Pogadajmy - 06.03.2006 :)

06.03.06, 07:45
Cześć Kochani smile
Mnie weekend minął dość leniwie i sennie. Krzysiu się rozchorował, a dzień
był wczoraj taki, że prawie cały dzień przespaliśmy -i to bez ani jednego
szaleństwa!
W sobotę odebraliśmy w końcu obrączki - wyszły ok!
Dziś idziemy na "religię" - czyli po raz pierwszy na nauki przedmałżeńskie -
i to na 19.30 uncertain Mam nadzieję, ze sie w godzinie zmieszczą z gadaniem.
Fuchy nie ruszyłam w weekend, bo mi uszkodzone pliki przysłali no i niestety
musze to nadrobić w tym tydoniu - na szczęście szefa nie ma, więc mogę
porobić w czasie pracy smile
Julcie wróciła ze szkolenia? Mam nadzieje, że nam trochę opowie smile
No to miłego dzionka!
    • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 07:55
      Cześć Kochani, i szczególnie Aniu smile

      weekend spokojnie, w piątek przegiełam i siedziałam do 21.00 w pracy smile Przykro
      mi z powodu Krzysia, wiem jak to jest z chorym facetem w domu smile W sobotę
      odespałąm i porobiłam conieco w domu, bo Olek pojechał do pracy i wrócił po 21.
      Wspaniała samotna sobota, wczoraj jak przewidywałam umierałam, pierwszy dzień.
      Jeszcze dzisiaj ciśnie, ale da się wytrzymać - na tabletkach smile
      i cały dzień w łóżeczku, pospałam, poczytałam, pozwijałam się smile, Oluś poleżał
      nawet troszeczkę ze mną wink niestety pobaraszkowaliśmy tylko w jedną stronę, za
      to poszedł po pizze smile
      Julcia, odezwij się ajk było !!

      Całuję i życzę miłego dnia
      • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 08:05
        Co do Olusia to nie pogadaliśmy, ale był przemiły i przeuroczy, tu herbatka, tu
        jedzonko... słodziutki. Ale pisaliśmy na GG w piątek.

        napisałeś ?
        Olek ( Piątek 03.03.2006)
        co napisales
        Zuza ( Piątek 03.03.2006)
        @ do "Ani"
        Olek ( Piątek 03.03.2006)
        napisze, jak znowu glupoty zacznie pisac, moze tak byc?
        Zuza ( Piątek 03.03.2006)
        nie wiem, dobrze, ale wtedy chcę zobaczyć te głupoty i jej odpowiedz na tego @
        i mam nadzieję, że ten mail będzie jedynym i nie będzie drugiego tylko do niej
        w stylu "nie przejmuj się to tylko dla picu dla narzeczonej". Chyba, że nie
        powiesz mi, ze znowu zaczeła pisać ? Mówię to bardzo serio
        Olek ( Piątek 03.03.2006)
        nie pisala, nie dzwonila, nie obchodzi mnie
        Zuza ( Piątek 03.03.2006)
        dobrze, ale chcę wiedzieć czy zgadzasz się na to co napisałam?
        Olek ( Piątek 03.03.2006)
        tak KOCHANIE, zgadzam sie na maxa

        więc chyba nieźle wink
    • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 08:55
      Cześć Aniu, Ziuziu i następni.
      Cieszę się że u Filarka jakieś optymistyczne symptomy kontaktów z Olem, oby tak
      dalej. Ja też umierałam w niedzielę z tych samych powodów. W związku z tym
      poprzedniego dnia miałam potworne muchy w nosie i właściwie "przeboczyliśmy"
      się z Darkiem całą sobotę. dopiero wieczorem nastąpiło zawieszenie broni i w
      niedzielę w ogóle był kochany. Jak jęcząc z powodu wiadomych bóli powiedziałam
      że na dzień kobiet chcę termofor, to wstał i poszedł kupić. smile) I w ogóle dawno
      nie było tak miłego dnia.
      No, mamy poniedziałek, życzę zapału do pracy, szczególnie Ani, bo ma dużo.
      P.S. Zrobiłam majonezowe kotlety - BOMBA. Tylko w trakcie robienia naszła mnie
      wątpliwość: to miały być 3 piersi takie podwójne?
      Miłego dnia!
      • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 09:10
        Cześć Bogusiu i Zuziu smile
        Współczuję Wam z powodu tych bólów sad( - ja nigdy ich nie miałam, od początku
        przechodziłam to "bezobjawowo", jedynie "choroba wściekłych krów przed"
        standardowo mnie dopada - ale przy pigułach i to teraz lekko smile
        Właśnie skończyłam odgruzowywać biuro - w firmie część miała pracujący weekend -
        tych największych bałaganiarzy - to co zastałam w biurze po przyjściu rano -
        uhhhh... nawet sobie nie wyobrażacie jak niektórym ciężko jest trafić śmieciami
        do śmietnika - zazwyczaj lądują koło śmietnika. Do tego tony papierów, rysunków
        do wywalenia, ścinków, rozsypanego cukru w kuchni i błota! Oczywiście
        sprzątaczki nie mamy w biurze, więc my z jedną kumpelą sprzątamy, a że ona dziś
        chora - cała 'przyjemność" spadła na mnie. JEszcze przede mną główna
        przyjemność w postaci obsranego kibla uncertain
        Bogusia - te cyce kurczakowe to 3 pojedyncze, ja zazwyczaj daje 2 podwójne i
        więcej tej całej reszty wink
        No to tymczasem!
        • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 09:18
          Tak coś czułam z tym kurczakiem, mnie też intuicja podpowiadała że powinno być
          więcej tego szuwaksu.
          Co do bałaganiarzy w pracy, to musze przyznać że mam pecha: w poprzedniej i
          obecnej pracy dzielę pokój z osąbą, która tylko tworzy nowe kupki (papierów
          itp.), a najbardziej wkurza mnie to, że coraz bardziej się z tym przesuwa w
          kierunku mojego terytorium. Cziągła walka o przestrzeń!
          • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 10:08
            Cześć dziewczynki!
            Ja od piątku imprezowałam: urodziny kumpla, imieniny taty, goście... a w
            niedzielę oczy na zapałki i do szkoły musiałam jechać. Mam dość i trochę. Ale
            chociaż na pocieszkę - słoneczko do okienka zagląda smile

            Zuza - fajnie, że powoli wszystko wraca do normy smile baaaardzo się cieszę.
            Aniu - powodzenia na naukach. My NA SZCZĘŚCIE mamy już to za sobą (ale poradnia
            za to przed nami).
            • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 12:11
              No to ładnie szalałaś smile) teraz odeśpisz dopiero w sobotę wink

              U mnie znowu prawdopodobnie samotny tydzień, nie spodziewam się Olka wcześniej
              niż przed 21. Czytałayście korespondencję GG między mną a Olkiem. Zgodziłam się
              na to, zeby napisał do "niej" dopiero jak ona zacznie. Zacisnełam zęby,
              zaufałam i się zgodziłam. Chce mu wierzyć i chyba to zwyciężyło.

