A co jak nie chce oczepin?

19.03.06, 20:04
Nienawidze oczepin, zbiza sie nasze wesele a ja kompletnie nie wiem co mam
zrobic, co ustalic z zespolem? Nie cierpie tych wierszowanych rymowanek, sa
zupelnie nie w moim stylu, rodzice mowia ze to przeciez dla gosci, ale to
nasze wesele czy musze znosic zabawy z walkiem, kielbasa w dowma walkami? Nie
mowiac juz o tym ze niewiem ja uniknac sprosnych piosenek pijanych wujkow, a
tacy pewnie bedasad wszystkie te zabawy i przyspiewki sa wogole dla mnie nie
smieszne, nie ten typ zartu mnie bawi.
Nie chce zupelnie przejsc ok polnocy, po torcie do zwyklej zabawy, moze
rzeczywiscie cos mozna zrobic ale zupelnie nie wiem co.
macie jakis pomysl? moze bylyscie na takim weselu gdzie odbyla sie jakas
forma zabawy przypominajaca oczepiny, bez balonow miedzy nogami itd?
Musze znalezc jakis pomysl bo rodzinka naciska a zespol tez twierdzi ze
tez "cos" musi byc bo sie goscie zanudza(ok 100os)
jakies sugestie?
pozdrawiam
    • tomekxyz Re: A co jak nie chce oczepin? 19.03.06, 20:45
      Jest dużo wesel bez oczepin i są bardzo fajne. Możecie ograniczyć się tylko do
      rzucenia welonu i muszki, czyli wybór nowej młodej pary, chyba że też nie
      chcesz. Potrwa to kilka minut. Zespół ew. może zadedykować nowo wybranym jakiś
      utwór, jeśli chcesz, zeby było trochę dłużej. Powoli przychodzi zwyczaj
      z "zachodu", że Pani Młoda rzuca przed kosciołem wiązankę za siebie i wtedy na
      weselu nie ma wyborów. Możesz po prostu w tańcu rzucić welon czy wiązankę i nie
      robić żadnych bzdetnych i żenujących konkursów, w których bierze udział kilka
      osób,a 100 stoi i się nudzi, bo chcieliby tańczyć. Możesz zrezygnować
      ze "zbiórki na wózek". Niektórym gościom się to podoba, inni uważają wręcz za
      żebraninę i próbę wyrwania od nich dodatkowej kasy. Ale czy tak to nie wygląda
      i czy nie oto w tej zabawie chodzi?
      Są wesela bardziej tradycyjne z przyśpiewkami i innymi pierdołami w wiejskim
      stylu.
      W dużych miastach oczepiny raczej skromne, a wesele przypomina elegancki
      bankiet. Dużo zależy od poziomu gości. Zespół i salę przecież też dobiera się
      do własnego i gości poziomu. Osobiście nie zalecam zbyt wielu konkursów, gdyż
      ok 24 często podawany jest tort, podziękowania dla rodziców, wybór nowej młodej
      pary i ew. konkursy. A po oczepinach kuchnia podaje gorące danie i efekt jest
      taki, że np przez 2 godziny nie było muzyki do tańca. Jedni się wtedy dopijają,
      inni nudzą. Pozdrawiam
    • bleir1 Re: A co jak nie chce oczepin? 19.03.06, 20:51
      Znam ten bolsmile)) Ja tez nie bede miala odczepin
      tym bardziej ze nie bede miala welonu.
      I nie bedzie nic. Tort i po torcie dalej zabawasmile)))
      Nawet nie bede kwiatkami rzucac bo nie bedzie pannien.
      a z orkiestra ustal zeby nie ´spiewali tych rymowanek ani zadnych sprosnych
      pisenek i juz. Bedzie dobrzesmile))
      • chenoa1 Re: A co jak nie chce oczepin? 19.03.06, 20:59
        ja oczepin tez jakos nie widze na moim weselu . i welonu tez nie bede miec.
        zamierzam jednak rzucic bukiecikiem zeby moje przyjaciolki - panny mialy
        radoche i mogly cos lapac. ale nie bedzie zadnych specjalnych zabaw.no way.
    • agatha111 Re: A co jak nie chce oczepin? 19.03.06, 21:42
      U mojego brata na weselu wynajęty zespól bardzo łądnie wybrnął z sytuacji -
      oczepiny były ale w wersji do przyjęcia dla każdego. Panna młoda usiadła na
      krześle - zespół zagrał muzyczkę - jakiś szlagier z lat 30. i wszystkie samotne
      panny stojące wkoło zaczęły w rytm muzyki chodzić dookoła panny młodej - jak
      przestała grać muzyka panna młoda rzuciła bukiet - i było po wszystkim.
      Podobnie było z rzucaniem krawata. A potem zespół zaczął grać muzyczkę i był
      koniec atrakcji... Wszystko przebiegło szybko, sprawnie i naprawdę z klasą.
      Żadnej przesady.
    • kaluha Re: A co jak nie chce oczepin? 19.03.06, 22:03
      moze wystarczą dwie - trzy zabawy, rzucanie welonu/muchy i coś jeszcze, my
      będziemy mieć coś przez nich wymyślonego - jakieś pytania dla nas cyz coś. my
      tez tego nie lubimy i tak nam zaproponował pan z zespołu, który będize u nas
      grał. też uważa za badziewne zabawy z wałkami i obmacywanie spoconych kolan i
      owłosionych klat. no i podziękowanie dla rodziców jeżeli chcemy. naprawdę nie
      trzeba robić tego co "podobno zawsze trzeba". to jest Wasze wesele i powinno
      być w Waszym stylu. pozdraiwam smile
      • mizz Re: A co jak nie chce oczepin? 20.03.06, 11:01
        Cześć,
        mój narzeczony i ja nie lubimy zabaw weselnych, dlatego ustaliliśmy już, że nie
        życzymy sobie ŻADNYCH oczepin, zabaw, przyśpiewek... Oczywiście jeśli goście
        zaśpiewają (I jeszcze jeden i jeszcze raz...smile) nie będziemy ich uciszać, ale
        sami na pewno nie wyjdziemy z propozycją takich piosenek. To jest nasz dzień,
        nasza zabawa i my decydujemy co będzie, a czego nie będzie. I już. Niczym się
        nie przejmuj! Ustal z orkiestrą to co chcecie mieć. Powodzenia i dobrej zabawy!
        • klaton Re: A co jak nie chce oczepin? 20.03.06, 11:06
          tez tak mysle ale nie chce gosci zanudzac, pewnie ze to nasz dzien i gdyby nie
          nasi rodzice i goscie i wogole wesele to wcale bym sie tym nie przejmowala az
          tak, jednak wesele jest dla gosci poniekad.
          poczekam na spotkanie z zespolem, pewnie maja jakies pomysly, nie my pierwsi i
          nie ostatni nie przepadamy za kiczowatymi przyspiewkami.
    • tomi_x Re: Zacznijcie myśleć inaczej 13.04.06, 10:35
      Nie raz mieliśmy takie sytuacje że para młoda nie chciała oczepin, pod żadnym
      pozorem, welon, mucha i to wszystko. Niestety na weselu wszystko się zmienia
      tak diametralnie i nie pomyśli par że po 2-3 godzinach weselicha przychodzili
      do nas i prosili żeby było po prostu normalnie. Wesela nie wyreżyserujesz. Masz
      na nim mnóstwo gości których zaprosiliście nie po to żeby się bawili pod wasze
      dyktando, ale żeby się wybawili po swojemu i długo pamiętali jak było wspaniale
      na waszym weselu. A próby rządzenia gośćmi często kończą się tak, że o 1 w nocy
      nie ma komu grać, bo sobie poszli.

