wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy...

16.03.06, 22:39
Hej,
tak sie sklada, ze moje przygotowania do slubu i wesela zaczely sie juz
daaaaaaawno temu i skoncza sie dopiero we wrzesniu... w zwiazku z tym mam full
czasu na rozstrzasanie roznych glupot i co jakis czas dopada mnie schiz, ze...
sala nie ta, kosciol nie ten, suknia nie ta i wszystko w ogole do bani...
dobrze, ze jeszcze mnie nie dopadla mysl, ze "narzeczony nie ten" wink a
najgorzej jest jak zaczynam przegladac jakas slubna gazete bo znajduje cos
nowego co mi sie podoba i tak osiolkowi w zloby itd... Czy wy tez borykacie
sie z takimi watpliwosciami czy jak raz wybrane, zaklepane to jestescie super
pewne, ze jest wlasnie tak jak byc powinno ?!
    • marti_ka82 Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 16.03.06, 22:49
      wiesz to jest tak, siedzisz myslsiz i zacyzna ci wszystko nie pasowac.. ja tak
      czesto mam... gdy mam za duzo wolnego czasu wink ale jest na to rada... wink
      poprstu zorganizowac sobie tak czas by nie siedziec bezczynnie i nie myslec...
      bo wtwdy zastanawiasz sie... co moze nie pasowac? co bedzie nie tak? co kto
      pwoei? co zrobi? jak to bedzie? a jesli to?? i metlik gotowy... spokojnie
      przemysl sprawe sukni dodatkow bukietu nikt cie nie pogania... smile wiaodmo
      wszystko by sie chcialo juz miec... ale pospiech jest lzym doradca jak mo to
      moj lukasz dzis powiedzial... smile zapsiz sie na taniec odstresowuje wink heh
      zycze powowdzenia i mniej zlych mysli oraz samych pozytywnych chwil smile
      • marcysia51 Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 16.03.06, 22:50
        nie ogladaj gazet,zrób tak jak sobie wymarzyłas aby ten dzień wygladał i będzie
        O.K.
    • dr_kaczusia Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 16.03.06, 23:00
      Dzieki Dziewczyny smile
      wiesz, ja wcale nie mam duzo czasu... normalnie jakos nad tym nie dumam, ale
      czasem wystarczy impuls typu gazeta i klops... gonitwa mysli wink
      Ale jak na spokojnie spojrze na zdjecie sali czy sukni to mi sie podba... chyba
      musze przestac porownywac... A modeli sukni przymierzylam w sumie kilkanascie...
      zazwyczaj wychodzilam ze stwierdzeniem, ze "moze byc", a tylko w tej jednej sie
      sobie spodobalam... A nie mam juz teraz czasu ani specjalnej ochoty lazic dalej,
      z drugiej strony na zdjeciach wszystkie te kiecki wygladaja super... ech... a
      trzeba wybrac JEDNA... dobra juz przestaje !!! Ide sprzatac, tak bedzie dla nas
      wszystkich lepiej wink
      • szanania Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 16.03.06, 23:19
        He he... Czytam to forum od dawna. Moj ślub za niecałe trzy miesiące i...
        ilekroć tutaj wchodze, mam skurcze żołądka. Z nerwow. Ze to tak blisko. Martwię
        się o salę i hotel - nie mogę zgrać sie z restauratorem na dogranie szczególow
        i podpisanie umowy. Martwie się, że gdy przyjdzie co do czego zostanę bez sali.
        Dlaczego nie podpisalam wczesniej - bo ow restaurator to szef mojego taty.
        Twierdził, iż nie zapomni, że wszystko bedzie super dopięte na ostatni guzik,
        że zaliczki nie trzeba, itd., itp. Ale ja nieufnie podchodze do zalatwiania
        spraw "po znajomosci", bardzo nieufnie, i chcialabym miec juz umowe w reku.
        Dlugo rowniez chorowałam, potem moj narzeczony, ktory na dokladke zmienial
        jeszcze prace. To sprawilo, że sprawa sali jakos się rozmyla, uwazalismy ja za
        tak oczywistą, że nawet o tym nie myslelismy. Dzis rozmawialam z owym
        restauratorem przez telefon. Niby nic się nie zmienilo, ale... Szosty zmysl?
        babska intuicja, czy NERRRRRRRRRRRRRRRWY???????????
        • dr_kaczusia Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 16.03.06, 23:40
          No coz... ja za 5 m-cy z hakiem i tez nie mam umowy... tez wsio ok, umowe mam
          nawet napisana, tylko... nie mamy kiedy sie spotkac i podpisac... na swieta
          przyjedzie moj narzeczony i mam nadzieje, ze zalatwimy to raz a porzadnie... bo
          schize z tytulu braku umowy tez juz opracowalam sumiennie wink
          • szanania Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 16.03.06, 23:58
            A czy przerobiłas już leki z tytulu zamowionej sukni, która "z pewnością bedzie
            inna niz ta, ktorą wybrałam"?? ja nie zamawialam wprawdzie z katalogu, tylko
            wybrałam normalnie w sklepie, ale musialam zostawic do zwężenia. I - rzecz
            jasna - ubzdurałam sobie, że z pewnoscia mi ją: a) podmienią b) zaplamią c)
            światlo bylo nieodpowiednie i okaże się, że nie ten kolor. Wreszcie różowa,
            papuzia, falbaniasta kieca wystąpiła w charaktrze mego nocnego koszmaru.
            • cafet Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 17.03.06, 08:20
              Ja przerobiłam sukienkowe lęki wszerz i wzdłużwink)), główne schizy to: 1)fason
              nie dla mnie może 2)jak ją skróca to czy nie zgubi powyzszego fasonu,ech
              zamęczyć się możnasad((
              no i 3) w chwilach totalnego kryzysu-że w ogóle mojej zapomną sprowadzić;PPP
          • marti_ka82 kaczusiu kaczusiu ;) 17.03.06, 08:53
            powiedz sobie tak, te sale to najczesciej sale najdorszych lokalow specjalnie
            udekorowane do zdjecia przez najlepszych dekoratorow, plus oborbka cyfrowa
            zdjec i potem masz cudo i patrzysz i sie zachwycasz... a jakbys ja zobaczyla
            bez tej calej oprawy byloby tak jak z sukienkami bo one tez po oborbce cyfrowej
            na modelce sa przeslicze a w rzeczywistosci nie dalabys tych pieniazkow tongue_out
            buzia do gory usmiech bedzie dobrze wazne zebys tak sie tym wszystkim nie
            przjemowala... a suknie jeszcze nzjadziesz zobaczysz
    • nadia_mloda Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 17.03.06, 09:07
      Mysle,ze powinnas zrobic tak jak ja .jak jzu cos wybiore i zdecyduje sie,nie
      porównuje ,nie przegladam,nie zwracam uwagi.np. na suknie. awsze bedzie tak,ze
      bedzie ci sie podobało cos nowego.Szkoda nerwów.Najlepiej jest dobrze sie
      rozejrzec przed podjeciem decyzji a potem lepiej nie myslec na ten temat.
    • anulka_1 Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 17.03.06, 12:46
      ja to mam niesamowite problemy z podejmowaniem decyzji. Ze slubem - to
      wszystko oprocz sukni wybieralismy razem z Narzeczonym, w zwiazku z tym do
      wszystkiego jestem przekonana...oprocz sukni oczywiscie...
    • ewamalami Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 17.03.06, 14:36
      ja poszłam z mamą i narzeczonym _rozejrzeć_ się wstępnie za sukienką, miałam
      pomysł, jaką bym chiała, a skończyło sie tak, że na drugi dzień poszłam do
      jedynego salonu w którym byłam i podpisałąm umowę na jedyną sukienkę, którą
      przymierzyłam (inną niż chciałamsmile smile niektórzy pewno powiedzą że to głupie, ale
      po prostu uznałam (ja i moja "obstawa" też;P), że w tej sukience będę wyglądać
      supersmile dalej oglądam stronki z sukienkami, ale i tak nie załujęsmile wiem, że w
      tej sukience będę wyglądać supersmile

      pozdrawiamsmile
      • bacha1979 Re: wszystko nie tak ?! czy to tylko nerwy... 17.03.06, 14:38
        Hedj. Mi też podobają sie całkiem inne sukienki na mnie i całkiem inne w necie,
        na fotkach. Podobno to normalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja