presja czasu czy depresja??

15.03.06, 18:40
hej dziewczyny! Pomóżcie!Zupełnie nie wiem co się ze mną dzieje?Mamy ustalony
termin na lipiec i zarezerwowaną salę, ale poza tym to praktycznie
nic.Jesteśmy na etapie poszukiwania zespołu,fotografa i kamerzysty.I nagle
jakoś wszystko zaczęło mnie przerastać - czuję że mamy za mało czasu,a na
dodatek dużo pracujemy.Zaczęłam się nawet zastanawiać nad przełożeniem ślubu..
    • gramolem Re: presja czasu czy depresja?? 15.03.06, 18:45
      no właśnie, zorganizowanie sobie ślubu i wesela to spory wysiłek i niezłe
      zamieszanie, szczególnie jeśli chcesz wszystkim dogodzić.... pomyśl czego
      chcesz i to zrób, jeśli chcesz przełożyć to przekładaj, chyba, że chcesz
      zrezygnować... odpowiedz sobie szczerze, pozdrawiam
    • kola1111 Re: presja czasu czy depresja?? 15.03.06, 19:37
      Nie przekładaj ślubu, masz jeszcze 4 miesiące. Ja mam śub 17,06,06 a jescze
      miesiąc temu nie miałam ani fotografa, ani zespołu. Spokojnie i głowa do góry.
      Jeśli będziesz potrzebować pomocy to pisz na gazetowego maila.
    • manti75 Re: presja czasu czy depresja?? 15.03.06, 20:27
      hej dziewczyno ! ...kupa czasu jeszcze !! a poza tym to wszystko naprawde da
      sie zorganizowac w 2 /3 dni ....troche checi. i pamietaj chocbys nie wiem ile
      czasu poswiecila na dopracowanie i zapiecie wszystkiego na ostatni guzik to i
      tak wszystkim nie dogodzisz smile)))zawsze znajdzie sie babcia , ciocia ktorej
      tort nie smakowal itd. nam pomysl na wesele zrodzil sie z koncem lutego , sala
      wynajeta na czerwiec, zaproszenia rozeslane, w usc podpisane , suknia
      wisi ,grajek zamowiony , zajelo mi to wlacznie z przymierzaniem sukni cale 2
      dni...fakt ze suknia byla zakupiona expresowo ,po prostu weszlam do 1 sklepu i
      to byla "ta " .net , ksiazka telefoniczna , znajomki , odpowiedni opis na gg i
      wszystko sie szybko zalatwi !! glowa do gory i powodzenia
      PS.. BUTOW NIE MAM !! ALE CZEKAM NA LETNIA KOLEKCJE smile)))))
      • wezyr17 Re: presja czasu czy depresja?? 16.03.06, 11:03
        Nic się nie martw. My zdecydowaliśmy się w maju na ślub w pierwszą sobotę
        sierpnia. I udało się wszystko załatwić. Szczerze mówiąc to trochę dziwi mnie
        ustalanie terminów na 2 lata wcześniej, moim zdaniem traci się wtedy
        spontaniczność decyzji, wszystko jest takie poukładane, dopracowane itp. A
        gdzie odrobina szaleństwa?
        • yoli1 Re: presja czasu czy depresja?? 16.03.06, 13:00
          Ufff... od razu lepiejsmile Myślałam, że to ze mną coś nie tak, spać nie mogę
          ciągle myślę, że nie zdążę. Fakt, że się zdecydowaliśmy niecałe 3 tyg. temu ale
          na wrzesien tego roku - i nie mamy jeszcz nic!! Dzwonię, jeździmy, oglądamy a
          czas ucieka. W kościele zarezerwowany wstępnie termin - i tak nie było już z
          czego wybierać - a teraz wszystko razem dopasować. Mam nadzieję, że jak na
          początku tak wszystko pod górke to końcówka będzie fantastyczna. Pozdrawiam
    • agnrek Re: presja czasu czy depresja?? 16.03.06, 13:02
      Ja mam w czerwcu ślub, w sierpniu odbieram nowy dom i nie wiem w co łapy
      wsadzić.Jednego dnia o zdjeciach, a drugiego o cegłach rozmawiam.
      Ale przynajmniej czas szybko leci i coś się dzieje.
      • mojave angrek 22.03.06, 12:42
        angrek - mam podobnie tyle, że na odwrotwink dom juz kupiliśmy a slub w sierpniusmile
        i jeszcze sprawilismy sobie pieska!
        Grunt, żeby sie cos działowink)
    • maya28 Re: presja czasu czy depresja?? 21.03.06, 14:11
      A może to przesilenie wiosenne? Jestem przekonana, ze da się zalatwić wszystko
      w miarę szybko i sprawnie. Ale żeby ślub przekladać ? Chece Ci sie tymi
      przygotowaniami jeszcze zajmować z rok?
    • kiwigirl Re: presja czasu czy depresja?? 22.03.06, 12:20
      my mamy śłub za miesiac dokładnie co do dnia! nadal wiele rzeczy niedogranych i
      owszem od paru dni mam doła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja