29 kwietnia 2006 - godzina 15 :)

28.03.06, 13:53
dziewczyny, od jutra jeszcze tylko miesiac smile)))
ale ten czas leci!
jak przygotowania?

do azanna:
no jakos nie skojarzyłam, ze jestesmy z tego samego dnia, bo nasz poprzedni
watek troche "umarł"
jak przygotowania?

ja własnie dzis jade na przymiarke mojej sukni.
siedze jak na szpilkach i juz nie moge sie doczekac
smile
    • azanna Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 28.03.06, 15:24
      Wczoraj kupiliśmy garnitur (nareszcie!) i podpisaliśmy umowę na kamerę (już
      byłam przekonana, że nam się to nie uda), więc jestem bardzo zadowolona.

      Na pierwszej przymiarce sukienki już byłam, spódnica za szeroka, a gorset za
      wąski (i to sporo). Nie wiem jak oni szyją te sukienki. Zamawiałam w salonie
      firmowym Agnes, więc wydawałoby się, że wszystko powinno być OK. Moja koleżanka
      to fajnie podsumowała - "Czyli masz mniejszy obwód w pasie i większy w biuście?
      To super!". No niestety nie jest to prawdą. Na kolejną przymiarkę idę w piątek.
      Czekam na buty, bo zamówiłam w internecie i były za małe. Wymieniam je teraz na
      większe.

      Co jeszcze? Zamówić ciasta, alkohol, napoje i kwiaty. Zastanawiamy się jak to
      rozplanować z napojami - chodzi głównie o gazowane - czy np. Coca-Coli powinno
      być więcej niż innych?

      A jak u Was? Jeszcze jakieś rzeczy zostały do załatwienia?
      • ewcia1980 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 28.03.06, 20:40
        witaj smile
        bardzo sie ciesze, ze sie do mnie odezwałas smile

        no to w skrócie co ja mam pozałatwiane:
        - kamera zamówiona juz dawno, tylko od miesiaca wybieram zdjecia do czołowki,
        bo ja bez watpienia chce miec pamiatke ze slubu w postaci takiego własnie filmu.

        - alkohol kupiony jeszcze w grudniu, stoi na stryszku i czeka

        - my garnitur kupilismy w sobote, wiec tez praktycznie niedawno smile
        (jaki kolor garnituru bedzie miał twój meżczyzna i czy zdecydował sie na
        kamizelke??)

        - dzis dopiero byłam u pierwszej spowiedzi przedslubnej, mimo, ze na zapowiedzi
        dalismy juz miesiac temu ale jakos wczesniej ciezko było mi sie zebrac

        - wczoraj zamówiłam tort. jak wyliczono mi ile musze zapłacic za taki torcik to
        dosłownie zbladłam sad

        do załatwienia w najblizszym czasie:
        - podobnie jak ty napoje (u nas bedzie tak, ze liczymy po 3l napoii na głowe, z
        tego 50% beda to soki, 20% woda minaeralna a 30% rózne napoje gazowane - coca
        cola, tonic, sprite i fanta a z tych napoj gazowanych 50% bedzie to własnie
        coca cola)

        - zamówic kwiaty: wiazanke i dekoracje samochodu, bo koscioła nie ozdabiamy

        - pozbierac potwierdzenia od gosci
        (prosiliscie swoich gosci o potwierdzenie przybycia? a jeżeli tak to do kiedy
        daliscie czas na odpowiedz??)

        no i tyle smile)

        a co do dzisiejszej przymiarki ............
        ale numer, kiecka okazała sie za mała smile
        normalnie szok
        fakt, ze jak ja zamawiałam w styczniu to akurat był to okres gdzie mocno
        schudłam. nie zauwazyłam jednak, ze pani zdejmujac ze mnie miare wpisała, ze w
        pasie mam 66cm, a takie wymiary to ja miałam 7 lat temu. od dłuższego czasu mam
        70-71cm, wiec jest to róznica.
        gorset równiez jakis przymaławy zrobili, mimo ze moje obecna wymiary zgadzaja
        sie z tym co było zapisane w zeszycie jak pani zdejmowała ze mnie miare.
        ja tez nie wiem jak oni szyja te sukienki smile))
        bolerko szyli juz na miejscu (w salonie gdzie zamawiałam suknie) i też
        przykuse smile chcieli zaoszczedzic na materiale, bo uszyli mocno krótkie i
        wyszli jak Zabłocki na mydle, bo beda musieli uszyc mi nowe smile)

        a najlepsze jest to, ze jestem w 9 tygodniu ciazy, wiec przez najbliższy
        miesiac mozliwe, ze jeszcze odrobinke przytyje.
        ale pani zapewniała, ze wszystko tak dopasuja, ze bedzie idealnie.
        nastepna przymiarke mam dopiero 18.04. ale to dobrze, bo jeszcze wtedy bedzie
        czas na poprawki jesli nadal cos nie bedzie pasowało.

