jak uniknac niemile widzianego goscia

15.03.06, 21:54
ktory jednoczesnie jest bratem blizniakiem przyszlego koscielnego meza... ?
tak ak wiem rodzina ale ani on ani ja go nie chcemy, powody mamy i to bardzo
duze... chcial zniszczyc nas ziazek i ciagle nam grozi ,ze do lsubu nie
dopusci... przyczyna=> bo tak i juz... bo jemu sie nie udlao to nam tez nie
moze... rodzice kaza mi sie uniesc honorem wink wiec tak mysle, ze zpaorszenie
bedzie a zeni e odjdzie big_grin inna sprawa... wink
    • cafet Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 21:58
      kurcze kicha sytuacjasad(( nie mam pojęciasad
      • marti_ka82 Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 21:59
        no niesety tka to jest jak ktos widzi tlyko pieniadze i pieniadze to potem
        kicha jest... yhh czujesz, ze on sklocil cala rodzine?? yhh...
        • cafet Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 21:59
          A on tak do wszystkich?czy tylko do was?
          • marti_ka82 Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 22:03
            ee jakby to powiedziec, wymyslil takie hitoryjki o mnie i mojej rodzinie, ze
            lukasz poklocil sie o to z rodzicami, a wyszlo niewinnie, niedziwedzia
            przysluga, lukasz prosil brata by sprzedal jego auto, tak sprzedal, ze do tej
            pory nie wiemy ile za nie dostal i co zrobil z pieniedzmy... tylko uslyszalam,
            ze tej jego laluni (czytaj mi) nie da kasy... i ze wogole jej nie da bo dal
            czesc mamie a czesc sobie wzial... dostalismy polowe sumy tlyko dlatego, zel
            ukasz pogrozil sadem...a w jego przypadku kiedy pracuje w skandii nie bylo by
            to dobre.. yhh
            • cafet Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 22:10
              nie wiem martika to tylko wasza decyzja nie mam pojecia co zrbiłabym na waszym
              miejscusad(((
              • cafet Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 22:12
                z innej beczki -poszłas sobie od nas,wołałyśmy cie -nie wróciłassadwróc coś
                zaradzimy
    • marti_ka82 Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 15.03.06, 22:14
      ale ja tam nie w temacie czuje sie jak 7 kolo u wozu... poza tym jakos mi
      smutno... yhh nie cche wam weny tworczej psuc i milej pogaduszki smile
      • cafet No coś ty 15.03.06, 22:20
        nie byłas w temacie bo sprycia ci maila wysłac nie mogła -cos serwer nawala.
        To juz jesteśmy dwie - tez wena mnie opusciła -nie chce tu wiecej sie
        rozpisywac bo wczoraj był apel o niezasmiecanie forumsmile))
        • misiaczyca1 Ja bym tak to ujeła 16.03.06, 09:41
          "Drogi szwagrze z radoscia dla nas zawiadamiamy Cie,ze nie jestes mile widziny
          na naszym slubie.Jest to dzień dla nas szczególny a Twoj parszywy ryj pogorszy
          apety gościa.Jestesmy tak nieprzychylni Tobie,ze wolelibysmy zaprosic
          nieznajomego z ulicy niz Ciebie.Jestes dla nas nikim i do pięt nie dorastasz
          nawet karłą.Dlatego z urzejmoscia oświadczamy,ze jak pojawisz sie na weselu to
          wezwiemy weterynarza i policje."
          Jezeli chciałbym sie jednak pojawic na slubie i weselu to postaw warunek.
          "albo poddasz sie egzorcyzma albo nici w wesela.na drzewo wcześniaku"

          Ja bym tak to ujeła.spokojnie i z kulturą...
          • marti_ka82 buhahaha 16.03.06, 09:45
            misiaczyca dziekuje ci bardzo smile no zaproszenie godne tej oto osobistosci big_grin
            swietnia jestes smile pomysly to ty masz no no no smile
            • misiaczyca1 Re: buhahaha 16.03.06, 09:48
              w moim fachu musze byc konkretna dlatego nawet ośmiliłbym sie napisac mu to
              jako oświadczenie.wprost,zeby nie miał wątpliwosci.najwaznijesze zeby rodzce o
              tym wiedzieli a reszta nich cie cmoknie w pupsko jezeli beda mieli
              jakies "ale"...
              pozdrawiam i mam nadzieje,ze uda Ci sie wszystko jak jak sobie wymarzyłas.
              3mam kciuki
              • marti_ka82 Re: buhahaha 16.03.06, 09:51
                ja tez 3mam kciuki by towje wesele bylo tym wymaroznym smile a czemu nie wpadasz
                do nas na watek z cafet, sarabella i spryciasmile?
                • misiaczyca1 Re: buhahaha 16.03.06, 09:53
                  narazie opdowiedziałam w Twoim wątku,tam gdzies równiez i zaraz beda
                  przyjemnosci.
                  • marti_ka82 Re: buhahaha 16.03.06, 09:55
                    no rozumiem najpierw pomocna dlon a potem rozrywka smile to bardzo mile smile ze
                    chcesz innym pomoc smile
                    • misiaczyca1 Re: buhahaha 16.03.06, 10:03
                      mysle ze czesto jest to kwestia odwagio zeby cos takiego komus wygarnąć.
                      ja nie mam pod tym wzgledem zadnych hamulców.długo to cwiczyłam bo bezposrednim
                      nie jest sie od tak(przynajmniej ja tego nie miałam).
                      jestem juz takim typem charakteru,ze jak mi cos przeszkadza to odrazu mówie i
                      wcielilam sie w Twoja skóre i wyobrazam sobie,ze jest to temat drazliwy.
                      przez wiele długich lat byłam jedynaczka bez rówiesników wokół.wiec sama
                      rozumiesz,ze wszystko musi byc tak jak ja chce.wiec smierdzielą mówie NIE.
                      • marti_ka82 :) 16.03.06, 10:47
                        tak rozumiem i wiem jakie to trudne stawiac na swoim, bo zawsze slyszysz co
                        ludzie powiedzia... jak to tak... przeciez nie tak cie wychowalismy... gdzie
                        kultura.. badz madrzejsza... ustap..itp itd.. ale ilez mozna... jak ktos
                        ewidetnie chca ci zniszczyc cos co jest dla ciebie bardzo wazne yhh..
    • kiwigirl Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 16.03.06, 10:52
      ja chyba mało kumata jestem ale co to znaczyc miało:
      "ze zpaorszenie bedzie a zeni e odjdzie" ???
      • marti_ka82 Re: jak uniknac niemile widzianego goscia 16.03.06, 11:29
        ee pewnie kumata jestes wink tylko nie weszlasz na moj tor myslenia smile wiec si
        nie przejmuj... juz pisze... byla kontrola listy zaproszen i zawiadomien (bo
        ciocia nam to to robi) no i moja mama powiedziala, ze wypada go zparosic, ale
        jak ma chlopak honor to nie przyjdzie (ale ja wiem, ze on przyjdzie, zeby tlyko
        nam humory zepsuc) tak wiec zaproszenie dla niego bedze, tylko tak zl uakszem
        myslelismy, ze nikt tego nie sprawdzi czy u niego bylismy z nim czy nie?
        przeciez moglismy go pare razy nie zastac a zaproszenie zostawic w ksrzynce, a
        ze zginelo to przeciez nie nasza wina wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja