voguee
10.03.06, 18:29
Witajcie
Mam powazny problem i pytanie do Was , co byście zrobiły w tej sytuacji....
Za kilka miesięcy wychodzę za mąż i tu mam problem i prosze o poradę....
Zastanawiam sie nad tym czy zaprosic i wogóle powiedziec o ślubie mojemu
tacie.... przeczytajcie to co napisze poniżej za nim mi poradzicie ,
skarcicie itp.
Niestety tato mój naduzywa alkohol... , od dziecka pamiętam awantury domowe ,
bicie mojej mamy itp., nas dzieci bil rzadko , ale trzymał w domu rygor jak
sie to mówi mocną ręką.Pamiętam awantury , ale pamiętam też spacery w parku ,
wypady na plaże itp.
Mam tez siostry ,ktore jak wychodziły za mąż to mieszkały jeszcze w domu
rodzinnym i niestety jakby z niemiały szansy aby tato nie byl na ich slubie.
ja mam ten komfort , że nie mieszkam juz z rodzicami. Wspomne , że rodzice
rozeszli się.
Na ślub jedej siosty przybył juz pijany i połamał kwiatek z butonierki pana
mlodego.... ślub dla niego zakończył sie ok godz 22 , został pijany
odwieziony do domu.
Pare lat temu był slub siostry ciotecznej na który zostal zaproszony,
myslałam , że będzie inaczej , przylatywała rodzina z u.s.a i zależalo mu
bardzo na dobrej opini , ale niestety..... został w trakcie trwania wesela
również przywieziony przez rodzine do domu bo czepial się do zespołu i gości
weselnych.
Zastanawiam sie co mam zrobic.... obecnie rzadko odwiedzam tate choc duzo o
nim myslę. Mama i siostry mówia mi , że w tej sytuacji nie powiedzialyby mu o
weselu, albo jedynie tyle , że bylo to skromniutkie przyjęcie tylko ze
starszymi.... , ale jak zrobić musze przemyślec sama.
Wiem , że to mój rodzony ojciec, dlatego napewno byloby mi strasznie smutno
na weselu bez niego , ale gdybym go zaprosila ,caly czas bym sie denerwowala
czy wszystko jest w porządku i wciaż go wzrokiem szukala.... czy aby nie robi
jakiejs sceny

Prosze poradzcie mi coś ....