              A tak poza tym sajgon w pracy, zapomninam jak się nazywam. Dzisiaj znowu
              dłużej, ale już nie do 21. Mam nadzieję smile
              • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 12:21
                Czesc Dziewczyny,widze ze i u was wekend minal mniej lub bardziej leniwie.
                Zuzia ciesze sie ,ze sprawy sie jakos wyprostowaly i mam nadzieje,ze nie bedzie
                musial juz wysylac jej mailasmile
                A tak w ogole to za dwie godzinki zmykam do pracy,dzis druga zmiana niestetysad
                • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:03
                  a tu cisza nastalasmileZa pol godziny odpalam wrotki do pracy,wam juz zostalo
                  mniej niz wiecej,no wyjatek stanowi Zuzia,ktora do pracy chce chyba sie
                  przeprowadzic,pracujac od rana do 21wszej.
                  a przy okazji powiem wam,a raczej napisze,ze dopadla mnie schiza odnosnie
                  wesela,mam jakies dziwne sny ostatnio,ze nic sie nie uklada,moze to przez tego
                  kamerzyte,a moze przez to ,ze czekam na te sukienke,bo juz od trzech nocy sni
                  mi sie ,ze przyszla i jest tak paskudna,ze poprostu szok,a ja i tak ja ubieram
                  i ide do slubu,oczywiscie,nie uczesana ,nie umalowana,a w dodatku czesto
                  zasypiam na moj slub(pomijajac fakt,ze chyba sie nie da majac na 17 ta).Ania
                  Twoj slub w maju,jak sie czujesz?
                  • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:09
                    Czytałaś dzisiejsze wątki o koszmarach sennych w związku ze ślubem? Chyba
                    wszystkie dziewczyny to mają. Ja jeszcze nie, ale i bez tego moim najczęstszym
                    koszmarem jest to, że nie mogę zdążyć na pociąg/autobus, próbuję się spakować,
                    a tu wszystko mi się rozłazi i przedmioty do spakowania mnożą się jak króliki.
                    Faktycznie cisza nastała na forum, może to odwyk?
                    Miłej pracy!
                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:11
                      oj chyba taka ,ktos jakis detoks zastosowalsmileja i tak wlaze ile moge,ale jakos
                      tak sie wycisza,a ja zaczynam szalec,jak wsciekla krowa,mimoze to ptasia
                      grypasmile))))))
                      • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:15
                        Dziewczyny po prostu zapracowane. Mam nadzieję, że to tylko to. Ale faktycznie
                        forum wsysa jak ruchome piaski. Ja tez musiałam zacząć się kontrolować, bo już
                        prawie nic nie robiłam w pracy.
                        No a co z tą twoją sukienką? Jeszcze nie doszła?
                        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:19
                          no tak ,zawsze tak jest jak ja jestem w pracy to tu sie najwiecej dziejesmile
                          A co do sukienki to jutro chyba juz sie pojawi,ale tak sie jakos dziwnie
                          boje,jak na razie sni mi sie jako jakas z falbanami ,taka brudna i ciagle albo
                          za mala ,albo za szeroka,moja mama mowi ,zebym sie nie martwila ,bo to dobry
                          znak,hehehe zobaczymy jutro mam nadzieje,bo jak jutro nie dojdzie to jeszcze
                          dodatkowo bede sie martwic,ze przesylka zaginela,na szczescie ubezpieczonasmile
                          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:20
                            A kiedy u Ciebie zakup sukni?
                            • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:25
                              Ślub dopiero 23 września 2006. Na razie łażę sobie od niechcenia po salonach,
                              dawkuję sobie tak żeby się nie umęczyć, oglądam w necie, i decyzja powoli się
                              rodzi. Myślę że kwiecień/maj zadecyduję. To i tak wcześnie, ale teraz mam czas
                              żeby zająć sie wszystkim, to czemu nie załatwić spraw wcześniej i potem mieć
                              względny spokój (i oszczędzić sobie koszmarów sennych). I tak krzątaniny będzie
                              mnóstwo.
                              • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:29
                                ja zalatwilam wszystko niby wczesniej,tzn wszystko bylo ,oprocz ubiorow,teraz
                                tylko przy radach Siesia zdecydowalam zmienic kamerzyte,bo te moj okazal sie
                                swinia,choc ladne filmy robi,ale ciezko tak jak jest sie z dala od kraju
                                ojczystego.Tez chcialam miec wszystko z glowy a koszmary i tak sie
                                zaczynaja,ale kto wie moze to tak sie dzieje czterymiesiace przed slubem,boje
                                sie pomyslec co bedzie tydzien przed...
                                • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:31
                                  ale racja do wrzesnia troche czasu zostalo,wiec kupisz bez stresu,lepiej kupic
                                  troszke pozniej zawsze to mniejsze prawdopodobienstwo,e suknia przestanie
                                  pasowac z jakis innych nieprzewidzianych powodowsmile
                                  • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:40
                                    I tak konieczna będzie przymiarka "tuż" przed, bo możliwe są wywołane stresem
                                    whania wagi. Większe wahania mam zamiar zapewnić sobie sama: muszę zrzucić 6-
                                    8kg tłustej powłoki, będę się lepiej czuła z moją dawną (stałą) wagą
                                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:42
                                      o tak ta tlusta powloka,ja nie mam wagi i nie wiem ile jej mi przybylo,ale wiem
                                      ze w pasie poszlo o 4 cm wiecej,w dupce tez troszke,a najgorsze jest to ze tego
                                      nie bylo nim dawalam wymiary na sukienkesmilebede chyba miala mobilizacje by
                                      schudnacsmile
                          • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:21
                            Zazwyczaj tego typu sny interpretuje się odwrotnie: jak śniło Ci się że
                            wszystko do bani, to znaczy że będzie dobrze!
                            • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:22
                              ponoc z czwartku na piatek sny sie sprawdzajasmile
                              • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:26
                                Dlaczego akurat z czwartku na piątek????
                                • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:27
                                  tez nie wiem czemu,ale to tez pomysl mojej mamysmile
                                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:34
                                    Cześć Marlenka smileAktualnie klepię fuchę, dlatego się nie odzywam.
                                    Ja też mam durne sny zwiazane ze ślubem, np. że mi zamiast ładnych kwiatków
                                    wcisneli do łapy w kwiaciarni parę wziędniętych chwastów zerwanych z
                                    trawnika wink no i standard - że ślub bez makijażu, z brudnymi włosami i w
                                    jakiejś dziwnej sukience wink
                                    Mój ślub kościelny z bajerami dopiero 29 lipca, więc jeszze trochę. W maju mam
                                    cywilny, ale tylko my dwoje ze świadkami - nie przygotowuję sie na niego
                                    specjalnie, ubieram to co mam. Pindrzyć się będę w lipcu wink))
                                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:40
                                      o jak dobrze,ze nie jestem samasmile)bo juz myslalm ,ze cos mi psychika
                                      szwankuje,na dobre to nam sie chyba zacznie miesiac przedsmile
                                      Ania szef pewnie w Rosji to mozna wrzucic na luz i tak pewnie nie dal drugiej
                                      raty na "waciki"smile
                                      Ja za 10 minut wlansnie zmykam zarabiac na moje wacikismile
                                      • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:46
                                        no ja własnie wrzucam na luz i fuche klepie w godzinach pracy big_grin
                                        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:47
                                          i tak trzymacsmile))a co tam trzeba na tonik zarobicsmile
                                      • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:47
                                        a kolejnej raty na waciki oczywiście nie dał! :[
      • nionczka Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:09
        Kotlety majonezowe???
        Bogui, koniecznie wrzuc przepis na forum, albo chociaz na gazetowego maila.

        mniam,mniam,mniam...

        Dzieki smile
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:10
          ania Twoje kotlety onosza sukcessmile))))
          Przepis byl podawany bodajze w piatek na watku pogadajmy z tego dnia gdzies w
          popoludnie
        • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:12
          Podaję za ann_jazon, autorką tego cuda:
          Kotlety z piersi kurczaka i sera
          Składniki:
          - 3 piersi z kurczaka,
          - 3 duze łyzki mąki,
          - 3 jajka,
          - 3 duże łyżki majonezu,
          - 3 garście startego żółtego sera,
          - sól,
          - pieprz do smaku.

          Piersi kurczka pokroić w drobną kostke - dodać pozostałe składniki, wymieszać,
          przyprawić i smażyć (na patelnie nakładac łyżką: 2-3 łyżki na kotleta, bo
          wychodzi z tego takie ciasto - klajster).O wiele wygodniej jest gdy "koltety"
          smażą się w duzej ilości oleju, ale tak aby tłuszcz nie przykrywał ich
          całkowicie. Z podanej ilosci wychodzi okolo 8 duzych kotletow.
          Do przewracania używac najlepiej 2 łopatek, bo się cholery rozwalają dopóki się
          nie usmażą.
          Dla ścisłości: 3 pojedyncze piersi.

          • marlena.k1 troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 14:30
            Kumpel do kumpla:
            - Stary, powiedz, a ty to rozmawiasz z zona po stosunku?
            - Wiesz, czemu nie, jesli zadzwoni.
            • bogui Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 14:42
              smile))
              A tak mi się skojarzyło: powiem Wam w sekrecie, że śmać mi się chce, bo darek
              to ma taki syndrom, że zaraz PO zaczyna gadać jak nakręcony. W ogóle jest
              gaduła, i wtedy włacza mu się takie coś, że zaczyna nawijać smile)
              • marlena.k1 Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 14:46
                ja mam tak samo PO moge gadac jak najeta,a moje kochanie (jak jest to noc)
                przytula mnie i mowi"kochanie moze jutro mi wszystko opowiesz,a teraz troszke
                pospimy",no i tak sie konczy moje gadanie,bo na drugi dzien oczywiscie nikt nie
                kntynuuje tego o czym mowilam,bo zazwyczaj sama zapominam na jaki temat
                nawijalamsmile
              • ann_jazon Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 14:49
                a mnie mój exio zarzucał, że ja zawsze "po" odwracam się na drugi bok, do
                ściany i zasypiam, a on chciałby sie poprzytulać big_grin z KRzysiam zasypiamy od
                razu oboje big_grin
                • bogui Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 14:53
                  A ja czasami dostaje histerycznego ataku śmiechu
                  • ann_jazon Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 14:59
                    aaa...to standard - my często oboje zaczynamy sie hihrać "przed" - i wtedy
                    Krzysiu mówi - "no tak, znów mamy sex na wesoło"
                    A czasem to np. zaczynamy "w trakcie" - tak ni z gruchy ni z pietruchy - gadać
                    o czymś, no i potrafimy tak dyskutować big_grin
                    • bogui Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 15:02
                      Ale ja mam taką reakcję po. Na początku Darek poczuł się trochę niepewnie, ale
                      potem się zorientował i jemu tez się udziela, rechoczemy do łez
                  • filar_zf Re: troszke humoru przyszle mezatki 06.03.06, 15:59
                    A ja po gadam, a jak wiecie Olek nie jest typem gawędziarza smile więc jak Piotrek
                    Marlenki próbuje mnie uspokoić i uśpić smile
          • nionczka Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:59
            Wielkie dzieki! Wydrukowano i mam nadzieje wyprobowac jeszcze w tym tygodniu.
            • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:08
              Pracujcie dziewuszki, pracujcie... ja zaraz do kosmetyczki idę, bo moja buzia
              już się upomina...
              także do zobaczenia później, lub do jutra.
              • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:09
                Trzym sie Asiu!
              • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:11
                hihi... to ci Krzyś-Alfik smile Mój to typowy mięsożerca i tego to zjeść
                potrafi... Na zupe to się krzywi, nawet kanapki ostatnio nie za bardzo mu
                podchodzą... ale brzusio rośnie... smile
                • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:12
                  to ja mykam...
                  kiss
        • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:45
          A ja wczoraj zrobiłam to cudo z oliwkami big_grin W przepisie był kurczak, ja dałam
          cyca z indyka. Wyszła cała szklana micha żaroodporna, bo robiłam tak mniej-
          więcej 2 porcje tego co w przepisie (wyszło z 1,5 kg tego wszystkeigo).
          Oczywiście zeżarliśmy wszystko! Dla mnie pycha!!!Krzysiu wyczyścił miche do
          czysta, pomimo, że mu oliwki "dziwnie" smakowały - bo on pierwszy raz w życiu
          jadł oliwki i jeszcze nie przyzwyczajony - tylko nie pytajcie Kochane gdzie on
          sie uchował, ale ja go naprawdę dopiero uczę jeść takich rzeczy jak oliwki,
          mango, sałatki "przeróżnej maści i koloru" (bo on znał tylko jarzynową), mięso
          zapiekane z serem, ananasa do kurczaka, devolaje, naleśniki ze szpinakiem czy
          te nasze wynalazki majonezowe i inne cuda big_grin
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:50
            heheheh dobrze,ze nie marudzi tylko wszystko wcinasmile
            ok Dziewczyny znikam ,bo praca co prawda nie zajac,ale lepiej sie nie
            spoznic,zycze milej pracki,owocnej,by szefowie wyplacali,doceniali nas,no i
            byli najmilsi,dawali premie,bony na zakupy...ale sie rozmarzylamsmile
            Do jutra!!!
            • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:52
              Do jutra! Miłego popołudnia
          • bogui Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 14:50
            Dałabym się zabić dla oliwek.... Uwielbiam! Idę szukać przepisu.
          • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:01
            Aniu,

            włąśnie miałam pytać o te oliwki bo dzisiaj robię, powiedz tylko czy w całości
            piersi, tzn.kmotlety, czy w kawałeczkach ?
            • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:33
              Witam ponownie... miałam dziś troszkę latania, więc niestety na Forum nie
              mogłam zajrzeć sad i Wam tu towarzyszyć... ale nadrobię smile

              i jeszcze spytam czy jest tu ktoś jeszcze? bo tak cichutko...
              --
              asia-i-robus.weddingchannel.com.pl/
              • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:40
                Cześć Asiu big_grin Wszyscy chyba pracują ciężko w pracy, albo są już bo pracy wink Ja
                klepię fuchę, bo jest dość duża - a i tak pewnie ze 2 nocki zarwę uncertain Dziś
                siedzę w pracy do 18.10 (cały czas nad fuchą), potem gnam na nauki, a potem - o
                ile na nocha nie padnę -porysuję w domciu jeszcze. Jak to miło się z czasie
                zgrało, że szef w Rosji big_grin
              • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:40
                A jakbyście chciały wypróbować coś innego na obiadek, to mogę polecić prosto z
                reklamy "pomysł na... pulpety" (winiary).
                Zrobiłam wczoraj i zajadaliśmy przez dwa dni.

                I chyba musze skończyć z tego typu smakołykami, bo niedługo to pójdę do ślubu
                owinięta prześcieradłem... bo w żadną sukienke się nie zmieszczę. Muszę się
                zacząć odchudzać, ale tak mi ciężko to idzie, że na samą myśl jest mi źle wink
                • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:42
                  Szef w Rosji i twoje pieniążki też?
                  • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:49
                    Nawiązując do tego co powyżej pisalyście, to u mnie więcj spokoju. A właściwie
                    to teraz więcej, bo ten stres przedślubny ma u mnie różne fazy i natężenie. Na
                    początku puki nie miałam na wszystko rezerwacji - panikowałam, miałam koszmary,
                    nerwówke itd. Teraz... włączył mi się dziwny olewator. I poza zaglądaniem na
                    Forum, nie zajmuję się niczym "ślubnym/weselnym".
                    Do ślubu koło 6 miesięcy, więc nawet za sukienką jeszcze nie chodziłam. Pójdę
                    cos mierzyć jak bedzie cieplej i nie będę miała tylu łachów na sobie...
                    • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:54
                      U mnie spokój... Za to moi teściowie zaczynają panikować i jakieś dziwne
                      problemy robić. Mimo, że sami robimy sobie wesele dyktują nam kogo zaprosić,
                      kogo nie. Twierdzą, że 60 osób, to za dużo a od nich to i tak nikt nie
                      pzyjedzie - normalnie schizy jakieś.
                      Na razie jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, ale do czasu...
                      • askiem Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:57
                        Tak, u nas były na dwa dni, tylko zapomniałam dodać, że robiłam z podwójnej
                        porcji...
                        A to z Krzysia taki żarłok? A nie wygląda... smile
                        • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:07
                          Asiu, Krzysiu to jak Alf - ma chyba 7 żołądków. On nie je - on żre! Fakt, może