        dzis równiez wybrałam dodatki.
        kurcze szkoda, ze ten fajny okres przygotowan przedslubnych juz sie konczy.
        prawie wszystko pozałatwiane, wszystko pokupione i teraz nudy smile))
        no ale ciesze sie, ze tan najwspanialszy dzien juz tuz tuz smile)

        mam jeszcze dwa pytania:
        - czemu wybraliscie akurat ten termin??
        - czy planujecie jakas podróż poslubna?

        pozdrawiam i do usłyszenia.
        Ewelina
    • kaftanek Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 28.03.06, 21:09
      i ja rowniez zaliczam sie do grona mowiacych TAK 29 kwietniasmile przygotowania
      nadal w toku (juz od trzech miesiecy;D) i mam nadzieje ze zdazymy, nie ma
      innej mozliwosci!
      • ewcia1980 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 28.03.06, 21:12
        kaftanek napisała:
        > i ja rowniez zaliczam sie do grona mowiacych TAK 29 kwietniasmile przygotowania
        > nadal w toku (juz od trzech miesiecy;D) i mam nadzieje ze zdazymy, nie ma
        > innej mozliwosci!

        witaj, witaj smile
        od jutra to juz tylko miesiaca, uwierzysz???? smile)
        jak miałabys chec to napisz co jeszcze zostało Ci do załatwienia a co juz masz
        gotowe.
        pozdrawiam
        • madzix88 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 29.03.06, 07:45
          No i od dziś równy miesiącsmile Garnitur kupiony już dawno, kiecka też, tylko do przymiarki na poprawki muszę pojechac. Kamerzysty u nas nie ma, fotograf załatwiony.
          Zostało jescze ciasto, napoje, wódka i spowiedź.
          Pozdrawiam Was cieplutko


          Rzadko się odzywam ale jestem tu...


          ps. Azanna, czy mnie pamięć nie myli? Ty jesteś z Tych?
    • azanna Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 29.03.06, 10:28
      Witam w tym pięknym dniu (pogoda niezbyt piękna, ale cudowne jest to, że teraz
      czas do ślubu będziemy mierzyć w tygodniach lub dniach a już nie w miesiącach).

      U nas pierwotny termin to był 5 sierpnia tego roku, ale jesienią nagle zdaliśmy
      sobie sprawę, że to jeszcze tak straszliwie daleko i postanowiliśmy
      przyspieszyć sprawę. Pierwszą opcją było Boże Narodzenie, ale po przemyśleniu
      doszło do nas, że obydwoje jesteśmy zbyt wielkimi zmazluchami na ten termin. No
      to została wiosna - i tu termin został wybrany ze względu na długi weekend -
      przecież w długi weekend mój luby nie może mieć zajęć na uczelni! No i okazało
      się, że jednak może mieć zajęcia. Przedwczoraj nawet się zastanawiał czy nie
      pójśc na pierwsze w sobotę - wyobrażacie sobie?smile

      Jedziemy w mini podróż poślubną - na 4 dni do Pragi. Jakieś bardziej egzotyczne
      wakacje planujemy jesienią, jak już spłacimy wesele.

      Gościom daliśmy czas do 2 kwietnia na potwierdzenia, ale ponieważ zaprosiliśmy
      niewiele osób (47) to w przypadku większości już wiemy czy przyjdą czy nie.

      Co do tych sukienek to widocznie liczą, że wszystkie Panny Młode ostro się
      odchudzają przed ślubemsmile No, ale są wyjątki i my do nich należymy.

      My jeszcze u spowiedzi nie byliśmy (od czasu zapowiedzi byłam już, ale nie
      dawałam kartki do podpisania, więc to nie była "spowiedź przedślubna"). Wolę
      iśc bliżej Wielkanocy, a później przed samym ślubem.

      Nie, nie jestem z Tychów (Tych), ale faktycznie z Gónego Śląska.

      Ewelina - ile płacisz za tort? Właśnie mnie to czeka i zastanawiam się czy
      przeżyję mały szok czy dużysmile)
    • sani14 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 29.03.06, 10:28
      to ja też się dołączę 29 kwietnia 2006 godz 16smile
      od dziś równy miesiąc a zostało jeszcze tyle spraw:
      -sukienka szyta u krawcowej ma być gotowa w sobotęsmile
      -do kupienia buty i wszystko dla pana młodego (twierdzi że jeszcze dużo czasu)
      -ciasto, kwiaty, alkohol i napoje do kupienia
      -nadal nie wiem którym samochodem pojedziemy bo za duży wybór wśród znajomych
      -na finiszu są negocjacje menu
      a do spowiedzi musimy iść tylko w piątek przed ślubemsmile
      ach i jeszcze nie wiem jaką mam mieć fryzurę

      znacie jakieś prognozy pogody na ten dzień?
      • azanna Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 29.03.06, 10:35
        Na prognozy zdecydowanie za wcześnie. Ale myślę, że warto się modlić w tej
        intencjismile

        A jeszcze wracając do garnituru to na razie nie kupiliśmy osobno kamizelki
        (garnitur ma swoją kamizelkę), ale chcę na to namówić narzeczonego.
        • ewcia1980 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 29.03.06, 15:10
          witajcie kobietki smile

          Ja dzis mam troche gorszy nastrój i ogólnie jestem na NIE.
          w tej chwili nic mi sie juz nie podoba: ani sukna, która wybrała, ani koczek na
          który sie zdecydowałam ani samochód ktorym jedziemy do slubu sad
          miałam dzis isc wybrac wiazanke slubna ale doszłam do wnoisku, ze przy takim
          humorku jak dzis lepiej to jeszcze odłozyc.

          co to tortu, to ja bede płaciła 35 zł za kilogram. ale u mnie bedzie ok 200
          osób wiec trzeba liczyc 20 kg a to jest 700 zł!!!!

          co do pogody, to ja jestem dobrej mysli smile
          limit zimna i deszczu wyczerpał sie i napewno bedziemy miały cudna pogode.

          pozdrawiam i czekam na dalsze informacje z przygotowac.
          Ewelina
          • azanna Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 30.03.06, 14:26
            A dziś jak nastrój? Ja taki satn przechodziłam jakiś czas temu, że nic mi się
            nie podobało. Teraz za to jestem dobrej myśli i wierzę, że wszystko wyjdzie
            cudownie.
            • ewcia1980 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 30.03.06, 15:03
              dzis nastrój o niebo lepszy smile
              własnie umówiłam sie do fryzjerki na czesanie jeszcze jednego koka próbnego.
              ostatni nie był zły ale fryzjerka wpieła mi we włosy ponad 100 wsuwek wiec po 5
              godzinach głowa bolała mnie strasznie.
              ja mam dosc geste włosy, srednej długosci, koka czesałam juz wiele razy ale
              maksymalnie wpinano mi 50-60 wsuwek a nie dwa razy tyle.
              poza tym chybe zdecyduje sie na opaske a'la diadem wiec poprzedni kok odpada.

              poza tym dzis podpisalismy umowe z PKS-em, gdzie wynajmujemy autobusy, wiec mam
              juz pewnosc, ze goscie dojada smile))

              ciesze sie bardzo, ze Ty jestes w lepszym nastroju niz ja ale mysle, ze to po
              prostu coraz wiekszy stres, bo wkoncu 29.04 to juz tak niedługo smile

              pozdrawiam
              • gohaa1 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 30.03.06, 15:11
                hej dziewczyny :o)
                mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego gronka? :o)

                ja, tzn MY, tez tego dnia ;o)
                u nas jeszcze trzeba:
                - garnitur
                - suknia (konczy sie szyc)
                - kwiaty
                - szczegoly w hotelu dla gosci
                - szczegoly w restauracji
                - dopelnienie formalnosci zwiazanych z protokolem przedslubnym (musimy doniesc
                troche rzeczy:o)
                - spotkanie z ksiedzem w sprawie ustalen co do samej ceremonii slubnej
                - moje probne czesanie i makeup (tuz przed swietami)
                - drobne zakupy

                wiec, jak widzicie, chyba "w malinach" jestemy.... :o)
                ale nastroj - choc Tyyle nerwow - dopisuje :o)) to chyba przez ta sliczna
                pogode tak :o)

                pozdrowionka dla WAS!!
                • azanna Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 30.03.06, 15:39
                  Wcale nie jesteś w lesie, bo to co wymieniłaś to wcale nie jest dużo. Myślę, że
                  my mamy dużo więcej do dogrania. Ale w końcu to jeszcze 4 tygodnie, więc coś
                  trzeba robić, a myślę, że przed ślubem powinnam coś robić, bo inaczej będę
                  siedziała i się stresowała. A po co?
    • sani14 Re: 29 kwietnia 2006 - godzina 15 :) 30.03.06, 15:54
      dobrze że Wy też jeszcze macie tyle do załatwienia bo myślałam że tylko ja się
      jakoś nie przejmuję za bardzo (czytałam już że niktóre to już na sierpień
      wszystko mają)
      jutro mam wolne to może coś uda mi się załatwić
      a w sobotę ostatnia przymiarka u krawcowejsmile
Pełna wersja