to milo jak ktos czasem mnie wspominasmilea swoja droga to
                                                    nawet podoba mi sie jak na razie to "bieganie"po pracach itd,ale sadze ,ze
                                                    fizycznie niedlugo siade,wiec w jednej z prac w tej co zaczelam powiedzialam ze
                                                    chce mniej godzin,z reszta placa tam troche mniej niz w tej wieczornejsmilea
                                                    pracowac 12-14 godzin dziennie to troche przegiecie
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:54
                                                    Siesio a jak tam na forum ?widzialam ,ze dziewczyny zabijaja Cie kawalami o
                                                    facetachsmile
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:57
                                                    nie czytasz na bierząco...Niby sie obraziłem (taka mała prowokacja)Ale mam duży
                                                    dystan do siebie .I smieje się razem zwamismile))))))
                                                  • marlena.k1 Re: ... 02.03.06, 23:58
                                                    wiem wiem,ze niby sie obraziles za te kawaly...chyba ,ze faktycznie cos
                                                    ominelamsmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:00
                                                    wczorajszych postow nie czytalam jedynie ,bo nie dalam rady,padlam jak kawka ,a
                                                    dzis w sumie tez juz oczka mi sie kleja ,ale co tam,forum to forum smile
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:01
                                                    a twój sie gniewa ,że nie masz czasu dła niego?
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:03
                                                    hehehe on na mnie ma sie gniewac?to on dla mnie nie mial czasu,bo
                                                    szkola ,szkola ,szkola i jeszcze raz szkola,teraz ponoc cos mu sie tam
                                                    wyluzuje,bo napisal jakies tam te najwieksze programy na zaliczenie,ale tym
                                                    razem to ja nie bede miala czasu,a taka mala zemstasmileale tak powaznie to
                                                    dlatego tez ucielam pare godzin w tej nowej pracy by pobyc troche w domu,no bo
                                                    kto ma niby obiad ugotowac,posprzatac ,uprac,wyprasowac itd
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:04
                                                    Wlasnie dostalam maila,ze moja sukienka juz lecismilepowinna byc za dwa trzy
                                                    dni,az sie boje co to bedzie...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:06
                                                    ja taki aniolek jestem jakich malo a Ty piszesz ,ze ja niezle rabnieta
                                                    jestemsmile)))ale faktycznie duzo ludzi mi mowi,ze ja na tylku usiedziec nie
                                                    moge,bo chyba mam w nim robaki,tylko,ze nikt mnie jeszcze nie widzial jak
                                                    grzecznie siedze gdy mam na kolanach komputer i pisze na forum,wtedy mi sie
                                                    zdarza zapomniec o obowiazkach..
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:08
                                                    a na zdjęciach na takiego aniołka wyglądasz....smile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:08
                                                    no bo ja jestem aniolek przeciez...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:09
                                                    no to ja kawal opowiem o babie skoro sa tylko o facetach:
                                                    przychodzi garbata baba do lekarza,a lekarz sie pyta
                                                    -co sie pani tak skrada?
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:10
                                                    oj ,nie oceniaj go tak surowo...Myślę ,że do 25 lat i jak sie wymiary nie
                                                    zgadzają o centymetr lub dwa też tragedji robił nie będzie...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:12
                                                    z drugiej strony jak to mawia moja macia "widzialy galy co braly",wiec niech
                                                    sie cieszy tym co ma,ale co tam i tak ostanio przegrywam z jego najwieksza
                                                    miloscia-komputery,ale przyjdzie czas,ze przyjdzie koza do woza,jak zobaczy ze
                                                    nie ma juz nic tak latwo
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:14
                                                    kurcze wy tu cały czas o jakiś grach ze swoimi .A nie lepiej porozmawiac i
                                                    kochac sie,kochać i rozmawiać...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:16
                                                    nie ma czasu na rozmowesmileale w weekend wszystko wroci do normy mysle,bo ponoc
                                                    mamy wylaczyc telefony,komputery i ...oczywiscie porozmawiacsmile))
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:20
                                                    Pracowałem kiedyś w tv z takim reporterem który miał inne etaty.Był wychowawcą
                                                    w internacie,Wykładał j.angielski gdzieś tam,i Bóg wie co jeszcze
                                                    robił...Spytałem czy żony to nie wkurza...Odpowiedział ,że nie wie ,bo nie ma
                                                    czasu sie spytać...smile))
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:22
                                                    w pewnym momencie robi sie to mocno niebezpieczne jak sie nie ma dla siebie
                                                    czasu,bo wtedy szczescia i zainteresiwania zaczyna szukac sie gdzies
                                                    indziej,wiec trzeba miec oczy otwarte,ja wychodze z zalozenia,ze nie wolno
                                                    poswiecac zwiazku dla wiekszych pieniedzy
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:23
                                                    Apropo przepisów.Mam ochote zrobic kotlety jajcarskie,ale zanim znajde przepis
                                                    to przejda wieki i lata przeminą .Moze ktos sie zlituje i da raz jeszcze ten
                                                    przepis...
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:25
                                                    idziemy marlena spać .Bo jutro znowu zdychać będziemy.Dobranoc...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:29
                                                    racja,ja jeszcze musze jakies kapanie sobie urzadzic ,bo mi nogo wchodza w
                                                    pewne miejscesmile
                                                    Fajnie,ze jeszcze Cie zastalam,dobrze,ze ktos jeszcze czasem sobie ze mna
                                                    pogada,bo lubie sobie pogadac oj bardzo,tlko na dzisiejszym kursie jakas
                                                    niemowa bylam,kurcze wszyscy lepiej odemnie mowili i glupio bylo sie odzywacsmile
                                                    Ok koniec(o to wylazi moje gadulstwo).Karaluchy pod poduchysmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:27
                                                    wlasnie przegladnelam w tych przepisach co sobie skopiowalam,ale nie masadtrzeba
                                                    jeszcze raz Zuzie zapytac ,bo to ona podawala przepis,a propos Zuzi to chyba
                                                    juz u niej nie co lepiej z tego co przeczytalam,mam nadzieje,ze wszystko jej
                                                    sie ulozy jak nalezy,czasem trzeba dac druga szansesmile
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:31
                                                    Jutro będą narzekac że sie rospisaliśmy i nie mają czasu czytać.Przez co może
                                                    spaśc Produkt Krajowy Brutto(a tego przecież nie chcemysmile))))
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:32
                                                    a mnie to tam wszystko jedno jak spadnie to wszyscy przyjada do angli i wkoncu
                                                    sie postkamysmile
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:33
                                                    Kolorowych snów...
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:33
                                                    prędzej do polski przyjedziesz...smile))
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:34
                                                    e tam,ja do Polski nie wracam,no chyba,ze na wakacjismile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:35
                                                    dobrej nocki jeszcze raz,do dzis moze tylko jakies 13-14 godzin pozniejsmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:33
                                                    oj tak mocno zasne ,ze pewnie nic mi sie nie przysnismileale Tobie tez
                                                    kolorowych ,milych i cieplych na te zimne nockismile
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:35
                                                    dzięki! i to jest mój ostatni post...
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:35
                                                    jak to a 15 lipca?
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:36
                                                    ostatni postsmile))15 lipca-wakacjesmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:37
                                                    ok ,idziemy spac ,bo jutro bedzie nas trzeba wolami z lozka sciagacsmile
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:37
                                                    to co znaczyło "no chyba że".Są wątpliwości?
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:39
                                                    niesmileja to tak zawsze mam "chyba ,ze"
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:40
                                                    1,2,3 dobranoc
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:42
                                                    4,5,6 dobranoc(jak tak dalej pojdzie to napisze Ci"dziendobry"smile)))
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:35
                                                    ok ,moj tezsmile
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:17
                                                    Siesio jak tak czytam Twoje posty to normalnie wydaje mi sie,ze Twoja zona to
                                                    chyba nie moze skladac zadnych reklamacji,bo taki dobry jestes,wyrozumialy no i
                                                    masz podejscie do bab,sam fakt ,ze z nami sie dogadujesz na forum ,bo wiesz
                                                    zazwyczaj na takich forach gdzie kobitki dominuja to czasem latwo
                                                    byc"wygonionym"
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:19
                                                    obiegajac od tematu to w miedzy czasie zazeram sucha karme i popijam fanta,bo
                                                    nawet nie bylo czasu zjesc,ale dobrze przynajmniej schudnesmile
                                                    odnosnie jedzenia-padly ostatnio jakies ciekawe przepisy jak mnie nie bylo?
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:01
                                                    to bylo dobresmile)))ale ja to tam nie znam kawalow o facetach,ale za to znam
                                                    innesmile
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:03
                                                    Wiem ,czytałem w innych wątkach.Jesteś nieźle rąbniętawinkLubie ten typ
                                                    dziewczyn...
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:05
                                                    Zatrudnij gosposie...
                                                  • siesio1 Re: ... 03.03.06, 00:05
                                                    tylko nie o sukniach......please...
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:08
                                                    ja tylko tak o tej suknie ,bo mnie tu dziewczyny na forum nastraszyly(ale nie
                                                    nasze dziewczyny)ze badziewie mi przyjedzie,wiec troche mam w gaciach
                                                  • marlena.k1 Re: ... 03.03.06, 00:07
                                                    gosposie...najlepiej lat 18 90/60/90 ,170 wzrost itd
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 23:59
                                                    Ile jest wart mężczyzna?W hypermarkiecie 2 złote,o ile pcha wózek...
                                                  • joasia84 Re: ... 02.03.06, 23:33
                                                    Nie jestem na etapie poszukiwań/ w trybie pilnym/ mam czas. Pomyślałam że
                                                    pooglądam filmy znajomych i może w ten sposób coś wybiorę. Bo wiadomo, że tam
                                                    już się nie da nic ukryć. Jak spartolili to widać
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:12
                                                    Marlenka zaraz będziesmile))Przeciesz jak nie da sobie rady to ...da sobie
                                                    radesmile)))Ludzie tam jadą i jednej nie mogą znaleźć ,a ona ma dwiesmile)))
                                                  • siesio1 Re: ... 02.03.06, 22:14
                                                    Joasia ...Przeciez takie forum może być fajnym przerywnikiem w nauce...
                                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 13:02
                                                    smile honoru to tylko "pijawka" nie ma w tej sprawie wink
                                            • filar_zf Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 12:09
                                              to oni sie powinni nami opiekować, a jest odwrotnie smile rączek na chirurgii nie
                                              maja to niech sobie radzą. W tym tygodniu kiedy nie gotuję, zrobiłam protest,
                                              to ten jak przyjeżdza z pracy to lodówka pełna,ale jemu sie nawet nie chce
                                              samemu zrobić. Nie zje jak mu talerza nie podstawię, ale tak przyzwyczaiłam to
                                              tak mam smile
                • kasiababik Re: Pogadajmy - 02.03.2006 :) 02.03.06, 09:22
                  Hej Wszystkimsmile

                  No więc u mnie to mój Tomcio o mnie zabiegałsmile wpraszał się (wypomina to mi do
                  dziś) kupował kwiaty, i nadal mu to zostałosmile (hihi kwiaty nie wpraszanie) co
                  jakiś czas proponuje winkosmile tak by razem posiedziećsmile poprzytulać sięsmile

                  Dziewczyny przerażacie mnie, ja mam zamiar dopiero wybrać się na poszukiwanie
                  sukni teraz tylko chodziłam z Tomciem i oglądałam, nie mierzyłam bo narazie nic
                  mi nie wpadło w oko, ale nie mam zbyt miłych doświadczeń. Kiedyś wybraliśmy się
                  na Kalwaryjską w Kraku duży salon, chodzimy oglądamy, dwie panny popatrzyły a
                  potem totalny ignor zero zainteresowania możliwym klientem wiem że nie jestem
                  super laską na którą wszystko pasuje ale jakieś zainteresowanie mogły wykazać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja