Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie

21.03.06, 22:08
Dziewczyny - czy Wy też tak miałyście? Wczoraj przymierzałam po raz pierwszy
sukienki i... niewiele z tego wszystkiego pamiętam! Nie wiem ile sukienek
przymierzałam i, co gorsze, nie mogę sobie przypomnieć w których modelach
czułam się najlepiej (tak szczerze to pamiętam jedną - Atelier Diagonal 310,
ale nie jestem do niej tak do końca przekonana - choć sukienka śliczna).
Teraz daję sobie kilka dni na odpoczynek, a w poniedziałek kolejna
przymiarka. smile trzymajcie kciukismile
    • bacha1979 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 08:03
      Witaj. No u mnie to troche inaczej wygladało. Przymierzyłam w jednym salonie
      chyba 3 i w nastepnym jak tylko weszłam zoabzcyłam , ta która
      (najprawdopoodniej będzie moja) najbardziej mnie urzekła. Przymierzyłam i
      czułam sie niej swobodnie, nie usztywniona, naturalna...
      Jeszce nie kupiłam jej , bo troche mi szkoda odmówić sobie tej przyjemności i
      przymierzam inne, ale to już nie TO.
      pewnie wróce po nią.
      Kiedy slub??
    • misiaczyca1 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 08:12
      witajcie.
      my wczoraj tez zrobilismy sobie runde po salonach i......
      w jednym salonie pani nie miała zadnej innej sukienki niz w rozmiarze 36-38.ta
      38 wydawała sie taka mała i brakowało pare cm.do dopiecia.
      wiec zadnej nie przymierzyła.poogladałam.
      moja wizja sukienki zaczeła sie ktystalizowac bo zrobiłam to na zasadzie
      eliminacji. patrzac na sukienke mówiłam co mi sie nie podoba i tak wyszło to
      czego chce.
      mnie jakos nie bawi przymierzanie sukienek.zamówie ta wymyslona przezemnie i
      koniec.
      pozdrawiam
      • bacha1979 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 08:20
        misiaczyca, ale Ty zamówiłaś, że tak powiem w ciemno?? Znaczy wymysiłaś jakiś
        tam wzór i nie mierzyłaś??
        • misiaczyca1 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 08:24
          nie. nie Baśka.
          do mojego slubu sporo czasu.bede mierzyc.oczywiscie.
          mam wzór i jego własnie chce.
          misiaczyca.weddingchannel.com.pl/
    • anulka80 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 08:15
      Witamsmile
      a ja od razu za pierwszym razem zamowilam kieckesmile przymierzalam kilka i od
      razu w drugiej ktora ubralam czulam sie najlepiejsmile
      powodzeniasmile
    • ewaes Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 09:24
      W każdym salonie poproś panie żeby Ci zapisały modele i producentów w
      kolejności w jakiej mierzyłaś z jakimiś szczegółami, które są charakterystyczne
      np. odkryte plecy, długi rękaw, koronkowa i z cenami.
      Ja miałam z każdego sklepu taką karteczkę i potem część sukienek znalazłam w
      necie, część pamietałam, część miałam na ulotkach ze sklepów lub w gazetach.
      • misiaczyca1 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 09:29
        to teraz pytanie z innej " beczki" .
        ile przymierzacie srednio sukienke zanim wybierzecie ta jedna.
        ja dotad przymierzyłam jedna i to nie dopiełam sie bo pani nie miał wiekszego
        rozmiaru niz 38.
        potem to juz wiedziałam ze ta nie ,tylko ta co mam w głowie.
        nie przymierze wiecej niz 3.
        • mojave Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 10:18
          a u mnie bylo tak - mialam swoja wizje sukienki. Nie usmiechało mi się lażenie
          po salonach i przymierzanie miliona sukienek, z ktorych potem większości bym
          pewnie nie zapamietała. Ale w końcu wzielamdzień urlopu iwybrałysmysie z mama
          na rajd po salonach, weszlsmy do pierwszego - na manekinie zobaczyłam suknię -
          przymierzam zdecydowalam, wybralam jeszcze 5 innych i zaczęło sie
          mierzenie,pierwsza przymierzylam ta, którą pierwszą wybralam i... objawienie!
          rewelacja, jakby dla mnie projektowana. Przmierzylam jeszcze pozostałe ale
          żadna juz mi sie tak niepodobala. Zreszta moje zdanie potwierdzila mama,
          sprzedawczyni i spontanicznie zebrana publiczność złozona z innych klientekwink)
          tak więc suknia wybrana, wymiary zdjęte i sie już szyje bo oczywiście ta z
          salonu byla za duża( mam o tyle nietypową sylwetke, że mam bardzo wąska talię).
          Powiem wam jeszcze na koiec, że wybrana przeze mnie suknia bardzo odbiega od
          mojej pierwotnej wizjiismile
          • twitti Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 10:22
            ja dzis pierwszy raz ide, ale glowny cel to zobaczyc moja wymarzona suknie,
            ktora juz podobna tylko jedna wisi.. jesli nie ona, to sobie poprzymierzam inne
            bo jeszcze nie bylam w salonie z sukniamismile to moj pierwszy razsmile
          • lumja talia 23.03.06, 08:13
            mojave napisała:

            > mam o tyle nietypową sylwetke, że mam bardzo wąska talię).

            Tez bym chciala byc taka nietypowasmile
            • mojave Re: talia 23.03.06, 09:21
              nie narzekam, żeby nie byłowink tylko zawsze wszystko mam za luźne
        • bacha1979 Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 10:42
          Ja w pierwszym przmierzyłam chyba 4, w drugim ze 4(alle 1 to bedzie chyba ta).
          Ostatnio byłam z koleżanką w nowym salonie i 8 jak nic przymierzyłam, ale
          niestety w niczym ie czułam sie dobrze.
          Acha, sukienka jest całkkiem inna niz moje typy ze zdjęc. Miał być z gorsetem ,
          bedzie najparwdopodbniej jednoczęsciowa...
          • bkn Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 22.03.06, 23:00
            To tak jak ja - na mur beton miał być gorset, sznurowany z tyłu. A wygląda na
            to, że będzie całość... ale tak to już chyba bywa - to co sobie wymarzyłam
            nijak się ma do tego, w czym mi dobrze sad
    • iwonekb Dwa dni PO... 22.03.06, 18:30
      Oki, troche już ochłonęłam. Ślub mam w sierpniu, ale sukienkę chciałabym
      zamówić jeszcze w kwietniu. Teraz kilka dni jeszcze poodpoczywam i w
      poniedziałek przymierzania druga runda smile

      Do Bachy: też wierzę w to, że jak tylko założe na siebie TĘ sukienkę to od razu
      będę wiedziała, że to właśnie TA, a nie żadna inna smile śmieszne jest to, że
      oglądając zdjęcia w internecie byłam 100 procent pewna, że tą jedyną będzie
      diagonal 310 - po przymiarce już nie jestem pewna...

      buziaki
      • lumja Re: Dwa dni PO... 23.03.06, 08:15
        nie ma co mierzyc za wielu sukien, wiem po sobie, i wiecej mierzysz tym mniej
        wieszwink
        ja raczej zdecyduje sie na suknie San Patrick, ktora mierzyłam jako jedną z
        pierwszych.
        • andrzejkowo Re: Dwa dni PO... 23.03.06, 08:25
          Różnie ot bywa. Ja po pierwszej rundzie po salonach miałam mętlik w głowie
          mimo, że wydawało mi się że mam swój typ. Byłam prawie zdecydowana. Chodziło
          właśnie o to prawie. Potem kolejna rnda żeby się utwierdzić w przekonaniu że to
          ta. Potem stwierdziłam, że właściwie za mało mierzyłam (a przymierzyłam około
          10) i zdecydowałam sie na trzecią rundkę. Na początku załamka - po prostu
          mętlik totalny. I właśnie wtedy zakładając ostatnią sukienkę w ostatnim salonie
          nim ją z siebie zdjęłam - powiedziałam "zamawiam". I to było właśnie to. Czułam
          się w niej jak w drugiej skórze. Po prostu wiedziałam, że ta i żadna inna.
          Myślę że jak ze wszystkim to bardzo indywidualna sprawa ile mierzyć ile szukać.
          Mnie co innego podobało się w internecie, co innego po pierwszych przymiarkach
          i co innego zamówiłam.
          Pozdrawiam i życzę owocnych przymiarek. smile
          • bacha1979 Re: Dwa dni PO... 23.03.06, 08:27
            Właśnie to się chyba czuje, tak jak z TYM jedynym (ukochanym) tak i z TĄ
            sukienką.
            • twitti Re: Dwa dni PO... 23.03.06, 08:41
              ja po jednej przymiarce wiem ze tylko jedna suknia mi sie podoba... i ciezko
              bedzie mi sobie ja wybic z glowy... juz nie chce szukac innychsmile
              • andrzejkowo Re: Dwa dni PO... 23.03.06, 08:43
                Szczęściara. Gratuluję. Gdybym ja zaczęła od ostatniego salonu....
                Pozdrawiam
                • twitti Re: Dwa dni PO... 23.03.06, 08:51
                  Pogratulujesz jak ja kupiesmile bo na razie mnie powalila suma ok. 2800sad w
                  planach mialam przeznaczona kwote ok. 2200.. ale teraz sie wahamsmile
                  • andrzejkowo Re: DO twitti.. 23.03.06, 09:13
                    UPS....
                    Sorry nie chcę zapeszyć. 600 zł różnicy to faktycznie sporo.
                    Ale i tak super, że szybko poczułaś, że to TA.
                    Pozdrawiam
                    • mojave Re: DO twitti.. 23.03.06, 09:25
                      te ceny...smile moj narzeczony śmieje się, że ja mam radar na te najwyższe, jak
                      wchodzę do sklepu i cos mi sie podoba to mozna byc pewnym , że będzie to
                      cholernie drogie. Podobnie było z suknią - okazalo się, że wybralam najdroższą
                      w saloniewink
                      • twitti Re: DO twitti.. 23.03.06, 09:28
                        osmile to tak jak ja wczorajsmile podobno ta byla wlasnie najdrozsza! moze po prostu
                        to co najdrozsze to najladniejszesmile
    • aldialdi Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 23.03.06, 09:34
      Nie ma takich doświadczeń, bo moja to była 3 sukienka którą przymierzyłam,
      żadna inna już w grę nie wchodziła. Chodziłam potem jeszcze po salonach,
      oglądałam kiecki w necie - nie ruszało mnie to już. Miałam swoją wymarzoną.
      • twitti Re: Pierwsze przymierzanie-mętlik w głowie 23.03.06, 09:42
        ja tez boje sie ze tak samo bedzie, ze juz na rzadne nie spojrze tak jak na ta!
        juz chyba sie nastawilam na tasmile
Pełna wersja