                          i po nim nie widać, bo dość chudy jest, ma tylko brzucho, ale też nieduże. A
                          nogi i dupa chudziutkie. Garnek 4 litrowy pomidorów to w 1 dzień potrafi zjeść.
                          • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:07
                            znaczy sie pomidorówki
                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:49
                    Szef w Rosji a pieniądze to nie wiadomo gdzie uncertain//Ponoć inwestor nie zapłacił i
                    się ociąga, ale ja bym się nie zdziwiła, gdyby te peniążki na pakiet akcji
                    poszły uncertain wrrr
                • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:53
                  Pulpety na dwa dni?? Kochana, chyba bym musiała przykuć do garka z pulpetami
                  elektrycznego pastucha, żeby Krzyś nie wyżarł wszytkiego od razu big_grin Ewentualnie
                  wydzielić połowę i pod groźbą eksmisji to drugie pół zamknąć na kłódke w
                  lodówce wink A i tak wiem, że ta druga opcja skończyłaby się na wyżeraniu przez
                  Krzysia wszystkiego co sie nie rusza i na drzewo nie ucieka wink)
            • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:37
              Zuziu, ja ten drób w kawałeczki pokroiłam (w kostkę tak jak mniej-więcej na te
              kotlety majonezowe) i tak najpierw usmażyłam go, a potem już usmażony wrzuciłam
              do żaroodpornego smile A oliwki to tak każdą na 3 kawałki kroiłam smile
              • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:52
                Dzięki Aniu. Mam taki zapieprz że ledwo żyję, plecy bolą, głowa boli, leci ze
                mnie jak z kranu, tylko do weterynarza i uśpić smile
                A ten obiad to chyba na 23 będzie smile
                • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 16:56
                  Ja w tym tygodni nie gotuję wcale - dziś i w środe mamy nauki od 19.30, więc
                  pewnie do domu na 22.00 zjedziemy, a jutro i w czwartek jak nic nad fuchą
                  posiedzę. Pójdzie w ruch pizza na telefon wink
                • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:24
                  A co dałaś to tego kurczaczka, bo chyba on już jest dostatecznie syty ?
                  Zaraz lecę do domku, na dzisiaj koniec, lecę na drugi etat smile
                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 17:35
                    Jest syty - i to bardzo. Ja oczywiście wszystkie proporcje z "nadkładką" dałam.
                    Do tego ryż ugotowałam, Krzysiek jadł z ryżem, ale ja to tak prawie samego
                    kurczaka młóciłam z tym sosem z oliwkami - bo to gęste sie zrobiło. Tylko mi
                    sie troche drób na spodzie w tym garnku żaroodpornym przyjarał , ale i tak było
                    dobre wink
                    • filar_zf Re: Pogadajmy - 06.03.2006 :) 06.03.06, 20:32
                      Dziewczynki,

                      zrobiłam kurczaka z oliwkami, nie wiem czy będzie dzisiaj kolacja, zależy co wyjdzie smile zmodyfikowałam tylko zalewę serkową. Zobaczymy smile dałąm masełka, zasmażyłam mąkę, zalałam rosołem z kostki, dałam śmietanę i serek, wyszło gęste, pomieszałam z kurczakem i oliwkami. Wstawiłam do piekarnika i idę prasować. Niech się dziejw wola nieba smile)

                      Na razie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja