klaton
19.03.06, 20:04
Nienawidze oczepin, zbiza sie nasze wesele a ja kompletnie nie wiem co mam
zrobic, co ustalic z zespolem? Nie cierpie tych wierszowanych rymowanek, sa
zupelnie nie w moim stylu, rodzice mowia ze to przeciez dla gosci, ale to
nasze wesele czy musze znosic zabawy z walkiem, kielbasa w dowma walkami? Nie
mowiac juz o tym ze niewiem ja uniknac sprosnych piosenek pijanych wujkow, a
tacy pewnie beda

wszystkie te zabawy i przyspiewki sa wogole dla mnie nie
smieszne, nie ten typ zartu mnie bawi.
Nie chce zupelnie przejsc ok polnocy, po torcie do zwyklej zabawy, moze
rzeczywiscie cos mozna zrobic ale zupelnie nie wiem co.
macie jakis pomysl? moze bylyscie na takim weselu gdzie odbyla sie jakas
forma zabawy przypominajaca oczepiny, bez balonow miedzy nogami itd?
Musze znalezc jakis pomysl bo rodzinka naciska a zespol tez twierdzi ze
tez "cos" musi byc bo sie goscie zanudza(ok 100os)
jakies sugestie?
pozdrawiam