      Pozdrawiam
    • dorcik_wk A może tak? 13.04.06, 10:39
      O godzinie 0.00 tradycyjnie rzucanie welonem i muchą. Potem taniec
      nowej "młodej pary" bez sprośnych żartów i całowania.
      Potem pytnia do młodych siedzących tylem do siebie i podnoszących w odpowiedzi
      kartki (on, ona, ja).
      Potem tradycyjny konkurs z bieganiem wokół krzesełek ale z przynoszeniem fantó
      (konkurs dla Pań), konkurs dla Panów, kareta.
      Potem Tort.
    • daria.luczak1 Re: A co jak nie chce oczepin? 13.04.06, 10:48
      My bylimsy na weselu gdzies zespół po rzucaniu welona i muchy dał tzw
      przedstawienie. Było to w formie tzw kabaretu ale krótkie i b fajne
      Jest sporo zabaw które nie sa sprosne - najlepiej zapytac zespołu jakie znaja i
      umieją przeprowadzic i cos z tego wybrać
      Nasz zespół dał nam liste zabaw i sami z tego wybieramy te takie "normalne"
      • olkao Re: A co jak nie chce oczepin? 13.04.06, 11:28
        A ja mam poważne opory przed wyciąganiem na środek sali samotnych dziewcząt i
        pokazywaniem w ten sposób wszystkim gościom " O! Kuzynka kasia juz
        dotrzydziestki dobiega, a jeszcze panienka - no, no! A Emilka też już
        nienajmłodsza, a ciągle te welony łapie na weselach - cha, cha, cha..."

        A jak sie okaże w trakcie wesela, że są tylko 3 panny - dwie mają po 16 lat, a
        jedna 36? Nie wiem, czy potem ona będzie mile wspominać nasze wesele...
        • olkao Re: A co jak nie chce oczepin? 13.04.06, 11:32
          A co do tego,że goście się znudzą...
          Ja zapraszam fajnych, ciekawych ludzi, którym raczej nie trzeba wymyslać
          atrakcji, bo inaczej się znudzą w swoim towarzystwie!
          Konkursy i zabawy organizowane oasują na 7 urodziny w MacDonaldzie - dzieciom
          faktycznie trzeba pokazać jak się mozna ładnie wspólnie bawić bez kłóni i
          awantur, ale dorośli chyba powinni juz umieć poradzić sobie z tym wyzwaniem...?
Pełna wersja