kulac
29.03.06, 14:14
jak wracam do domu. Moje starsza o 5lat siostra próbowała od dłuższego czasu
wybić mi z głowy ślub. Bynajmniej nie dlatego, że coś było nie tak z moim
Narzeczonym. Chodziło jej o to, że ona lat 26 boi się ślubu i dorosłego życia
(chociaż i tak po ślubie nadal będzie mieszkać z rodzicami) i nie chciała
żebym jej obciachu narobiła, ze ja młodsza juz dojrzałam do tej decyzji. W
końcu kiedy zauważyła, że zdania nie zmienię, postawnowiła na szybkiego swój
ślub zoorganizować, chociaż wcześniej nic nie planowała. Jakby to miało
znaczenie kto pierwszy. Myślałam ,że tutaj na forum będą kobiety, które nie
będą komentowały czyjegoś wieku i nie starały się decydować za kogoś. Jednak
się chyba myliłam

Bo nikt nie chce zrozumieć, że można mieć 21lat i być
dojrzałym a mozna mieć 26 i "trzymać się maminej spódnicy"